Dodaj do ulubionych

karmienie piersia w niemczech

27.10.05, 10:34
hehe napisze Wam cos, co mnie lekko zdziwilo.

Otoz we wtorek bylismy na ostatnim w tym roku szczepieniu i przed tym Mysz
przechodzil rutynowa kontrole, mierzenie, wazenie, uszy, refleksy, itd.
Zawsze lekarz pyta do tego, czy dziecko przesypia noce, czym jest karmione.
Ja zgodnie z prawda mowie, ze calkowicie na piersi + raz na kilka dni mleko
modyfikowane, bo nie mam ochoty na odciaganie.
I wiecie co?
Lekarz mowi, zeby powoli konczyc z karmieniem, bo potem bedzie trudno
odzwyczaic! Poza tym dzieci, ktore jedza juz stale pokarmy nie ma potrzeby
dokarmiac noca, i trzeba je odzwyczaiac od karmienia piersia w nocy, bo
dopiero wtedy przespia cale. A juz absolutnie nie podawac w nocy butelki.
Dodam tylko, ze mamy tutaj znajoma mloda pediatre, ktora ma takie same
poglady, niezaleznie od mojego lekarza powiedziala to samo - sama ma dwoje
malych dzieci.
Co Wy na to?
KOrci mnie strasznie,zeby zamiescic ten watek na dlugim karmieniu piersia,
jesrtem przekonana, ze zostane tam zjedzona razem z butami za
rozpowszechnianie takich pogladow a moj lekarz ogloszony niedouczonym
konowalem (a jest swietnym lekarzem o duzej renomie, konsultanem uniwersteckim
itd.)smile))
Obserwuj wątek
    • wenus.z.willendorfu Przynajmniej nie ma terroru laktacyjnego 27.10.05, 10:37
      ale fakt- mnie to też zdziwiło.
      Może trafiłaś akurat na dwójkę takich lekarzy-wyjątków?
      chociaż z drugiej strony, nasza lekarka za długie karmienie piersią uważa 8-10
      miesięcy (ale nigdy nic nie sugerowała, żebym np. przestała wcześniej karmić)
      • viviene12 tzn. nie powiedzial: prosze przestac karmic 27.10.05, 10:43
        tylko wspomnial, ze nie jest to juz takie niezbedne, a moze byc ciezko z
        odstawieniem, a dziecko zaczyna dostawac tez inne pokarmy.
        lekki terror tez sie zdarza, zalezy na jaka polozna i lekarza trafisz.
        • myszka785 do viviene! 27.10.05, 16:03
          a Ty co myślisz o tym Viv?...
          jak długo zamierzasz karmić piersią?
          czy jeszcze nie masz planu na odstawianie?...
    • agagaby Re: karmienie piersia w niemczech 27.10.05, 11:02

    • kangur4 Re: karmienie piersia w niemczech 27.10.05, 13:41
      We Francji jest podobnie. Wiem, bo mam tam koleżankę, z którą ostatnio
      dyskutowałam na ten temat.
      Koleżanka karmiła tylko trzy tygodnie (skończył się jej pokarm). Nikt nie
      zmuszał jej do walki do krwi ostatniej, nikt nie czynił wyrzutów, że jest
      egoistką (że tak delikatnie nawiążę do postu wyżej). Powiedziano jej: "Dała
      Pani tyle dziecku, ile Pani miała. Dobre i to!". Precz z terrorem laktacyjnym!
      We Francji uważa się, że kiedy dziecko osiągnie 6 kg, to budzi sie w nocy nie z
      głodu, tylko z przyzwyczajenia i że nie należy takiego dziecka dokarmiać w nocy
      (czy to piersią, czy butelką). To akurat wzięłam sobie bardzo do serca, dzięki
      czemu odkąd M. przekroczyła tę magiczną szóstkę, wysypiam sie jak młody bóg.

      Wydaje mi się, że terror laktacyjny przyszedł do nas ze Stanów. No ale tam
      dochodziło juz do takich aberracji jak na przykład podpórki pod butelkę -
      kładło się to to ustrojstwo na piersiach leżącego dziecka, na to butelkę i
      dziecko mogło sobie ssać samo. A mama mogła mieć wolne ręce. Do czego, pytam
      się?
    • pampeliszka Re: karmienie piersia w niemczech 27.10.05, 13:49
      Mnie sie to wydaje rozsadne bardzo, sama powoli zmniejszam ilosc mleka
      piersiowego, bo przeciez Małgol w ciągu dnia zjada mnostwo innych
      smakołykow.Mysle, ze po roku, cyc ma znaczenie tylko psychiczne.
      • guruburu Re: karmienie piersia w niemczech 27.10.05, 15:44
        No więc smile))
        W Belgii terroru nie zauważyłam. Drugiej nocy w szpitalu jak jeszcze nie miałam
        pokarmu tylko siare a dziecko było bardzo niespokojne i poprosiłam położną o
        pomoc, bez słowa wzięła dziecko na butelkę, ale mała jakoś nie chciała i się jej
        głód odwidział smile Następnego dnia 'normalny' pokarm już miałam. Z drugiej strony
        sporo belgijskich znajomych jest wielce zdziwionych jak im mówimy, ze karmię
        piersią (córka ma dopiero 5 tyg) bo to takie poświęcenie i tak nie wygodnie smile
        Mnie tam jest wygodnie, jak na razie przynajmniej a poza tym lubię karmić, nawet
        w nocy. Czytałam, o tej granicy nie 6 kg a 5. Moja juz od tygodnia tyle waży,
        ale ja zdecydowanie wole, żeby się budziła, bo inaczej mam takie balony, że
        łojeju (a wcale biustu dużego nie mam z natury i nawet teraztongue_out). Chcę karmić co
        najmniej rok, ale też dlatego, ze to niby mam zapobiegac alergiom a ja sama mam
        azs i wiem jakie to jest cierpienie, takze psychiczne do takiego stopnia, ze w
        pewnych momentach mojego zycia nie moglam robic tego co chcialam, ale tylko to,
        na co skóra mi pozwoliła... a jak wiadomo leczenia alegrii... no lepiej nie
        wspominac jaka to magia i przypadkowosc, wiec jesli to karmienie piersia moze
        cos pomoc to bede wytrwala. No a dodatkowow, przynajmniej na razie to jest to
        tez oszczednosc (tzn nie zebym chciala na dziecku oszczedzac, ale...) - ni
        emusze kupowac proszku, butelek itp.
    • myszka785 karmienie piersia w Irlandii Północnej... 27.10.05, 15:59
      ja jestem w Irlandii Północnej... jak pani położna usłyszła, że będę karmić
      piersią to była wniebowzięta!!!
      tutaj bardzo mało kobiet decyduje się na pierś i w telewizji lecą nawet takie
      reklamy zachęcające matki do karmienia naturalnego, że to niby dzieci mniej
      podatne na alergie i że nie mają tendencji do tycia... (a grubasów to tu nie
      brakuje)! polecają wyłączne karmienie piersią do końca 6 miesiąca, karmienie
      na "żądanie" czyli kiedy tylko dziecko chce, od 7 miesiąca wprowadzanie innych
      pokarmów...
      ja tak zrobiłam, Amelcia ma teraz prawie 11 miesięcy i zastanawiam się kiedy ją
      zacząć odstawiać (pewnie spotkałyście się z moimi wątkami na ten temat na tym
      forum)...
      dla mnie osobiście wygodniej jest karmić piersią niż latać do kuchni i mieszać
      formułę i podawać butelkę... inną sprawą jest, że w nocy chciałabym się wyspać
      a Amelcia dalej się budzi i też myślę, że to nie z głodu tylko z potrzeby serca!
      pozdro!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka