Wiatajcie drogie e-mamy...potrzebna mi pomoc....za kilka dni mój syncio
skończy 1,5 roczku....od 2 tygodni nie chce jeść, poprostu go odrzuca od
jedzenia, najgorsze że nie chce też pić

(wciskamy mu na siłę jedzonko, pije
po kilka łyczków w trakcie zabawy.Zęby pan pediatra wykluczył,nie widzi nic
złego wybadał go i kazał podawać homeopatyczne czopki uspakajające....ale to
jeszcze nic...od miesiąca zawsze z zegarkiem w ręku budzi się ok.3.30-no może
4 nad ranem i nie może spać...wierci się unosi dupcię do góry i strasznie się
denerwuje...poza tym jest strasznym złośnikiem stosuje swoiste ataki histerii
jak coś jest nie po jego myśli...gryzie ciągnie za włosy itd.W domu panuję
absolutny spokój i harmonia.Jak jesteśmy z mężem w pracy mały jest z
dziadkami których uwielbia i z ochotą do nich idzie...nie prze.żył sytuacji
stresogennych więc skad takie zachowanie?jak mam pomóc mojemu synkowi, sobie
samej bo zaczynamy z mężem tarcić nerwy, znajoma z piskownicy, matka 3
dzieciaczków radzi żeby dawć małemu klapsy za jego rozdarcie i "złe maniery"
nie jestem zwolenniczką karania...błagam o pomoc.....
e-mamuśka