76kitka
04.09.05, 12:27
Mój mały albo czymś się struł (produkt niezidetyfikowany, bo wszyscy jemy to samo), albo złapał jakieś bakcyle tudzież wirusy. Już w piątek miał gorszy apetyt i luźniejsze kupki,wczoraj zwymiotował i też biegunka ale tylko dwa razy. W sobotę zjadł gryza banana i dwa biszkopty, dzisiaj też dwa biszkopty, na wszystko inne jest reakcja NIEEEE. Dopiero jutro zrobią Mu badania. Mały nie wygląda na cierpiącego, bawi się normalnie, biega, troszkę marudniejszy (ale ząbkuje przy okazji), ciut dłużej śpi i juz po trzech dniach postu jest jakby słabszy. W nocy nie spałam, bo mi po głowie chodziły same czarne scenariusze, nawet zaczęłam podejrzewać, że pies sąsiadów, który małego polizał, mógł Go czymś zarazić. Może wiecie, czy jakaś choroba odzwierzęca ma taki przebieg. Bo jak jeszcze raz zadzwonię po pediatrę, to kobieta gotowa pomysleć, że jestem stuknięta.