Dodaj do ulubionych

Kredą NIE WOLNO malować po chodniku???

01.08.05, 21:58
Kiedyś spotkałam się z taką sytuacją.:
Dwie małe dziewczynki (9, 10 lat) malowały kredą po chodniku tuż obok placu
zabaw. Podeszła do nich starsza babcia i okrzyczała je, że nie wolno rysować
kredą po chodniku i kto to później będzie sprztął, no i jak to w ogóle
wygląda, taki pomalowany chodnik...?! Małe się zlękły i uciekły. Niedawno ja
wyszłam z moją Julią porysować trochę kredą i spotkała mnie dokładnie taka
sama sytuacja. Więc ja już sama nie wiem - wolno rysować, czy nie...?!
Przecież ani nie rysujemy niestosownych rzeczy, ani nie piszemy przekleństw,
ani niczego ni niszczymy, a to nie są farby tylko kreda, która rozniesie się
na butach albo zostanie zmyta przez najdelikatniejszy deszczyk! Pomocy, bo
nie wiem jakich argumentów używać w obronie moich i innych dzieci.
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 01.08.05, 22:05
      >to nie są farby tylko kreda, która rozniesie się
      na butach

      I własnie o to chodzi - ze te krede na butach naniesie sie do mieszkania - moja
      sąsiadka w ten sposób strasznie ochrzaniła moja corkę.
      Jestem za rysowaniem kredą po chodnikach, to świetna zabawa, jest taka
      sppecjalna kreda - trzymam za Ciebie kciuki.
    • ewa9623 Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 01.08.05, 22:41
      A ja właśnie kupiłam córce kredę... do rysowania po chodniku. I nie zmierzam z
      tej frajdy zrezygnować! Pozdrawiam
      • ibulka Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 01.08.05, 22:58
        Ja też nie zamierzam rezygnować, ale jakich argumentów mam używać, żeby spławić
        te okropne stare babska, które śmierdzą cebulą i uważają, że dzieci powinno się
        mieć po 30-tce i na nic im nie pozwalać...?!
        • nangaparbat3 Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 02.08.05, 21:11
          ibulka napisała:

          > Ja też nie zamierzam rezygnować, ale jakich argumentów mam używać, żeby
          spławić
          >
          > te okropne stare babska, które śmierdzą cebulą i uważają, że dzieci powinno
          się
          >
          > mieć po 30-tce i na nic im nie pozwalać...?!

          O, ja sobie wypraszam - urodziłam dziecko dobrze po 30. i na naprawde sporo jej
          pozwalałam - w pewnym okresie (5-6) mielismy na przyklad wiekszość ścian
          pokrytych jej rysunkami, niektóre nawet przetrwały malowanie, bo maż je bardzo
          starannie obmalowywał naokoło. Chyba nie w wieku problem smile
      • aada100 Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 01.08.05, 23:07
        My też używamy takiej kredy!! My też!!
        • edytek1 Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 01.08.05, 23:57
          Z tą kredą to chyba żart. Rysuję z moją córką po chodnikach razem z nami jej
          koleżanki i inne dzieci czasem jest kilka opakowań na jednym placu zabaw i
          nikt nigdy złego słowa nie powiedział. Przecież deszcz zmyje ją w sekundę. A
          babska bym się zapytała czy zwórciłaby by uwagę nastolatkowi ktory sprayem by
          pisał na chodniku Qrwa? Jeśli ma problem z kredą w mieszkaniu to niech używa
          wycieraczki przed drzwiami i porzadnie czyści buty.. Zaperzyłam się smile
          • mama007 Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 02.08.05, 08:06
            w butach po mieszkaniu zasuwa czy co, że jej to przeszkadza?? powiedz jej niech obejrzy fasady budynków i zwraca uwagę wyrostkom ze spreyami...!
            i mnie osobiscie bardzo przeszkadzaja, za przeproszeniem, psie gowna, ktore zostawiaja po sobie ulubiency takich "pan", a nie kolorowa kreda na chodniku!
            rety, co sie dzieje na tym swiecie... niedlugo nie bedzie mozna biegac po chodnikach, bo to miejsce publiczne, wrrr...
            pozdrawiam
            Aga
            • anka1 Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 02.08.05, 08:54
              chyba jedyna rada to nakrzyczec na babe zeby na dzieci nie krzyczala skoro sie
              bawia i nikomu ani niczemu nie szkodza.
              a jak taka bohaterka to moze niech pokrzyczy na takich co pija wino marki wino
              gdzies na skwerkach.
              • camilcia Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 02.08.05, 09:11
                my malujemy nałogowo, co prawda na swoim chodniku przed domem, ale czasem
                chodzimy do znajomej i dziewczynki malują u nich przed blokiem - jestem w
                szoku, ale takiej 'babie' to chyba by wszystko przeszkadzało, i to nie z racji
                samego malowania - bardziej przyczepienia się do kogokolwiek. na osiedlu obok
                nas mieszkają głównie starsi ludzie, jest parę dzieci w różnym wieku, ostatnio
                była afera bo sobie powiesili tabliczki 'zakaz gry w piłkę' 'zakaz chodzenia po
                trawie' 'zakaz krzyczenia' i jakaś jeszcze, w sumie 4 - dopiero jak się prasa
                zainteresowała to zniknęły. ja rozumiem, że starszy człowiek może chce spokoju
                i większość szanuję, ale wkurzają mnie takie zrzędzące 'baby i dziady' mające
                pretensję do całego świata. wrrrrr
    • mynia0 Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 02.08.05, 11:13
      nie walczcie z tymi babami, bo w pewien sposób karmicie trolla. róbcie swoje i
      sie nie przejmujcie. jako dziecko uwielbiałam rysować po chodniku i na pewno
      nie będę odmawiac tej przyjemności mojej córce / jak tylko do tego
      podrośnie smile/. zawsze znajdzie sie jakiś niezadowolony babsztyl - a to trawka
      podeptana, a to kreda na chodniku. nie ma sie co przejmować.
      • ibulka Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 02.08.05, 11:20
        Dzięki Dziewczyny smile Już wiem, że nie jestem sama smile
        A co do tych bab - moja kumpelka powiedziała takiej jednej żeby właśnie
        zwróciła uwagę tym gó..arzom co malują po blokach. I wiecie co baba zrobiła?!
        Powiedziała, że moja kumpela NASYŁA JĄ, JAKO STARSZĄ SPOKOJNĄ I CICHĄ
        OBYWATELKĘ NA ŻULI =D Myślałam, że pękne jak mi to Ala opowiedziała =)
        • anka1 Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 02.08.05, 12:12
          hi hi a moze by tak zuli na babe naslac , niech ja pomaluja sprayem ?smile))
    • isa2 Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 02.08.05, 13:01
      A ja zostane pewnie zlinczowana, sama jestem mama, ale wkurza mnie na maxa
      takie paskudzenie po chodnikach. Gdyby dzieciaki tylko po chodnikach rysowaly,
      ale konczy sie to na rysowaniu po scianach, murach itp. A tego przeciez nikt z
      nas nie lubi!! Wyglada to nieestetycznie. Chodniki nie sa przeznaczone do
      rysoawania, do tego sa tablice. Mieszkalam wiele lat w Austrii, gdyby ktos tam
      malowal po chodniku to zaplacilby naprawde spoooory mandat.
      • aniammt Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 02.08.05, 14:32
        ja jako dziecko malowalam po chodniku kredą jak najęta.Swojemu synkowi tez na
        to pozwole (jak podrosnie). Mialam nawiedzona sąsiadkę, która walczyla z nami (
        dziecmi bawiacymi sie na podworku)lejąc na nas wrzątek z 3 piętra.
        • ibulka Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 02.08.05, 15:02
          Za lanie wrzątkiem powinna odpowiedzieć przed sądem, bo mogłą przecież uczynić
          Wam bardzo poważną krzywdę!!!
          A co do Mamy, która nie lubi rysowania po ścianach, blokach itd. - przecież
          mówię wyraźnie, że dzieci nie rysują po ścianach, bo tego też wprost
          nienawidzę, ale chyba rysowanie słoneczek, kwiatuszków, motylków itd. po
          chodniku nikomu nie szkodzi...?! Deszcz zaraz to zmywa, już nie przesadzajmy!
          • magdaaa73 Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 02.08.05, 16:56
            A skąd się bierze rysowanie po ścianach? ja jako dziecko uznałam,że skoro wolno
            rysować po hodniku to po ścianie też.Miałam ok 7 lat i wraz z towarzystwem
            zamalowałam calusieńką nowo wymalowaną klatke schodową.I nie rozumiałam o co
            chodzi z tym malowaniem, kiedy za karę musieliśmy wszystko zatuszować.Tak ,że
            byłabym bardzo daleka od rysowania po chodnikach.
            • magdaaa73 Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 02.08.05, 16:57
              chodniku oczywiście
              • sonis Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 02.08.05, 17:00
                Jeśli się dziecku tłumaczy, że kredą po chodniku można rysować, ponieważ jest
                baardzo łatwo zmywalna, a po ścianach nie, bo trzeba będzie samemu to zmyć to
                pewnie takiej sytuacji by nie bylo
              • ibulka Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 02.08.05, 17:00
                Ale dziecko w wieku 2 lat chyba jeszcze tego nie spróbuje, chociaż nie wiem...
                Ja w każdym razie tłumaczę córce, że może malować TYLKO po ziemi, że nie wolno
                dotykać ścian i Julka rozumie, że "pan pomalował ścianki i nie wolno niścić". A
                ja nie mówię, że baba opierniczyłą mnie za rysowanie po ścianach, tylko za to,
                że dzieci po chodniku rysują. Nawet jeśliby moje bachorki pomalowały klatkę
                schodową, to zatuszowałabym to i nie byłoby żadnego problemu! A po chodniku
                malować będę, najwyżej babsztyl poczuje, co to znaczy mój gniew. /Oczywiście
                nic jej nie zrobię tongue_out/
            • nangaparbat3 Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 07.08.05, 01:38
              magdaaa73 napisała:

              > A skąd się bierze rysowanie po ścianach? ja jako dziecko uznałam,że skoro
              wolno
              >
              > rysować po hodniku to po ścianie też.Miałam ok 7 lat i wraz z towarzystwem
              > zamalowałam calusieńką nowo wymalowaną klatke schodową.I nie rozumiałam o co
              > chodzi z tym malowaniem, kiedy za karę musieliśmy wszystko zatuszować.Tak ,że
              > byłabym bardzo daleka od rysowania po chodnikach.


              Wydaje mi sie, ze przecietny szesciolatek odrożnia scianę od chodnika.
      • edytek1 Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 03.08.05, 11:49
        Rożnica miedzy Austria a Polską jest taka, że tam są tablice na ulicy gdzie
        można malować a wPolsce ich nie ma. Po mutach , zabawkach placowych nie maluję
        i gdyby moje dziecko zaczęło to czynić interweniowałabym.
    • aleksandrynka Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 02.08.05, 20:29
      a daj spokój, jak świat światem dzieci rysowały kreda po chodniikach i będą
      rysować dalej smile
      Ja bym takiej babce bez zastanowienia odparowała: "nie ma pani innych
      zmartwień"?
      • asientos Dokładnie 02.08.05, 20:57
        a pzni bym powiedziała, że zaraz grupa dresiarzy opluje ten chodnik i znowu
        będzie czysty, tak jak lubi.
        Nawiasem mówiąc racjonalne argumenty do niektórych nie trafiają i muszę sie
        przyznać, że do jednej "okiennicy", która się strasznie mnie czepiała (nie
        chodź tutaj, bo wezwę policję, itd.) kiedyś powiedziałam: schowaj się, bo cię
        zastrzelę... i dopiero to pomogło
        • ibulka Re: Dokładnie 02.08.05, 21:32
          Hahahahaha, ale się uśmiałam, z tego "schowaj się po cię zastrzelę"! O matko,
          nie mogę przestać! smile
    • grajka11 Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 03.08.05, 11:06
      Co prawda nie spotkałam się z taką sytuacją, również malujemy po chodniku,
      kiedyś z Kasią na osiedlu, teraz Grześ najczęściej tęczę, ale zastanowiłam się
      jak ja bym się zachowała w takiej sytuacji i myślę, że z uśmiechem i trochę
      rozbawiona zachowaniem starszej pani powiedziałabym, że pierwszy deszcz
      przecież to zmyje i nie będzie śladu, a przecież nic złego nie robimy, bo nie
      jedno pokolenie malowało kredami po chodniku. Jeżeli przeszkadzamy w przejściu
      (może to o to chodzi) to możemy przenieść sie bliżej piaskownicy, albo na
      boisko gdzie ta pani nie musi chodzić. Raczej starałabym się obrucić to w żart
      i nawiązać jakąś konwersację niż zapeżać się i straszyć "bo cię zastrzelę"
      choćby to miało być w żartach - tak to odebrałam.
      Może trzeba by jednak dopytać się dlaczego tej pani tak bardzo przeszkadza to
      rysowanie, może trzeba się jej spytać czy woli dziewczynki malujące czy
      chłopców grających w piłkę pod oknami? Może zrozumie, że może ją spotkać
      większe "zło" ze strony dzieci. Zło w cudzysłowiu. bo bawiące się dzieci wcale
      nie są jakimś złem w moim mniemaniu, co wcale nie musi oznaczać to samo dla tej
      pani.
      Pozdrawiam i życzę więcej dystansu.
      Grajka
    • isa2 Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 03.08.05, 11:51
      Az strach sie bac, jak sie Was tak slucha. Zaslepienie i glupota. Co z tych
      dzieci wyrosnie!!!! LUDZIE, troche poszanowania dla innych i wspolnej
      wlasnosci! I dziwic sie, ze mamy jak mamy w tym kraju, poprostu mamy co chcemy
      i na co zaslugujemy.....
      • ibulka Re: isa2 03.08.05, 12:17
        Nie rozumiem tej wypowiedzi, strach się bać, bo pozwalamy dzieciom na malowanie
        kredą po chodniku, czy że tak się odnosimy do "przesympatycznych starszych
        kobitek, które delikatnie zwracają uwagę naszym dzieciom"???!!!
        • mamaemmy Paranoja 05.08.05, 07:25
          Cóż złego jest w malowaniu kredą?Chyba każda z nas grała w klasy w dzieciństwie?
          A co do zwracania uwagi przez sympatyczne babcie...hmmm zawsze się takie znajdą
          co lubią pouczać drugą osobę-a dziecko najłatwiej przecież!
          Zresztą nie tylko dziecko pouczać można-wystarczy poczytać to forum...
          • mamakasienki1 Re: Paranoja 05.08.05, 08:24
            Hej
            Bo jest tak, że zawsze łatwiej zwrócić uwagę dziecku, które maluje kredą po
            chodniku, niż wyrostkowi, który pije piwo, "rzuca mięsem", czy maluje ściany
            spray'em. Takie dziecko jest słabsze i mało prawdopodobne, że będzie
            protestować czy kłóić się ze starszą sobą.
            Może warto tej "pani" uświadomić, że malowanie kredą po chodniku przeszkadza
            tylko i wyłacznie jej, a skoro nikomu więcej to nie przeszkadza to nie jest aż
            tak duży problem.
            Wystarczy powiedzieć, że każdy wiek ma swoje prawa i my jako dzieci te
            malowałyśmy chodniki krędą chyba, że niektórzy z racji wieku już o tym nie
            pamiętają i czemu teraz zabraniać dzieciom tej formy rozrywki, w jakiś sposób
            to też przyczynia się do rozwoju kreatywności dziecka.
            Dziewczyny im więcej trudnych i niezrozumiałych słów użyjecie w rozmowie z
            taką "osobą" tym szybciej się od was odczepi.
            A jeżeli taka krzyczy z okna to ja wogóle bym z nią nie rozmawiała i poprosiła
            żeby zeszła do mnie skoro ma mi coś do powiedzenia.
            Pozdrawiam
    • kasiali2 Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 05.08.05, 13:33
      Myślę, że takie zaczepki poprostu nalezy ignorować. To jest jakieś grubiaństwo,
      atakować małe dzieci, które nie robią nic złego. Kreda się zmyje, a jesli nie to
      takie malowanki są przeurocze. U mnie na osiedlu dzieciaki co rok nalują obrazki
      kreda i jakoś żadnemu sąsiadowi to nie przeszkadza. Tak jak już dziewczyny
      pisały, niech się tacy czepialscy, czepiają łobuzów i graficiarzy. A ty się nie
      przejmuj, niech dzieci mają radość z zabawy.
      • ibulka Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 05.08.05, 14:27
        Dzisiaj moja córcia malując kredą po chodniku przed naszym domem potknęła się i
        rozbiła kolano, a starsza pani, sąsiadka z domku obok, której wszystko
        dosłownie przeszkadza stwierdziła, że "same nieszczęścia są, kto to te kredy
        produkuje..." Szczerze mówiąc byłam zszokowana, a kolano przestało boleć jakieś
        5 minut po upadku...
        Nie wiem sama co mam robić, córcia ostatnio nie maluje po chodniku daleko od
        domu, tylko tuż przed naszą furtką, (mieszkamy w willi) albo na płytach
        chodnikowych z których ułożona jest ścieżka prowadząca od domu do furtki.
        Jednak to też jest problemem, który starsi ludzie lubią komentować - "patrzcie
        jak ten dom wygląda, taki ładny, a taki chodnik, chuligaństwo..." Zaznaczam, że
        chuligaństwem zostało nazwane "brudzenie" na własnych podwórku, czyli rysowanie
        chmurek, na które Jula ma ostatnio fazę.
        Po jednej stronie mieszka inna młoda mama z synem i córką, i dzieciaki malują
        po chodniku i nikt się ich nie czepia, ale nasze dzieci "brudzą". Mieszkamy w
        nowym domu od maja i nie zamierzamy się przeprowadzać, ale czasem mam ochotę
        rzucić w okno tej starszej pani KREDĄ.
      • mifka Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 05.08.05, 15:36
        mysle, ze kreda na chodniku to po prostu pretekst do wyladowania swojej
        zlosci.z moich obserwacji i doswiadczen wyniaka, ze w Polsce po prostu nie lubi
        sie dzieci i zle je traktuje. doskonale pamietam, ze cokolwiek bym nie robila
        na placu zabaw zawsze znalazl sie jakis stukniety dorosly co to lubil
        wychowywac cudze dzieci albo chcial wyladowac swoja zlosc. na liscie rzeczy
        zakazanych przez doroslych (najczesciej starych albo bezdzietnych) bylo:
        -zakaz gry w gume
        -zakaz skakania na skakance
        -zakaz poruszania sie po trawnikach (zasranych przy tym przez psy i zdeptanych
        przez ich wlascicieli)
        -zakaza biegania
        -zakaz krzyczenia czy po prostu glosnego mowienia,
        -zakaz zrywania mleczy i storkrotek
        -zakaz zabawy w chowanego
        -zakaz malowania kreda po chodniku
        -zakaz zabawy pilka
        -zakaz hustania sie "wysoko" na hustawce i wchodzenia na najwyzsze szczebelki
        drabinek
        -zakaz jazdy na wrotkach/rowerze
        a te wszystkie zakazy dotyczyly osiedlowego placu zabaw.
        kiedy sama zostalam mama sytuacja niewiele sie zmienila.przynajmniej raz
        dziennie natykalam sie na kretyna/kretynke co to lepiej ode mnie wie jak
        wychowac/ubierac/karmic dzieci (uroki korzystania z komunikacji miejskiej)ze
        nie wspomne o sytuacjach, w ktorych np. zostalam wyzwana od wyrodnej matki bo
        moje trzy tygodniwe niemowle smialo sie rozplakac na poczcie gdy stalam w
        bardzo dlugiej kolejce a przeciez placz dziecka jest nie do zniesienia dla
        niektorych ludzi i powinnam je natychmiast uciszyc, by nie urazic uszu
        poprawnych obywateli.
        doszlam do wniosku, ze najlatwiejszym sposobem na to zeby durni ludzie dali ci
        swiety spokoj jest to co robia nastolatki-byc wulgarnym gburem, ktorego wszyscy
        sie boja. i wcale sie nie dziwie mlodym, ze zachowuja sie tak jak sie zachowuja.
        • ibulka Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 05.08.05, 15:45
          Place zabaw są od tego, żeby się wybiegać, wyszaleć, wykrzyczeć... Jak już
          mówiłam, ostatnio Julka zdecydowanie woli rysować kredą PRZED SWOIM WŁASNYM
          DOMEM lub PO SWOICH WŁASNYCH PŁYTACH CHODNIKOWYCH. Niestety - to też
          przeszkadza starszym obywatelom.
          Tymczasem idąc dziś na zakupy zaobserwowałam grupę nastolatków, takich może z
          14 - 15 lat - siedzących na ławce "inaczej", czyli nogi na siedzeniu, zadek na
          oparciu. Jedli słonecznik i pili oranżadę. Na ławce na przeciwko nich siedziały
          3 kumy. (to był plac zabaw, od razu zaznaczam). Najpierw uciszyły troje
          przebiegających obok nich dzieci, a później "dorwały" się do nastolatków.
          "Źle siedzisz! Po co niszczyć ławkę? Zejdź i usiądź jak człowiek, gó..arzu!"
          Chłopak usiadł normalnie, za nim reszta. Kolejna uwaga to.: "Nie śmieć tym
          słonecznikiem!" Dzieciaki w końcu się wyniosły z placu zabaw.
          Nie śmiecili na ziemię. Łupki zbierali do ręki i wywalali do stojącego obok,
          zapełnionego i cuchnącego kosza. Parę łupek upadało na ziemię z kosza. A możeby
          tak szanowna spółdzielnia mieszkaniowa postawiła chociaż jeden plac zabaw dla
          staszrych dzieci na naszym osiedlu? Taki z wysokimi huśtawkami - bo przecież
          jak sobie piętnastolatek usiądzie na normalnej, to urwie. Taki bez zjeżdżalni i
          piaskownicy, ale taki z szybką karuzelą i ławkami. A może jakiś tor dla
          łyżworolkowców? NIE! Lepiej postawić kolejną zjeżdżalnię, drabinki,
          piaskownicę, huśtawkę i 6 ławek dla starszych pań. I zabronić wszystkiego.
          Cisza i spokój przede wszystkim.
        • aleksandrynka jeszcze jedno 05.08.05, 16:04
          do listy zakazanych zabaw proszę dołączyć i to
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=27276850
          smile)))
          Nieźle, co?
          • ibulka Re: jeszcze jedno 05.08.05, 16:06
            Jestem zszokowana. Może faktycznie podwórko to nie plaża, ale nie uważam aby
            basenik z wodą z odzianymi ładnie dziećmi komukolwiek przeszkadzał, zwłaszcza
            jak jest cisza. Radziłabym temu panu zagrozić policją grupcje 17-letnich
            obywateli, którzy właśnie wulgarnie rozmawiają, plują na chodnik itd.
    • kmkasia Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 05.08.05, 21:33
      ja bym się nie przejmowała, moja mała maluje kredą na chodniku przy placu
      zabaw, inne dzieci też - nikt im uwagi na szczęście nie zwraca. "Stare baby" są
      okropne, oststnio jedna taka na widok koleżanki karmiącej 3 tyg. nowowrodka
      powiedziała z oburzeniem "te kobiety teraz to wstydu nie mają!".
      • ibulka Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 05.08.05, 21:49
        Ja szczerze mówiąc nigdy dziecka na dworze piersią nie karmiłam, ale nie
        chodziło tu o smak czy wstyd, ale o to, że po prostu mi niewygodnie było smile)
        Natomiast z pewnością w dobrym guście i bez wstydu zachowują się osiedlowe
        żury, które leją pod oknami, na placach zabaw czy coś w tym stylu.
        Starsze panie powinny założyć Stowarzysznie Upierdliwych Bab Walczących Z
        Dziećmi I Ze Wszystkim Co Z Nimi Związane, bo wszystko przeszkadza, wszystko
        jest źle i niedobrze i powinno być inaczej, najlepiej pod ich dyktando.
        --
        Jutro zamierzam wyjść z córką na plac zabaw w celu rysowania kredą, bo chodnik
        nasz przed domem (oczywiście od jednego końca naszego płotu, do drugiego) jest
        już całkowicie pokryty słonkami, chmurkami i tego typu bazgrołkami, podobnie
        jak płyty chodnikowe z których ułożona jest ścieżka prowadząca od drzwi do
        furtki. Chciałam czyścić chodnik wylewając nań wiadro wody, ale Jula nie
        pozwoliła niszczyć rysunków, robiąc "podkówkę" i patrząc na mnie oczami pełnymi
        łez... smile) Idę więc brudzić i zanieczyszczać środowisko na plac zabaw...
    • acorns Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 06.08.05, 00:17
      ibulka napisała:

      > Pomocy, bo
      > nie wiem jakich argumentów używać w obronie moich i innych dzieci.

      Powiedz tej starej krowie żeby zamkła ryj i się odpier. od dzieci i odstawiła
      różaniec bo jej się od zdrowasiek we łbie je..e i wszystko w tym temacie.
      Krótko po wojskowemu, bo nic innego nie pomoże. Sprawdzone i działa. Chamskie
      ale skuteczne. Nie ma się co bawić w finezję.
      • shani79 Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 06.08.05, 10:53
        U mnie jest male miasteczko,sa place zabaw ale jakos nie mam ochoty na nie
        jezdzic, mieszkam w domu prywatnym,dziecko tez maluje kreda po kostce.Pierwszy
        deszcze i juz nie ma malowidel.Fakt do domu czasem sie wniesie ale po to jest
        mop zeby zmyc podloge,a nie zabraniac dziecku przyjemnosci.Nie moge zrozumiec
        takich starszych ludzi,oni czepiaja sie wszystkiego,oby tylko cos
        pomarudzic,moja babcia byla podobna,jak przechodzila kolo grupy mlodziezy a oni
        przeklinali to musiala im zwrocic uwage,wtedy jej sie obrywalo.Siedzi mlodziez
        na lawkach tez zle,no to gdzie maja siedziec na balkonach? Za blokami nie wolno
        sie bawic bo jest trawka,ale gdzie te dzieci maja rozladowac swoja energie?
        Dzieci tez maja swoje potrzeby,swoje hobby.Nie wolno ich ograniczac,tylko
        pomagac w rozwijaniu,jedni maja potrzebe latac za pilka,,inni malowac kredasmile
        Co do basenu to juz przesada, tylko smiac sie w twarz za glupote (oczywiscie
        glupote tych ktorym to przeszkadza),Nie kazdego stac na
        dom,basen,korty,boiska.Przeciez te kobiety tez kiedys byly dziecmi. Ja jak
        widze dzieci ktore maluja po chodnikach ciesze sie i podziwiam ich talentysmile.
        • ibulka Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 06.08.05, 11:03
          Tak, te kobiety też były dziećmi, ale ile to było lat temu...?! I jakie wtedy
          musiały być drastyczne metody wychowania! Czasami to aż się boję pomyśleć. No,
          bo co mogła robić 7 letnia załóżmy dziewczynka, która wróciła już z pensji,
          odrobiła zadanko, coś wszamała itd...? smile)
          A do acorns'a - może aż tak drastycznie nie odpowiem następnym razem, jednakże
          pomówię z babinką, bo mnie szlag na miejscu trafia.
          Dzisiaj niestety mocno leje deszcz, jest zimno, szaro i wygląda na listopad, a
          nie na sierpień... sad( Dzieciaki mam "rozbite" bo nic im się nie chce, i zaraz
          pewnie pójdą "lysiować" smile)
          Pozdrawiam wszystkich serdecznie smile)
      • nangaparbat3 Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 07.08.05, 01:46
        acorns napisał:
        > ibulka napisała:
        >
        > Powiedz tej starej krowie żeby zamkła ryj i się odpier. od dzieci i odstawiła
        > różaniec bo jej się od zdrowasiek we łbie je..e i wszystko w tym temacie.
        > Krótko po wojskowemu, bo nic innego nie pomoże. Sprawdzone i działa. Chamskie
        > ale skuteczne. Nie ma się co bawić w finezję.

        No co Ty? Żartujesz? Bo sie pogubiłam.
        • acorns Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 07.08.05, 12:02
          Wcale nie żartuję. Po prostu na te stare prukwy nic delikatniejszego nie
          pomoże. Prawie na każdym osiedlu jest gang emerytek - terrorystek. Wszystko im
          przeszkadza i wydaje im się że to one będą wszystko ustalać. One muszą się bać
          to wtedy mordy nie otworzą. Jak ktoś im ulegnie to go zaszczują. To takie same
          babcie dzięki którym kilka miesięcy temu 16-sto latka rzuciła się pod pociąg bo
          zaszła w ciążę i stare plotkarki żyć jej nie dawały.
          • nangaparbat3 Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 07.08.05, 12:30
            No ale mówiąc w ten sposób stajesz sie równie okropna jak one. Wiec to niczego
            nie zmienia.
            • ibulka Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 07.08.05, 13:10
              nangaparbat3 napisała:

              > No ale mówiąc w ten sposób stajesz sie równie okropna jak one. Wiec to
              niczego
              > nie zmienia.

              ALe to nie ja napisałam o tych różańcach, to acrons smile) Ja zdeczka delikatniej
              postępuję ze staruszkami smile)
              • nangaparbat3 Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 07.08.05, 22:11
                ibulka napisała:

                > nangaparbat3 napisała:
                >
                > > No ale mówiąc w ten sposób stajesz sie równie okropna jak one. Wiec to
                > niczego
                > > nie zmienia.
                >
                > ALe to nie ja napisałam o tych różańcach, to acrons smile) Ja zdeczka
                delikatniej
                >
                > postępuję ze staruszkami smile)
                >
                >
                Słusznie, to było do Acrons.
            • acorns Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 07.08.05, 20:44
              Ja jestem chłop smile
              A z dwojga złego lepiej kopać niż być kopanym. Chyba że ktoś sobie wybrał
              robienie z siebie ofiary jako sposób na życie.
              • nangaparbat3 Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 07.08.05, 22:14
                acorns napisał:

                > Ja jestem chłop smile
                Przepraszam, chłop to tu rodzynek smile

                > A z dwojga złego lepiej kopać niż być kopanym. Chyba że ktoś sobie wybrał
                > robienie z siebie ofiary jako sposób na życie.
                Ja sie staram nie być kopaną i nie kopać.
              • ibulka Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 07.08.05, 22:43
                acorns napisał:

                > Ja jestem chłop smile
                > A z dwojga złego lepiej kopać niż być kopanym. Chyba że ktoś sobie wybrał
                > robienie z siebie ofiary jako sposób na życie.

                Nie zaczynam kopać sama. Staram się też nie odkopywać, kiedy mnie kopią.
                Czasami jednak nie wytrzymuję. Potrafię bronić siebie, męża, dzieci, psa,
                swoich przekonać itd, dlatego też nie uważam się wcale za ofiarężyciową tylko
                dlatego, że tym upierdliwym staruszkom odpowiadam dobitnie, ale grzecznie, a
                nie dobitnie i chamsko...
                smile)
    • jaga604 Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 06.08.05, 19:29
      niektorym sie wydaje, ze dobre dziecko to takie,ktore nie biega,nie
      podskakuje,nie gada za duzo,nie smieje sie glosno gdy ma ochote,nie brudzi
      sie,nie marudzi9duzo mozna tych nie wyliczac)...no i nie maluje kreda po chodniku.
      ...nie tylko niektore starsze babcie tak uwazaja.
      ...a co my na to?...robmy swoje...bo jak wczesniejsze "nie" zamienimy na
      "tak",wtedy poznamy dziecinstwa smak.

      i jeszcze dodam...sprobujcie porysowac razem z dziecmi,zobaczycie wtedy dopiero
      jest frajda.
      • ibulka Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 06.08.05, 19:39
        Ja rysuję kredą z moją córcią! smile) I to faktycznie jest megafrajda, zwłaszcza
        jak ja rysuję, a ona stara się te obrazki kopiować. Nie wychodzi, no ale cóż,
        każdy wiek ma swoje prawa... smile)
        Zwykle ubrana w rybaczki i addidasy lub sandały szoruję chodniki na kolorowo...
        i borykam się ze stadem babci, którym to przeszkadza.
    • poleczka2 Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 07.08.05, 21:34
      Pewnie, że można kredą malować. A stare baby polecam olewać i robić swoje.
    • weronikarb Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 08.08.05, 09:29
      to i tak macie dobrze, ja mieszkam pod maistem na wsi.
      Tutaj jak mama idzie na spacer z wozkiem to musi wygladac jak z żurnala.
      Kiedyś teściowa na mnie fukala bo jak szlam na "rower" z synkiem (ja jechalam
      on w koszyczku) to smialam sie ubrac w krotkie getry i koszulke.
      Przeciez to nie uchodzi powinnam jechac w dlugich spodniach (spodnicy) i
      najlepiej w bialej koszuli.
      Na ślizgawke chodzimy do przedszkola na druga strone, ale teraz w wakacje jest
      zamkniete i musimy przejsc przez plot - raz poprosilam tesciowa by mi alego
      podala - jejku ale panikowala zeby sasiedzi nie widzieli jak przez plot
      przechodze smile
      Wiele zasad łamie niewiem jak reaguja na to sasiedzi, ale ja robie co chce -
      poki krzywdy komus nie wyrzadzam.
      Dlatego siedze latem z synkiem w baseniku, po podwroku chodze w stroju
      kapielowym, na budowe do meza chodze w koszulce i szortach a nie w ablowej
      sukni.
      Starsi ludze maja zasady z bardzo dawna, kiedys tak było ze dzieci nie maja
      glosu, ze dzieci powinno sie nie widziec i nei slyszec itd.
      Byly trudne warunki wychowania i dlatego teraz im sie zdaje ze wychowujemy
      dzieci - rozbojnikow bo na wszystko pozwalamy smile
      Ale co powiedza o nas gdy bedziemy stare ????
      • ibulka Re: Kredą NIE WOLNO malować po chodniku??? 08.08.05, 12:23
        Ja też jeżdżę z dzieciakami i mężem na wieś do teściów, nie obowiązuje tam co
        prawda zasada chodzenia w takich ciuszkach, jakie opisujesz, ale też trzeba być
        w dobrym guśćie i zachowywać się "po wiejsku" smile) Dlatego jak moja Jula
        przebiega po podwórku i piszczy z uciechy, bo "śfinki i kacuchy" siedzą w
        zagrodzie, to sąsiedzi, a najczęściej sąsiadki, zaglądają do nas przez płot i
        głośno cmokają. Tam nie można mieć innego psa, niż psa do pilnowania domu,
        uwiązanego na łańcuchu. My daliśmy teściom spanielkę, bo nie mogliśmy trzymać
        jej z dziećmi i jamnikiem w małym mieszkaniu (to był prezent, nieoczekiwany
        niestety) i ta spanielka ani na łańcuchu nie siedzi, ani domu nie pilnuje. Ale
        sąsiedzi patrzą smile)
        A ja i tak się nie przejmuję... Tam nie ma asfaltu, po którym dzieci mogłyby
        rysować kredą, ale za to jest duuużo trawy i minibasen dla dzieciaków, więc
        szalejmy, chlapiemy i piszczymy - oczywiście w dzień. W nocy jest cisza. Ale i
        tak przeszkadza, że łazimy po podwórku, rozmawiamy cichutko o spędzony, dniu
        itd.
        Wieś to wieś, miasto to miasto, ale i tu są problemy, i tam smile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka