Dodaj do ulubionych

uderzenie w główkę

10.12.04, 16:47
Moja 11 miesięczna córeczka już drugi raz uderzyła się w główkę kiedy
straciła równowagę i siedząc przechyliła się do tyłu. Za każdym razem huk był
jak nie wiem co (uderzyła się w podlogę).

Czy mogło się jej coś stać?
Obserwuj wątek
    • rzona Re: uderzenie w główkę 10.12.04, 17:03
      Moja córeczka też miała porę takich wypadków. Jeśli upadła na parkier, panele albo coś podobnego to nic jej nie powinno być. Gorzej z płytkami. Musisz obserwować ją teraz. Jeśli spałaby Ci dłużej niż zwykle, wymiotowała, miała temperaturę albo inne typowe objawy wstrząsu mózgu to musisz zaraz skonsultować się z lekarzem. Z mojego, wprawdzie malutkiego doświadczenia wiem, że dzieci mają dużą tolerancję na takie wypadki.
    • linka555 Re: uderzenie w główkę 10.12.04, 17:08
      Pocieszę Cię - na pewno nic się nie stało. Konsultowałam z lekarzem dwa upadki:
      1. z materaca mała fiknęła na podłogę (materac stał bezpośrednio na podłodze) i
      2. mała od jakiegoś już czasu potrafiła siedzieć, ja pobiegłam odebrać telefon a
      mała w tym czasie odchyliła się do tyłu i przydzwoniła w parkiet, że do dziś to
      słyszę i miałam straszne wyrzuty sumienia, że w sumie niechcący, ale jednak
      sprawiłam małej tyle bólu, że w ogóle dopuściłam do takiej sytuacji. A lekarka
      powiedziała mi,że dzieci, szczególnie małe są odporne na takie i większe upadki
      czy wypadki. Często z poważnych wypadków samochodowych maluchy wychodzą bez
      draśnięcia. Jasne, ze to sprawa fotelika, ale ogólnie maluchy są jakoś "strzeżone".
      Pozdrawiam,
      linka
      • hanka_79 Re: uderzenie w główkę 11.12.04, 00:14
        Do dziś mam koszmary po tym jak Mała walnęła w kant futryny drzwi. W ciągu 10
        sekund wyrosła jej na czole druga głowa. Byłam w takim szoku, że zemdlałam. I
        do dziś jestem wściekła na lekarzy, którzy jej nawet nie dotknęli- powiedzieli,
        że nic jej nie będzie. Dzięki Bogu mieli rację. Ale po tysiącu rozmów na ten
        temat ze znajomymi, pielęgniarkami i lekarzami wiem, że nie wolno na stłuczone
        miejsce przykładać niczego zimnego. Lepiej żeby siniak wyszedł na zewnątrz niż
        do środka- zwłaszcza jeśli to głowa.
    • antonina_74 Re: uderzenie w główkę 11.12.04, 01:28
      Jeśli upadła z siedzenia to raczej na pewno nic się nie stało. Co innego jakby
      stała albo spadla z wysokości. Niestety 11 miesięcy i nauka wstawania,
      chodzenia, to najgorsze guzy, siniaki, rozcięte wargi i rozbite nosy. Nie ma
      się co obwiniać ani rozpaczać, jak się nie przewróci to się nie nauczy smile jak
      mawia mój Tata.
      Moje szczęście 14-miesięczne dziś szło, szło, i nagle leżała na podłodze z
      rozciętą wargą, zaplątała się we własne nogi...
    • mamaidwiebaby Re: uderzenie w główkę 11.12.04, 09:36
      Jeszcze pamiętam historię sprzed 5 lat.Dwuletnia Weronisia grała w piłkę na
      płytkach.Zadzwonił telefon,pobiegłam,słyszę kszyk Weroniki,wracam mała leży na
      płytkach,drze się w niebogłosy.Pojechałąm odrazu na pogotowie i...nic się nie
      stało.A to było na PŁYTKACH.Nic.Miała tylko siniaka.
    • nika28wawa Re: uderzenie w główkę 11.12.04, 09:41
      Nie wiem czy cie pociesze, ale to chyba normalne u małych brzdąców.
      Moja Baśka nie raz ( jak uczyła się chodzić sama) upadła do tyłu na plecy
      uderzając głową o płytki ( w domu), o chodnik ( na dworzu) a nawet kiedyś na
      kamienie ( na placu zabaw umoich rodziców przed blokiem). Nic jej nie jest. dwa
      razy spadła nam z łóżka ( niskie) na czoło, tzn przodem i nic jej nie jest,.
      dzieci w tym wieku są bardzo odporne i elastyczne.
      Poobserwuj małą i tyle. Jak zauważysz, ze coś jest nie tak idz do lekarza. ALe
      szczerze wątpie, żeby było coś nie tak.
      Pozdrawiam
      Monika
      • lilaa Re: uderzenie w główkę 11.12.04, 11:38
        Czesc
        ja mam synka prawie 11 miesiecznego. Z tego twarzy nie znikaja siniaki. A ja
        nawet nie wiem kiedy on je sobie nabija, bo nie placze. Od jakis trzech tygodni
        zaczal chodzic. Niestety czasami traci rownowage i upada. Ale go to nie zraza
        bo podnosi sie i biegnie dalej, upada i tak wkolko. A ja tylko oczy robie
        wielkie gdy zobacze nastepnego siniaka. Obecnie ma dwa na czole i na policzku.
        A jak on je sobie nabil to nie mam pojecia, bo zwyczajnie nie zakumunikowal o
        tym.
        Co do tych uderzen to my niestety borykamy sie z powiekszonymi wezlami
        chlonnymi z tylu na glowce. Pediatra wiaze to z tymi siniakami, bo badania ma
        ok. Nie wiem czy to ma zwiazek ale narazie czekamy.
        A jesli chodzi o twarde glowy maluchow to ja sie przekonalam jak mi kiedys
        synek strzelil w zeby glowa, gwiazdy mi sie pokazaly a temu nic. Innym razem
        udezryl glowa w moja glowe, mi znowu gwiazdy i az usiadlam a ten ze smiechem
        pobiegl do tatusia.

        pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka