martucha1
21.02.05, 12:10
Pisałam niedawno o braku potrzeby drzemki w ciągu dnia mojej rocznej
córeczki. W weekedn sama usnęła zarówno w sobotę jak i w niedzielę na około
45 minut w ciągu dnia ale niestety budzi się ze strasznym płaczem, i trudno
ją uspokoić. Przez jakieś 45 minut po obudzeniu się z drzemki wymaga ciągłego
noszenia na rękach, uspokajania i jest bardzo skora do płaczu. Mam wrażenie,
że jest niewyspana ale nie da się ponownie uśpić. Zupełeni nie ma tego
problemu w nocy i nad ranem- mała zasypia bez problemu i po obudzeniu się
bawi się cichutko w łóżeczku aż się nie obudzimy i nie przyjdziemy do niej do
pokoju.
Czy miałyście coś podobnego?
Marta