Dodaj do ulubionych

jak przyspieszyć naukę chodzenia

11.01.05, 14:43
Mój roczny synek nieszczególnie garnie się do chodzenia. Raczkuje od miesiąca
i wydagląda na to, że to mu na razie wystarcza. Prowadzę małego trzymając go
pod paszkami. Niestety ale to chodzenie nie wychodzi mu za szczególnie,
głównie dlatego, że chodzi na paluszkach, brzuch wystawia do przodu a cały
wychyla się do tyłu. Generalnie nie trzyma pionu.

Moja mama mówi, że koniecznie trzeba dziecku sprawić usztywniane buciki
trzymające kostki i od razu powinna być widoczna poprawa. Nie wiem czy to
dobry pomysł na naukę chodzenia, tym bardziej, że moja mama zakłada dziecku
buty na cały dzień i go musztruje od rana do wieczora, zmuszając go do
chodzenia (zdejmuje buty tylko na drzemki w ciągu dnia).

Poradźcie drogie mamy co robić. Nie pisałabym tego postu gdyby moje dziecko
cokolwiek garnęło się do chodzenia. Ale martwi mnie to, że okropnie się
wygina na wszystkie strony jak się go prowadzi.
Obserwuj wątek
    • kalioppe Re: jak przyspieszyć naukę chodzenia 11.01.05, 14:51
      O rany dziewczyno!!
      jakie buty?? Jeżeli sam nie chce chodzić to nie wolno go zmuszać!!
      Każdy ortopeda Ci to powie! Są dzieci które zaczynają chodzić dopiero jak mają
      półtora roku albo i więcej, po co to przyspieszać. Widocznie nie jest gotowy.
      Mi kiedyś ortopeda powiedział że takie praktyki mogą się skończyć skrzywieniami
      kręgosłupa,o nogach nie mówiąc.
      Zrobisz jak uważasz, ale ja stanowczo bym mamie powiedziała że tak nie wolno i
      koniec.
    • klubiale1 Re: jak przyspieszyć naukę chodzenia 11.01.05, 14:54
      Dziecka nie wolno zmuszać do chodzenia. Mały sam będzie wiedział, kiedy zacząć
      chodzić. Może ma jeszcze nie do końca utwardzone główki kości udowych, albo
      zbyt słabe mięśnie w stosunku do wagi ciała (często się zdarza u pulchniejszych
      dzieci) i próby stawiania na siłę mogą tylko zaszkodzić.
      Roczny chłopczyk wcale nie musi jeszcze chodzić i to wcale nie jest jakąś
      nieprawidłowością.
      A zaczynać chodzenie najlepiej na bosaka tzn w skarpetkach z antypoślizgiem. A
      butki zakładać dopiero jak maluch pewnie chodzi.
      Poproś mamę, aby nie zmuszała malucha do chodzenia i aby nie męczyła małych
      stópek bucikami.
      pozdr
    • dagbe Nie przyspieszać... 11.01.05, 15:04
      Niech raczkuje jak najdłużej. To potem zaprocentuje w szkole. Ruchy
      naprzemienne (czyli raczkowanie właśnie) powodują poprawę współpracy obu półkul
      mózgowych, a w efekcie np. lepszą koncentrację.

      Pozdrawiam,
      Dagmara
    • mama_radka Re: jak przyspieszyć naukę chodzenia 11.01.05, 15:06
      Dołączam się do poprzednich wypowiedzi.
      • katklos Re: jak przyspieszyć naukę chodzenia 11.01.05, 15:11
        Oczywiście z edziecka nie wolno do niczego przymuszać, niech sobie raczkuje.
        Nie wolno pionizować dziecka na siłe!!!
        Wpłyń na Mamę.
    • kingaolsz Re: jak przyspieszyć naukę chodzenia 11.01.05, 15:11
      Zakladajac takiemu maluszkowi buty usztywniane, ortopedyczne ( kiedy nie ma
      zadnych wad), spowoduje wytworzenie u niego problemow z postawa, plaskostopiem
      itp. Takie buty przejmuja role miesni i je rozleniwiaja, po dluzszym czasie
      przestaja pracowac. ( slowa ortopedy)
      Twoja Mama robi krzywde Twojemu dziecku.
      A chodzic zacznie, wazne ze raczkuje. Nie masz sie czym martwic, a przede
      wszystkim nic nie przyspieszaj.

      Kinga
    • olunia75 Re: nic dodać, nic ująć 11.01.05, 15:12
      jak w temacie
    • topbi70 ale po co? 11.01.05, 16:06
      Po co chcesz przyspieszać ten naturalny proces? Poczekaj cierpliwie jeszcze
      kilka tygodni a któregoś dnia sam wstanie i pójdzie. Dziecko samo musi
      przekonać się jaka to frajda, nic na siłę.
    • michatka Re: jak przyspieszyć naukę chodzenia 11.01.05, 18:22
      nie ma sensu niczego przyspieszać
      mój syn zaczął chodzić po skończeniu 14 mc
      wcześniej anmiętnie raczkował i widać było że ten sposób poruszania sprawia mu
      frajdę i bezpieczniej czuje się na czworakach niż w pionie
      daj dziecku czas
      • edytek1 Re: jak przyspieszyć naukę chodzenia 11.01.05, 19:54
        Mam nadzieję, że ten post to podpucha... Nikt z autorytetów medycznych nie
        mowi, ze roczniak powinien chodzić1 A stawianie na siłę prowadzanie to może być
        przyczyną poważnych problemów na przyszłość... ( koślawość kolan, dziecko
        chodzące na palcach skrzywienie miednicy...wady kręgosłupa). Moja mała zaczęła
        chodzić zanim skończyła 11m nigdy jej nie prowadzałam za rączkę , nie stawiałam
        a i tak teraz ma koślowaść kolan sad. Pomyśl jakie spustoszenie u twojego małego
        może spowodować wykonywanie czynności do kórych jest niedojrzały....Matwić
        powinni się rodzice których 20m dziecko nie chodzi. Wcześniej nie!
        • edytek1 Re: jak przyspieszyć naukę chodzenia 11.01.05, 19:55
          A raczkowanie super niech raczkuje w ten sposób ćwiczą sie połączenia mózgowe (
          między 2 pólkulami)...
    • alki1 Re: jak przyspieszyć naukę chodzenia 11.01.05, 20:18
      ABSOLUTNIE NIE WOLNO DZIECKU "POMAGAĆ" W NAUCE CHODZENIA.ZOSTAW MAŁEGO SAMEMU
      SOBIE , NAUKA CHODZENIA TO DLA DZIECKA OGROMNA FRAJDA ALE TYLKO WTEDY GDY SAMO
      MOŻE TĘ UMIEJĘTNOŚC ODKRYWAĆ.POZWÓL DZIECKU CZERPAĆ PRZYJEMNOŚĆ Z WŁASNEJ NAUKI
      I Z CZASEM SAMODZIELNOŚCI.MÓJ SYNEK SAM WSZYSTKIEGO SIĘ UCZYŁ I WIDZIAŁAM JAKĄ
      MU TO SPRAWIAŁO FRAJDĘ.POWODZENIA I PA,PA.
    • anek.anek Nic nie trzeba robić 11.01.05, 20:39
      pod warunkiem oczywiście, że maluch trzyma się w normie rozwojowej. Nie
      napisałaś ile ma. Mój miał jakiś rok i trzy m-ce kiedy ruszył w świat. O parę
      miesiecy po wszystkich znajomych i rodzinnych dzieciach. Nikt (w sensie
      lekarzy) nie robił z tego problemu.
      Z tego co piszesz, to twój maluch nie jest w ogóle gotowy do chodzenia,
      najpierw musi nauczyć się porządnie stać i łapiać pion, na chodzenie przyjdzie
      czas. Daj mu to zrobić w jego własnym tempie, chociaż domyślam się jak bardzo
      już nie możesz się tego doczekaćsmile)
    • lila1974 Re: jak przyspieszyć naukę chodzenia 11.01.05, 20:55
      Może jest wyjątkowo elastyczny i dlatego się wygina. Moja córcia postawiła
      samodzielne kroczki w 11 miesiącu ale za to przez następny rok ciągle się
      przewracała. Wyglądało to tak, jakby potykała się o niewidzialne przeszkody.
      Ortopeda powiedział że jest niesłychanie miękka w stawach i elastyczna, i
      trochę to potrwa. Teraz ma 3 i już nie ma problemu.
    • edka05 Re: jak przyspieszyć naukę chodzenia 11.01.05, 21:49
      Witam, nie przejmuj się tak bardzo, że Twój maluszek jeszcze nie chodzi, mój
      synek za parę dzionków skończy 14 m-cy i muszę przyznać, że chodzenie mu idzie
      strasznie opornie. Za nic nie daje się prowadzać za rączki - po prostu tego nie
      lubi a i ja na siłę go nie prowadzam. Obecnie samodzielnie zrobi najwyżej
      cztery kroczki i bach na kolana. Oczywiście raczkuje jak błyskawica i widać, że
      ten sposób poruszania bardziej mu odpowiada, szczególnie gdy chce się szybko
      przemieścić. Co do butów ortopedycznych, to myślę, że na poczatek lepiej będzie
      w skarpetkach lub rajstopkach antyposlizgowych. Czasami zakładam synkowi
      buciki, gdy chodzi po twardych powierzchniach np. płytkach czy parkiecie, ale
      po dywanie chodzi bez bucików i zauważyłam, że wtedy chodzi chętniej. Także
      życze cierpliwości ! Pozdrawiam, Edyta
    • oltynka1 Ciesz się z raczkowania 13.01.05, 22:33
      Pod żadnym pozorem nie przyśpieszaj nauki chodzenia. Tym bardziej, że dziecko
      raczkuje ! To ogromnie ważny etap, dzięki raczkowaniu dziecko doskonali
      koordynację oko-ręka, ćwiczy zmysł równowagi, raczkowanie ma same plusy.
      Chodzenie, a tym bardziej taka nauka na siłę w tym wieku to zupełnie
      niepotrzebne. Więcej z tego szkody niż pożytku, przecież maleństwo ma jeszcze
      słaby kręgosłupek, a Ty go na siłę pionizujesz, jejku i jeszcze te buty... Daj
      mu czas, jeśli się martwisz porozmawiaj z pediatrą, on napewno nie
      zaleci "nauki chodzenia". Cierpliwości, ciesz się z raczkowania bo znam mamy,
      które właśnie tego sposobu przemieszczania uczą swoje dzieci wiedząc ile
      korzyści ono niesiesmile.

      Pozdrawiam

      Ola
      • ewunia19 Re: Ciesz się z raczkowania 13.01.05, 22:42
        Przylaczam sie do postow dziewczyn. Ciesz sie z raczkowania. Faktycznie wtedy
        wlaczaja sie dwie polkule mozgowe i sa same dobre rzeczy z tego. Dziecko lepiej
        sie rozwija umyslowo, koncentruje itd. Mooj maluch raczkowal 2 miesiace. teraz
        ma 13 miesiecy i 1 dzien. Zaczal chodzic nagle. Poprostu wstal i zrobil 2
        kroczki. Dwa dni pozniej 5. A potem juz nie moglam go dogonic. A jesli chodzi o
        buty to tak bylo wyzej rozleniwiaja miesnie stopek co prowadzi do plaskostopia
        i wad postawy. Dziecko powinno jak najwiecej chodzic na boso. Jeszcze lepiej po
        mikkim np. po piasku na plazy. na pewno slyszalas ze to samo zrowie.
    • mamabuberka Re: scyzoryk mi się w kieszeni otwiera 14.01.05, 17:17
      jak przeczytałam ten post. Mój synek zaczął chodzić jak miał 13m-cy i 3 tygodnie. I to wcale nie jest za późno. Cieszyłam się, że tyle czasu raczkował. Raczkowanie oprócz tego co napisały poprzedniczki, bardzo dobrze wpływa na rozwój kręgosłupa. Twoje dziecko najlepiej wie co jest dla niego odpowiednie, jeżeli nie jest gotowy na chodzenie, to żadne "prowadzanie" go przez cały dzień w butach, zmuszanie żeby chodził - nie pomogą, a jedynie mogą poważnie zaszkodzić. To forum nie jest po to aby kogoś krytykować, tylko ewentualnie pomóc i doradzić, wyrazić swoją opinię, kończę więc na tym, bo mogę napisać coś, czego potem będę żałowała. Powodzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka