Dodaj do ulubionych

mam juz dosyć

27.09.05, 10:00
padam, dlaczego nikt mi nie pomaga????
cały dzień jestem sama z Natką, w domu sajgon, nie mam czasu poprasowac,
jedyna rozrywka jest to forum gdzie moge chwilke odsapnać.
Nati przed chwila zasneła, nie spała od 5 rano a ja teraz musze zakasac
rekawy i troche ogarnac te latajace koty, za prasowanie napewno nie zdaze sie
zabrac a od jutra charówa przed komputerem...
A ja mam już dość!!!!!! dość mam tego wszytskiego!!!!!!

Marta
Obserwuj wątek
    • kama72 Re: mam juz dosyć 27.09.05, 10:21
      Matko Marto,
      ja Cię doskonale rozumiem, mimo że pracuję.
      Popołudniami za to nic nie mogę zrobić, bo mój grzdyl wisi mi na ramieniu i
      miauczy - na górne jedynki mu idzie. Ja chodzę niewyspana, bo o 5.00 to
      normalne rano przecież się zaczyna i takie tam inne "fajne" rzeczy są w dzień
      powszedni z kotami kurzu, kłakami psa na płytkach, ciuchami gdzie popadnie...
      W sobotę dostałam więc szału z przebranej miarki. "Ożeniłam" dziecię teściowej
      i tacie i wzięłam się za porządki z myciem okien włącznie!
      I jaka ja szlachetnie zmęczona po tym byłam! A jaka szczęśliwa!
    • viviene12 ja tez samiutenka 27.09.05, 10:33
      caly Bozy dzien. Jestem pedantyczna i balagan w domu mi b. przesszkadza.
      Do niedawna sprzatalam kosztem wypoczynku i snu czasami.
      Niedawano jednak przekraczylam te magiczna granice, gdzie moje zmeczenie bywa
      silniejsze niz dyskomfort z powodu kurzu. Mam (a wlasciwie mialam) pania do
      sprzatania wiekszego raz w tygodniu. Mialam, bo na trzecim spotkaniu oznajmila
      mi, ze jest w ciazy. Teraz testuje nowe, bo dobra niestety trudno znalezc.
      Do tegoz momentu troche przymykam oczy i angazuje wiecej meza, ktory pomaga
      chetnie, tyle tylko, ze w domu jest rzadko.
      Mniejsze rzeczy typu kurz, sprzatanie kuchni, podlogi, staram sie robic na
      biezaco, powiedzmy co drugi dzien, albo jak Mysz zezwoli.
      Prasuje ja albo maz wieczorem, z prasowania czesci rzeczy jak pieluchy tetrowe
      do buzi, niektore body po prostu zrezygnowalam, po wyciagnieciu wygladaja tak
      samosmile
      Poluzuj kilka dni, postaraj sie wyspac, popros meza/mame o pomoc i miejmy
      nadzieje, ze za pare dni swiat bedzie wygladal lepiejsmile
    • pampeliszka Re: mam juz dosyć 27.09.05, 11:15
      Do mnie teraz przyjechala na urlop przyjaciolka- i jest kochana, sprzata za
      mnie,myje naczynia, razem gotujemy obiadki (glownie ona), a potem plotkujemy w
      parku przy kawusi.Chyba mnie lubi...
      Odkurza mąz.Zakupy robimy razem w supermarkecie. Nie prasuje w ogole. Moze sobie
      cos odpuscisz, albo zrzucisz na meza? Ja dawno sobie powiedzialam, ze nie jestem
      supermenka- najwyzej bede miala balagan, kiedy nie mam sily sprzatac.
    • viviene12 co nowego? 28.09.05, 11:07
      Nowy dzien, moze swiat wyglada lepiej?smile
      • moje-cudo Re: co nowego? 28.09.05, 13:20

        Dzień jak co dzień... kazdy taki sam, dziś o zupie nie było mowy tak jak
        wczoraj zresztą sad proba podania kaszki ryzowej z bananami na obiad tez nie
        przyniosła skutku za to wiecej sprzatania bo kaszka lepiej lata.
        Tatuś dziś z nami siedział, dopiero co udał sie do pracy i szczerze miał
        dość wink naszczescie udało mi sie tego mojego Szkodnika uśpić i mam chwilke
        wytchnienia winkmam nadzieje ze z godzinke pośpi
        ---
        Marta
        Nataszka ur. 23
        marca 2005
        • viviene12 no to na drugi raz 28.09.05, 13:26
          zapakuj Nataszke w kurteczke i czapeczke i wyslij z tatusiem na spacerek. Jak na
          spacerek tatus nie chce to powiedz ze Ci warzywa/chleb/plyn do naczyn NIEZBEDNIE
          i NATYCHMIAST potrzebne a najbardziej to byscie zjedli dzis tego super kurczaka
          z rozna (najlepszy naturalnie na drugim koncu miasta)smile Obiecaj mu frytki do
          tego, moze poskutkuje. Tym sposobem masz 2 godziny czasu na
          odpoczynek/sprzatanie i gotowy obiad.
          Hmmmm????

          ________________________
          Moj Mysz (03.maja 2005)
          • schaapje Viviene podstepna :) 28.09.05, 15:00
            a ja kurcze nie pomyslalam, ze tak mozna... smile)
            • viviene12 e tam - zeby zaraz podstepna?:-) 28.09.05, 15:42
              moze zaradna raczejwink toc to same korzysci - malzonek ma ruchi brzuch mu nie
              rosnie, dziecko spacerek a mama troche czasu/spokoju...


              ________________________
              Moj Mysz (03.maja 2005)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka