anik35
05.10.05, 09:52
Przygotowałam wszystko.Nocniki, ceratki do łóżeczek.Cały wieczór tłumaczyłam
dzieciom o nie sikaniu pod siebie.O 22 dziewczynki poszły spać .Ja kładłam
się o 24 i sprawdziłam czy mają sucho.Tragedia.Usikane były
całe.Prześcieradło, poduszka, piżamka, kołderka.Wszystko.W nocy przebierałam
rozespane dzieci, zmieniałam pościel i zrezygnowana założyłam im
pampersy.Teraz pościel sie wietrzy a poszewki piorą.Tak ma być codziennie? Co
ja mam robić.Dziewczyny maja po 3,5 roku.Od grudnia ida do przedszkola.Co
będzie jak zasikają leżaki.Ale zdziwiło mnie jedno.Od 24 przespały do 7.30 i
pampersy były suche.Czyli jednak potrafia wytrzymać.Przed spaniem zawsze
sikaja a jednak pampersy rano są mokre. Byłam wściekła po nieprzespanej nocy
ale nie miałam sumienia mówić rano dzieciom o tym co się stało w nocy, bo one
takie szczęśliwe pobiegły do nocników wykrzykujac , że sie nie zsikały i
pampersy suche.Oznacza to, że pamietają nasza wieczorną rozmowę.Co teraz?
Próbować dalej? A może zacząc od niewkładania pampersa wtedy gdy śpią w dzień?
Chcę pozbyć sie tych pampersów, ale jak pomyśle o kolejnej mokrej nocy to mój
zapał mija.