hehe napisze Wam cos, co mnie lekko zdziwilo.
Otoz we wtorek bylismy na ostatnim w tym roku szczepieniu i przed tym Mysz
przechodzil rutynowa kontrole, mierzenie, wazenie, uszy, refleksy, itd.
Zawsze lekarz pyta do tego, czy dziecko przesypia noce, czym jest karmione.
Ja zgodnie z prawda mowie, ze calkowicie na piersi + raz na kilka dni mleko
modyfikowane, bo nie mam ochoty na odciaganie.
I wiecie co?
Lekarz mowi, zeby powoli konczyc z karmieniem, bo potem bedzie trudno
odzwyczaic! Poza tym dzieci, ktore jedza juz stale pokarmy nie ma potrzeby
dokarmiac noca, i trzeba je odzwyczaiac od karmienia piersia w nocy, bo
dopiero wtedy przespia cale. A juz absolutnie nie podawac w nocy butelki.
Dodam tylko, ze mamy tutaj znajoma mloda pediatre, ktora ma takie same
poglady, niezaleznie od mojego lekarza powiedziala to samo - sama ma dwoje
malych dzieci.
Co Wy na to?
KOrci mnie strasznie,zeby zamiescic ten watek na dlugim karmieniu piersia,
jesrtem przekonana, ze zostane tam zjedzona razem z butami za
rozpowszechnianie takich pogladow a moj lekarz ogloszony niedouczonym
konowalem (a jest swietnym lekarzem o duzej renomie, konsultanem uniwersteckim
itd.)

))