Witajcie
od 2 tygodni urozmiacam diete do tej pory była tylko piers i wszystko szło
ladnie.. do wczoraj

( mala odmówijła brokułka potem jeszcze podjełam probe
marchewki z mienmiaczkiem i nic usta zacisniete w oczak wyrzut .. co ty mi tu
za obrzydlistwo dajesz. co robic bo chyba na samym jabku i morelce daleko nie
zajedziemy ?? macie jakies spozoby ? a to zarcie to tylko ze sloiczków
podwałam, moze lepiej samemu gotowac ?
a i jeszcze jak karmicie maluszki tzn chodi mi o taki plan posilkow ze rano
piers , drogie sniadanie deserek i piers czy sam deserek .. jak to wyglada ..
bo nie wiem czy w poze obaiadowj mam jej podac za jakis czas tylko zupke czy
zupke i piers lub mleko modyfikowane czy podawac soki labo wode i jak tak to
kiedy ?? karmic po kapieli czy przed kaszka czy mlekiem??
karmienie sama piersia bylo wygodne zadnych zmartwien a teraz mam metlik w
glowie i nie wiem jak to zorganizowac wszystko