11.08.05, 09:26
czy sa mamy ktore wpadly???ja z moim facetem planowalismy dzidzie,ale nie
wiedzielismy w jakim czasie.kiedy sie do tego zabrac???pragnelismy miec
dziecko i wystarczyl jeden miesiac,zmiana klimatu,moj to angelo przyjechal z
anglii smile))
jest najukochanszy choc mniej wiecej planowalismy jeszcze 3 latka poczekac,no
ale klimat rozregulowal cykl--na szczescie smile))
Obserwuj wątek
    • zbrojwskas Re:nie- wpadka 11.08.05, 09:40
      u mnie bylo tak po slubie rok i 2 ms i bardzo chcielismy , ja mam cykl z zegarkiem w reku , wiec zaplanowalam wszystko i nawet (nie smiejcie sie) znam date poczecia.

      po 2 dniach od spodziewanego okresu pojechalam do apteki po test, w aptece mnostwo ludzi starszych - ja niska , dwie kolejki a do trzeciego okienka porosila mnie starsza pani (przyglucha niestety) poprosilam o test ona nie doslyszala , wiec powiedzialam glosno i wszyscy na mnie spojrzeli.
      niby normalna rzecz a poczulam sie nieswojo...

      na koniec glosno dala mi instrukcje co do sposobu uzycia.

      w domu hyc do lazienki , 2 kreski i omal zawalu nie dostalam cos miedzy szczesciem a zaskoczeniem ,ze sie udalo.
      z bijacym sercem poszlam do meza i mu powiedzialam- nie mogl uwierzyc i ciagle chodzil za mna i pytal sie czy aby na 100% , uwierzyl po usg ze zdjeciem kropeczki.
      teraz ta kropeczka ssie piastke w lozeeczku.

      acha wczesniej kupilam male buciczki i chcialam je mu wreczyc ale pokazalam je jeszcze przed testem. bo nie umiem przed moim Naj nic ukryc.

      pozdrawiam
    • mamuska21 Re: wpadka 11.08.05, 09:44
      ja robilam 2 testy przed okresem,domyslalismy sie ze dzidzius juz w
      brzuzku,lecz testy pokazaly tylko 1 kreske.wiec wrocilam do polski ,minelo
      jakies 3 tygodnie od poczecia,zrobilam test i skakalam po domu jak wariatka z
      radoaci i nagle przestalam i mysle sobie ,,przeciez nie moge tak skakac bo
      dzidzie uszkodze" no i tak chychalam na zimne 9 miesiecy.mialam trudna ciaze
      musialam lezec..a teraz?nawet nie mam czasu zeby usiasc,no najwyzej tylko przy
      komputerzesmile)
    • aada100 Re: wpadka 11.08.05, 22:02
      My staraliśmy się o pierwsze dziecko 10 lat. Zrobiła się sama bez pomocy
      specjalistów. Jak miała roczek wróciłam do pracy. Po pięciu miesiącach - dwie
      krechy. Myślałam, że skonam... Nie byłam szczęśliwa, co tu dużo mówić. Jedno
      małe dziecko którym jeszcze się nie nacieszyłam, powrót do pracy, wszystko
      zaczeło się układać, normalnieć. A tu bach! Niby chcieliśmy drugie dziecko,
      ale nie tak szybko. Poza tym myślałam, że znowu będziemy musieli się starać
      przez jakiś czas.
      • aada100 Re: wpadka 11.08.05, 22:26
        Ciąg dalszy - musiałam na chwilkę przerwać.
        >Poza tym myślałam, że znowu będziemy musieli się starać
        >przez jakiś czas.
        Także te dwie kreseczki były ogromnym zaskoczeniem. Ale powiem Wam, że
        straaasznie kocham tego brzdąca i zastanawiam się jak kiedyś, w zamierzchłej
        przeszłości mogłam go nie chcieć. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka