margarettka
19.04.05, 12:12
No wlasnie, sama juz nie wiem co mam robic, wiec postanowilam zwrocic sie do
Was.
Ignacy ma 14 m-cy i mamy problem ze spaniem w nocy. Od prawie pol roku
ciagnie sie to wszystko. Ignas generalnie zasypia bez problemow, ale w nocy
czesto jeczy przez sen, poplakuje, az w koncu zaczyna bardzo plakac. Potrafi
np tak jeczec przez kilka godzin, co chwile. Nie ma znaczenia czy spi sam,
czy z nami, nie pomaga glaskanie, przytulanie, picie. Przewraca sie przy tym
to na jeden to na drugi bo, wierci itd. To wszystko przez sen, nie budzi sie
wlasciwie wcale. Dzieje sie tak niemal noc w noc. Bywa tak, ze np jeki
zaczynaja sie dopiero o 2giej i jak juz jest placz jedynym uspokajaczem
okazuje sie flacha z mlekiem, chociaz nie zawsze to skutkuje. Czasem po niej
spi przez 2-3 h spokojnie a czasem dalej pojekuje, nie ma reguly.
Oczywiscie mowilam to wszystko lekarzom, ale oni to bagatelizuja. Robilam
badania krwi, moczu, kalu, wszystko ok. No mozna to zrzucic na zeby, bo on
caly czas zabkuje, ma ich dopiero 7. Ale czy to mozliwe, zeby tyle miesiecy
bylo tak zle wlasnie przez zeby? Dawalismy viburcol, melisal, smarujemy
dziasla zelami, czasem ibufen. Wszystko na nic, czasem lepiej nieco spal po
ibufenie ale poprawa nie powalajaca,a przeciez nie moge mu ciagle dawac lekow
przeciwbolowych. Lekarka stwierdzila, ze nie widzi konkretnej przyczyny, ze
tak po prostu ma.
No ale ja sie martwie, czy ktos z Was ma tego typu problem, czy to mozliwe,
ze taka jego po prostu uroda, czy moze to byc przez zeby (tak dlugo?!?)
Napiszcie co o tym myslicie.
Zastanawialam sie, czy moze udac sie na wlasna reke do neurologa czy co...
Dodam jeszcze, ze ja nie pracuje, jestem z malym calymi dniami. W dzien jest
bardzo pogodny, ladnie sie bawi, ma apetyt i wszystko jest super. Nie ma
zadnych innych objawow.
Do 7-8 mca zycia spal super, mimo ze byl karmiony piersia zaczal przesypiac
noc jak mial 2 m-ce, ale potem wszystko sie zmienilo.
Czekam na Wasze opinie!