yola66
21.02.05, 11:51
Napisałam juz w prawdzie na emamie... ale może tu ktoś mi pomoże!!!
Mój dwulatek nie należy do dzieci strachliwych - wręcz przeciwnie... Kąpiel
uwielbia od swojego pierwszego dnia, kiedy po raz pierwszy kąpaliśmy go w
szpitalu. Od 4 miesiąca chodzilismy na basen. Nigdy nie bylo problemu, aż do
teraz....
Mój syn nie lubi mycia głowy! Niby to nic nadzwyczajnego, ale.... Nagle od
jakiś 10 dni wpada w straszną histerię!
nadal chętnie wieczorem biegnie do łazienki, robiera się i bawi w wannie. Ale
kiedy zaczynam go myć, to wpada w histerię. trzyma się za głowę i powtarza,
że nie, nie, nie, sam próbuje wyjśc z wanny, no i przeraźliwie płacze....
Nie wiem co mam zrobić?!!! W jaki sposób nakłonić dwulatka do umycia
głowy??!! Boję się, że jak to zrobie "na siłę" to dopiero zniechęcę go do
kąpieli. Ale przecież włosy muszę mu jakoś w końcu umyć....
Próbowalismy przez weekend już wszystkiego: pokazowe myscie głowy taty,
kąpanie i myscie głowy misiowi, itd. Staram się też mu tłumaczyć, szczególnie
kiedy na przykład sama mam mokre, świeżo umyte włosy... ale nic to nie
pomaga....
Co mam zrobić?? Umyć na siłę??!! A może macie jakieś sprawdzone sposoby lub
dobre pomysły??!!