Dodaj do ulubionych

w kościele!!

17.01.05, 10:59
mam pytanie do mam uczestniczących w nabożeństwach razem ze swoimi
pociechami jak radzicie sobie z maluchem w kościele i na ile pozwalacie mu
łazikować moja mała ma 2,7 i jest bardzi żywotnym dzieckiem tzw. żywe srebro
a w kościele chce ciągle do bozi czyli jak najbliżej ołtarza i ciągle się
głośno wszystkim zachwyca ale i zaczepia inne maluchy ostatnio interesuje ją
jedynie szopka i aniołki ruszające główką jak im wrzócić pieniążka macie
jakieś sposoby aby maluch trochę posiedział w ławce co prawda zachowanie
małej nie jest zbyt hałaśliwe ale nie wszystkim wiernym się podoba takie żywe
srebro w kościele poradźcie cossmile))))
Obserwuj wątek
    • aniask_mama Re: w kościele!! 17.01.05, 12:44
      Mój koleś od zawsze był taki w Kościele. Teraz potrafi się domagać, że chce
      siedzieć, bo go nogi bolą wink, a swego czasu zapytał pana z koszyczkiem
      zbierającego pieniądze: -Mało Ci jeszcze?
      Powiem tak: pozwalam mu "szaleć" w granicach rozsądku (nie on tu
      najważniejszy), nie mniej jednak nie rusza mnie postawa pań zwracającyh mi
      uwagę. W całym mieście, w którym mieszkam, kościołów jest ok. 15-20 i w ŻADNYM
      nie ma Mszy dla dzieci, w żadnym!
    • nitka111 Re: w kościele!! 17.01.05, 13:27
      My trochę niepedagogicznie, na mszę chodzimy do Sanktuarium ( mieszkamy
      niedaleko Łagiewnik. Niedaleko są tory kolejowe i jeśli synek jest za bardzo
      ruchliwy ( a jest z niego żywe srebro), po prostu jedno z nas słucha mszy na
      polu, a Bartuś ogląda sobie pociągi. Nie mam zamiaru go zmuszać, żresztą sam
      prosi: Chodżmy do Bozi. Na całą mszę ma jeszcze czas.
    • w_ania Re: w kościele!! 17.01.05, 13:34
      Tak tak znam to matrony którym wszystko przeszkadza ale niech sama wytłumaczy 2
      letniemu dziecku że ma przez 45 minut siedzieć i patrzeć. Kto ma dzieci wie że
      to jest możliwe pod warunkiem przywiązania rąk i nóg do ławki. He he he.
      Ja na ogół się nie przejmuję pozwalam biegać w granicach rozsądku tak jak
      poprzedniczka jak mała miała 1,5 roku to biegałam za nią po całym kościele
      teraz już jest trochę lepiej. A przecież nie zabronię dziecku chodzić do
      kościoła bo matrony krzywo patrzą. Mała jak widzi kośció to krzyczy amen i la
      la la tak lubi jak śpewają. Jeśli ksiądz za długo wg. niej mówi to sama zaczyna
      śpiewać na cały głos. I też się tym nie przejmuję. Ale najczęściej chodzimy na
      msze dla dzieci bo wtedy jest większe zrozumienie i księdza mami i tatuśów czy
      też babć.
      Ania
    • michatka Re: w kościele!! 17.01.05, 13:34
      znaleźliśmy parafie z genialnymi mszami dla dzieci
      podczas kazania ksiądz zawsze wychodzi do dzieci, jest masa rekwizytów i klimat
      taki, że nawet mój 4 latek coś tam zrozumie i się zainteresuje
      dodatkowo kościół jest obszerny i ma taką akustykę, że jakoś słabo słychać
      marudzace niemowlaki i gadające przedszkolaki wink
      poza tym msza dla dzieci jest naprawdę dla dzieci - oprócz dzieci szkolnych
      przychodzi bardzo dużo ludzi z maluchami
      pamiętam mszę, podczas której cały czas plątał sie księdzu pod nogami bardzo
      radosny dwulatek, ksiądz jego okrzyki skomentował "lubię jak się dzieci w
      kościele smieją, bo to znaczy że Boża roadość jest w nich' wink

      info dla łodzianek - jest to parafia klaretynów na teofilowie

      • agika Re: w kościele!! 17.01.05, 14:12
        no wiec wlasnie, ja juz zastanawialam sie ostatnio nad odpuszczeniem sobie
        chodzenia malego do kosciola - te spojrzenia babc i ich glupie komentarze ( a
        smoczka pani nie ma ?, tu nie pani dom , etc...), no bo Tomcio (lat 1), glosno
        pyta (a ?, e? - znaczy a co to , pokazujac na okno , rzezby, swiatelka , itp),
        glosno smieje sie widzac konfesjonal (ze schodami) i palace sie swieczki,
        gada , jak uzna ze ksiadz za dlugo i glosno kazanie glosi, tudziez jak zalegnie
        za dlugo cisza. No i po ostatniej mszy juz mialam dosyc, puscic go wolno nie
        moge (spojrzenia/ komentarze), w wozku siedziec nie chce a ile czasu mozna
        ogladac ksiazeczki i spokojnie sie bawic z roczniakiem. A akustyka w kosciele
        jest super i glosik mojego dziecka rozlega sie donosnie po calym kosiele
        Jest jeden super kosciol dla dzieci , ale daleko (45 min samochodem), wiec
        zastanawiam sie , czy zamiast stresowac sie, nie jezdzic tam od czasu do czasu
      • ahanutek Re: w kościele!! 17.01.05, 14:48
        kiedyś ksiądz proboszcz tak skomentował zachowanie małej " widać że kościół to
        dzieci i dzięki Bogu" i zachowanie niuni sprawia sporo radości księżą
        szczególnie teraz jak jest szopka i sami kapłani nie wyglądaja na oburzonych
        jej ciekawością i wnikliwym oglądaniem wszystkiego oraz komentarzami małej
        typu "mama pa bozia duużo" i ogromna salwą radości tylko te oburzone panie i
        ich nadęte miny!!!
    • elgosia Re: w kościele!! 17.01.05, 14:52
      Każdy kij ma dwa końce. Jak nie miałam dzieci, bardzo mi maluchy w kościele
      przeszkadzały i wydawało mi się, że rodzice nie umieją ich wychować. Starszym
      osobom też dzieci mogą przeszkadzać, oni juz nie pamiętają jak to jest. I takie
      osoby też trzeba uszanować. Uważam, że dziecko nie powinno krzyczeć w kościele,
      bawić się samochodami, wchodzić na ołtarz i tańczyć na środku. Warto wybrać
      duży kościół z bocznymi nawami i tam pozwolić dziecku chodzić. Sama mam bardzo
      ruchliwego malca, ale staram się, by innym nie przeszkadzał. A jak było ciepło
      zostawałam z nim na dworze.
      • kilovolt Re: w kościele!! 17.01.05, 15:27
        Oczywiście w granicach rozsądku dziecku można pozwolić dziecku trochę pohasać
        po kościele jeżeli nie przeszkadza to księdzu i wszytkim wiernym, nie licząc
        oczywiście nadętych babć bo na nie nie ma co zwracać uwagi.
        Natomiast niedopuszczalna jest sytuacja gdy dziecko drze się, a mama na siłę
        próbuje uspokoić je w kościele, gdyż wówczas przeszkadza wszystkim. Należy
        wówczas opuścić kościół. Księża nieraz zwracają na to uwagę.
    • nikita0 Re: w kościele!! 17.01.05, 17:11
      Nasz ksiądz powiedział że starsi się skarżą że dzieci halasują w kościele więc
      mamy z nimi nie przychodzić (!)
    • brn Re: w kościele!! 17.01.05, 21:32
      Jeśli idziesz do kościoła z małym dzieckiem, to musisz się liczyć z tym, że
      jeśli dziecko zacznie płakać to należy BEZWZGLĘDNIE wyjść i uspokoić je w
      przedsionku, a nie na środku kościoła przeszkadzając wszystkim.
      Uczestnictwo we mszy jest dla dziecka lekcją tego, jak ma się zachowywać i co
      mu wolno, a czego nie.
      Jasne, że maluch będzie się nudził siedząc w którejś-tam ławce i zmuszanie go
      do tego jest nieporozumieniem. Moim zdaniem dzieci powinny być jak najbliżej
      ołtarza, bo tam jest najciekawiej i tam wszystko się dzieje - dosłownie i w
      religijnym znaczeniu. Niemniej jednak dzieciaki biegające samopas po kościele,
      wchodzące do konfesjonału, lub (zdarza się) na ołtarz, krzyczące to chyba,
      drogie mamy, lekka przesada.
      My na razie nie zabieramy ze sobą Małej, bo nie ma to sensu - jest na to za
      malutka.
    • chwojka Re: w kościele!! 17.01.05, 23:59
      Chodzimy na mszę dla dzieci,która jest po prostu genialnie zorganizowana przez
      księzy.Kazanie głoszone jest wśród dzieci siedzących wokół ołtarza i w
      pierwszych ławkach.Dzieci aktywnie w nim uczestniczą odpowiadając na zadawane
      przez księdza pytania a maluszki wędrują spokojnie między ławkami.Nie spotkałam
      się z nieżyczliwymi uwagami. Myślę, ze osoby,którym dzieci przeszkadzają chodzą
      na inne msze.Pozdrawiam.
    • karinka17 my jesteśmy najbardziej znana rodziną w Parafii.. 18.01.05, 12:13
      paula to istny diabeł w kościele, nie wiem co w nią wstępuje!?
      W zeszłe świeta (w te była przed kościołem)przeszła samą siebie! Latała dookoła
      kościoła! Ja stałam z jednej strony ,
      mąż z drugiej żeby mieć jak najwięcej przestrzeni na oku i ew. interweniować.
      A jak próbowaliśmy ja uspakajać albo brać na ręce to taki krzyk że aż strach!
      I choć księża nas namawiaja abysmy z nia chodzili to w połowie zeszłego roku
      przestalismy z nia chodzić ..sad...

      Ppodobno ksiądz kiedyś powiedział że jemu ta bieganina i krzyki nie
      przeszkadzają, żeby mimo to chodzić z dzieckiem, ale jak my jestyeśmy na mszy
      to 1/2 kościoła ma UBAW a drugie pół jest zniesmaczona...a ministranci...płaczą
      ze śmiechu..(oststnio sie dowiedziałam, że księża tez sie ledwo powstrzymują!!)
      No a Pauli w to graj! Jak tylk zda sobie sprawę że innych jej zachowanie bawi
      (szczególnie dzieci) to jeszcze bardzij się rozochacza....oststni raz jak z nia
      bylismy to próbowała uciec z kościoła....a na zewnątrz próbuje uciec na drogę,
      lub plac zabaw z prywatnego domu...

      teraz to z nia tylko mąz przychodzi pod koniec dziecinnej mszy do stajenki smile a
      tak chodzimy na zmianę.

      A o posadzeniu jej w ławce nie mam mowy!!
      • karinka17 Re: my jesteśmy najbardziej znana rodziną w Paraf 18.01.05, 12:14
        ....a ludzi których pierwszy raz na oczy widzę, rozpoznają nas na ulicy smile
    • asiulek_78 Re: w kościele!! 18.01.05, 13:14
      4 letni syn mojej bratowej siedzi spokojnie, nie spaceruje, tylko zatyka rękoma
      uszy i krzyczy- "Dlaczego tu jest tak głośno!??? Powiedz im żeby przestali!"
      Nie lubi hałasu, widocznie. smile
      Asia
    • driadea 2 latek w kosciele 05.04.05, 21:06

      • coronella 03.04.2005 19:47

      Czy zabieracie swoje dzieci do kościoła?
      My tak, ale często musimy wyjść przed końcem. Dominika to mały zywiołek i
      roznosi ją energia. A zdjaję sobię sprawę, że nie kazdy musi lubić dzieci
      brykające po kosciele.

      Czasem mi przykro, jak np dzisiaj, ze nie mogę doczekac do końca. Dzisiaj
      akurat bylismy w kosciele 2 razy, raz do połowy, a po południu na druga
      połowę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka