19.04.24, 23:03
Kupiłam dziś parówki. Przyniosłam je do domu i ... spojrzalam na datę ważności... do jutra.
Wkurzyłam się. Niby nic takiego, sprzedawca nie ma obowiązku informowania a ja powinnam zapytac o date.
Po prostu nienawidzę wyrzucać jedzenia uncertain ( dzisiaj dzieci nie mialy ochote na parowki a czy jutro beda mialy to duza niewiadoma a ja nie jadam parówek)
Obserwuj wątek
    • bromba11 Re: Parówki 19.04.24, 23:24
      Tak, jutro w ich miejscu będzie blob zabójca.
    • berdebul Re: Parówki 19.04.24, 23:29
      Możesz zamrozić, jeżeli nie sprawdziłaś daty przy zakupie.
      • babcia47 Re: Parówki 19.04.24, 23:45
        Tez to mialam napisać. A pozatym czas wyrobić sobie taki odruch skoro nie autorka wątku nie lubi wyrzucać jedzenia
    • chococaffe Re: Parówki 20.04.24, 09:37
      Pierwsza zasada zakupów: czytać skład i datę przydatności do spożycia.

      • eliszka25 Re: Parówki 20.04.24, 09:40
        Ja czytam, a czasem i tak mi się pofika albo mam zaćmienie, ale akurat parówki, to żaden problem. Wystarczy włożyć do zamrażalnika .
        • chococaffe Re: Parówki 20.04.24, 09:47
          ba, ja czasami też nie spojrzę, ale biorę na klatę
      • memphis90 Re: Parówki 20.04.24, 11:18
        Ja myślę, że pierwsza zasada to kupować to, na co rodzina ma ochotę… Po co kupować parówki, których nikt nie chce zjeść ani dziś, ani jutro, ani w ogóle nie wiadomo kiedy…?
        • chococaffe Re: Parówki 20.04.24, 13:29
          wiesz, dzieci miewają zmienne poglady na to co chcą zjeść następnego dnia
          • panna.nasturcja Re: Parówki 20.04.24, 13:31
            Dlatego warto je uczyć, że jedzenia się nie marnuje u jeśli ogólnie daną rzecz lubią i jadają to nie ma powodu b6 wyrzucać, bo akurat dziś wolą coś innego.
            • turbinkamalinka Re: Parówki 20.04.24, 14:06
              panna.nasturcja napisała:

              > Dlatego warto je uczyć, że jedzenia się nie marnuje u jeśli ogólnie daną rzecz
              > lubią i jadają to nie ma powodu b6 wyrzucać, bo akurat dziś wolą coś innego.

              U mnie jest dowolność co śniadań, nie ma problemu aby każdy zjadł coś innego. Ale tak jak w tym przypadku śniadanie byłoby narzucone.
            • chococaffe Re: Parówki 20.04.24, 14:14
              Ale kto mówi o wyrzucaniu? Można kupować z odpowiednią datą, można mrozić itd
              • memphis90 Re: Parówki 20.04.24, 14:23
                Autorka wątku mówi o wyrzucaniu.
              • panna.nasturcja Re: Parówki 20.04.24, 14:38
                Autorka.
                • chococaffe Re: Parówki 20.04.24, 15:22
                  że nienawidzi. Wnioskuję, że nie wyrzuci skoro nienawidzi
                  • panna.nasturcja Re: Parówki 21.04.24, 14:07
                    Ja wnioskuję odwrotnie. Jej wpis świadczy dokładnie o tym, że nie lubi wyrzucać a właśnie to „musi” zrobić, bo inna opcja nie przyszła jej do głowy. Przecież gdyby chciała zamrozić to w ogóle nie pisałaby o wyzucaniu.
          • memphis90 Re: Parówki 20.04.24, 14:22
            „Poglądy” mogą sobie mieć, jak będą zarabiać i będzie je stać na to, żeby wywalać niezjedzone jedzenie do kubła, bo im się „zmieniło” z dnia na dzień. Póki ja płacę za zakupy spożywcze to oczekuję, że jak proszą o jogurt gruszkowy, to ten jogurt zjedzą, a nie, że im się „poglądy zmienią”, a jogurt wyląduje w śmieciach.
            • chococaffe Re: Parówki 20.04.24, 15:23
              ale to o czym piszesz nie wynika z postu głownego, tzn, nie było tak, że dzieci poprosiły a potem odmówiły zjedzenia
              • memphis90 Re: Parówki 21.04.24, 09:53
                Stad moja pierwsza, wyjściowa wypowiedz - która Ty skomentowałas („ dzieci miewają zmienne poglady na to co chcą zjeść następnego dnia „) - by kupować to, na co rodzina ma ochotę…. 🤔
        • eliszka25 Re: Parówki 20.04.24, 15:00
          Moja rodzina lubi parówki, w sumie głównie jeden rodzaj z jednego sklepu. Jak akurat jestem i widzę, że są w promocji, to kupuję większą ilość bez zastanawiania się, czy będą chcieli zjeść dziś czy jutro. Jeśli zjedzą, to dobrze, a jak nie, to wrzucam do zamrażarki i mam zapas na „czarną godzinę”. Dlatego w ogóle nie rozumiem problemu autorki wątku.
          • princesswhitewolf Re: Parówki 21.04.24, 10:54
            Eliszka a ty w Szwajcarii nie mieszkasz? Tam sa tez parówki?( Pomijajac jakied polskie sklepy)
            • szarmszejk123 Re: Parówki 21.04.24, 14:11
              ??
              Princess znów w humorze do żartów.
              • panna.nasturcja Re: Parówki 21.04.24, 14:21
                Nie, to „wiedza o świecie” wink
                • szarmszejk123 Re: Parówki 21.04.24, 14:23
                  Szwajcaria jakiś trzeci świat w głowie Princess, że parówek tam nie powinno być?
                  Czy odwrotnie - tak Eco i świadomy kraj, że ich nie sprzedaje?
                  • princesswhitewolf Re: Parówki 21.04.24, 15:16
                    >Szwajcaria jakiś trzeci świat w głowie Princess, że parówek tam nie powinno być?
                    Czy odwrotnie - tak Eco i świadomy kraj, że ich nie sprzedaje?

