... najchętniej swoje pociechy?
Jeszcze do niedawna uwielbiałam wciskać mojego Malunia w błękiciki i
granaciki, ale chyba już przesadzałam. No i teraz polubiliśmy kolorek
zielony - ale taki zgniławy - coś jak ta kurteczka h&m-owska sztruksowa...,
czerwony się pojawił, beżówki i brąziaki.
Chociaż mam nieodparte wrażenia że mamy małych kobietek mają trochę większy
wybór, bo przecież mogą zarzucić np.....jakiś różyk. Czego ja nie mogę
zrobić, bo jak za parę lat dziecię me dorwie jakieś zdjęcie ze sobą w różowym
dresiku, to się może wnerwić...

wogóle mi sie wydaje, że jest więcej ciuszków dla dziewczynek. Pewnie mamy
dziewczynkowe myślą inaczej?!