dziecko na plaży

18.07.05, 08:10
Właśnie wróciłam znad morza i chciałam się Was zapytać gdzie Wasze dzieci
robią siusiu będąc na plaży. My z reguły chodziliśmy za pomost pod same wydmy
(tam nikomu nie przeszkadzaliśmy), natomiast wiem, że niektore dzieci robią
siusiu prosto do morza.
Napiszcie co o tym sądzicie i jak to jest u Was.
pozdrawiam
Ania
    • gagunia Re: dziecko na plaży 18.07.05, 08:23
      smile Nie da sie uniknac sikania do morza. Robia to prawdopodobnie zarowno dzieci
      jak i dorosli. Nie udowodnisz nikomu smile
      Jako dziecko biegalam z kolezanka do lasu. Obecnie sa toalety przy zejsciach na
      plaze, ale mam dwulatka, ktory uczy sie wolac siku i na pewno bym nie zdazyla,
      wiec sika pod wydma. Natomiast nie cierpie i nie toleruje sikania pod schodami -
      wiele osob tak robilo, dopoki nie bylo toalet i odor byl niestety odczuwalny.
      Nie mowiac juz o papierzyskach i chusteczkach.
      • e_madziq Re: dziecko na plaży 18.07.05, 09:17
        Wiem, ze sikania do morza nie da sie uniknąc, ale takie bezceremonialne
        wystawianie dziecka z sikaniem do morza mnie po prostu obrzydza i z pewnoscią
        takiemu rodzicowi zwrócę uwagę. My jedziemy za dwa tyg nad morze i też się
        zastanawiam jak to będzie, ale myśle ze z siusianiem sobie jakoś poradzimy, a z
        kupka ostatnio wytmyśliłam, ze jak mały zawoła to założę mu pieluchę i po akcjo
        ją po prostu wyrzuce. To chyba najlepsze rozwiązanie.
        • wana Re: dziecko na plaży 18.07.05, 11:08
          Ja wróciłam znad morza - metodę na malucha mam prostą - łopatka i torebka, jak
          po piesku wink. Trzeba tylko obserwować dziecko i - jak nie da się inaczej - po
          nim posprzątać. Powiem Wam, że tylko ja latałam za Glutkiem z łopatką, ale
          leipej się czułam, że możemy po sobie zostawić czystą plażę. Jak byo w morzu -
          nie wiem, nie widziałąm, jak mały siędział pupą w wodzie, chyba niestety
          siusiał w fale...
          Pozdrawiam
          wana
    • acorns Re: dziecko na plaży 18.07.05, 13:37
      Tu się wywiązała dyskusja na ten temat:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=26486653
      Jak zwykle w tym kraju jedni swoje, drudzy swoje i dyskusja nie doprowadziła do
      niczego.
      • donciaw Re: dziecko na plaży 18.07.05, 15:57
        No to jeszcze ja w kwestii majteczek i plażowania. Mój synek(20 m-cy) załatwia
        się w pieluszki i o nocniku a juz tym bardziej wołaniu możemy zapomnieć...
        Zastanawiam się w czym powinien przebywac na plaży. W wodzie, oczywiście w
        kąpieluszkach, a na piasku, z którego też zapewne co chwilę będzie uciekał do
        wody??Majteczki bawełniane to super pomysł, juz nawet je kupiłam. Jak zrobi
        siusiu to oczywiście wypłuczę i wyschną szybciutko, ale kupkę?? Przecież nie
        wyrzucę...W pieluszce zwykłej moze być mu za gorąco. Macie jakieś
        pomysły???
        • acorns Re: dziecko na plaży 19.07.05, 00:26
          Żadnych pieluszek. Miej litość nad tym dzieciakiem. Moja córka pieluchy miała
          dosłownie kilka razy w życiu. Puść dzieciaka na golasa. Przecież go pilnujesz.
          Jak kupę zrobi gdzieś w nieodpowiednim miejscu, to miej przygotowaną torebkę,
          łopatkę i sprzątnij.
        • gagunia Re: dziecko na plaży 19.07.05, 08:21
          Kacper ma w zasadzie swoje pory robienia kupy i specjalnie nie musze sie obawiac
          wpadki na plazy, ale roznie bywa. Biega zawsze w bawelnianych majtkach, a gdyby
          sie kupa przytrafila wrzucilabym zawartosc majtek do woreczka i do smietnika (sa
          na plazy), majtki do drugiego wora i wypralabym w domu.
          • aniael Re: dziecko na plaży 20.07.05, 15:51
            My właśnie wrócilismy znad morza. Nasza Monika ma teraz 21 miesięcy, na plazy
            chodziła w majtusiach, do morza raczej nie sikała, bo wchodziła tylko do
            kolansmile. Majtki miała zazwyczaj mokre, więc trudno wyczuć moment, w którym
            sikała, kupke zrobiła raz wprost do piachu (za późno się zorientowalismy), ale
            bylismy zawsze zaopatrzeni w woreczki, więc zawartość pozbieralismy do worka i
            do smieci. Raz zrobiła też do majtek, to już było pod koniec urlopu, więc
            wyrzuciliśmy całość w woreczku do śmieci. Co do innych dzieci, to mąż słyszał,
            jak na innym kocu rodzice wprost wysyłali dzieci do morza "za potrzeba", hmmm
    • flimoni Re: dziecko na plaży 22.07.05, 11:26
      Wysadzanie do morza uwazam za brak kultury osobistej i estetyki. Poprostu
      fuj !!!!! Juz nie wspomne o czyms grubszym , ale mam nadzieje ze to sie nie
      zdaza smile
      Jak juz testem w temacie KUPY smile to powiedzcie czy do wody zakladalyscie
      pieluchy "słimersy" czy tylko w majtusiach. Jak to drugie to czy nie
      przytrafiala wam sie wlasnie wtedy kupa? A juz nie wspomne o golasku- co wtedy-
      wedka i lowicie kupe smile)))?
      • wana Re: dziecko na plaży 22.07.05, 11:49
        Wiesz, ja zawsze byłam przygotowana - łopatka i woreczek w pobliżu wink. Nie
        wiem, jak inne dzieci, moim w wodzie kupa się nie przytrafiała - myślę, że jest
        to fizjologiczne, w wannie też.
        No cóż, czujność, czujność i jeszcze raz czujność!!!
        Pozdrawiam
        wana
      • ibulka Re: dziecko na plaży 29.07.05, 18:35
        W zeszłym roku Julka była w pieluszce, no a jak było zbyt gorąco to w
        majteczkach - brudne wrzucaliśmy do worka i zakopywaliśmy w piasku. Przy
        zejściu z plaży wykopywaliśmy i wyrzucaliśmy do kosza. Innego wyjścia nie było.
        W tym roku Julka już woła siusiu i kupkę, ale bliźniaki mają 11 miesięcy i
        jeszcze tej sztuki nie opanowały. Jak taplały się przy brzegu (oczywiście pod
        naszym nadzorem wink) to pewnie siusiu było w fale, Julka też, ale moim zdaniem
        tyle, ile dziecko zrobi to nic! Widziałam starego, grubego faceta, jak sikał do
        wody uncertain Moje maluszki (bliźnięta) jak chcą kupkę to się robią czerwone na
        twarzy, więc nie zdarzały się wpadki w piasek czy w majteczki =) A pies... Jak
        zrobił - to do torebki i do kosza smile Ale to też zdarzyło się tylko 2 razy.
        Miłego plażowania życzę!
Pełna wersja