                    Szarmszejk dlaczego zakladasz ze w kazdym kraju jest ta sama zywnosc?
                    Parowki nie sa czyms jak maka i mleko by byly wszedzie.

                    Dopiero tu na tym forum sie dowiedzialam ze frankfurterki to parowki ( nie jadam miesa). Sa tu w wiekszych sklepach, sa sprowadzane z Niemiec.

                    Ale to nie jest tak, ze masz od koloru do wyboru parowek w kazdym sklepie jak w Polsce albo polskim sklepie.
                    To chyba normalne ze w roznych krajach rozni sie to co jest chętniej spozywane?

                    We Francji masz cale aleje wina i nabialu wszelakiego, duzo wiecej niz w jakimkolwiek kraju, w Hiszpanii masz duzo wiecej w dziale miesnym ktory ma rzedy i rzedy wiszacych nog i samo chorizo to cala alejka.
                    W Uk crisps to cala aleja od koloru do wyboru i piwa duzo wiecej niz w Hiszp i Francji.
                    Co kraj to obyczaj
                    • princesswhitewolf Re: Parówki 21.04.24, 15:18
                      Poprawie sie. Swieze mleko tez nie jsst norma. W Hiszp w supermarkecid jest jeden rodzaj mleka i wieczorem juz bylo tylko " UcHaTe". Zas w UK cala aleja o kazdej dnia i nocy bo do herbaty i kawy uzywaja litrami.
                    • szarmszejk123 Re: Parówki 21.04.24, 15:35
                      Bardzo, bardzo by mnie zdziwiło, gdyby akurat Szwajcaria była krajem wolnym od parówek.
                      Tak bardzo, że równie bardzo dziwi mnie twoje pytanie.
                      Parówki są nawet w Korei.
                      • szarmszejk123 Re: Parówki 21.04.24, 15:47
                        A jeśli chodzi o dostępność, to w jukeju parówki są w każdym markecie, albo pod nazwą "frankfurters" albo "hot-dog".
                        • panna.nasturcja Re: Parówki 21.04.24, 15:54
                          A nabiał i wino jest w Europie wszędzie, nie tylko we Francji i nie trzeba nawet być turystą by to wiedzieć.
                          • princesswhitewolf Re: Parówki 21.04.24, 17:16
                            >A nabiał i wino jest w Europie wszędzie, nie tylko we Francji i nie trzeba nawet być turystą by to wiedzieć.

                            A trudnosc w zrozumieniu co napisalam to chyba nasturcjowa przywara. Przeliteruje: nie pisalam o tym ze nie ma. Zrozumialas? Nie? To zrozum. Pisalam o ILOSCI i wyborze. Kazdy kretyn ktory idzie do supermarketpw w roznych krajach widzi ta roznice w ilosci i wyborze konkretnych rzeczy miedzy krajami. No ale aby to zrozumiec trzeba a. Przeczytac ze zrozumieniem b. W ogole wyjezdzac i chodzic tam do supermarketow

                            Tak wiem nie zrozumiesz

                            I przestan za mna lazic
                            • panna.nasturcja Re: Parówki 21.04.24, 17:54
                              Nie, na urlopach w ogóle nie trzeba chodzić do supermarketów. Współczuję sposobu spędzania wakacji.
                              Powiem więcej: bez urlopów takoż nie trzeba, można kupować żywność lepszej jakości.
                              A i tak można wiedzieć, że wino, nabiał i parówki kupisz w każdym kraju Europy.
                              • princesswhitewolf Re: Parówki 21.04.24, 18:45
                                >Nie, na urlopach w ogóle nie trzeba chodzić do supermarketów. Współczuję sposobu spędzania wakacji.

                                Dla mnie francuskie i włoskie supermarkety to rewelacja. Raz na kwartal samochodem jedziemy do Calais i robie zakupy.

                                >A i tak można wiedzieć, że wino, nabiał i parówki kupisz w każdym kraju Europy.

                                Wszystko kupisz w kazdym kraju. Ale nie znaczy ze wybor jest taki sam. Parowki w brytyjskim sklepie to tylko te frankfurterki z tyćh parowek Trzeba chyba byc zupelnie bez doswiadczen jako turysta by miec przekonanie ze oferta sklepow w Polsce to jest identyczna jak w kazdym innym sklepie swiata
                                • panna.nasturcja Re: Parówki 21.04.24, 18:49
                                  Piszesz nieprawdę. Maszkaron ci pokazała ofertę tesco w UK, jest tam mnóstwo parówek (nie frankfurterek, parówek), także berliniki.
                                  Nikt poza tobą nie twierdzi, że oferta sklepów jest identyczna na całym świecie, więc odpuść chochoła.
                                • eliszka25 Re: Parówki 21.04.24, 23:29
                                  Nikt tu nie twierdzi, że we wszystkich sklepach świata oferta jest taka sama. Po prostu nie jesteś jedyną osobą, która kiedykolwiek była w UK i odwiedziła tamtejsze sklepy. Nawet masz link z ofertą Tesco, w której wyraźnie widać, że można u was kupić również parówki i ich oferta absolutnie nie ogranicza się tylko i wyłącznie do frankfurterek.

                                  Ja rozumiem, że mogłaś nie wiedzieć, bo nigdy nie kupujesz. Wystarczyło po prostu napisać coś w rodzaju „ok, nie kupuję i nie wiedziałam”. Natomiast upieranie się, że absolutnie w całym UK parówki można dostać tylko i wyłącznie w polskich sklepach, bo Brytyjczycy parówek nie znają jest co najmniej zabawne, delikatnie mówiąc.
                        • princesswhitewolf Re: Parówki 21.04.24, 17:11
                          >albo pod nazwą "frankfurters" albo "hot-dog".

                          Wow... A ja sie dowiedzialam w tym watku ze sera gouda leedamer czy jalsberg w kazdym prawie spozywczym w UK( dziwo niebywale) nie ma a ty tu o takich eksportach z Niemiec i USA opowiadasz

                          Hot dog i frankfurterki to nie jest wyrob typowo brytyjski tak gwoli info


                          Princesswhitewolf napisala:

                          Dopiero tu na tym forum sie dowiedzialam ze frankfurterki to parowki ( nie jadam miesa). Sa tu w wiekszych sklepach, sa sprowadzane z Niemiec.
                • princesswhitewolf Re: Parówki 21.04.24, 15:10
                  >Nie, to „wiedza o świecie”

                  Pierwsze co turysta robi w Szwajcarii to sprawdza czy sa parowki. Moze dla Ciebie nastka wiedza o parowkach jest podstawowa rzecza ale dla mnie, wegetarianki od '91 - nie
                  • panna.nasturcja Re: Parówki 21.04.24, 15:55
                    Więc się nie mądrzyj na temat, o którym nie masz pojęcia. Po prostu.
                    • princesswhitewolf [...] 21.04.24, 17:12
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • princesswhitewolf Re: Parówki 21.04.24, 18:49
                      Chyba jednak cie zablokuje, bo kolezanki cie chronia
            • eliszka25 Re: Parówki 21.04.24, 16:04
              princesswhitewolf napisała:

              > Eliszka a ty w Szwajcarii nie mieszkasz? Tam sa tez parówki?( Pomijajac jakied
              > polskie sklepy)

              W Szwajcarii nie ma polskich sklepów, bo jest tu mało Polaków. Za to w normalnych szwajcarskich sklepach można dostać różnego rodzaju parówki 🤷‍♀️
              • princesswhitewolf Re: Parówki 21.04.24, 17:13
                Zapewne kuchnia szwajcarska.ma wiele wspolnego z niemiecka bo to blisko a kuchnie sie przenikaja.
                • eliszka25 Re: Parówki 21.04.24, 17:24
                  Nie, Szwajcaria, to nie takie mniejsze Niemcy. Kuchnia też się różni, a wywodzi się głównie stąd, że był to kiedyś kraj biednych pasterzy, którzy jedli to, co sami zebrali, wyprodukowali i zdołali przechować. Stąd np. wzięło się fondue czy raclette, bo o tej porze roku zapasy były już bardzo skromne, a najwięcej było sera, który produkowali przez całe lato, więc jedli ten ser pod różnymi postaciami.

                  Wiele rzeczy pojawiło się wraz z napływem emigrantów, no ale trudno to nazwać kuchnią szwajcarską.
                  • princesswhitewolf Re: Parówki 21.04.24, 18:53
                    ale chyba sa podobienstwa do kuchni gorskiej czesci poludnia Niemiec? ( tak pytam z ciekawosci)

                    >Wiele rzeczy pojawiło się wraz z napływem emigrantów, no ale trudno to nazwać kuchnią szwajcarską.

                    no i o tej nie rozmawiamy bo w sumie to tak jak z franfurkterkami w UK. Emigranci do UK przywiezli chilli a curry stalo sie najpopularniejszym daniem ha ha.
                    • eliszka25 Re: Parówki 21.04.24, 19:15
                      W kuchni szwajcarskiej są wpływy kuchni francuskiej, północnych Włoch i niemieckie oczywiście też, ale nie powiedziałabym, że jest ona podobna do kuchni niemieckiej. Wpływy oczywiście są, ale wcale nie aż takie duże, jak by się mogło wydawać.
                      • princesswhitewolf Re: Parówki 21.04.24, 19:27
                        a to nie jest tak ze kazdy kanton ma nieco inna kuchnie i ten wloski ma wplyw pn Wloch a francuski beef beef a niemiecki te nieszczesne wursty?

                        ( upraszczam sobie)
                        • eliszka25 Re: Parówki 21.04.24, 23:22
                          Nie, nie jest. To się przenika, choć oczywiście część francusko- włosko- i niemieckojęzyczna różnią się od siebie. Natomiast parówki oraz różnego rodzaju kiełbaski parówkopodobne znajdziesz również we Włoszech i Francji. Na przykład do Choucroute-garnie, czyli dania z kiszonej kapusty przypominającego trochę polski bigos, Francuzi wrzucają też parówki.
                          • princesswhitewolf Re: Parówki 22.04.24, 01:40
                            Na zdjeciach wyglada mi to na gorskie kielbaski w
                            Choucroute-garnie i w opisie. Ale co tam ludzie zapewne wrzucaja rozne rzeczy
      • snajper55 Re: Parówki 20.04.24, 15:44
        chococaffe napisała:

        > Pierwsza zasada zakupów: czytać skład i datę przydatności do spożycia.

        Najpierw data. Często już składu nie ma sensu czytać.

        Ale i na inne rzeczy warto zwrócić uwagę. Ostatnio złapałem paczkę żółtego sera w plasterkach, a tam drobnym dukiem "Wyrób seropodobny".

        S.
        • memphis90 Re: Parówki 21.04.24, 09:57
          Myśle, ze nie takim znów drobnym, oznaczenia są jednak czytelne i widoczne….
          • kk345 Re: Parówki 21.04.24, 10:56
            Pasujesz snajperowi narrację
        • condesa1 Re: Parówki 21.04.24, 10:56
          "Najpierw data. Często już składu nie ma sensu czytać."
          I odwrotnie teżsmile
    • turbinkamalinka Re: Parówki 20.04.24, 10:06
      Ja z regóły kupuję kg. Obieram pakuję po 3 bo tyle zjada mój młody na raz i mrożę
    • la_felicja Re: Parówki 20.04.24, 12:12
      I myślisz, że naprawdę tak od razu będą posute?
    • mariola233 Re: Parówki 20.04.24, 12:14
      Zrób parówki w cieście drożdżowym, ciasto posmaruj ketchupem na to parówki zwinąć w rulonik i upiec, pycha
    • ayelen40 Re: Parówki 20.04.24, 12:17
      Odniosła bym. Sprzedawcy nie wolno sprzedawać towaru przeterminowanego bez podania tej informacji.
      • ayelen40 Re: Parówki 20.04.24, 12:18
        Partykuła bym oczywiście łącznie.
      • septembra Re: Parówki 20.04.24, 12:27
        Ale one nie były przeterminowane
      • turbinkamalinka Re: Parówki 20.04.24, 12:32
        ayelen40 napisała:

        > Odniosła bym. Sprzedawcy nie wolno sprzedawać towaru przeterminowanego bez poda
        > nia tej informacji.
        Przecież miały termin do następnego dnia. Wiele sklepów taki towar sprzedaje taniej ale nie musi tego robić
        • ayelen40 Re: Parówki 20.04.24, 13:21
          Aaa, no tak, wczoraj były jeszcze w terminie. No to zjadłabym dziś bądź jutro.
      • panna.nasturcja Re: Parówki 20.04.24, 12:42
        Toteż towar nie był przeterminowany.
        • ayelen40 Re: Parówki 20.04.24, 13:21
          Wczoraj faktycznie nie. Źle zrozumiałam.
    • gryzelda71 Re: Parówki 20.04.24, 12:23
      Jak to się ematka zmieniła.
      15lat temu przyznanie się do kupowania parówek to było samobójstwo. 😆
      • turbinkamalinka Re: Parówki 20.04.24, 12:33
        gryzelda71 napisała:

        > Jak to się ematka zmieniła.
        > 15lat temu przyznanie się do kupowania parówek to było samobójstwo. 😆

        Ja kupuję bo czasami lubię. Poza tym były świetne do nauki młodego jedzenia widelcem
      • mid.week Re: Parówki 21.04.24, 10:48
        Parówki tez sie zmienily przez te 15 lat smile
    • inez21 Re: Parówki 20.04.24, 12:55
      W żywności pakowanej jest tyle chemii że myślę że spokojnie tydzień po terminie można zjeść spokojnie🤣 tym bardziej jeśli będziemy je jeść ugotowane. Serio nigdy nie zdarzyło mi się wyrzucić produktu 1-2 dni po terminie. Zawsze sprawdzam organoleptycznie czy się nadaje. Wyrzucanie jedzenia w dniu upływu terminu to naprawdę problemy pierwszego świata 😪 jak dla mnie jedynym wyjątkiem są rzeczy spożywane zupełnie na surowo np tatar czy sushi
      • memphis90 Re: Parówki 20.04.24, 14:25
        Akurat produktu mięsnego to ja bym nie jadła po terminie…
        • snajper55 Re: Parówki 20.04.24, 15:50
          memphis90 napisała:

          > Akurat produktu mięsnego to ja bym nie jadła po terminie…

          Czy parówki to produkt mięsny?

          S.
          • septembra Re: Parówki 20.04.24, 18:11
            snajper55 napisał:

            > memphis90 napisała:
            >
            > > Akurat produktu mięsnego to ja bym nie jadła po terminie…
            >
            > Czy parówki to produkt mięsny?
            >
            > S.

            Nie, rosną na drzewach
        • default Re: Parówki 20.04.24, 17:34
          Parówek to też bym nie zjadła po terminie (zresztą w ogóle rzadko jadam), ale kiedyś zjedliśmy boczek wędzony w plastrach, przeterminowany ponad tydzień. Usmazylam go na chrupko, do posypania tortellini - zjedliśmy, smaczny był, żyjemy.
          • pseudo_stokrotka Re: Parówki 21.04.24, 09:20
            Tydzien? 😂
            Nie napiszę, ile razy jadłam przeterminowane produkty, bo mnie ematki zjedzą. Ale tydzień po dacie to u mnie jeszcze jest praktycznie "przed terminem" 😂
            • ayelen40 Re: Parówki 21.04.24, 09:21
              Mięso też?
              • pseudo_stokrotka Re: Parówki 21.04.24, 10:54
                Tak, mięso też.
                Kiedy byłam mała, jadłam praktycznie tylko mięso i wędliny "domowe", robione przez dziadków. Jak myślisz, czy one miały gdzieś napisaną datę ważności? Nie, po prostu przechowywalo się je odpowiednio i jadło, dopóki wyglądały i smakowały ok.
            • mid.week Re: Parówki 21.04.24, 10:51
              Ja też, date przydatnosci traktuje jak ogolny drogowskaz a decyzje ostateczna podejmuje nosem i okiem smile
        • inez21 Re: Parówki 21.04.24, 12:44
          Ale parówka nie jest produktem surowym po za tym z reguły je się ją po obrób e termicznej. I naprawdę wierzysz ze jak data na opakowaniu jest np do 20 kwietnia to automatycznie 21 po dotknięciu tej parówki zabije cie salmonella, cholera czy tyfus???🤣🤣🙈🙈
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Parówki 20.04.24, 13:10
      Skoro nie wiesz kiedy ktoś będzie chciał je zjeść, to je wrzuć do zamrażarki, będą mogły leżeć i pół roku, wyjmiesz, jak się komuś zachce parówek.
    • xxxeeez Re: Parówki 20.04.24, 13:24
      Czyli już ematki nie twierdzą, że ich dzieci nie znają smaku parówek?
      • princesswhitewolf Re: Parówki 21.04.24, 10:55
        No moje dziecko parowek nie jada. Sa dostepne tylko w polskich sklepach. Ale on w ogole nie chce miesa jesc
        • pseudo_stokrotka Re: Parówki 21.04.24, 11:00
          Oczywiście, że nie. Długo kupowałam psu do podawania tabletek, stąd wiem, że w każdym supermarkecie występują "frankfurters" Herta, wieprzowe i drobiowe. I to są jak najbardziej normalne parówki. Czasami też jadłam, jak jeszcze jadałam mieso.
          • pseudo_stokrotka Re: Parówki 21.04.24, 11:01
            Mam na myśli oczywiście angielskie sklepy.
            • princesswhitewolf Re: Parówki 21.04.24, 11:11
              Nie wiedzialam. Nie ineteresowal mnie temat i nie wnikalam. Ale ja jestem wegetarianka od '91 , stary kilka lat temu zdziczal i zrobil sie weganinem. Dziecku trzeba przemycac bo zadnego miesa poza sosem bolognese nie lubi. Babci cos czasem robie ale marudzi ze
              niedosolone bo ja oczywiscie nie probuje i na oko robie.

              A te psy to dlaczego akurat parowki? W innej kielbasie by nie zjadly? Kostce sera zoltego?
              • pseudo_stokrotka Re: Parówki 21.04.24, 11:22
                W angielskiej kiełbasie tabletki nie trzymały się za dobrze, bo jest za 'rzadka", a cheddar za kruchy, żeby coś w niego zawinąć. Parówki były tanie i łatwo dostępne i tabletki dobrze się w nich trzymały. Do tej pory ich używam w tym celu, jak mam tabletki do przemycenia. A co?
                • princesswhitewolf Re: Parówki 21.04.24, 11:32
                  Nic. Z ciekawosci pytam dlaczego akurat parowki. Solny wybor.

                  Ja uzywam do tego zoltego sera albo z polskiego sklepu albo lerdamer, gouda itp
                  • pseudo_stokrotka Re: Parówki 21.04.24, 11:36
                    Nie miałam żadnego sklepu polskiego w pobliżu, ani "europejskich" serów w kawałkach. W plasterki nie umiem zawijać...
                    • princesswhitewolf Re: Parówki 21.04.24, 15:08
                      Wolny wybor. Ale z ciekawosci gdzie ty mieszkasz ze nie ma europejskich serow nie w plasterkach?
                      • pseudo_stokrotka Re: Parówki 21.04.24, 16:03
                        Kurde, Princess, ty naprawdę pod kamieniem mieszkasz czy jak...?
                        Nie będę Ci konkretnie pisać gdzie mieszkałam w Uk, ale naprawdę są miejsca, gdzie do polskiego sklepu jest kilkanaście mil, a w supermarkecie jedyny ser żółty w kostce to cheddar albo red Leicester. Możesz uwierzyć na słowo albo nie, wolny wybór 🙈
                        Możesz też zrobić taki eksperyment poznawczy i wyjechać kiedyś poza swoją wioskę, najlepiej gdzieś na prowincję, i tam poszukać tego wszystkiego, co kupujesz u siebie.
                        • panna.nasturcja Re: Parówki 21.04.24, 16:40
                          To jest kwestia wyjścia poza myślenie „wszędzie jest tak, jak u mnie, ludzie robią tak, jak ja, mój sposób jest najlepszy”. Dla wielu osób trudny w praktyce, choć w teorii rozumieją, że ludzie mają róznie.
                          • princesswhitewolf Re: Parówki 21.04.24, 17:00
                            Nasturcja to jest kwestia wyjscia poza dowalanie sie kazdym watku jak tybto czynisz.

                            Trudno ci w praktyce zrozumiec ze ktos sie moze czasem o cos zapytac bo niekoniecznie tak jak ty ma przekonanie o nieomylnosci.
                        • princesswhitewolf Re: Parówki 21.04.24, 17:05
                          Stokrotko, mieszkam w kraju w ktorym w kazdej wsi czy wiosce sa odpowiedniki polskich Zabek i Dino itd.
                          Na wakacje glownie jezdzimy w UK : Walia i Anglia po najwiekszych wsiach. Sa takie gdzie nie ma zadnego sklepu oczywiscie bo sa male. Ale w kazdej sredniej i wiekszej sa Tesco express, Morisson, Co-op czy 7/11 i inne sieciowki. W kazdej jest chocby Gouda.

                          Twoj wybor czym karmisz psa mi nic do tego. Nic do tego w jakim miescie mieszkalas czy wsi. Ale prosze mi nie sciemniac ze nie ma zadnego sklepu w okolicy z Gouda, Leerdamer, Jalsberg itp gumowatymi erami bo to wierutna bzdura i nie rob ze mnie kretynki. A juz mowienie do mnie jakbym to na prowincji UK nie byla nigdy to bim bam boom. My mamy dom na wsi pod Dorkinng, w Walii i Kornwalii jestesmy co roku. Cala Anglie zjeździlismy. Gouda jest wszedzie
        • eliszka25 Re: Parówki 21.04.24, 16:08
          princesswhitewolf napisała:

          > No moje dziecko parowek nie jada. Sa dostepne tylko w polskich sklepach. Ale on
          > w ogole nie chce miesa jesc

          🤣🤣🤣
          • princesswhitewolf Re: Parówki 21.04.24, 17:07
            A co w tym smiesznego? Nie ma parowek gdzie indziej bo Tesco nie ma w swojej ofercie polskich produktow akurat parowek. A frankfurterki to nie parowki tylko frankfurterki. Podobne ale to nie to.

            Nie do wiary ze gdzies moze nie byc parowek... I ze kompotu nie ma 🤦🏼‍♀️😄
            • eliszka25 Re: Parówki 21.04.24, 17:28
              Sorry princess, ale byłam w UK kilka razy i wprawdzie nie kupowałam tam akurat parówek, ale w marketach one jak najbardziej są. Nie nazywają się po polsku „parówki”, ale nie znaczy to, że nimi nie są. Rozumiem, że chleba w UK też nie macie nigdzie indziej, jak tylko w polskich sklepach, bo tylko tam jest na nim napisane „chleb”?
              • princesswhitewolf Re: Parówki 21.04.24, 23:31
                eliszka rozmawiaj w takim stylu z sobie rownymi
                • eliszka25 Re: Parówki 21.04.24, 23:35
                  Wybacz princess, ale inaczej się do ciebie nie da, przynajmniej w tym wątku. Masz ileś tam linków z parówkami w brytyjskich sklepach i nadal twierdzisz, że parówek u was nie ma, albo skoro są w słoiku, to nie parówki 🤣🤣🤣
                  • mysiulek08 Re: Parówki 22.04.24, 00:04
                    bo to tak, jak w pamietnym watku nabialowych, prince z uoprem maniaka twierdzila, ze z jogurtu nie da sie zrobic twarozku 😃
                    • mysiulek08 Re: Parówki 22.04.24, 00:05
                      *uporem

                      i to co robilam to nie jest w zadnym wypadku bialy ser 😎
                      • eliszka25 Re: Parówki 22.04.24, 00:09
                        Bo ty już najwyraźniej sama nie wiesz, co robisz 😄
                    • princesswhitewolf Re: Parówki 22.04.24, 01:44
                      Bo z jogurtu sie robi serek jogurtowy. Streptococcus thermophilus, oraz Lactobacillus bulgaricus.
                      Zdziebko roznica w bakteriach, a twarog robi sie z bakterii Lactococcus lactis

                      Ale prosty czlowiek zapewne uzna ze to to samom to biale i to biale...wiec to "twarozek"

                      Ja tu nic nie mowie o ignorancji....nie ja😄😄
                      • mysiulek08 Re: Parówki 22.04.24, 01:51
                        nie mam juz ochoty na zbedne przepychanki z toba, szkoda zuzywac klawiature
                  • princesswhitewolf Re: Parówki 22.04.24, 01:36
                    >Wybacz princess, ale inaczej się do ciebie nie da, przynajmniej w tym wątku. Masz ileś tam linków z parówkami w brytyjskich sklepach i nadal twierdzisz, że parówek u was nie ma, albo skoro są w słoiku, to nie parówki 🤣🤣🤣

                    Wybacz ale no czlowiek z takim poziomem kultury jak ty nie moze 😂😂😂😂😂😂😂😂

                    Milo ci? Nie. Wiec nie dorównuj najgorszym na forum

            • szarmszejk123 Re: Parówki 21.04.24, 17:42
              Ja tam nie wiem, ale w ofercie Tesco widzę przynajmniej kilka produktów, które ewidentnie są parówkami 🤔
              www.tesco.com/groceries/en-GB/search?query=hot%20dogs&preservedReferrer=https://www.google.com/
              • szarmszejk123 Re: Parówki 21.04.24, 17:45
                I ...tada 🤣polskie parówki 🤣🤣🤣
                www.tesco.com/groceries/en-GB/products/264080183
                • mysiulek08 Re: Parówki 21.04.24, 17:51
                  alez Szarm, toz to jest berlinka a nie parowka!!! 🤣🤣🤣
                  • princesswhitewolf Re: Parówki 22.04.24, 01:38
                    Ah te polskie parowki w glowie....
                • princesswhitewolf Re: Parówki 22.04.24, 01:37
                  To nie jest zadna stala oferta.
                  • szarmszejk123 Re: Parówki 22.04.24, 06:56
                    A ty skąd to możesz wiedzieć, skoro ani tego nie kupujesz ani nie jesz?
                    Interesuje cię oferta produktów których nie kupujesz na tyle, by wiedzieć, czy jest to stała oferta sklepu czy nie? Na stronie Tesco nigdzie nie jest wyszczególnione, żeby była to oferta "sezonowa" oraz bardzo wątpię, że w sklepie internetowym posiadają produkty nie będące w stałej ofercie, bo im się takie manewry po prostu nie opłacają.
                    No, to skoro już wiemy, że o marketingu i parówkach wiesz tyle samo, możemy się rozejść.
              • panna.nasturcja Re: Parówki 21.04.24, 17:49
                Ale wiesz, nie nazywa się parówka, princess tego nie kupuje, więc na pewno nie ma.
                • princesswhitewolf Re: Parówki 21.04.24, 19:01
                  nigdzie tego nie napisalam. Czytaj uwaznie:

                  Nie ma parowek gdzie indziej ( niz w PL sklepach jak wyzej napisane) bo Tesco nie ma w swojej ofercie polskich produktow akurat parowek. A frankfurterki to nie parowki tylko frankfurterki. Podobne ale to nie to.
                  • panna.nasturcja Re: Parówki 21.04.24, 19:11
                    Masz wyżej pokazane:
                    - że w tesco jest pełno parówek
                    - że są tam w ofercie polskie parówki.

                    Możesz pisać w kółko to samo ile chcesz, ale piszesz nieprawdę.
                    • princesswhitewolf Re: Parówki 21.04.24, 19:19
                      >Masz wyżej pokazane:
                      - że w tesco jest pełno parówek
                      - że są tam w ofercie polskie parówki.


                      pokaz mi ta polke na ktorej jest pelno parowek w Tesco. No podaj linka do tego "pelno"
                      • princesswhitewolf Re: Parówki 21.04.24, 19:20
                        nawet jesli sa to jest to import tu i tam ad hoc.
                      • panna.nasturcja Re: Parówki 21.04.24, 19:24
                        Linka podała Maszkaron.
                        Są też polskie.
                      • mysiulek08 Re: Parówki 21.04.24, 21:36
                        jak na osobe, w rodzinie ktorej nie jada sie miesa/wedlin to masz calkiem dobre rozeznanie w parowkowej ofercie tesco tongue_out
                        • princesswhitewolf Re: Parówki 21.04.24, 23:16
                          to mowisz ze jadam? dobre!
                      • szarmszejk123 Re: Parówki 21.04.24, 21:47
                        Podałam link do tego pełno:p
                        A tutaj wirtualna Polska z parówkami ( i klopsikami :p)w Asda:
                        groceries.asda.com/aisle/food-cupboard/tinned-food/hot-dogs-meatballs/1215337189632-1215165876400-1215685891280
                        Oraz w Morrisons
                        groceries.morrisons.com/browse/food-cupboard-102705/tins-cans-packets-102637/meat-102651/pork-hot-dogs-102658

                        A tu parówki z Sainsbury's

                        www.sainsburys.co.uk/gol-ui/product/wikinger-hot-dogs-x8-1030g

                        Sporo tych parówek w jukeju jak na towar deficytowy :p
                        • szarmszejk123 Re: Parówki 21.04.24, 21:48
                          Wirtualna półka*
                        • szarmszejk123 Re: Parówki 21.04.24, 21:51
                          A tak jeszcze żeby zmęczyć temat do końca o tych parówkach, co ich w jukeju nie produkują:
                          "Manufacturer Address
                          Kingsfood,
                          PO Box 801,
                          Halifax,
                          HX1 9PS,
                          United Kingdom."

                          groceries.asda.com/product/hot-dogs-meatballs/kingsfood-hot-dogs-in-brine/910000866885
                          • panna.nasturcja Re: Parówki 21.04.24, 21:56
                            Pozamiatane smile
                            • szarmszejk123 Re: Parówki 21.04.24, 21:58
                              Byłam kiedyś na zmywaku w londku, pamiętam ofertę taniego syfu każdego marketu 🤣
                              • princesswhitewolf Re: Parówki 21.04.24, 23:22
                                no i kojarzysz jakies tony parowek na wage i pakowanych. Nie. Polskie berlinki, niemieckie frakfurkterki i cos jak konserwy z kielbasami.
                                Kto w ogole patrzy na tego typu rzeczy na polkach?
                                • szarmszejk123 Re: Parówki 22.04.24, 06:42
                                  Te wszystkie konserwy z kiełbasami to parówki w zalewie.

                                  Swoją drogą, to jak głupim trzeba być, żeby nawet po tych wszystkich linkach z parówkami nadal upierać się, że w jukej nie ma parówek, to jest dla mnie zagadką.
                          • princesswhitewolf Re: Parówki 21.04.24, 23:19
                            przez moment mi przez glowe nie przyszlo porownywanie szerokiej oferty parowkowej jak w Polsce z jakimis parowkami w plynie . W ogole kto cos takiego jada? Nie poznalam nikogo takiego i to chyba cos jadane tak czesto jak konserwy

                            ale ja moze na Ksiezycu mieszkam
                        • princesswhitewolf Re: Parówki 21.04.24, 23:17
                          w sloikach??

                          ja mowie o normalnych swiezych parowkach ktorych w Polsce czy w polskich sklepach sa dziesiatki odmian szerokosci i rodzajow. A ty mi tu wklejasz jakies puszki
                          • eliszka25 Re: Parówki 21.04.24, 23:33
                            Czyli jak nie są zapakowane w folię, to znaczy, że nie parówki? 🤔
              • princesswhitewolf Re: Parówki 21.04.24, 23:34
                no i zostajemy w kregu franfurkterek i jakis konserw i sloikow. Dodaj polskie produkty i powiedz mi ze to porownywalna oferta do wszelakiej masci parowek szerokich, grubych, dlugich cienkich, szerokich krotkich, z szynka, z kurczaka, z indyka i wszelakich innych zmiennych i opcji.

                No sorry ale nie. To nie jest to samo. Tu ledwie sa te parowki.

                I nie ja nie umniejszam nic parowkom jako smieciowemu jedzeniu bo zalezy z czego sa i jak konserwowane, moga byc sensownie

                acz ja nie jadam
                • eliszka25 Re: Parówki 21.04.24, 23:41
                  I nadal - nie jest prawdą Twoje twierdzenie, że w UK parówki są tylko w polskich sklepach. Nie twierdzę, że oferta jest taka sama, ale parówki jak najbardziej są. Natomiast sposób pakowania w słoiki wcale nie oznacza, że jest to produkt gorszej jakości. Czasem przywozimy sobie niemieckie parówki w słoikach, które są bardzo dobre. Możliwe, że lepsze niż wiele polskich parówek. Po prostu zawekowane mają dłuższy termin ważności niż takie zapakowane hermetycznie w folię.
                  • mysiulek08 Re: Parówki 21.04.24, 23:56
                    ale sila rzeczy, przeciez oferta online bedzie inna niz na ladzie u rzeznika
                    i bywajac w PL jakos nie widzialam tych dziesiatek odmian parowek swiezych na wage, byly wieprzowe/cielece/drobiowe, wiekszy wybor pakowanych byl jednak, wynika to pewnie z trwalosci, jak pisze Eliszka, tak sloikowe niemieckie sa dobre

                    u mnie tez wylacznie pakowane, najlepsza sa u niemieckiego rzeznika, pakowane prozniowo, swieze ba wage tylko przed swietem narodowym bywaja
                    • eliszka25 Re: Parówki 22.04.24, 00:15
                      U nas w marketach też są tylko pakowane parówki. Tak samo, jak w marketach polskich w Polsce. Na półkach też tylko parówki pakowane hermetycznie w folię. U rzeźnika można dostać niepakowane, w większych marketach na obsługiwanym stoisku z wędlinami też zwykle jakieś parówki są, ale już nie jest to taki wybór, jak tych pakowanych na półkach chłodniczych.
                      • mysiulek08 Re: Parówki 22.04.24, 00:23
                        parowka to nie sucha krakowska czy kabanos 🤣 dlugo w stanie 'swiezym' nie polezy
                        • eliszka25 Re: Parówki 22.04.24, 00:27
                          Dokładnie i z tego też powodu w marketach są pakowane. W Polsce głównie w folię, a w Niemczech bardzo często w słoiki.
                  • princesswhitewolf Re: Parówki 22.04.24, 01:25
                    Parowki sa tylko w polskich sklepach. W UK sklepach sa frankfurterki i konserwy hotdogowe w szkle czy puszkach.

                    Ja przez parowki rozumiem to co macie w Polsce w sklepach- wszelakie rozmiary i ksztalty zrozmaitych miejsc a nie jakieś " lezalo kolo parowek".

                    >Po prostu zawekowane mają dłuższy termin ważności niż takie zapakowane hermetycznie w folię.

                    Pani to jakiś parowkowy preppers?
                    • panna.nasturcja Re: Parówki 22.04.24, 02:12
                      Kłamiesz! Maszkaron zalinkowała ci berlinki w tesco, to jedne z najpopularniejszych parówek i SĄ w UK co widać w linkach.
                      Widać też masą innych parówek.
                • mysiulek08 Re: Parówki 22.04.24, 00:03
                  grube to sa serdelki a nie parowki

                  alez jest to samo, tylko sa zapakowane tak, zeby ich szlag nie trafil w ciagu tygodnia
                  jakos nie chce mi sie wierzyc, zeby ktos prowadzacy polski polski sklep, np w UK, sprowadzal tak nietrwaly wyrob jak parowki w wersji 'swiezej'
                  • princesswhitewolf Re: Parówki 22.04.24, 01:29
                    >zeby ktos prowadzacy polski polski sklep, np w UK, sprowadzal tak nietrwaly wyrob jak parowki w wersji 'swiezej'

                    Nawet do USA sprowadzaja a co dopiero do UK. Opowiada mi moja chicagowska Ela. A moze i Jackowo nam opowie o polskich sklepach w US
                    Moja droga tu nawet polskie truskawki jada w sezonie, wszystkie owoce, warzywa, jogurty, lody. Swieze miesa nawet na tatara 😄. Pytanie czego nie przywoza.

                    Wynaleźli juz cos takiego jak lodowki do przewozow...
                    • mysiulek08 Re: Parówki 22.04.24, 01:48
                      a polskich parowek nie ma, no no
                  • princesswhitewolf Re: Parówki 22.04.24, 01:35
                    No to taki sredni. Sa wieksze w Londynie.

                    1 mln zarejestrowanych w Settle Status a juz obywateli i bedzie z Pre Settled z 500 tys. To tak jakby co 36 Polak mieszkal w UK....
                    Pani, mięsnych i wszelakich tu zatrzesienie. Parowek nie byloby w PL sklepie? Wsio jest
    • kozica111 Re: Parówki 20.04.24, 13:56
      ugotuj dzis , jedno g..
    • mava12 Re: Parówki 20.04.24, 14:16
      to, że ma ważność do jutra, to nie znaczy, że od pojutrza zaczną śmierdzieć.
      Podobnie ty - jesli urodziny masz 1.05 to nie znaczy, że 30.04 masz np. 39 lat a już 1.05 jesteś o rok starsza.
      Data jest umowna i raczej sugerowana. Dodam tylko, że w czasach dawno minionych, taką zywność sprzedawało sie wyłącznie na wagę. Nigdzie nie było "daty ważności" a żywnośc sprawdzało się organoleptycznie. Czyli, nie smierdzi, nie jest zielone czy obślizłe = nadaje do spożycia.
      Spokojnie można zjeść "dzień po".
      Masz nauke na przyszłość - sprawdzanie dat ważności.
      • nini6 Re: Parówki 22.04.24, 08:47
        Parówka "dzień po" - cudowne big_grin
    • marianna1960 Re: Parówki 20.04.24, 15:48
      Kto to w ogóle jada...?
      • panna.nasturcja Re: Parówki 20.04.24, 15:52
        Nikt, kompletnie nic, dlatego w każdym markecie jest pierdyliard rodzajów parówek.
        • ayelen40 Re: Parówki 20.04.24, 16:03
          Może dla psa ludzie kupują (też miałam dziś je na obiad).
          • septembra Re: Parówki 20.04.24, 18:17
            To skład parówek które kupuję (dla ludzi, nie dla psa):

            mięso wieprzowe z szynki (100 g produktu otrzymano ze 100 g mięsa wieprzowego z szynki)

            sól

            przyprawy
            ekstrakty owoców
            warzyw i przypraw
            aromaty naturalne


            Wiem że niejeden pies by na takie gówno nie spojrzał, ale nam wystarcza big_grin
            • ayelen40 Re: Parówki 21.04.24, 12:36
              😁
            • princesswhitewolf Re: Parówki 21.04.24, 19:21
              pytanie czy definicja miesa to tez podroby?
              • panna.nasturcja Re: Parówki 21.04.24, 19:26
                Czego nie rozumiesz w zwrocie „z szynki”?
              • kamin Re: Parówki 21.04.24, 19:29
                Tak podroby też są mięsem. Bardzo wartościowym zresztą.
        • marianna1960 Re: Parówki 20.04.24, 16:24
          Miliony much nie mogą się mylić..
          • gryzelda71 Re: Parówki 21.04.24, 12:53
            Brakowało mi twoich wpisów. Taka radosna kobieta hehehe
    • borsuczyca.klusek Re: Parówki 20.04.24, 18:26
      O ludzie ile ja razy zjadłam coś po terminie, ostatnio pierogi z Lidla 🙄
    • mid.week Re: Parówki 21.04.24, 10:52
      Nastepnym razem nie patrz na datę, bedziesz miala spokój smile
    • lillyinchains Re: Parówki 22.04.24, 01:50
      Mam taką oto ekologiczną doradę - jak co się ekologicznego wykluje, to zrobić probiotyczną parówkę na twarz i dekolt, a jak wystarczy - to i na okolicę bikini, tylko nie w porze, gdy mąż wraca z pracy.
      Albo od razu wystawić walizki.
      Ja nigdy nie marnuję jedzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka