Dodaj do ulubionych

Jamnik miniaturka dla rocznego dziecka

01.09.05, 10:35
Witam mam mały dylemat chcę kupić pieska miniaturkę, ale zastanawiam się czy
jest to dobry pomysł bo mam małe dziecko co prawda mieszkam w bloku ale mam
duże mieszkanie i na parterze. Prosze mamy które mają małe dziecko i pieska o
jakieś rady. Pozdrawiam Daga
Obserwuj wątek
    • maw51 Re: Jamnik miniaturka dla rocznego dziecka 01.09.05, 13:33
      Lepiej poczekaj jeszcze z 2 lata. Takie małe dzieci jeszcze nie rozumieją że
      nie wolno rzucać w pieska przedmiotami ciągnąć za sierść i wkładać palca do
      oczu. Więc ze względu na psa odradzam.
      • gosiagrzes1 Re: Jamnik miniaturka dla rocznego dziecka 01.09.05, 14:22
        Roczne dziecko jest za małe na posiadanie pieska. Poza tym pies to ogromny
        obowiązek. sama wiem cos o tym. Mam 11-miesoięcznego synka i 6-ltniego psa-
        sukę. Tak szczrze to dla psa czasu niema wiele. a druga sprawa to to ze jak
        tylko Marcin zbliża sie do Dobi to ona zaraz ucieka. Prosze przemyślcie
        powaznie tą decyzje. Pies to nie maskotka, może zadrapac, ugryżć , ale i
        dziecko może wyrządzic mu krzywdę. A to chyba nie o to chodzi. Wielu osobom
        piesek brzydnie po paru tygodniach i ląduje na ulicy lub w schronisku. A
        zwierzeta to tez istoty czujące i kochające. Pozdrawiam. Gosia
    • aurelia76 Re: Jamnik miniaturka dla rocznego dziecka 01.09.05, 15:17
      Nie kupuj. Jamnik minaturka to dosyć "kruchy" piesek, a tak małemu dziecku nie
      wytłumaczysz, że może zrobić psinie krzywdę. Za jakiś czas - jak najbardziej,
      bo jamniki dobrze chowają się w bloku, o ile właściciel odpowiednio się nimi
      zajmuje. No i jeśli dziecko nie ma alergii to wychowywanie dziecka z pieskiem
      jest nawet wskazane.
    • kawad Re: Jamnik miniaturka dla rocznego dziecka 01.09.05, 21:38
      Zdecydowanie odradzam. Wiem co to znaczy dziecko i pies. Miałam psa olbrzyma
      (zdechł na atak serca miesiąc temu)i wiem co potrafią robić dzieci z psem.
      Wielki jakoś wytrzymywał ciąganie za uszy, ogon, klepanie "całom mocom" ale
      taki jamniczek nie wyrobi i ty też nie wyrobisz z pilnowaniem dziecka. A psiak
      może po prostu oddać dziecku czyli je ugryźć. Mój tego nie zrobił nigdy bo był
      już z nami długo, był wyszkolony i znał swoje miejsce w rodzinie a za jamnika
      nie ręczę. To dość charakterne psy i nie lubią się podporządkowywać.
    • mama007 Re: Jamnik miniaturka dla rocznego dziecka 01.09.05, 21:57
      po pierwsze na pewno nie pies DLA DZIECKA. pies bedzie tylko i wylacznie DLA CIEBIE w tym przypadku, bo dzieciak jeszcze mocno za mlody na jakiekolwiek "posiadanie" zwierzecia.
      jesli jestes zdecydowana to kup, ale nie jamnika - te psy czesto miewaja problemy z kregoslupem, a poza tym miewaja rozne charakterki smile
      wez pod uwage to, ze pies moze zaczac chorowac. wizytu u weta, koszty, jezdzenie na badania czy kontrole - czasochlonne i to baaardzo, zwlaszcza przy takim maluchu.
      to TY musisz byc zdecydowana i pewna, ze podolasz wszystkim obowiazkom. a bedzie ich sporo. nawet jak bedzie deszcz, zima, zly nastroj, chore dziecko, wyjazd, wizyta u rodzinki.... z psem trzeba bedzie wyjsc, nakarmic, czasem po nim posprzatac.
      poza tym dziecko musi wiedziec co wolno, a czego nie. pies to tylko zwierze i jak juz ktos napisal moze ugryzc, podrapac, nawet przez przypadek. przy malym psie nie mozna pozwolic dziecku na zadne uderzanie itp., bo po prostu moze zrobic zwierzeciu krzywde.
      decyzja nalezy do Ciebie, ale pamietaj, ze wziac psiaka jest latwo, trudniej go wychowac i poradzic sobie z pozniejszymi problemami.
      pozdrawiam
      Aga

      aha, tak na marginesie - nie pisze tego "z kosmosu". mam dwa niepelnosprawne koty, wziete swiadomie jak cora miala juz kolo 1,5 roku. wiedzialam na co sie porywam, ale lekko nie jest. jeden z kotow zaczal chorowac, moze nie powazne, ale bardzo uciazliwie. rowniez nawarstwily sie inne problemy (rozwod, wyjazdy czeste, brak czasu), wizyty u weta z dwoma kotami, na ktore musialam jezdzic dwoma autobusami na straszne (przepraszam) zadupie, z Asia bo nie mialam jej z kim zostawic, itp. Poza tym Młoda tez miewa okresy w stylu "sprawdze ile kot wytrzyma", i chociaz wie, ze nie mozna to zdarza sie palca w oko wlozyc, strzelic w ucho, polozyc sie na kocie (niby przypadkiem). nie zawsze da sie tego upilnowac, czasem kot odda - jesli zrobi to z konkretnego powodu to nie jest karcony, bo Asia tez musi sie nauczyc, ze zwierze moze odddac, to nie kukła...

      wez pod uwage wszystkie za i przeciw. a jesli zdecydujesz sie jednak na wziecie psa to zapraszam do schroniska albo na forum oddam-przyjme, takie zwierzaki (szczeniaki rowniez) naprawde odplaca niesamowita miloscia.

      pozdrawiam
      Aga

      aaaa, jeszcze cos - moze kota?? mniej problemow niz z psem ,ale tez wez pod uwage to wszystko co napisalam wyzej smile
      • nangaparbat3 do Mamy007 01.09.05, 22:16
        to co piszesz o Bezogonku i Bezłapce zrobiło na mnie wielkie wrażenie, nie
        umiem nawet napisać tego sensownie, po prostu bardzo sie wzruszyłam czytając i
        oglądając zdjecia.
        Nie mam aż takich doswiadczeń jak Ty, ale od kilkunastu lat mam w domu kota i
        psa (teraz to jest inny pies i inny kot niz te, które były u nas
        14 lat temu, kiedy urodziła sie corka, ale są) i moge każde Twoja słowo
        potwierdzić.
        Też to, ze czasem kot karze dziecko - i ma rację, moja córka oberwała od Kici
        ze dwa razy i rozumiała sama, ze słusznie, bo zrobiła coś, czego robic kotu nie
        wolno.
        Pozdrawiam serdecznie
        Nanga
        • mama007 Re: do Mamy007 02.09.05, 11:27
          hej smile
          ale ja wcale nic takiego nie napisałam, po prostu prawdę jak to wygląda smile przez doświadczenie z tymi zwierzakami (akurat tymi, bo zawsze były u mnie zwierzęta, ale te są wyjątkowe) wiem ile cierpliwości, samozaparcia i w ogóle siły w to wszystko trzeba włożyć. mój Burek ma syndrom urologiczny, przez pare tygodni nie powstrzymywał dostatecznie dobrze sikania, lał po całym mieszkaniu, myślałam momentami, żę nie wytrzymam. zwłaszcza, że mieszkam sama z Asią, wszystkie obowiązki spadają na mnie. nie pracuję co prawda, ale ciągnę studia, od października również drugie. i nie jest łatwo. wizyty co pare dni u weta, koszmarnie momentami bywało. i koty musiały przejść na dietę, nie dość że restrykcyjną, to jeszcze nietanią...
          poza tym czasem mam momenty załamania, i to porządnego, uwierz smile zapraszam na forum Koty jeśli masz ochotę, tam czasami jak nie daję rady to piszę o problemach nie tylko kocich... wiem, że nie dostanę rady "wywal te koty, po co ci to" tylko dziewczyny naprawdę mnie podniosą na duchu. to forum równie dobrze mogłoby się nazywać "Koty i porady psychologiczno-rodzinne" smile)
          pozdrawiam
          Aga
          • mama007 jeszcze coś 02.09.05, 11:30
            a moja Kota (ta bez łapki) przez pierwsze 2 miesiące u mnie siedziała albo pod łóżeczkiem, albo na szafie... też nie było łatwo. jak ktoś przychodził to się rozglądał i mówił "a mówiłaś, że masz kota... tu nic nie ma..." smile
          • nangaparbat3 Re: do Mamy007 02.09.05, 22:31
            mama007 napisała:

            > hej smile
            > ale ja wcale nic takiego nie napisałam, po prostu prawdę jak to wygląda smile
            Cześć, Aga,
            cały dowcip polega na tym, ze jak czytałam te Twoją prawdę, miałam uczucie, ze
            jestem w miejscu, w którym "rzeczywistość styka sie z marzeniem".
            bardzo Ci dziękuje za zaproszenie na forum KOty, pewnie tam wpadnę. Pozdrawiam
            najserdeczniej. N.
    • kokolores Re: Jamnik miniaturka dla rocznego dziecka 01.09.05, 22:08
      Pies dla ROCZNEGO dziecka???W zadnym wypadku!!
      :o)
      • nea2007 Re: Jamnik miniaturka dla rocznego dziecka 02.09.05, 15:11
        Witam
        a możesz napisać dlaczego nie ???
    • lollypop Re: Jamnik miniaturka dla rocznego dziecka 02.09.05, 04:20
      Hmmm...Nasze dzieci maja 4 i pol roku i 15 miesiecy, od dwoch tygodni mieszka z
      nami Sawa, suczka z rasy bernenskich psow pasterskich. Gdy ja przywiezlismy
      miala 12 tygodni i waga przekraczala juz mlodszego synka. Jej relacje z
      dziecmi narazie ukladaja sie pomyslnie, przez starszego zostala okrzyknieta
      jego najlepsza przyjaciolka, a u mlodszego codzien rano wywoluje ponowne
      zdziwienie i piski z uciechy. Mysle kochane ze dzieci mozna nauczyc szacunku
      do zwierzat i ze taka nauka jest bezcenna jesli chodzi o ich przyszle relacje
      nie tylko ze zwierzetami ale i z ludzmi. Nie trzeba akceptowac tendencji
      dzieci do nawet nieintencjonalnego meczenia zwierzat. Wazne tylko aby psa
      wybrac takiego ktory akceptuje iz stoi nizej od dzieci w hierarchi tej 'paczki'
      i nie bedzie probowal sam ukarac ich nieodpowiedniego zachowania. Wy mamy
      powinniscie to jednak robic. Roczne dziecko moze nie bedzie najlepszym
      wlascicielem psa (dlatego powinien byc to pies rodzinny, a nie tylko zabawka
      dla dziecka) bo jest zbyt nieobliczalne, ale duzo korzysci moze czerpac z
      wychowywania sie z psem. Moj pietnastomiesieczny synek probuje co pewien czas
      dosiasc Sawe, a kiedy indziej ona jego. Zarowno on jest sciagany przez nas i
      upominany jak i ona. Gdy Oscar wyraza zainteresowanie nia pokazujemy mu jak
      sie ja dotyka i glaszcze, mowimy 'cacy piesek', nie pozwalamy aby jej ruszal
      gdy spi badz je. Starszy Max ma dziwne pomysly i duzo energi, wczoraj biegal
      za nia i klepal ja parasolka na co sam dostal klapsa w pupe ta parasolka i
      pytanie czy mu sie podobalo. 'nie, nie bede juz tak Sawie robil bo chyba ja
      bolalo' odpowiedzial powaznie.
      • mama007 lollypop 02.09.05, 11:19
        wiesz, ja też nie napisałam , że to zły pomysł, ja tylko chciałam pokazać jak to realnie wygląda... a odnośnie karcenia to ja traktuję to tak jak zabawę z rówieśnikami na przykład - najpierw obserwuję , jeśli spór może być rozwiązany polubownie między samymi zainteresowanymi bez rozlewu krwi itp to ok, a jeżeli w ruch ida pazury, ręce, jakieś przedmioty (tak jak łopatki w piaskownicy) to reaguję natychmiast.
        i tez uważam, że dom bez zwierząt to pusty dom smile
        pozdrawiam
        Aga
        • nea2007 do mamy007 dot jamnika minat. 02.09.05, 15:10
          Witam Cię
          napisz mi coś jeszcze o relacjach Twojej córci z psem (jaki to pies?)
          Ja przez całę życie miałam psa, jestem straszna psiarą uwielbiam psy i wogóle
          wszelkie zwierzaki które tylko można "potarmosić" i chyba z wzajemnościa. A
          teraz jak juz zamówiłam psa jamnika miniaturę to z każdej strony (NAWET NA
          FORUM JAK ZAUWAŻYŁAŚ) słysze że to głupi pomysł, bo dziecko za małe, bo dziecko
          może mieć alergie, bo pies gryzie, drapie, bo szczeka, bo trzeba wychodzić na
          spacery 10 razy na godzinę i wszyscy mi mówią że jestem nieodpowiedzialna że
          chce mieć psa w bloku, ale ja tak naprawdę bez psa w jakimś stopniu jestem
          nieszczęśliwa i jak tylko widzę jakiegoś psiaka na ulicy to się odczepić od
          niego nie mogę. Więc muszę każdemu z osobna tłumaczyć (tak jabym chciała zrobić
          cos strasznego niemoralnego i groźnego dla otoczenia) że z dzieckiem też chodzi
          się na spacery a ja chodzę na spacery 4 godzinne, nasze mieszkanie choć w bloku
          ma prawie 100 m kw na parterze dosłownie 6 schodów), nie jestem nowincjuszem
          jeśli chodzi o psy tylko nową będzie dla mnie sytuacja dziecko + pies aha i
          chyba jeszcze ogromnym plusem jest to że jestem cały czas w domu i chyba pieski
          które zostają same w domu przez 8 h są bardziej nieszczęśliwe niż takie
          wychowujące się z dziećmi, niewiem może jestem nienormalna ale taka już jestem.
          Jestem pewna swojej decyzji. Pozdrawiam Dagmara
          • mama007 Re: do mamy007 dot jamnika minat. 02.09.05, 15:55
            hej,
            ale ja mam dwa koty, a nie psa smile wiesz, argumenty dot alergii itp nie sa dla mnie przekonujace z kilku powodow - przede wszystkim jesli sie odpowiednio bedzie dbalo to mozna wszystkiemu poradzic, chyba ze dziecko jest totalnym alergikiem, wtedy po prostu zwierzeta sa wykluczone.
            wiesz, ja tez chcialam wziac najpierw psa, aleeeee..... wiesz, teraz siedzisz w domu, a co bedzie za pare lat? dziecko pojdzie do przedszkola/szkoly, Ty do pracy, psiak przyzwyczajony do ciaglej opieki bedzie tesknil, moze broic. tutaj po pierwsze potrzeba anielskiej cierpliwosci i do dziecka, i do psa, zwlaszcza na poczatku. trzbea mocno pilnowac, uwazac, obserwowac.

            caly czas zaznaczam, ze to nie jest ZLY pomysl, tylko bedziesz musiala sie wykazac cieprliwoscia, odpowiedzialnoscia, na dluzsza mete to nie jest takie proste. wszystko jest w porzadku dopoki jest ok. ale pamietaj, ze spacer o 8 rano z psem i dzieckiem w upalne lato to nie to samo co, hmm, wyobraz sobie taka sytuacje. dziecko ma 2 lata, jest zima, strasznie sie wszyscy pochorowaliscie, ajest 6 rano, jestes sama z dzieckiem w domu, a pies musi, po prostu MUSI wyjsc. do tego na dworze Ci ucieka itp. mazna cholery dostac, uwierz smile
            przepraszam za czarne scenariusze, nie chce Cie dolowac, po prostu po doswiadczeniach nielatwych z moimi kociskami... no patrze realnie, moze zbyt przyziemnie nawet czasem.
            a do tego odnosnie jamnika. ja bym sie na takiego psa na pewno nie zdecydowala. kilka powodow - po peirwsze to bardzo wymagajace psy jesli chodzi o zdrowie. przez swa budowe czesto miewaja problemy z kregoslupem. wiesz, ze nie powinny chodzic po schodach, wskakiwac na krawezniki itp? jakby cos (odpukac) sie stalo to bedziesz jezdzic z psiakiem na masaze, zabiegi w wodzie itp? bo tak sie to leczy. a nie zawsze da sie uleczyc niestety. interesowalam sie tym, bo ostatnio sama zastanawialam sie czy nie przygarnac wlasnie jamnika z paralizem tylnych lap. niestety tym razem rozum wzial gore, nie poradzilabym sobie po prostu. moze jeszcze jakbym miala auto to moooooze, moooooooze , ale na pewno nie w tej sytuacji jaka jest teraz. poza tym jamniki rzeczywiscie maja rozne charaktery . na pewno opowiesci o ich zlosliwosci sa mocno przesadzone najczesciej, ale i duzo prawdy w sobie zawieraja. bedziesz musiala mocno uwazac.

            aha, i tak na zakonczenie. piszesz, ze juz zamowilas psa, a dopiero pytasz o rade na forum. nastepnym razem zrob odwrotnie. moze ktos by Ci pomogl, na przyklad doradzic inna rase. piszesz, ze masz duzo mieszkanie, wiec moze labrador moglby byc lepszym rozwiazaniem (jesli chodzi o dziecko na pewno).
            tak czy inaczej pozdrawiam i zycze powodzenia , i szczesliwych dziecieco-psich relacji smile
            Aga

            ps.
            a bedziesz miala pomoc np meza?
            • nea2007 Re: do mamy007 dot jamnika minat. 02.09.05, 17:39
              Witam ponownie.
              Miałam przez kupę lat dobermana a wcześniej pinczera średniego więc wiem co to
              znaczy wstawać o godzinie 5 rano bo nasza Luna o tej właśnie porze musiała
              zaliczyć pierwsze siusiu. Mam męża który będzie mi we wszystkim pomagał
              (chociaż pracuje), mam swój samochód tak jak wcześniej pisałam wiem jak to jest
              mieć psa że są plusy i minusy, mam teściową która nie pracuje i w razie czego
              też mi pomoże. Jedynym aspektem nad którym się zastanawiałam przy wyborze to
              właśnie relacja pies + dziecko moja córka jest dość rozbrykana i "niestety"
              niczego się nie boi, a ja się boję że może zrobić krzywdę psu, z doświadczenia
              wiem że duży pies ma wiącej siły i może zrobić większą krzywdę, ale o czym ja
              tu pisze mam nadzieje że wszystko będzie ok. Pozdrawiam Daga
    • morelee Re: Jamnik miniaturka dla rocznego dziecka 02.09.05, 09:35
      Jamnik to jedna z gorszych ras dla dziecka. Są chorowite i często nie toleruja
      dziecięcych zachowań typu ciągniecie z ogon, ucho itp. Są też silnymi
      indywidualistami co oznacza że nie sluchają, często odchodza od właściciela
      oraz potrafia zażarcie bronic swojej miski i legowiska, nawet gryząc
      właściciela. Dla dziecka leprzy jest średni lub duży pies o zrównoważony
      charakterze, opiekuńczy i mocno zwiazany z opiekunem - owczarki, labradory itp.
      • ibulka Re: Jamnik miniaturka dla rocznego dziecka 02.09.05, 16:50
        Labrador potrzebuje dużo ruchu - a w mieszkaniu w bloku raczej szans na to nie
        ma :] Jamniki mają charakter, wiem, bo mam troje dzieci i jamnika. Jest
        spokojny itd, ale ma czasami swoje odchyły. Można zakupić kundelka. Mniej
        problemów z kręgosłupem, w dodatku zwierzak przygarnięty ze schroniska to
        najlepszy wybór.
        • cocosek1 Re: Jamnik miniaturka dla rocznego dziecka 02.09.05, 22:48
          my mamy jamnika 6 letnią sukę i synka 1,5 roku. Radzimy sobie ale w zimie jest
          czasem ciężko, maly duzo chorowal a pies piszczal i nie moglam z nim wyjsc. też
          mieszkamy w bloku. Ale nie wyobrazam sobie domu bez psa. Faktem jest ze maly
          szczypie, bije czasem psa, zabraniam mu ale nie zawsze zdążę zareagować. Efekt
          jest taki ze pies go troche unika, obchodzi szerokim łukiem. Ale radzimy sobie.
          Myślę tylko ze jak maluch twoj dostanie malego jamniczka i to jeszcze miniature
          to go moze poprostu zamęczyć, jak chomika. To faktycznie powinien byc większy
          pies. Ale jak juz zamowilas, to nie ma co sie zasatanawiac czy dobrze czy zle
          tylko trzeba pomyslec jak przekonac dziecko zeby nie zrobilo mu krzywdy
          • nea2007 Re: Jamnik miniaturka dla rocznego dziecka 03.09.05, 11:43
            Witam
            Dziękuję Ci bardzo za słowa otuchy i dobre rady a nie pouczanie, odbieramy
            jamniczka ok. środy i mam nadzieje że wszystko będzie dobrze. Pozdrawiam i
            jakbyś mogła to napisz coś jeszcze o relacjach dziecka z pieskiem. Daga
            • justimic Re: Jamnik miniaturka dla rocznego dziecka 03.09.05, 12:07
              dla mnie to pomyłka, by rocznemu dziecku kupować psa, w końcu to zwierzak z
              uczuciami a nie maskotka do targania, tarmoszenia itp. a nawet 5-latkowi trudno
              wytłumaczyć, że piskowi potrzeba spokoju i odpoczynku... dobrze o tym wiem, bo
              mam taką iskierkę a mama pudla miniaturkę, który "kocha" Olę ale nie ma przy
              niej 5 minut spokoju (córka nie robi mu fizycznej krzywdy ale ciagle z nim goni
              i dokarmia)...
              poza tym jestem zdecydowanym przeciwnikiem JAMNIKÓW... teść ma miniaturkę i
              jest tak fałszywy, że ugryzł już nie raz nawet teścia, poza tym wciąż coś
              gryzie i paskudzi w domu.... i nikt mi nie powie, że tylko ten jeden taki jest,
              bo w moim bloku jest sześć jamników i wszystkie takie są, niezależnie od
              wielkości i umaszczenia.... po prostu taki ich "urok"...
              pozdrawiam...
              • cocosek1 Re: Jamnik miniaturka dla rocznego dziecka 03.09.05, 13:43
                te komentarze o nielubieniu jamników to moznaby zachować dla siebie. Jeden lubi
                jamniki (np. ja) inny lubi wilczury (np. nie ja) ale co to ma do rzeczy.
                Dziewczyna już decyzję podjęła a dlatego ze ma wątpliwości to trzeba jej pomóc,
                podpowiedziec jak postępować a nie krytykować.
                A teraz do autorki postu:
                relacje nie sa złe między psem a dzieckiem, pies jeśli wychowywany jest od
                małego to traktuje dziecko jak domownika, nie jak intruza (gorzej gdy najpierw
                jest pies a potem dziecko- jak byłu u mnie), taki pies uczy się że kszywdy
                dzecku zrobić nie można. jeśli chodzi o dziecko to wiadomo jak się przytula to
                nie poto zeby zagnieść psa tylko z miłości a nie zdaje sobie sprawy ze może za
                mocno przyciska. Jasne że takie dziecko nie rozumie ze w ten sposób męczy psa,
                ale to najlepsza szkoła żeby to zrozumiał. W tym momencie najważniejsza jest
                praca rodziców z dzieckiem. Nalezy mu wytłumaczyć (czasem 100 razy) że tego czy
                tamtego nie można i wkońcu zrozumie, a opieka nad żywym zwierzęciem napewno
                jest lepsza niż te elektroniczne pieski co szczekają i siusiają na zawołanie a
                są kupą futra i kabelków, bo taką zabawkę można zamknąć w szafie i się nie
                przejmować. Tego sie właśnie uczą dzieci przy zabawkach a nie zwierzętach.
                mnie było tak: jak przyjechaliśmy z dzieckiem do domu to pies się obraził bo
                świat kręcił się wokół malucha. Ale stopniowo zaczęli się poznawac i teraz się
                kochają, co nie znaczy że pies się trochę nie boi a mały nie wiewa głupich
                pomysłów. Ale już wie, że nie wolno ciągnąć za uszy, wkładać palców do oczu,
                ciągnąć za ogon. Czasem jeszcze szczypie w przypływie uczuć. Największym
                nieszczęściem dla małego jest jak pies nie chce podejść żebyon mógł się
                przytulić, robi to tylko w naszej obecności. Całym szczęściem obu jest jak mogą
                biegać po domu z gumową zabawką, albo jak kuba moze karmić psa chrupkami.
                pozdrawiam wszystkich którzy zdecydowali się na posiadanie czworonogów i
                dzieci.
                • nea2007 Re: Jamnik miniaturka dla rocznego dziecka 03.09.05, 22:16
                  dzieuję Ci Cocosku bardzo za wszystkie Twoje mądre słowa Pozdrawiam serdecznie
                  Daga
    • awe19 Re: Jamnik miniaturka dla rocznego dziecka 04.09.05, 09:47
      A ja jestem za kupnem :o). Ale napewno nie jamnika.
      1. po pierwsze jamnik nie moze chodzic po schodach bo cos tam mu sie robi z
      kregoslupem... ;o)
      2. a najwazniejszy jest charakter psa. A jamnik jest psem zadziornym z
      charakterkiem i bardzo zazdrosny o wlasciciela. Bedzie domagal sie skupienia
      calej uwagi na sobie a ty masz przeciesz malutkie dziecko.
      Ja uwazam ze psa warto kupic ale zastanowcie sie lepiej nad rasa. Dzieci ktore
      chowaja sie z psami sa zdrowsze i latwiej nawiazuja kontakty z rowiesnikami i
      innymi ludzmi. Ja proponuje kupno cocer spaniela. Jest co prawda wiekszy od
      jamnika ale za to przyjaznie nastawiony do dzieci i otoczenia. Najlepsza rasa
      dla dzieci jest oczywiscie golden retriver lub lablador ale jesli chcesz miec
      malego psiaka to te rasy nie wchodza w rachube. Sa to psy rodzinne, ktore biora
      udzial w dogoterapi, rowniez jako psy pracujace sa przewodnikami niewidomych.
      Mam nadzieje ze ci chodz troszke pomoglam :o). Pozdrawiam ciebie i twojego maluszka
      • cocosek1 Re: Jamnik miniaturka dla rocznego dziecka 04.09.05, 09:51
        pies oczywiście jest zazdrosny o swojego pana, ale jesli pojawił się w domu jak
        już tam było dziecko to i dziecko bedzie jego panem, nie bedzie konfliktu na
        lini pan-dziecko
    • leokadia_w Re: Jamnik miniaturka dla rocznego dziecka 04.09.05, 14:19
      Kupujcie swoim dzieciom świstaki! To takie małe grzeczne stworzonka, co siedzą
      i zawijają w sreberka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka