Dodaj do ulubionych

Pies(jaki) i 2 latek?Co myslicie?

11.02.05, 22:28

Obserwuj wątek
    • jemma Re: Pies(jaki) i 2 latek?Co myslicie? 12.02.05, 00:28
      Gdy nasza Julka skończyła 2 latka postanowiliśmy taz kupić jej psa.Tak,więc
      pojawiło się u nas drugie dziecko,szczeniak seter irlandzki-pies myśliwski.Nam
      wystarczało,że jest piekny i że nie jest z psów agresywnych.Tobiasz okazał sie
      psem nie zbyt pojętnym,nigdy nie słuchał,uciekał na drugi koniec miasta do
      swojej suni , wogóle był rozpieszczony bardzo i do końca swego niedługiego
      życia\5lat\ myślał,że jest szczeniakiem.Potem dowiedzieliśmy się,że te psy
      potrzebują porządnej tresury.Chociaz nasz pies był kochany,żałowaliśmy,że nie
      kupilismy suczki-podobno sa bardziej uczuciowe,przywiązane i nie uciekają.Ale
      nigdy nie żałowaliśmy,że wogóle kupiliśmy psa i 2 lata dla dziecka to wcale nie
      za wcześnie.Co prawda nie zajmnie się psem\wyprowadzanie itp.\ale 2-latek
      potrafi się już włączyć do opieki nad nim.Nasza Mała na przykład była bardzo
      dumna,ze karmi psa,wlewa mu wodę,pomaga w kąpaniu i czesaniu i nigdy jej się to
      nie znudziło.Czuła się za niego bardzo odpowiedzialna.Zawsze miała też komu
      opowiadać na ucho swoje sekrety.Dzisiaj juz jako 8-latka uwielbia zwierzęta,a
      my właśnie przymierzamy się do kupna psa,ale bogatsi w doświadczenia wiemy,że
      będzie to suczka oczywiście cierpliwa i kochajaca dzieci.Wybierając rasę i
      wielkość trzeba wziążć pod uwagę warunki mieszkaniowe'niektóre psy ruchu
      potrzebuja tak jak powietrza.Kupcie psa,jest troche pracy szczególnie na
      początku,ale jaka radość dla dziecka,i same plusy jeżeli chodzi o wpływ
      zwierzaka na dziecko.Zyczę Wam mądrego wyboru.
    • nyska200 Re: Pies(jaki) i 2 latek?Co myslicie? 12.02.05, 11:00
      Uważam, że dzieci powinny wychowywać się ze zwierzętami! Posiadanie zwierzaka
      uczy odpowiedzialności, systematyczności i rozwija wrażliwość dziecka. U mnie w
      domu od zawsze były psy,teraz kiedy mam już swoją rodzinę w jej skład też
      wchodzi czworonóg. Mam 8 miesiecznego synka i mimo ze mamy jamniczke, na jego
      pierwsze badz drugie urodziny chcemy kupic mu psa. Jestem zwolenniczka brania
      psów ze schronisk (nasza sunia to znajda) ale do dziecka troche sie takiego psa
      obawiam. Wiadomo, że nigdy nie wiesz na co trafisz. Kupno psa to dobry pomysl,
      ale zastanow sie jakie masz warunki mieszkaniowe, czy pies bedzie w duzej
      mierze przebywał sam w domu, jak duzy ma byc Twoj pupil. Poczytaj o rasach
      psów, które są dobre dla dzieci, ja wiem o Golden Rettriwerach i Labradorach,
      że kochają dzieci. Tak naprawdę to każdy pies jest dobry kiedy ma
      odpowiedzialnych i wyedukowanych w psich zwyczajach właścicieli.
      Pozdrawiamy
      Magda i Franio
    • inguna2 Re: Pies(jaki) i 2 latek?Co myslicie? 12.02.05, 11:52
      Moje dzieci wychowywaly sie ze zwierzetami i nigdy zadnych problemow z tym nie
      mialam.Przeciwnie,widze duzo korzysci dla ich rozwoju emocjonalnego.Jesli
      chodzi o rasy to mowi sie,ze np.labradory i boksery sa swietne dla dzieci ale
      mysle,ze kundelak to bardzo dobry pomysl.Wazne jest aby wziac szczeniaka,ktory
      przyzwyczai sie do dziecka i raczej sredniej wielkosci.Pozdrawiam
      • kajka68 Re: Pies(jaki) i 2 latek?Co myslicie? 12.02.05, 13:33
        mam w sobie paniczny strach przed psami mój syn również..ale od jakiegos czasu
        noszę się z myślą o psie właśnie w celach przyzwyczajenia i pokonania strachusmile
        sąsiedzi mają golden retieviev -nie jestem pewna pisowni-w każdym razie to
        chyba odmoiana labradora-to wspaniały pies genetycznie jest pozbawiony agresji
        więc nie ma szans zeby ugryzł dziecko nawet w zabawie...moja mała córeczka
        często się z nim bawi- pozwala jej na wszystko...może nim tarmosić ciągnąć za
        futerko wpychać łapki gdize jej się podoba -kiedy ma dość to po prostu usuwa
        się na bok- i kocha kaję do szaleństwa..takiego psa chciałabym mieć...a co do
        tych szaleństw to oczywiście nie pozwalam niuni robić psu krzywdy ale czasem
        niunia przesadza..a psinka nicsmile
        • ewma Mamy owczarka niemieckiego-długowłosego! 12.02.05, 15:53
          Jest ogromny a moja córeczka (2 letnia) robi z nim co chce.Wychowują się
          praktycznie razem bo kupiliśmy go jako 6 tygodniowego szczeniaka gdy byłam w 7
          miesiącu ciąży.
          • umasumak ewma :)) ja też ... 13.02.05, 00:19
            ...mam owczarka niemieckiego, długowłosego, sukę i uważam, że jest to idealny
            pies dla dzieci. On-y są bardzo inteligentne, dają się łatwo wytresować, a
            dobrze poprowadzony pies tej rasy, jest posłuszny i pójdzie w ogień za swoją
            rodziną smile).

            Do autorki wątku - nie ma psa, któremu nie trzeba poświęcać czasu. Pomijając
            kwestie pielęgnacyjne, psa trzeba ułożyć, a to wymaga nieco zaangażowania ze
            strony właściciela.
            Psy myśliwskie np spaniele, cocker spaniele, wyżły itp, oprócz tresury
            potrzebują mnóstwo ruchu, w innym wypadku będą psocić w domu, a niespożyta
            energia może przerodzić się nawet w agresję. Ludzie często popełniają błąd,
            biorąc sobie psa nie na swoją miarę. Np kupując spaniela, trzeba wziąść pod
            uwagę, że jemu nie wystarczy krótki spacer. On MUSI przebiec co najmniej
            kilkanaście km dziennie. Trzeba zastanowić się zatem, czy jesteśmy mu wstanie
            to zapewnić.
            Ja ze swojej strony mogę polecić Ci owczarka niemieckiego, ale wiem, że
            świetnymi kandydatami są labradory (chociaż potrzebują stanowczego właściciela,
            bo inaczej wejdą na głowę wink) oraz boksery (wyjątkowo łagodne dla dzieci).

