Dodaj do ulubionych

kolczyki - konkretne pytanie

19.01.05, 08:50
Na tle toczącej się obok "ideologicznej" dyskusji na temat kolczyków
chciałabym zapytać mamy, które już się zdecydowały i mają "zakolczykowane"
córki - gdzie przekłuwałyście uszy? jak wyglądało gojenie się dziurek - czy
dziecko nie narzekało, np w nocy? Czy dzieci noszą kolczyki cały czas, czy
też zdejmujecie na noc? I jakie to są kolczyki - wkręty?
Ja mam czteroletnią córkę, która bardzo chce mieć kolczyki. A ponieważ mnie
rodzice w dzieciństwie za nic nie chcieli na kolczyki pozwolic i mam związane
z tym koszmarne wspomnienia, więc nie zamierzam córce odmawiać. Boję się
tylko kłopotów z ropiejącymi uszami i kolczykami przeszkadzającymi w nocy.
Będę Wam wdzięczna za podzielenie się swoimi doświadczeniami.
Obserwuj wątek
    • rtex1 Re: kolczyki - konkretne pytanie 19.01.05, 09:23
      Witam
      Moja obecnie 11- letnia córcia miała przekłuwane uszy dwa razy. Przekłuwałyśmy
      w gabinecie kosmetycznym. Zniosła to dobrze. Pierwszy raz gdy miała około 6 lat
      (też sama bardzo chciała). Uszy początkowo goiły się dobrze. Nosiła kolczyki
      którymi przy pomocy pistoletu miała przekłuwane uszy. Gdy zmieniłyśmy kolczyki
      na złote uszy zaczęły jej robieć. Za jednycm uchem zrobił jej się duży ropień
      który trzeba było nacinać i oczyszczać.
      Kolejny raz też na jej prośbę przekułyśmy uszy gdy miała 9 lat. Poprzednie
      dziurki zarosły. Uszy też jej ropiały po założeniu innych kolczyków niż te
      którymi miała przekłute. Teraz nie nosi wogóle kolczyków i podejrzewam, że
      dziurki jej zarosły. Coś teraz przebąkuje o kolczykach, ale jest to
      sporadyczne. Więc nic nie robimy.
      Za każdy razem po zdjęciu wkrętów, którymi miała przekłuwane uszy nosiła
      kolczyki wiszące złote, drugim razem srebrne. Przy każdych uszy ropiały.
      Nie musi być tak z Twoją córcią. Pisze jak było u nas. I absolutnie po tych
      doświadczeniach nie jestem przeciwniczką kolczyków. Po prostu tak to wygląda u
      mojej córci. Może kiedyś trzeci raz spróbujemy.

      pozdrawiam mama Sylwi i Maćka
      • driadea Re: kolczyki - konkretne pytanie 19.01.05, 09:36
        Jeśli uszy ropieją po zmianie kolczyków na złote, należałoby kupić biżuterię
        bądź tytanową, bądź ze stali chirurgicznej, czyli z tych samych materiałów, z
        jakich robione są kolczycki do pistoletu.
        Pozdrawiam, Agnieszka
        • myfmyf Re: kolczyki - konkretne pytanie 19.01.05, 10:53
          Cześć
          Moja córeczka nosiła kolczyki tytanowe (te z pistoletu ) tak długo jak to było
          zalecone . Przepłukiwałam tylko woda utlenioną z zewnątrz. Kosmetyczka radziła
          aby codziennie obkręcać kolczyki . Ponieważ córeczka była mała (18m ) nauczyłam
          ja że kolczyków nie można dotykać ( aby nie naniosła brudu i nie bawiła się
          nimi ) więc wszelkie zabiegi robiłam gdy spała . Potem zmieniłam na złote .
          Kupiłam małe kuleczki na sztyftach- nie haczą o nic , wiszące stanowczo
          odradzam - zbyt duże ryzyko urazu . Kolczyki ma juz 3,5 roku i nic się nie
          działo . Śpi w nich . Raz na kilka dni zdejmuję aby dokładnie umyć po
          kolczykami. Nie żałuję że się zdecydowałam założyć córce kolczyki . Teraz ma
          ich kilka par , ale na codzień nosi tylko te kuleczki - nie mają krawędzi ,
          wiec trudno nimi o coś zaczepić .
          pozdrawiam
    • karinka17 Re: kolczyki - konkretne pytanie 19.01.05, 12:18
      Witam smile
      Paulina miała przebijane uszka jak skończyła 2 latka.
      w salonie kosmetycznym, pistoletem. Kolczyki na poczatku miała ze stali
      hirurgicznej, po ok 3m zmienione na złote ponieważ troszkę ropiały uszka -
      identyczne jak te z salonu, też na przykretki, na złotych o dziwo zagoiły sie
      bardzo szybko. Prawdopodobnie dlatego, że nie było w nich ogranicznika i nie
      trzymały tak mocno uszka. Codziennie przemywane miała uszka woda utlenioną.
      W tej chwili jest wszytko ok, mała nie dotyka, nie szarpie kolczyków, nie
      próbuje wyciagać i jest nauczona (przeczulona), że przy rozbieraniu i ubieraniu
      trzeba uważać.
      Acha, podobno nie powinno sie wyciagać kolczyków ze świezo przbitych uszków do
      ok 6m, ponieważ mogą zarosnąć smile
      • jklk Re: kolczyki - konkretne pytanie 19.01.05, 17:25
        Dziekuję za odpowiedzi! Trochę mam pietra, ale chyba pójdziemy w weekend
        przebić uszka.
        Najbardziej boję się, czy przy ściąganiu bluzek i swetrów nie będa się kolczyki
        zaczepiać - córka chodzi do przedszkola i tam same dzieci się rozbierają na
        gimnastykę czy rytmikę. Także w nocy mogą kolczyki przeszkadzać - ja np. nigdy
        nie śpię w kolczykach, bo mi przeszkadzają - chociaż może dlatego, że mam
        zazwyczaj jakieś wiszące, długie.
        • karinka17 Re: kolczyki - konkretne pytanie 20.01.05, 10:47
          My z Paulinką zawsze śpimy w kolczykach i nic nam nie przeszkadza. Co prawda
          ona ma maleńkie perełki, ale u mnie to róznie bywa....
    • ligia76 Re: kolczyki - konkretne pytanie 19.01.05, 17:34
      Uważaj na pseudo - stal chirurgiczną, sprzedawaną na bazarach.
      Po tej mam koszmarne uczulenie.

      Pozdrowienia
      Ligia
    • mirka17 Re: kolczyki - konkretne pytanie 20.01.05, 13:38
      Agnieszka miała 4 i pól roku gdy wreszcie zodzilam sie przebić jej uszy.
      Pistoletem w gabinecie. Bała się - widziałam to po jej oczach - ale nie pisnęła
      nia się wykrzywiła buzi. (to taka kobieta smile co dla urody zrobi wszystko).
      Nosiła 2 miesiące kolczyki wstrzelone w gabinecie. Potem troche zlote, troche
      znowu te pierwsze a teraz malutkie srebrne kułeczka. Nigdy nie bylo żadnego
      uczulenia, ani ropy ani nic w tym stylu. Ale gdy przez półtora dnia chodziła
      bez kolczyków to potem trudno bylo je wsadzić w dziurki. Więc radzę przy
      zdejmowaniu czy zamianie w miarę szybko założyć kolczyki na ucho.
      • jklk Re: kolczyki - konkretne pytanie 19.02.05, 13:34
        No więc mamy te kolczyki! Od dwóch godzin gdzieś smile
        Niestety córka popłakała się przy przebijaniu. Ja nie wiedziałam, że to tak
        boli (ja miałam uszy przebijane dawno i tradycyjną metodą, więc nie miałam
        doświadczenia). Więc przez moment żałowałam, że się zgodziłam. No ale stało
        się - teraz zobaczymy, jak się to będzie goić. Na razie uszy są czerwone, ale
        córka nie narzeka, żeby ją bołało. Cieszy się, że ma piękne kolczyki - jak
        mówi. Mam nadzieję, że będzie dobrze i że nie jestem wyrodną matką.
        Pozdrawiam i dziękuję za rady.
        jklk
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka