koalla55
11.01.05, 14:43
Mój roczny synek nieszczególnie garnie się do chodzenia. Raczkuje od miesiąca
i wydagląda na to, że to mu na razie wystarcza. Prowadzę małego trzymając go
pod paszkami. Niestety ale to chodzenie nie wychodzi mu za szczególnie,
głównie dlatego, że chodzi na paluszkach, brzuch wystawia do przodu a cały
wychyla się do tyłu. Generalnie nie trzyma pionu.
Moja mama mówi, że koniecznie trzeba dziecku sprawić usztywniane buciki
trzymające kostki i od razu powinna być widoczna poprawa. Nie wiem czy to
dobry pomysł na naukę chodzenia, tym bardziej, że moja mama zakłada dziecku
buty na cały dzień i go musztruje od rana do wieczora, zmuszając go do
chodzenia (zdejmuje buty tylko na drzemki w ciągu dnia).
Poradźcie drogie mamy co robić. Nie pisałabym tego postu gdyby moje dziecko
cokolwiek garnęło się do chodzenia. Ale martwi mnie to, że okropnie się
wygina na wszystkie strony jak się go prowadzi.