            Jedno jest pewne - jakąkolwiek rasę byś nie wybrała, psa należy uczyć od
            początku posłuszeństwa i co ważne, nauczyć też dziecko, że chociaż piesek jest
            jego przyjacielem, to ma prawo do odpoczynku i nie zawsze można mu wchodzić na
            głowę wink). Pzdr
            • neta-b Re: ewma :)) ja też ... 22.02.05, 20:23
              Ja też mam w domu owczarka niemieckiego długowłosego. Jest to idealny pies dla
              dzieci. Mój miał 4 lata gdy urodził nam się syn, teraz to już 8 letnie psisko.
              Jest bardzo cierpliwy i opiekuńczy. Jedyne co zauważyłam to że odkąd pojawiło
              sie dziecko w domu stał sie bardziej zaborczy i agresywny w stosunku do obcych
              którzy pojawiają się w okolicy naszego domu.
              Owczarki barzdo szybko się uczą i zapamiętują. Poza tym jest to jedna z
              nielicznych ras psów dużych, które dobrze adaptują się w mieszkaniach w bloku.
              Poza tym nie są bardzo hałaśliwe.
    • nuchna Re: Pies(jaki) i 2 latek?Co myslicie? 13.02.05, 11:13
      Golden retrivery to psy typowo dla dzieci. Bardzo łagodne, sympatyczne, chetne
      do zabawy, inteligentne. No i sliczne. Bardzo czesto sa uzywane jako
      psy "terapeuci" zarowno dla doroslych jak i dzici. Niestety ich wada jest długa
      siersc, ktora wymaga odpowiedniej pielegnacji. My z mezem wkrotce planujemy
      zakup psiaka i na pewno bedzie to golden retriver.Pozdrawiamy. Madzia i Olo(juz
      za 3 tyg na swiecie!!!)
      • aunti Re: Pies(jaki) i 2 latek?Co myslicie? 13.02.05, 15:08
        Dziękuję Wszystkim za opinie i uwagi. Utwierdziliście mnie w przekonaniu, że
        kupno pieska to dobra decyzja ( choć również dodatkowe obowiązki oczywiście ;-
        ) ). NIe ukrywam, że przed kupnem pieska powstrzymują mnie jeszcze opinie
        znajamoych, którzy twierdzą iż pojawienie się psa przed 3 rokiem życia dziecka
        może wiązać się z problemami natury alergicznej itp.. Może trochę
        przesadzam/przesadzają, ale chcąc dobrze - nie chciałabym zrobić krzywdy
        dziecku.. . Gdybyście znaleźli jeszcze chwilkę na odpowiedź będę wdzięczna.
        Aneta
        • inguna2 Re: Pies(jaki) i 2 latek?Co myslicie? 13.02.05, 16:52
          ostatnie badania dowodza,ze kontakt malego dziecka z psem lub kotem zmniejsza
          ryzyko alergii,gdyz orgaznizm "uczy sie "rozpoznawac ten antygen.Nie wachaj sie
          wiec!
          • jezzmam Re: Pies(jaki) i 2 latek?Co myslicie? 13.02.05, 18:31
            Moja Droga,pies to dla dzidzi najlepszy przyjaciel,doskonały nauczyciel wf-u no i najważniejsze nauczyciel miłości.Jesli moge polecić rase to GOLDEN.
        • topol Re: Pies(jaki) i 2 latek?Co myslicie? 14.02.05, 11:25
          Co do alergio to jest dokładnie odwrotnie, im wcześniejszy kontakt tym mniejsze
          ryzyko alergii na sierść itp.
          Nasz mały od początku obcuje z dwoma psami - mieliśmy zanim przyszedł na świat.
          Polecałbym Labradora lub Golden Retriever. Bardzo łagodne, kochające dzieci i
          zabawę. Nasze to kundelki po rasowych matkach ( jeden po labradorze, drugi po
          goldenie).
          Pozdrawiam,
          topol
          • ada.dobra Re: Pies(jaki) i 2 latek?Co myslicie? 14.02.05, 15:12
            Witam właśnie za miesiąc moja córka kończy 2 lata i chciałabym jej dać pieska.
            Marzę sama o Labratorze lub Golden Rotriverze. Czy jest ktoś kto mógłby mi dać
            namiary, albo jak mogłabym zdobyć takiego pieska. Już dzwoniła w jedno miejsce
            to Pani powiedziała że 2000 (ale to pies na wystawę) ale jak do domu to
            trochę "Spuści" z ceny sorry ale za psa tyle nie dam, może gdzieś taniej. Z
            góry dzięki za odpo.
            • pia_ Re: Pies(jaki) i 2 latek?Co myslicie? 14.02.05, 15:38
              Musisz się liczyć najtaniej z wydatkiem min 1000 zł za suczkę i 1500 za psa. A
              o sprawdzonych chodowców pytaj w najbliższym Związku Kynologicznym lub poszukaj
              w internecie (są strony o poszczególnych rasach i tam ludzie daja ogłoszenia na
              szczęnięta rodowodowe i nie).
              • aszlan Re: Co do goldenów i labków 14.02.05, 15:47
                Radze bardzo uważać przy zakupie pieska, niestety jest to rasa b.popularna stąd
                mnóstwo pseudohodowców sprzedających kundelki (taniej to prawda), ale taki pies
                po wyrosnieciu rzadko przypomina psa tej rasy; poza tym zarówno labki jak i
                goldeny sa podatne na dysplazję.
        • pia_ Re: Pies(jaki) i 2 latek?Co myslicie? 14.02.05, 13:33
          Mamy suczkę bokserkę wziętą ze schroniska smile Pojawiła się w naszym domu na 2
          lata przed urodzenie naszej córy. Mieliśmy niesamowite szczęście trafić na tak
          spokojne, posłuszne i kochające zwierzę. Trochę obawialiśmy się jak to będzie z
          naszą córą, ale suczka zaakceptowała małą prawie od razu (troszkę trzeba było
          czasu aby się przyzwyczaiła, bo za bardzo nie wiedziała co to jest to
          wrzeszczące "coś"). Teraz nasza 1,5 roczna córa ma wierną towarzyszkę zabaw, do
          której uwielbia tulić się itp. Niestety od czasu do czasu zadrza się małej
          mocniej "potarmosić" sunię, ale ta znosi to ze spokojem (boksery znane są z
          niesamowitej odporności na ból) i nawet nie drgnie (w odwecie obliże młodą po
          twarzy, czego ta juz nie lubi). Tylko ostrzegam mały-młody bokser to prawdziwe
          utrapienie i niszczyciel, dlatego cieszę się, że nam trafił się już odchowany
          egzemplarz. I jeszcze jedna uwaga, wśród bokserów trafiaja się bardzo śliniące
          i głośno chrapiące. Nasza sunia zalicza się do tych drugich.
    • mama_zuzi1 Re: Pies(jaki) i 2 latek?Co myslicie? 13.02.05, 21:52
      Witam!

      Jestem mama 5 miesiecznej Zuzi oraz "mamą" 3 letniego west highland white
      teriera o imieniu Tofi. Westiki to przecudowna rasa psów, bardzo sympatyczna,
      przywiazana do właścicieli a przede wszystkim uwielbiajaca dzieci. Dzieci też
      uwielbiaja westiki przede wszystkim za ich wygląd (są słodkie) ale takze są
      zawsze skore do zabawy i ze stoickim spokojem znoszą ciąganie za ogon, uszy i
      sierść. To bardzo fajne psy, dosyć nieduzych rozmiarów (ważą ok. 9 kg) i bardzo
      oddane jesli tylko okaże się im serce i zainteresowanie i oczywiście od czasu
      do czasu małe pieszczochy... Jedyną wada jest to, iz powinno się ich trymować
      co 4 miesiące (jesli chce sie je wystawiać). Pieski te maja charakterek i są
      prawdziwa psią osobowością. Mój Tofi jest największym obrońcą i wytrwałym
      towarzyszem zabaw mojej córeczki.

      Pozdrawiam serdecznie.

      Dominika Zuzia i Tofi
      • aszlan Re: Pies(jaki) i 2 latek?Co myslicie? 14.02.05, 13:04
        Witaj
        Też mam westa ( ściślej 9 m-czną westiczkę) i oprocz tego, że jest urocza,
        bardzo inteligentna, to jednak nie jest pies maskotka, niech Cie nie zmyli
        wygląd; jesli chcesz mieć małego psa o dużym temperamencie, (nade wszytko
        uwielbia spacery po tzw. polu) to bardzo polecam te rasę. Moim zdaniem westy
        trzeba trymować (te niewystawiane też), strzyżenie, choć znacznie mniej
        pracochłonne, powoduje niestety skręcanie i zmiane barwy włosa. Zaletą jest
        za to niegubienie sierści i brak charakterystycznego dla większości psów
        zapachu, jest to zresztą rasa polecana dla alergików. Przez 8 m-cy w naszym domu
        Milka nie wyrządziła żadnych szkód, bardzo szybko nauczyła się też czystości, w
        ogole potwierdzam to co napisała Dominika, pieski te mają szelmowski urok smile i
        bystry umysł smile). Poza tym mają tez mimo małego wzrostu tendencję do dominacji,
        ale przy konsekwetnym postępowaniu, choc z oporami to w końcu akceptuja swoją
        pozycję w rodzinie (dotyczy to zazwyczaj ich relacji z dziećmi).
        • mama_zuzi1 Re: Pies(jaki) i 2 latek?Co myslicie? 14.02.05, 23:05
          Witam!
          Pozdrowienia dla Ciebie, Małgosiu i dla Twojej westiczki od mojego Tofusia i
          oczywiście ode mnie!!

          WESTIKI SĄ THE BEST!

          Buziaczki
          • aszlan Re: mamo_zuzi :) 15.02.05, 09:57
            smile)))
            Równiez pozdrawiam a Milka wirtualnie podaje łapkę

            WESTIKI SĄ THE BEST!
    • ada1077 tylko nie kundelek! 14.02.05, 15:57
      Witam! Oj nie, tylko nie kundelek. Zdecydowanie odradzam! Na początku zacznę od
      tego, że sama właśnie stoję przed decyzją o zakupie pieska. Mam synka prawie 3
      latka i wierz mi, bardzo dobrze jest sobie dać jak najwięcej czasu na taką
      decyzję. Ja omało co, nie zdecydowałabym się niedawno na szybki zakup pieska
      rasy Cavalier King Charles Spaniel (idealna dla dzieci), z rodowodem z hodowli.
      Ale cieszę się, że nie kupiłam tego pieska, bo po przemyśleniu uświadomiłam
      sobie, jak jeszcze wiele rzeczy muszę się dowiedzieć o psach oraz co
      najważniejsze: SPRAWDZIC, CZY DZIECKU NIE GROZI ALERGIA! No więc pierwsze co
      zrób: TESTY ALERGICZNE. Nawet jeśli współczynnik alergii nie wyjdzie wysoki
      (ale jakiś będzie) to zastanów się 100 razy, bo występowanie większej alergii
      wprawdzie na inne czynniki niż pies (np na kota), może oznaczać, że także na
      psa dziecko może się uczulić, nawet jeśli teraz uczulone nie jest. Pamietaj też
      o jednym: dzieci w tym wieku są szczególnie narażone na pojawienie się alergii.
      Ale to nie znaczy, że z psa musicie zupełnie rezygnować! Zastanów się nad
      kupnem pieska ale koniecznie jakiejś z ras niealergizujących. Do takich należą:
      maltańczyki, bolończyki, inne bichony, Yorki, chyba także pudle. I najlepiej
      tylko wśród takich ras wybierać, bo po pierwsze, te rasy nie linieją, po drugie
      jest dużo mniejsze ryzyko wystąpienia alergii.
      Wprawdzie jest wiele urodzych ras, które nadają się dla dzieci, sama jestem
      zakochana w rasie Cavalier King Charles Spaniel, ale czasami lepiej dmuchać na
      zimne i nie ryzykować zdrowia dziecka i wybrać pieska wśród ras które Ci
      podałam. Pamiętaj jednak, że uczulać może nie tylko sierść ale także ślina i
      psi łupież. Nie mniej, rasy posiadające WŁOS a nie SIERŚĆ, co już wielu
      alergików potwierdziło, są znacznie "bezpieczniejsze" i zdecydowanie mniej
      uczulają, jeśli nie wcale. Wibierając psa dla dziecka, należy postępować bardzo
      ostrożnie.
      Kolejna rzecz, o której koniecznie należy wspomnieć, to Wasze przygotowanie
      teoretyczne oraz możliwość zapewniania psu odpowiednich warunków. Warto
      poczytać w Internecie o sposobach wychowawczych oraz o różnych metodach
      szkolenia np Kliker. Podaję stronę:
      members.westnet.com.au/b-m/rozdzial_04/rozdz04h02.htm
      Poczytaj forum na www.dogomania.pl
      Znajdziesz tam wiele ważnych informacji

      Pozdrawiam
      Ada
      • verdana Re: tylko nie kundelek! 14.02.05, 16:43
        Przede wszystkim nie mozna kupować dwulatkowi psa. Możecie kupić psa sobie i
        wychowywać razem z dwulatkiem, ale na pewno nie jest to "prezent" dla dziecka w
        tym wieku. Uwielbiam psy, sama kupilam drugiego psa (bo pierwszemu było
        smutno), gdy dziecko miało 1,5 roku (spali razem w łóżeczku ze szczebelkami),
        ale to był prezent dla mnie - nie dla dziecka.
        Prawdę mowiąc, ja bym zaczekała jeszcze z rok-dwa, do czasu gdy nie będzie
        problemu np. jak wyjść na spacer z psem, gdy dziecko leży chore w domu (no
        chyba, ze macie ogródek) i bedzie można dziecku wytłumaczyć, ze psa za uszy i
        ogon sie nie ciągnie - chociaż moje dziecko np. nigdy na taki pomysł nie wpadło.
        Jeśli WY teraz chcecie mieć psa - kupcie oczywiscie. Jeśli robicie to DLA
        DZIECKa zaczekajcie parę lat - wtedy rzeczywiscie bedzie to dla dziecka
        prawdziwy przyjaciel.
        • hankam Re: tylko nie kundelek! 14.02.05, 19:49
          Jak zwykle spoznilam sie, Verdana napisala to, co ja chcialam. Podpisuje sie
          obiema rekami. Psa kupuje sie sobie, nie dziecku. Przy malym dziecku sprawdzaja
          sie dorosle, odchowane psy. Pies sam z siebie jest egocentryczny, potrzebuje
          duzo uwagi i bardzo duzo opieki, szczegolnie szczeniak. Cztery spacery dziennie
          to absolutne minimum, nastawcie sie na piec, a z mlodym psem czesciej (moj
          obecny gagatek to byl taki wlasnie przypadek). Takze w najohydniejsza pluche.
          Wypuszczanie psa do ogrodka to kiepski pomysl, chyba, ze nie przeszkadzaja ci
          psie kupki na trawniku i obsiusiane krzaczki. Trzeba tez wiedziec co bedzie
          robil pies w czasie wakacji i ewentualnie weekendowych wyjazdow - nie wszedzie
          da sie go zabrac. Trzeba miec swiadomosc, ze pies zmieni wasz dom. Bedzie
          wnosil piasek i bloto do mieszkania, wycieral pysk po jedzeniu o meble i
          sciany, dlugowlosy bedzie gubil siersc. Niejedno zniszczy - szczegolnie
          mysliwskie rasy uwielbiaja gryzc rozne rzeczy, takze ukochane zabawki dziecka.
          Jesli mimo wszystko marzycie o psie i bedziecie mieli dla niego czas, tez radze
          poczekac chwile. Moja czterolatka przezyla straszna zazdrosc, jak o mlodsze
          rodzenstwo, dopiero po dwoch latach zaprzyjaznila sie - troche - z psem.
          Pies w domu to ogromna przyjemnosc i radosc, pod warunkiem, ze wiesz, co was
          czeka.
          • diplodok999 Re: tylko nie kundelek! 14.02.05, 20:44
            A moze lepiej zafundowac dziecku rodzenstwo?smile
            Tak na powaznie - mam suczke wyzla waimarsiiego. Jets dla dzieci cudowna -
            spokojna, wszystko pozwala ze soba zrobic (czasem mam wrazenie, ze to
            niedobrze. zwlaszcza kiedy 2 letnia corka bada jej brzyszek. wiem, ze bywa to
            bolesna zabawa). Synek (4 lata) kocha suczke tak, ze wstawia sie za nia kiedy
            jest karcona. Zgadzam sie z tym, ze dzieci dobrze jest chowac w kontakcie ze
            zwierzetami. Dodaje to dziecku pewnosci siebie i czyni bardziej otwartym na
            swiat (w przypadku moich pociech ta teza sie zgadza, jak na razie). Jednak pies
            to rzeczywiscie wielki obowiaze, zwlaszcza szczeniak. Ciesze sie bardzo, ze
            mamy w domu psa, jednak majac swiadomosc ile pracy trzeba wlozyc w jego
            ulozenie, nie zdecydowalabym sie na zakup zwierzecia majac male dziecko.
            Jezeli jednak przemyslisz dobrze te decyzje, bedziesz przygotowana na dodatkowe
            obowiazki, pamietaj, ze pies jest najlepszym przyjacielem czlowieka i kup go smile
            Powodzenia
    • ekos Re: Pies(jaki) i 2 latek?Co myslicie? 14.02.05, 20:33
      Witam wszystkie forumowiczki!
      Pragnę potwierdzić dwie poprzednie wypowiedzi na temat psów, plus kilka słów
      ode mnie. Otóż gdy urodziła sie Jagoda, nasza sunia- owczarek niemiecki-
      bardzo cierpiała z powodu braku zaiteresowania. Dziecko stało sie dla nas
      najważniejsze. Gdy Jagoda zaczęła chodzić suńka zawsze była blisko niej-
      wybaczyła nam ten brak zaiteresowania. Doszło do tego, że poszukując
      Jagody "zwiedzającej" ogród, suńka swoim głosem naprowadzała nas na
      miejsce "przestępstw" dziecka. Jagoda zaniedługo kończy dwa lata i myślałam o
      kupnie małego psa ale wyleczyłam się obserwując szczeniaka pekińczyka, którego
      kupiła sobie moja szwagierka. Szczeniak wymaga więcej opieki niż dziecko i jest
      dla malucha zagrożeniem, ze względu na swoje nie kontrolowane zachowanie.
      Ostatnia wizyta szwagierki z psem zakończyła się płaczem i nocnymi koszmarami
      Jagody. Dlatego jeszcze poczekamy.

      ewa
      • ada1077 Re: Pies(jaki) i 2 latek?Co myslicie? 15.02.05, 00:45
        Ja tutaj się nie zgodzę na takie uogólnianie dotyczące małych ras! Otóż
        pekińczyki to pekińczyki, to jest generalnie nieprzyjazna dzieciom rasa, bo
        bardzo lubi mieć święty spokój. Ale są różne rasy MAŁE, które się idealnie
        nadają dla dzieci i lepiej wybierać wśród tych, które nie mają tendencji do
        dominacji i są uległe z natury, zwłąszcza jeśłi ktoś nie ma doświadczenia z
        psami.
        Ktoś mądry (pewien szkoleniowiec psi) na pewnej stronei napisał: Jeśli nie masz
        doświadczenia z psami, wybierz rasę jak najmniejszą i najlepiej suczkę! A jeśłi
        nie wiesz czy ktoś nie ma alergii na sierść psa, wybierz rasę posiadającą włos
        zamiast sierści! Warto wziąść to pod uwagę.
        Jeśli jednak pominąć kwestię alergii to ja bym zdecydowanie polecała Cavalier
        King Charles Spaniele, także fajne są mopsy. Takie psy nigdy dziecku krzywdy
        nie zrobią i zwłaszcza cavaliery są bardzo mądre, piękne i wszechstronne i po
        prostu dzieci bardzo kochają, zresztą jak cały świat. Cavalier to jest taki
        Golden Retriever w innej (chyba nawet jeszcze ładniejszej), dużo mniejszej
        skórze. Ja bym nie polecała ras dużych, nawet tych najłagodniejszych ras,
        ponieważ taki Golden, chociaż kochany, ale może zrobić krzywdę skacząc na
        dziecko i je zwyczajnie przewracając. Poza tym, te duże psy dużo się ślinią,
        wiadomo, sierści też gubią więcej, potrzebują dużo więcej ruchu no i jest z
        nimi dużo więcej roboty. I jeszcze warto zwrócić uwagę, że jak golen, to tylko
        z dobrej hodowli i z rodowodem, bo niestety, ale ostatnio zdarza się coraz
        więcej przypadków agresywnych goldenów. Wynika to z przesadnej mody na tą rasę
        i niekontrolowanego rozmnażania.
        Natomiast można znaleźć różnie mądrego, kochanego oraz przyjaznego dzieciom i
        małym zwierzętom psa małej rasy, który dzięki swej małej posturze sprawia mniej
        kłopotów. No i nie grozi degeneracja charakteru, bo jest to np rasa jeszcze
        mało popularna.
        A i jeszcze jedno, psa należy koniecznie poddać kastracji/sterylizacji, jeśłi
        oczywiście nie planujecie profesjonalnej hodowli i sprzedaży rodowodowych
        szczeniąt. Takie zabiegi mają wiele zalet, o których warto poczytać na stronie
        kórą podaję:

        1. Pies nie ucieka do suczek, zdecydowanie bardziej trzyma się domu i
        właściciela, jest bardziej wierny i zapatrzony w pana
        2. Suczka nie dostaje cieczki (nie brudzi mieszkania krwią oraz nie zostanie
        zapłodniona) i nie ucieka do psów, także bardziej się skupia na panu
        3. Pies nie ma tendencji do dominacji - czyli łatwiej go ułożyć, wyszkolić
        4. Suczka nie zachoruje na ropomacicze, a jeśli zostanie wysterylizowana przed
        pierwszą cieczką, nie zachoruje na raka sutka (jest to bardzo powszechna
        choroba u suczek)
        5. Pies nie zachoruje na raka prostaty
        6. Zarówno psy jak i suczki będą żyły dużo dłużej niż gdyby nie zostały poddane
        sterylizacji

        Ada

        ps. zajrzyj tu:

        www.vetserwis.pl/sterylizacja_pies.html
        • aszlan Re: profesjonalne wychowanie psa :) 15.02.05, 10:17
          W młodości i panieństwie wink miałam pekińczyka (bezrodowodowego) który był
          zaprzeczeniem obiegowych opinii o tej rasie; dzieci lubił, nie był szczekliwy i
          w ogole nie mielismy z nim zadnych problemów. Teraz jednak wiem, że stało się
          tak tylko dlatego, że trafił nam sie osobnik o prawidłowej psychice i bez genu
          dominacji (tak, tak nawet York może być dominantem). Nie polecam jednak tego
          intuicyjnego wychowywania psów nikomu a już na pewno nie rodzinom z małymi
          dziećmi. Sa fora dla psiarzy, dobre poradniki (np. "okiem psa"), które
          pozwalają uniknac rażących błedów i rozczarowań. Predyspozycje genetyczne sa
          owszme ważne, ale nieumiejętnym postępowaniem możemy psa zwyczajnie zepsuć.
        • umasumak Re: Pies(jaki) i 2 latek?Co myslicie? 15.02.05, 12:11
          ada1077 napisała:
          Ja bym nie polecała ras dużych, nawet tych najłagodniejszych ras,
          > ponieważ taki Golden, chociaż kochany, ale może zrobić krzywdę skacząc na
          > dziecko i je zwyczajnie przewracając.

          Zaręczam Ci, że pies dobrze wychowany nie zrobi krzywdy maluchowi nawet
          niechcący, choćby był wielkości szafy wink). Mam owczarka niemieckiego i
          obserwuje nieraz zabawy mojej córki z Gamą. Zauważyłam, że suczka zachowuje się
          bardzo ostrożnie przy dziecku - jej ruchy są jaby wolniejsze i delikatniejsze.
          Ponadto, jest nauczona aby nie skakać na nikogo - dotyczy to również dziecka.
          Pzdr

          • ada1077 Re: Pies(jaki) i 2 latek?Co myslicie? 15.02.05, 12:53
            No rozuwmie się, że wszystko zależy od wychowania i nawet z najłagodniejszymi
            rasami trzeba umieć postępować. Ja tylko chcę tutaj zwrócić na jedno uwagę:
            otóż osoby niedoświadczone z psami i na dodatek posiadające małe dzieci moga
            mieć problem z odpowiednim wychowaniem psa i poświęceniem mu dożo czasu na
            szkolenie. W związku z tym, lepiej wybrać mniejszą rasę, bo ewentualne błędy
            wychowawcze są tym mniej szkodliwe im mniejszy pies. Jest to bardzo ważne i na
            prawdę niedoświadczonym osobom zdecydowanie odradzam duże psy, nawet goldeny.
            Trzeba umieć mierzyć siły na zamiary i wybierać psa bardzo ostrożnie. I jeszcze
            jedno: inaczej sie sprawa przedstawia, kiedy się już posiada psa dobrze
            wychowanego i w międzyczasie urodzi się dziecko. Wówczas odchodzi problem
            dodatkowy związany z wychowaniem i szkoleniem psa. A niewątpliwie może się to
            okazać problemem, kiedy trzeba jednocześnie zajmować się małym dzieckiem i
            wychowywać psa. Małe szczenię jest BAAARDZO absorbujące i wymaga ogromnej
            uwagi, aby wyrosło na dobrze wychowanego psa. W sytuacji kiedy mamy na
            wychowaniu jednocześnie dziecko i psa mamy problem podwójny i trzeba znaleźć 2
            razy więcej czasu dla obojga maluchów (ludzkiego i psiego). Powtórze się zatem:
            lepiej wybrać MAŁĄ rasę - mniej ryzykujemy niebezpiecznych sytuacji, gdyby się
            okazało, że z tym czasem na wychowanie kiepsko stoimy.
            Pozdrawiam
            Ada
    • ankatr Re: Pies(jaki) i 2 latek?Co myslicie? 15.02.05, 13:59
      My też myślimy o piesku,za dwa tygodnie się urodzi.Rasa owczarek niemiecki,od
      znajomych,po sprawdzonych rodzicach.Synek ma dwa lata i bardzo lubi pieski,ale
      będzie to prezent dla nas wszystkich a nie tylko dla niego.Podobały się nam też
      labradory,ale są dość drogie no i dysplazja.pozdro
      • umasumak Re: Pies(jaki) i 2 latek?Co myslicie? 15.02.05, 15:43
        ankatr napisała:

        > My też myślimy o piesku,za dwa tygodnie się urodzi.Rasa owczarek niemiecki,od
        > znajomych,po sprawdzonych rodzicach.Synek ma dwa lata i bardzo lubi
        pieski,ale
        > będzie to prezent dla nas wszystkich a nie tylko dla niego.Podobały się nam
        też
        >
        > labradory,ale są dość drogie no i dysplazja.

        Pamiętaj że ON, to też rasa skłonna do dysplazji
    • mamanatki1 Re: Pies(jaki) i 2 latek?Co myslicie? 15.02.05, 19:48
      Witam,
      mysle , że moge sie wypowiedziec cos niecos na ten temat ponieważ sama
      uwielbiam psy i miałam już kilka przez moje zycie. Teraz mam dzieci i tez
      wychowuje je "razem "z psami. Rasy , które "przetestowałam" to :
      -rotweiller
      -york
      -sznaucer miniatura
      -bokser
      -labrador
      mój komentarz do ras :
      -rotweiller - bardzo dobry , ale.. na stróża , strach zostawić z dzieckiem
      ponieważ są dośc impulsywne , duże poczucie własności.
      - York - mały , zadelikatny jak dla dziecka , bardzo wrażliwy.
      -sznaucer miniatura - mały , ale wrzaskliwy i dość wredne , choc nie zawsze. (
      suczka była bardzo wredna , potrafiła ugryść w ręke nawet dziecko , natomiast
      piesek bardziej kontaktowy )
      - bokser- bardzo dobry kompan dla dziecka , szczególnie w zabawach , jest
      to "wieczny szczeniak ", zarazem delikatny i troskliwy. Dziecku pozwala na
      bardzo duzo.
      -labrador - jednym słowem można wejść mu na głowę , jedyna wadą jest straszne
      gubienie sierści (mimo wielu preparatów , witamin, wyczesywań itp.)
      Mysle , że mój krótki i zwięzły opis troche omoże wam w wyborze.
      Powodzenia
      Ps. Uważajcie na wyżły ( lubią uciekać z natury -psy mysliwskie , husky i
      alaskany - potrzebują naprawdę duzo ruchu , weźcie to też pod uwagę ,bo nie
      tylko my jesteśmy ważni ,ale te psiaki też !
      Pozdrawiam
    • agdus Re: Pies(jaki) i 2 latek?Co myslicie? 19.02.05, 23:38
      Właśnie też się zastanawiam nad wyborem rasy psa odpowiedniej dla nas.
      Zauważyłam, że wiele osób bardzo poleca goldeny. Ja po przeprowadzeniu
      dokładnego wywiadu wśród właścicieli tych psów zrezygnowałam z tej rasy.
      Wprawdzie charakter mają idealny i są bardzo inteligentne, ale trzeba mieć dużo
      szczęścia, żeby trafić na psa bez problemów zdrowotnych (dysplazja, uczulenia
      na pokarm i inne problemy z układem pokarmowym). No i do tego nie żyją zbyt
      długo, a dla dziecka rozstanie z przyjacielem to ciężkie przeżycie.
      Małych psów nie lubię (szczekliwe, przewrażliwione, delikatne i trzeba uważać,
      żeby nie rozdeptać), więc zastanawiam się nad berneńskim psem pasterskim (dobry
      charakter), seterem irlandzkim (nie leni się i nie ma silnego "psiego"zapachu,
      jest mądry, ale wymaga ułożenia) i jeszcze jedną rasą, której nazwy nie
      zapamiętałam, ale ten jest chyba najbliższy ideału (mojego oczywiście). Pisze o
      nim ktoś na forum "Muratora" ("zwierzę też człowiek", "rasa psa" - str. 5).
      Co do ewentualnego uczulenia dziecka, to pomysł robienia mu testów alergicznych
      uważam za "lekką" przesadę. Jak zresztą stwierdzić uczulenie, jeżeli dziecko
      nie miało kontaktu z psami? Lepiej chyba pozwolić mu po prostu pobawić się z
      kilkoma zwierzakami i sprawdzić, co się będzie działo.
    • zona_mi Re: Pies(jaki) i 2 latek?Co myslicie? 21.02.05, 21:03
      Kupno psa wymaga szczególnego przemyślenia, bo dotyczy nie tylko
      dziecka, ale głównie opiekunów, gdyż na nich w rzeczywistości spoczywają
      późniejsze obowiązki, zarówno finansowe jak i inne. Zwierzęciu nie wystarczy
      tylko karmienie i wyprowadzaniu na dwór. Trzeba je również czesać, kąpać,
      przytulać i znajdować czas na okazywanie mu uczuć. Żeby mieć czyste i zadbane
      zwierzę i być spokojnym o higienę dziecka trzeba mieć odpowiednie warunki,
      czyli obowiązkowość, cierpliwość i przyjaciół, którzy zajmą się pupilem w
      czasie naszej nieobecności. Nie znaczy to wcale, że potępiam w czambuł
      właścicieli piesków, przeciwnie – imponują mi tacy, do których można przyjść w
      odwiedziny i wrócić bez kudłów na ubraniu i we włosach. Tacy, którzy nie
      zostawiają biedaka na wiele godzin zamkniętego w mieszkaniu, aby wył i
      doprowadzał sąsiadów do nieprzyjemnych uczuć (czy to już jest dręczenie
      zwierząt?).
      A szczególnie cenię takich, którzy S P R Z Ą T A J Ą po swoich
      ulubieńcach. Większość ludzi myśli, że trawniki, place zabaw i podwórka to
      toaleta dla ich pupilków. Odkąd moja córeczka zaczęła chodzić, problem
      czystości trawników, chodników i klatek schodowych spędza mi sen z oczu.
      Wielokrotne „wdepnięcia” spowodowały, że warczę na ludzi ze smyczą w ręku i mam
      ochotę ugryźć – właściciela oczywiście a nie psa. Jestem oburzona widząc
      dorosłych, wydawałoby się świadomych ludzi, wyprowadzających wczesnym rankiem
      psy na boisko szkolne! Mieszkamy w mieście, wielu naszych sąsiadów ma psy.
      Córka próbuje dawać mi ich za przykład. Pokazuję jej wtedy kilogramy kłaków
      walających się po klatce schodowej, które chcąc nie chcąc wnosimy na butach do
      mieszkania, oraz odchody znajdujące się na każdym niemal metrze kwadratowym
      naszych chodników. Na podwórku dzieci nie mogą się swobodnie bawić, bo samo
      przejście po ścieżce do trzepaka grozi kilkakrotnym wdepnięciem, a co dopiero
      mówić o połaciach trawników. Nawet w piaskownicy nie jest bezpiecznie. Ręce mi
      opadają gdy słyszę pytania: gdzie wobec moich argumentów ma załatwiać się pies?
      Myślę, że na trawniku np. przy ulicy, na którym nikt nie spaceruje i nie bawią
      się dzieci. Ale najważniejszą sprawą jest sprzątać po ulubieńcu, gdziekolwiek
      by ten fakt nie nastąpił. Każdy właściciel powinien mieć przy sobie woreczek,
      żeby sprawy załatwiać na bieżąco – łatwiej znaleźć kubeł na śmiecie niż toaletę
      dla psów. Ludzie brzydzą się sprzątnąć kupę mimo, że mają się za wielkich
      przyjaciół swojego zwierzaka. A jeśli komuś miałaby spaść z głowy korona przy
      takich czynnościach, to znaczy, że w ogóle nie powinien mieć psa, niezależnie
      od fałszywych deklaracji. Wychowanie trzeba zacząć od samego siebie. Żeby
      dziecko przechodziło ulicę na zielonym świetle – my nie możemy przechodzić jej
      na czerwonym. Żeby umiało dobrze i odpowiedzialnie zająć się zwierzakiem
      zastanówmy się, czy potrafimy je tego nauczyć na własnym przykładzie. Jeśli
      tak, nie widzę przeszkód.
      Pies to nie zabawka, jakiej by nie był rasy. Najpierw jest mały i
      trzeba po nim sprzątać w domu. Potem jest duży i trzeba po nim sprzątać na
      ulicy. Nie wolno go wprowadzać na plac zabaw. Nie wolno go wypuszczać samego.
      Gdy jest duży, musi chodzić w kagańcu. Trzeba go leczyć, gdy zachoruje. On też
      czuje, więc nie można go odłożyć do lamusa, gdy się właścicielowi znudzi.
      Trzeba o nim pamiętać przy podejmowaniu wielu decyzji (wakacje, wyjścia z
      domu). Sąsiedzi mieszkający nad nami z pewnością bardzo kochają swoją Mikusię.
      Często ją wyprowadzają, co dzień odkurzają mieszkanie, bo psina jest mocno
      kosmata. Prawdopodobnie nie zdają sobie sprawy z tego, że suczka wyje i szczeka
      codziennie po kilka lub kilkanaście godzin, gdy są w pracy, również wieczorami.
      I jest to uciążliwe nie tylko dla samego pieska ale i dla innych lokatorów.
      Jedna z mam w naszym parku rozwiązuje problem w ten sposób, że wchodzi na plac
      zabaw z dzieckiem, piesek zaś pozostaje na zewnątrz, przywiązany do ławki. I
      ujada nawet przez godzinę – w zależności od tego ile czasu dziecko się bawi. Ja
      nie wiem, czy to jest prawdziwa miłość do zwierząt. Łatwo jest przygarnąć
      zwierzę, pokazać innym i sobie jakim dobrym się jest człowiekiem. Trudniej z
      nim żyć, wyjeżdżać na wakacje, wychodzić z domu wieczorami.
      Jedna z gazet prowadzi rubrykę dla miłośników zwierząt. Pisze się tam
      o kotkach czekających na właściciela, o zaginionych pupilkach różnej maści,
      można nawet zamieścić wspomnienia o zwierzakach, które odeszły. Ogłaszają się
      treserzy. Dlaczego jednak ani słowem nie pisze się o tym, że istnieje obowiązek
      sprzątania po swoich ulubieńcach?
      Rodzice, którzy mają dzieci i zwierzęta, pamiętać o tym, że TO DOTYCZY NIE
      TYLKO ICH SAMYCH, ale także ich sąsiadów, ludzi spacerujących po parku, po
      chodnikach. I że prawdziwa miłość do psa nie powinna objawiać się tylko tym, że
      pozwala się mu spać w łóżku, czy dopieszcza w bardziej wyrafinowany sposób, na
      przykład karmiąc łyżeczką własnego dziecka, bo „to nasz rodzony piesek”. To nie
      sztuka dać psu jeść z własnego talerza, SZTUKĄ JEST WZIĄĆ JEGO KUPĘ PRZEZ
      WORECZEK I WYRZUCIĆ JĄ DO KUBŁA! Ale mało kto o tym myśli. Może więc trzeba o
      tym przypominać? Na przykład przy każdym artykule dotyczącym zwierząt. Na
      przykład na tym forum.
      Życzę Wam, abyście dobrze wybrali pieska dla malucha i aby Wasi
      sąsiedzi też byli szczęśliwi.
      • ada1077 podpisuję się pod tym i dodam jeszcze... 22.02.05, 14:24
        Podpisuję się pod tym obiema rękami! Może się tutaj narażę, ale uważam, że
        ludzie mieszkający w mieście, w blokach, nie posiadający własnego ogródka albo
        chociażby odpowiedniego miejsca na toaletę dla psa, powinni sobie odpuścić
        kupno pieska. Zresztą gdzie można obecnie w mieście znaleźć odpowiednie miejsce
        na psią toaletę? Niestety, co uważam za niedopuszczalne i skandaliczne, ale za
        takie miejsca właściciele psów uznają te, na których już widnieją psie kupy i
        kolejni własiciele na te miejsca prowadzają swoje pieski. No i jak dzięki tym
        właścicielom wyglądają nasze miasta? Nie wspomnę już o zagrożeniu dla zdrowia
        ludzi i innych zwierząt jakie te miesca stwarzają! Z reguły tak jest, i niech
        się tutaj właściciele psów z ręką na sercu przyznają, że raczej nie sprzątają
        odchodów po swoich psach, albo robia to rzadko. Jeśli ktoś nie ma takiego
        nawyku i zostawia w miejscach publicznych, na chodnikach, trawnikach, w
        parkach - psie odchody, to jest FATALNYM i NIEODPOWIEDZIALNYM właścicielem.
        Ja sama mam dwa psy, załatwiają się one w ogrodzie, w wyznaczonym dla nich
        miejscu, gdzie dziecko nie ma dostępu. Ogród mamy duży ale mimo to, psom nie
        pozwala się na pozostawianie odchodów byle gdzie. Sama nienawidzę niespodzianek
        w rodzaju: spaceruję po ogrodzie i nagle wdeptuję kupę. Zresztą kto to lubi?
        Jeśli już się psu zdarzy "wypadek" na trawniku, odchody są ZAWSZE sprzątane. Ja
        szczególnie biorę pod uwagę bezpieczeństwo swojego dziecka i uważam, że każdy
        kto chce kupić pieska musi to brać pod uwagę. A niebezpieczeństwo mogą stanowić
        także odchody (nawet siusie) szczeniaka w domu (ze względu na bakterie i
        pasożyty), nie daj Boże w miejscach, po których dziecko zwykło się bawić!
        Kupując szczeniaka trzeba się jednak liczyć z tymi wpadkami, a posiadając małe
        dziecko, trzeba robić wszystko, aby do wpadek nie dopuścić (a to nie jest
        łatwe). Dlatego uważam, że lepiej kupowac trochę podrośniętego pieska,
        nauczonego wstępnie czystości no i samemu się mocno przykładać do jego
        wychowania i zapewnić bezpieczne miejsce na toaletę oraz przyłożyć się do
        sprzątania po nim. Odradzam pieski płci męskiej, bo te jest trudniej nauczyć
        czystości i częściej wszystko podsikują (także zabawki dziecka). No i zwykle
        szczeniaki płci męskiej trzeba 2 razy uczyć czystości: najpierw jako szczenię,
        kiedy wydaje się nam że już jest wychowane; potem jako podrostka
        kilkumiesięcznego, kiedy odzywają się jego instynkty znaczenia terenu i
        informowania o swojej obecności.
        Pozdrawiam
        • aniael Re: podpisuję się pod tym i dodam jeszcze... 27.03.05, 22:33
          Może się tutaj narażę, ale uważam, że
          > ludzie mieszkający w mieście, w blokach, nie posiadający własnego ogródka
          albo
          > chociażby odpowiedniego miejsca na toaletę dla psa, powinni sobie odpuścić
          > kupno pieska.

          Zapewne miasta byłyby Ci wdzięczne za przepełnione azyle, gdybyś mogła
          wprowadzić swoje poglądy w zyciewink
          A odpowiednie miejsce na toalete dla psa zawsze można znaleźć, jeśli się chce.
          Jasne, że place zabaw i tym bardziej piaskownice odpadają. Parki również.
        • aniael Re: podpisuję się pod tym i dodam jeszcze... 27.03.05, 22:44
          Przepraszam, że nie w jednym poście, ale przeoczyłam ten fragment a chciałam
          się do niego odnieść.
          >Odradzam pieski płci męskiej, bo te jest trudniej nauczyć
          > czystości i częściej wszystko podsikują (także zabawki dziecka). No i zwykle
          > szczeniaki płci męskiej trzeba 2 razy uczyć czystości: najpierw jako
          szczenię,
          > kiedy wydaje się nam że już jest wychowane; potem jako podrostka
          > kilkumiesięcznego, kiedy odzywają się jego instynkty znaczenia terenu i
          > informowania o swojej obecności.
          Nie zgodzę się z tym. Pierwsze o tym słyszę. Od dzieciństwa miałam w domu
          rodzinnym trzy psy kolejno - owczarki niemieckie. Każdy uczony był czystości
          raz a dobrze. Ostatni - obecnie półtoraroczny pies nauczył się czystości w
          jeden_dzień! Miał wtedy 7 tygodni.
      • aniael Re: Pies(jaki) i 2 latek?Co myslicie? 27.03.05, 22:27
        . Ale najważniejszą sprawą jest sprzątać po ulubieńcu, gdziekolwiek
        > by ten fakt nie nastąpił. Każdy właściciel powinien mieć przy sobie woreczek,
        > żeby sprawy załatwiać na bieżąco – łatwiej znaleźć kubeł na śmiecie niż t
        > oaletę
        > dla psów. Ludzie brzydzą się sprzątnąć kupę mimo, że mają się za wielkich
        > przyjaciół swojego zwierzaka. A jeśli komuś miałaby spaść z głowy korona przy
        > takich czynnościach, to znaczy, że w ogóle nie powinien mieć psa, niezależnie
        > od fałszywych deklaracji.

        Ludzie nie brzydzą się kup swoich pupili, oni zwyczajnie nie mają gdzie tych
        nieczystości wyrzucać. Już były te tematy poruszane w innych wątkach i
        forumach, więc nie miejsce tu na dyskusję na ten temat, ale dla wyjasnienia:
        Owszem, obywatele mają obowiązek sprzatac po swoich pupilach, ale odchody MUSZĄ
        być wyrzucane do specjalnych plastikowych pojemników z zamknięciem opróżnianych
        przynajmniej raz dziennie przez prewoźnika. Absolutnie nie wolno wyrzucać
        nieczystosci do komunalnych koszy na smieci. Dziewczyna kiedyś pisała, że
        sprzatała po psie, zauważył to strażnik miejski i zagroził mandatem. Możesz
        sobie wyobrazic jaki fetor unosił by się w mieście, gdyby każdy właściciel
        wyrzucał odchody do kubłów na ulicy? Zwłaszcza w upały?
        I proszę nie pisać, że "twój pies - twoja kupa - twój problem", bo w mieście
        ludzie płacą do urzędu miasta podatek za posiadanie psa. Za te pieniadze miasto
        ma obowiązek sprawic, by waścieciel miał gdzie po swoim pupilu sprzatnąć, żeby
        ten przepis nie był kolejnym marwtym przepisem. Obojetnie, czy będą to rzeczone
        kubły, czy też specjalne skwery wysypane piaskiem, jak jest w niektórych
        krajach na zachodzie. Moi znajomi mają psy i są za sprzataniem po nich - jak
        najbardziej. Ja zresztą też. Na pewno będą to robić, gdy zaistnieje taka
        możliwość.
        Co do reszty Twoich argumentów - trudno odmówić im słuszności.
        Pozdrawiam
        • zona_mi Re: aniael 28.03.05, 00:05
          Masz rację z tym, że ludzie nie wiedzą w jaki sposób można sprzątnąć po psie.
          Dla mnie przykre jest jednak to, że najczęściej w ogóle o tym nie myślą. Nie
          martwią się, tylko problem dla nich nie istnieje. Mówisz o ewentualnym fetorze
          z kubłów - zgoda. Nie wiem gdzie mieszkasz, gdybym mogła, zaprosiłabym Cię do
          swojego miasta i przeszłybyśmy się trasą wiodącą do kościoła. Teraz jest
          Wielkanoc, zrobiło się ciepło. Uwierz, musiałam zmienić drogę, chodzę dookoła,
          bo nie jestem w stanie przejść obok kilkudziesięciometrowego trawnika o
          szerokości około dwóch metrów - tam nie ma decymetra kwadratowego wolnego od
          odchodów. Jak to "pachnie" w czasie roztopów, albo gdy przygrzeje słonko,
          możesz sobie tylko wyobrazić. Chyba jednak częściej się opróżnia kubły na
          śmiecie, niż sprząta niektóre trawniki. Co do podatków, o ile się orientuję, w
          niektórych miastach koszty ściągania długów w związku z nie zapłaconymi
          podatkami za posiadanie psów były wyższe niż ewentualna kwota podatków, więc
          dano sobie spokój. A gdzie to ma miasto, to chyba jasne sad
          Tak w ogóle to nie jestem przeciwniczką psów, mam nadzieję, że nie odebrałaś
          mojego elaboratu smile w ten sposób. Nie pisałam tego z satysfakcją, ale ze
          smutkiem raczej. Bo sama nie mam psa, a mam problemy z tym związane.
          Tak w ogóle to każdemu życzę domku z ogródkiem i zwierząt ile i jakich tam
          sobie chcą. Wtedy też miałabym psa, a co.
          Pozdrawiam
          • aniael Re: aniael 28.03.05, 23:24
            Ja Ciebie rozumiemsmile Wiem, że wielu ludzi nie ma wyobraźni, widuję niestety psy
            na placu zabaw, w piaskownicy na naszym osiedlu akurat nie, bo jest ogrodzona -
            na szczęście. Mieszkam w Krakowie, widuję odchody w różnych miejscach, w dużych
            ilościach. Na szczęście jakoś dotąd nic nie cuchnęło, choć estetycznie to nie
            wygląda, zwłaszcza teraz, w czasie roztopów, gdy nie ma jeszcze trawy. Ale
            wierzę, że na małym trawniczku uczęszczanym przez dużą liczbę czworonogów zmysł
            powonienia może ucierpieć.
            Nie pochwalam absolutnie wyprowadzania psa gdziekolwiek. Sama mam szczeniaka,
            mieszkam w bloku i już w momencie podjęcia decyzji o kupnie psa, przed jego
            przybyciem zlustrowałam teren pod kątem załatwiania potrzeb przez pieska.
            Naprawdę można znaleźć miejsce, jesli się chce. Jasne, że jesli zdarzy się nam
            wpadka na klatce, windzie, czy chodniku, uprzątniemy najprawdopodobniej do
            kubła w takim przypadku. Jeśli w pobliżu nie będzie strażnikawink Chociaż zakaz
            wyrzucania takich nieczystości do kubłów podyktowany jest nie tyle fetorem, co
            raczej względami sanitarnymi.
            Może nie każde osiedle ma to szczęscie, ale na moim jest coś, co nazywa sie
            parkiem, w rzeczywistości są to zniedbane chaszcze, gdzie wyłączając kilka
            ścieżek i chodnika, nikt nie chadza. Poza właścicielami psów, bo część z nich
            własnie tam się udaje. Jest tam kilka polanek, gdzie nie widuję dzieci,
            porastają dziko zielskiem i spokojnie można tam wyprowadzac psa, nawet puścić
            luzem. Są polany między osiedlami, gdzie poza pracownikiem spółdzielni koszącym
            trawę i psami, nikt nie chodzi. Myślę, że większość osiedli ma takie
            nieużytkowane kawałki zieleni, gdzie psia kupa nie będzie koleć w oczy, trzeba
            tylko chcieć takiego miejsca poszukać.
            Co do podatków - przypuszczam, że część właścicieli ma je w nosie, chociaż chcę
            wierzyć, że jest to mniejszość. Może kiedyś wreszcie ktoś tę kasę właściwie
            zużytkuje, bo jak dotąd, to nawet nie wiem na co te pieniądze wogóle idą.
            Kubłów na odpady organiczne jak nie było, tak nie ma. Może spółdzielnie
            mieszkaniowe zaczną coś z tym robić? Wtedy łatwiej byłoby egzekwować sprzątanie
            po pupilach, jeśli oporni będą mieli wizję np wysokiego mandatu. Wtedy nawet
            ściąganie długów będzie się opłacałosmile
            Pozdrawiam wiosennie i życzę czystego powietrza i trawników nam wszystkimsmile
    • bibliotekara Re: Pies(jaki) i 2 latek?Co myslicie? 22.02.05, 09:23
      Moja córeczka Oliwia (17 miesięcy) od urodzenia wychowuje się z psem. Mieszkamy
      u teściów a oni mają jamnika (miśka). On ją uwielbia z wzajemnością. lubi się do
      niego przytulać. Jeszcze nigdy nawet na nią nie warknął. Ze stoickim spokojem
      znosi wszystko. Myślę, że rasa ma nie wiele wspólnego z charakterem psa. Taki
      piesek powinien być bardzo cierpliwy.
    • almanis Re: Pies(jaki) i 2 latek?Co myslicie? 22.02.05, 21:28
      Temat, który poruszyłaś w istocie nie jest taki prosty. Wiele odpowiedzi
      podpartych doświadczeniami jest słusznych, ale do niektórych mam zastrzeżenia.
      Krótko.Jestem hodowcą psów i z zamiłowania behawiorystą.Ja wychowałam sie z
      psami i mój synek, który ma 6m-cy też, mamy sznaucera miniaturowego.Otóż są rasy
      (nie kundelki)tzw. "dla dzieci" można wymienić wiele np.
      sznaucer,cavaliery,goldeny,york(dla alergików),westy itp. Generalnie muszą to
      być pieski o zrównoważonej psychice , spokojne, bez silnych cech
      dominujących.Odradzałabym oczywiście psy obronne, mysliwskie i
      niektóre "owczarki".Powinien być to pies o znanym pochodzeniu -rasowy z dobrej
      hodowli, która pomoże rozwikłać ew, problemy w tym wychowawcze psa.Oczywiście,
      ze wychowanie szczeniaka pochłania dużo czasu i energi a przedewszystkim wymaga
      posiadania odpowiedniej wiedzy jest to przecież przedstawiciel innego gatunku(!)
      Może w waszym przypadku jest trochę za wcześnie,ale polecam zakup psa dla
      dziecka naprawdę warto.
      • fizula a terier rosyjski? 22.02.05, 22:20
        My z mężem zastanawiamy się nad terierem rosyjskim. Słyszeliśmy też dobre
        opinie na temat kontaktu tego psa z dziećmi. Zastanawiamy się nad kupnem
        szczeniaka gdzieś za rok, kiedy dzieci będą miały 6 i 2, 5 roku. Będziemy wtedy
        mieszkali już (według planu) w domu z bardzo dużym ogrodem. Czy słyszeliście
        coś o tej rasie? Chętnie dowiedziałabym się coś więcej. Wiemy, że są to psy
        zrównoważone i oddane rodzinie.
        Ciekawa jestem, dlaczego nikt nie ma dobrego zdania o kundelkach? Ja mam jak
        najlepsze, ponieważ miałam przez 16 lat śliczną i kochającą ludzi sunię.
        Znosiła też dobrze pojawienie się naszej córci na świecie, pomimo że była już w
        podeszłym wieku (12 lat), traktując ją po prostu jak rodzinnego szczeniaka.
        Sunia była w naszej rodzinie odkąd skończyła 6 tygodni, a więc była związana
        bardziej z nami niż z psami.
        Teraz terier rosyjski chodzi nam po głowie, bo jest bardzo podobny do naszej
        pamiętnej suni. Czekam na opinie o nim.
        Iza
        • ada1077 a może Cavalier? 23.02.05, 17:41
          Hej!
          Mnie np zachwycają Cavaliery. Ach, jakie to piękne psiaki...Jak wszystko
          pójdzie po naszej myśli, będziemy niedługo takiego mieć w domku. Te psiaki są
          niesamowicie łagodne, bezkonfliktowe i uległe. Co prawda nie nadają się na
          stróża i są dość "miękkie", ale jakie urocze. Dla dziecka to chyba jest jedna z
          najbezpieczniejszych ras.
          Pozdrawiam
          Ada
    • anek.anek Re: Pies(jaki) i 2 latek?Co myslicie? 23.02.05, 20:33
      jeśli chodzi o rasę to polecam golden retriverysmile
      A co do samego psa, to podstawowa zasada: NIE BĘDZIE TO PIES DZIECKA! o tym
      trzeba pamiętać. To będzie Wasz pies! tylko i wyłaćznie. Dla córki będzi
      stanowił żywą maskotkę (co oczywiście nie znaczy, że będzie się nad nim znęcać)
      i tylko na was będzie spoczywać odpowiedzialność za zwierzaka. Ogromna
      odpowiedzialność. Jesli nigdy psa nie mieliście, to zastanówcie siędziesięc
      razy nad tym czy chcecie mieć drugie "dziecko" w domusmile
    • ibulka Re: Pies(jaki) i 2 latek?Co myslicie? 27.03.05, 15:29
      Moja Julka "ma" pieska, bo trzymamy w domu jamnika imieniem Szekspir. Lubi się
      z nim bawić, karmić go i... wyżerać mu jedzenie z miski, czego nie można jej
      oduczyć chociaż bardzo się staramy. Bliźniaki natomiast pieska olewały do
      niedawna... smile
      • anna39 Re: Pies(jaki) i 2 latek?Co myslicie? 28.03.05, 11:07
        my kupilismy psa jak syn miał 2 lata a starsza corka 5 i to od nas zalezy jak
        wychowa sie psa.Pamietaj ze taki pies uwaza dziecko za nizsze ranga w stadzie
        czyli bedzie go traktował ja sobie rownego. bo wy bedziecie dla niego stadem.wy
        musicie byc konsekwetni w wychowaniu psa bo to od was bedzie zalezało jak go
        wychowacie.Nasz pies ( owczarek niemiecki) teraz ma 10 lat a mamy mała 10 mies
        corke ktora robi z nim wszystko i pie poprostu jak juz za długo mała ja meczy
        odchodzi.
    • neti74 Re: Pies(jaki) i 2 latek?Co myslicie? 29.03.05, 17:24
      Nie będę chyba zbyt oryginalna, jeżeli napiszę, że wspaniałymi psami w domu, w
      którym są dzieci są goldeny. U nas najpierw pojawił się pies (ma 2 lata), a 6
      miesięcy temu nasz synek. Psisko na początku było troszkę zdezorientowane i
      bardzo zazdrosne, ale objawiało się to nie agresją (u tej rasy to po prostu
      niemożliwe) a unikaniem, czy wręcz ignorowaniem małego. Teraz Samson często
      przychodzi do Igora, siada przed nim, czasami próbuje polizać mu rączkę. A
      dziecko aż pieje z zachwytu. Gdy synek ma zły dzień, jest marudny, to tylko
      widok psa jest w stanie wywołać na jego buźce uśmiech. Myślę, że będą
      wspaniałymi przyjaciółmi.
      Minusem posiadania goldena jest jego długa i niestety wypadająca sierść. Tu na
      pewno obowiązkiem będzie bardzo częste szczotkowanie. Ja sama obiecuję sobie,
      że będę robiła to codziennie, ale konsekwencja nie jest chyba moją
      najmocniejszą stronąsmile Mimo to warto, bo zyskuje się cudownego, mądrego,
      nieziemsko cierpliwego a przy okazji jeszcze pięknego towarzysza dla dziecka i
      niemal nowego członka rodziny.
      Zresztą zapraszam na wątek mojego Igora (link poniżej), a tam znaleźć można też
      zdjęcie psiska.
      I jeszcze uwaga do tych wszystkich, którzy wypowiadali się w sprawie tego, czy
      kupuje się dziecku psa czy sobie. Chyba logicznym jest, że dwulatek nie będzie
      ani panem dla psa, ani nie będzie miał obowiązków związanych z jego
      wychowywaniem. Dlatego nie bardzo rozumiem to oburzenie niektórych osób. Wiem,
      są przypadki, kiedy kupuje się psa dziecku, a gdy ono nie wywiązuje się z
      obowiązków... Tak, tylko nie sądzę, by aunti właśnie tego wymagała od swego
      synka, więc uwagi trochę nie na to forum (mimo iż słuszne).
      Cieplutko wszystkich pozdrawiam.
    • elgosia Re: Pies(jaki) i 2 latek?Co myslicie? 30.03.05, 15:53
      Duży pies imponuje, mamy przy nim poczucie większego bezpieczeństwa, ale:
      wiecej kosztuje, bo wiecej je; wymaga lepszego ułożenia (np nie moze skakać na
      ludzi); starego lub chorego ciężko nosić; trudniej zostawic go znajomym lub
      rodzinie na czas wyjazdu; trudniej gdzieś z nim wyjechać - ludzie boją sie
      dużych psów; trudniej z nim jeździć komunikacja publiczną, a i samochodu
      wiekszego wymaga. Trzeba to wziąć pod uwage kupując duzego psa.
      A cavaliera ma moja mama i siostra - faktycznie pies do rany przyłóż, ale
      stróz - obrońca z niego żaden. Ja planuję dom z ogródkiem (za 2 - 3 lata) i
      marzy mi się pies do dzieci i stróżowania, nieduży i aktywny. Na razie marzę o
      owczarku szetlandzkim, choć podobaja mi się border colli, ale to psy raczej nie
      dla początkującego hodowcy i raczej nie dla małych dzieci.
      Na stronie www.psiaki.pl są wskazówki przy każdej rasie, czy nadaje sie do
      dzieci, ile kosztuje szczenię, jak pielegnować itp. A jak sie rasę wybierze
      warto pochodzić na wystawy i popytać hodowców, jak się dana rasa sprawuje. Ja
      nie polegałabym tylko na forumowych dyskusjach przy tak ważnej decyzji, jak
      kupno psa.
    • amb25 Re: Pies(jaki) i 2 latek?Co myslicie? 31.03.05, 08:43
      Ja też zastanawiałam się nad kupnem psa, gdy moje dziecko miało dwa lata.
      osobiście wolałabym małego "pyskatego" kundelka, ale przy małym dziecku
      zrezygnowałabym z tego mojego marzenia. Wybrałabym golden retriwery albo
      labradory.
      Wybrałabym - bo zrezygnowałam. Powodów było kilka, ale główne to:
      - mieszkam w bloku na osiedlu,
      - oboje z mężem pracujemy
      - powyższe oraz towarzystwo małego dziecka byłoby niehumanitarnym traktowaniem
      psa.
      I to jak pies bedzie się czuł i jakie bedzie miał warunki tez nalezy brać pod
      uwagę. Nie wierzę w zapewnienia niektórych właścicieli, któzy zostawiają psa
      samego na 8 i więcej godzin, że nic mu się nie dzieje. Przecież po powrocie do
      domu wita właściciela jakby go rok nie widział.
      Tak samo kupowanie psa w momencie gdy po domu biega "szalejąca trąba
      powietrzna" (np. mój dwulatek) nie jest dobrym rozwiązaniem dla psa. Ciekawe
      jak wytłumaczyć dziecku, że nie nalezy psa ciągnąć za ogon bo go to boli i że
      ciągłe tarmoszenie psa może go zirytować? Piest to takie samo stworzenie jak
      my i jego potrzeby tez nalezy brać pod uwagę nie tylko nasze .
      Miałam tylko kundelka i psa myśliwskiego (teriera niemieckiego) i może dlatego
      trudno uwierzyć mi w zapewnienia, że pies (nawet najspokojniejszej rasy) nigdy
      dziecka nie ugryzie. Zawsze sa jakieś granice, czasem tylko bardzo szerokie.
      Może narażę się tym co teraz napiszę, ale psy sa przywiązane do swojego
      właściciela - do przywódcy stada. Pies to zwierzę stadne. Psy szybko się uczą,
      poznają hierarchię panująca w stadzie (rodzinie) w którym żyją. I Dziecko
      tolerują, bawią się z nim krzywdy mu nie zrobią bo w hierarhi stoi ono wyżej.
      I tylko z tego powodu, nie dlatego, że je "kochają". One się przywiązują do
      niektórych członków stada (tych ważniejszych) i tylko tyle. Uczłowieczanie
      psów nie ma sensu, to tylko projekcja naszych wyobrażeń. To tak jakby pies
      patrząc na nas przypisywa nam swoje cechy. My właściwie nic nie wiemy o
      uczuciach psów. Tego wszystkiego tylko się domyślamy - bo jakie kryteria
      przyjąć np. dla psiej miłości - a często podłoże uczuć które im przypisujemy,
      może być inne niż byśmy tego sobie życzyli.
      Ale pewnie właśnie z powyższych powodów obcowanie z psem może dziecko wiele
      nauczyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka