Dodaj do ulubionych

30 min grozy... przecztajcie jak uwięziłam córkę..

17.11.05, 20:09
Powtórze bo warto...
-----------------------------------------------------------------------------
Anusia mi ostatnio zarzucala ze zniknelam z forum... no to jestem i mam
newsa... Poczytajcie co mi sie dzis przytrafilo... troche dlugie ale warto!

Moja corcia spala na lozku w sypialni i juz powoli zaczela sie wybudzac... a
ja spostrzeglam ze za oknem pada a pod klatka stoi moj wozek. Wiec czym
predzej w kapciach i dresach pobieglam na dwor zamykajac za soba drzwi...
Wchodze spowrotem, lape za klamke a drzwi zamkniete... No szlag! ale
przecierz ja ich nie zamykalam. Pomyslalam ze pewnie ktos mi zrobil kawal i
wszedl i zamknal sie od srodka... albo zlodziej, ale gdzie zlodziej na
strzezonym osiedlu... na wszelki wypadek sprawdzilam czy numer mieszkania sie
zgadza.... no i sie zgadzal.... I nagle do mnie dotralo!
Maz w robocie - dziecko samo na lozku - ja w dresach - bez telefonu - stoje
na klatce i nie moge wejsc.... CHOLERA ! co robic!!!!

Uswiadomilam sobie ze to nie zaden zamek tylko ta chloerna zasuwka, ktorej od
zewnatrz nawet nie widac ze jest.... musiala sie uruchomic jak zamykalam
drzwi... ale kto by przypuszczal ze ten kawalek plastiku odstrzeli w kierunku
zamkniecia......
Podnioslam alarm wsrod sasiadow - corka jeszcze spala...
ale nikt nie mogl sforsowac tych drzwi (nota bene antywlamaniowe); okna
szczelnie domkniete, 1sze pietro... katastrofa!!!!
ale niunia jeszcze spala
wiec z telefonu sasiadow zadzwonilam na Policje a wczesniej do strazy
pozarnej-dowiedzialam sie ze straz nie przyjedzie wywazac drzwi bez policji.
Facet na Polcji zaczal na mnie wrzeszczec ze mam wezwac slusarza a nie Polcje
a ja na niego tez nawrzeszczalam ze slusarz tez nie pomoze bo zasowki nie da
sie wykrecic od zewnatrz bo ona jest wmontowana w drzwi...

oczywiscie nie docieralo do niego ze w domu jest samo 4ro miesieczne
dziecko.... w koncu ulegl. Straz pojawila sie po 10 minutach - w tym czasie
sluyszalm juz jak mala placze.... wpadlam w PANIKE. Strazacy wzieli drabiny,
lomy itp. ale nadal nie wiedzielismy jak wejsc - forsowac drzwi, czy okna...

W koncu na przykladzie drzwi sasiada pokazalam te zasuwke i sttrazacy
zdecydowali ze rozwalaja drzwi - zza ktorych coraz glosniejszy ryk...

Na szczescie zasuwka puscila od razu, uszkodzen drzwi nie bylo.... a niunia
zaplakana jak dostala smoczka to sie uspokoila...

Polcja spisala moje dane i razem ze straza pojechali...

Pisze to zeby przestrzec inne mamy przed taka glupota jak ja zrobilam -
zabraklo mi wyobrazni - ale skad mialam przzypuszczac ze zasuwka, ktora mozna
zasunac tylko recznie nagle odstrzeli...????

Cale szczescie ze cala akcja trwala 30 min - a gdyby cos w tym czasie stalo
sie dziecku???? brrrr - az sie boje pomyslec!

W razie gdyby wam sie cos takiego przytrafilo to niech to bedzie dla was
informacja co robic.

Pozdrawiam,



Obserwuj wątek
    • alexsc Re: 30 min grozy... przecztajcie jak uwięziłam có 17.11.05, 20:16
      Najwazniejsze, że wszysto dobrze się skończyło!
    • wiolkak Re: 30 min grozy... przecztajcie jak uwięziłam có 17.11.05, 20:20
      ja przeżyłam coś podobnego jak mnie koleżanka podpaliła na stancji (wrzuciła
      niedopałek do kosza na śmieci, a ja spałam i wyszła na uczelnie), ale gdyby
      dotyczyło to Kaśki to wezwałabym wszystkie możliwe służby, łącznie ze strazą
      miejska i karetką pogotowia!
      • xemm1 Re: 30 min grozy... przecztajcie jak uwięziłam có 17.11.05, 20:37
        no to niezły stres...
        ja miałam kiedyś przygodę z zamkiem Gerdą, mąż wychodząc rano z domu
        przekręcił kluczem dwa razy i ja niestety nie mogłam otworzyć... dodam, ze mąż
        pojechał w zagraniczną kilkudniową delegację... wink))
        • wiolkak Re: 30 min grozy... przecztajcie jak uwięziłam có 17.11.05, 20:43
          nas jak tak zamknął współlokator, to rzucałyśmy klucz dzieciom na podwórkusmile
          • xemm1 Re: 30 min grozy... przecztajcie jak uwięziłam có 17.11.05, 20:45
            oczywiście żadnej żywej duszy nie było, sciągałam przyjaciółkę z drugiej części
            Wrocka wink))))
            • wiolkak Re: 30 min grozy... przecztajcie jak uwięziłam có 17.11.05, 21:00
              ten Wrocław ma coś w sobie, mieszkałam na Oś. Kosmonautówsmile)
              • xemm1 Re: 30 min grozy... przecztajcie jak uwięziłam có 17.11.05, 21:05
                Wiolka to Ty swojaczka smile)
    • jakw Re: 30 min grozy... przecztajcie jak uwięziłam có 17.11.05, 20:53
      O kurcze, aż się zgrzałam z emocji. Dobrze, że wszystko dobrze się skończyło. I
      w miarę szybko, chociaż te 30 minut musiało wydawać się Tobie wiecznością...
    • agagaby Re: 30 min grozy... przecztajcie jak uwięziłam có 17.11.05, 20:55

      • bemark76 Re: 30 min grozy... przecztajcie jak uwięziłam có 17.11.05, 23:45
        tu by klucze nic nie pomogly - mam zapasowe u sasiadki - tu zatrzasnela sie
        zasowka ktora zaciaga sie recznie - nie wiem jak to sie stalo, ze odskoczyla,
        jakby jakis diabel stal za drzwiami i zasunal po moim wyjsciu...
    • pampeliszka Re: 30 min grozy... przecztajcie jak uwięziłam có 17.11.05, 21:03
      No niezle. To teraz napij sie winka zeby odreagowac.

      Kto sie jeszcze napije? Malgol spi (na brzuchu), meza nie ma, moge zaszalec...
      • xemm1 Re: 30 min grozy... przecztajcie jak uwięziłam có 17.11.05, 21:07
        Na czyim brzuchu? Swoim?
        • pampeliszka Re: 30 min grozy... przecztajcie jak uwięziłam có 17.11.05, 21:37
          no pewnie, ze swoim...
          na moim to sypiala w 1 miesiacu zycia
          • xemm1 Re: 30 min grozy... przecztajcie jak uwięziłam có 17.11.05, 21:50
            tak myślałam.... nie zmieściłaby się wink))
            no to Małgoś wyzwolony... nikt już jej na łopatki nie kładzie wink)
      • wiolkak Re: 30 min grozy... przecztajcie jak uwięziłam có 17.11.05, 21:09
        ja właśnie skończyłam kozelka, musze odreagować stres zwiazany z niedorozwojem
        motoryki dużej u mojego dzieciecia, któro wcale nie zamierza dzisiaj zasnac na
        dodatek!
        • xemm1 Re: 30 min grozy... przecztajcie jak uwięziłam có 17.11.05, 21:12
          co się porobiło Pampeliszka zamiast kozelka pije winko, Wiolka za to już po
          kozelku...
          • wiolkak Re: 30 min grozy... przecztajcie jak uwięziłam có 17.11.05, 21:18
            co więcej zastanawiam się nad jeszcze jednym - zalewam robakawink)
            • xemm1 Re: 30 min grozy... przecztajcie jak uwięziłam có 17.11.05, 21:33
              a co robiłaś kurację miodowo - mąkowo....etc... wyszedł jakiś wink)
              • wiolkak Re: 30 min grozy... przecztajcie jak uwięziłam có 17.11.05, 21:35
                normalnie zrobiłam, tylko nie w tych proporcjach co potrzeba, stężenia też mi
                nie wyszły i do kitu taka robota!
                • xemm1 Re: 30 min grozy... przecztajcie jak uwięziłam có 17.11.05, 21:38
                  czyli jak nie chcą wyjść to trzeba je od środka zalać, Ty wiesz, że to jest
                  mysl wink)
                  • wiolkak Re: 30 min grozy... przecztajcie jak uwięziłam có 17.11.05, 21:41
                    normalnie niemal złota ta myśl jest, bo to taka domowa tequilla sie robi!wink)
                    • xemm1 Re: 30 min grozy... przecztajcie jak uwięziłam có 17.11.05, 21:45
                      a zamiast soli mąkawink)))
                      • wiolkak Re: 30 min grozy... przecztajcie jak uwięziłam có 17.11.05, 21:48
                        a zamiast cytryny miód, a ciekawe co by sie dawało jako zamienniki w
                        wersji "złotej"
                        • xemm1 Re: 30 min grozy... przecztajcie jak uwięziłam có 17.11.05, 21:51
                          a wiesz, ze też sobie o tym pomyslałam...
                          • wiolkak Re: 30 min grozy... przecztajcie jak uwięziłam có 17.11.05, 21:53
                            złotą to sie kiedyś strasznie z kolezanka załatwiłam w tej knajpce na Solnym,
                            tak zalałyśmy robaka że wstyd mi do dziś! dlatego chciałabym poznać wersje
                            alternatywną, tak na wszelki wypadek
                            • xemm1 Re: 30 min grozy... przecztajcie jak uwięziłam có 17.11.05, 21:56
                              Wiolka jaki wstyd.... regularne odrobaczanie to bardzo istotna kwestia w naszej
                              higienie wink)
                              • wiolkak Re: 30 min grozy... przecztajcie jak uwięziłam có 17.11.05, 21:58
                                no to ja właśnie dlatego, zwłaszcza że ja jak gdyby zawodowo zobowiazana jestem
                                do tegosmile)
                                tylko wiesz, ludzie zaraz zawistni i od alkoholiczek człowieka wytykają,
                                nieładnie tak
                                • xemm1 Re: 30 min grozy... przecztajcie jak uwięziłam có 17.11.05, 22:01
                                  Wiolka czy Twoja profesja związana jest z sanepidem ... wink

                                  ps, właśnie mój mąż przyniósł mi winko reńskie... mniammm
                • pampeliszka Wiolka 17.11.05, 21:41
                  skad masz Kozelka? bylas w Czechach i nie wstapilas do mnie?
                  • pampeliszka Re: Wiolka 17.11.05, 21:44
                    to ja tez se pozalewam te robaki, a co...
                    czy Kaska juz spi?
                    • wiolkak Re: Wiolka 17.11.05, 21:46
                      właśnie padła, a obok niej jej dzielny ojciec, tylko ja jestem twarda w tym
                      domu!
                  • wiolkak Re: Wiolka 17.11.05, 21:44
                    ja miałam nawet 12 sztuk i do tego lentilki!!! bo ja mam blisko do Czech, ale
                    do ciebie to już kawałek jest, czyli trasa na nastepną wycieczkęsmile
                    • pampeliszka Re: Wiolka 17.11.05, 21:51
                      a Kozelek byl ciemny?
                      • wiolkak Re: Wiolka 17.11.05, 21:55
                        ciemny czy nie, grunt że pyszniutki!!!smile))
                        • pampeliszka Re: Wiolka 17.11.05, 21:58
                          no nie mow, ze juz tak tego robaka zalalas, ze nawet tmaveho od svetleho nie
                          odroznisz...
                          ja jeszcze lampeczka i do wanny (moze cos ze mnie wylezie)
                          • wiolkak Re: Wiolka 17.11.05, 22:00
                            nie, no napisali svetly, ja nie przepadam za ciemnymi - za słodkie są dla mnie,
                            no i za mocne, a głowa już nie ta niestety!
                            a z ciebie to wyjdzie jedynie twoja prawdziwa natura po kąpieli!
                            • pampeliszka Re: Wiolka 17.11.05, 22:03
                              nie strasz... to moze ja wezme tylko prysznic?
                              ale nie, mam jakis romans do czytania "od Isabel Wolfowej" to sobie poleże i sie
                              pośmieje
                        • xemm1 Re: Wiolka 17.11.05, 21:59
                          to kozelek też jest w wersji light
                          • pampeliszka Re: Wiolka 17.11.05, 22:01
                            Kozelek moze byc w trzech wersjach: tmavy (moim zdaniem najlepszy) to ciemny i
                            lekki w odbiorze, nie jak polskie portery, nie nie; svetly (tez niezgorszy)
                            czyli jasny i rezany ale to tylko w knajpie sie spotkalam- wymieszny jasny i ciemny
                            • xemm1 Re: Wiolka 17.11.05, 22:03
                              przt najbliższym wyjeździe na narty nie omieszkam ich skosztować... wink
                            • barbi1 Re: Wiolka 17.11.05, 22:04
                              Pijaczki wink
                              A jutro jedna przez drugą będą się przechwalać,
                              która bardziej niewyspana.
                              Zazdrość przeze mnie przemawia-
                              też bym się napiła!
                              Czegokolwiek!
                          • wiolkak Re: Wiolka 17.11.05, 22:02
                            bez chmileluwink))
                            i tak to od uwięzienia dziecka, łatwo, lekko i przyjemnie zeszło sie na tematy
                            alkoholowe, zdegenerowane to forum!
                            • pampeliszka Re: Wiolka 17.11.05, 22:04
                              jeszcze sie nie przyzwyczailas? ze zawsze schodzi albo na SPA albo na picie...
                              a tak w ogole to znowu buszujemy w "cudzym" wątku, we trzy gównie
                              • pampeliszka Re: Wiolka 17.11.05, 22:05
                                głownie miało byc, za duzo wina, za duzo
                                • pampeliszka Barbi 17.11.05, 22:06
                                  a nic nie masz do wypicia? to sie choc napij mleka i bedziesz udawac, ze to
                                  malibu...
                                  a ja sie nie chwale, zem niewyspana ostatnio, ale ze PRAWIE wyspana
                                  • barbi1 Re: Barbi 17.11.05, 22:08
                                    No nie mam nic pod ręką!
                                    W barku tylko mocny kaliber się ostał.
                                    Herbę se wysiorbię z Wami...
                                  • xemm1 Re: Barbi 17.11.05, 22:08
                                    Pampeliszko czyżby Twoje wyspanie zależało od tego,że pozwalasz Małgosi spać
                                    na brzuchu lub w innej dowolnej pozycji...wink
                                    • pampeliszka Xemm 17.11.05, 22:14
                                      No wlasnie ostatnio dochodze do takich wnioskow.Odkad ją zostawiam w dowolnej
                                      pozycji (tzn na brzuchu, nogi za łózeczkiem), to znacznie lepiej śpi.
                                      • xemm1 Re: Xemm 17.11.05, 22:16
                                        coś w tym musi być smile
                                        • pampeliszka Re: Xemm 17.11.05, 22:19
                                          i pomyslec, ze gdyby nie Wy i watek o spaniu w dziwnych pozycjach, to bym wciaz
                                          byla CALKIEM NIEWYSPANA, a nie PRAWIE WYSPANA
                                          (mam nadzieje, ze mi Wenus tego Caps Locka nie wytnie)
                                          • xemm1 Re: Xemm 17.11.05, 22:20
                                            ee ...wytnie dopiero jak bedzie CAŁKIEM WYSPANA!!!
                                            • pampeliszka Re: Xemm 17.11.05, 22:26
                                              jesli sie tak kiedys stanie, to napisze to po cichutku malymi literkami...
                                              • xemm1 Re: Xemm 17.11.05, 22:28
                                                i tak Cię wyczaimy wink) wszystkie dziewczyny tu są b. czułe na tego rodzaju
                                                wątki wink)
                                                • wiolkak Re: Xemm 17.11.05, 22:29
                                                  daj z gwiazdką i drobnym drukiem, moze ujdzie
                            • wiolkak Re: Pampeliszka 17.11.05, 22:05
                              co sie bedziesz myła, wszak wiadomo ze mądrzy ludzie żyją w brudzie, z nami
                              sobie lepiej pogadaj
                              • wiolkak Re: Pampeliszka 17.11.05, 22:07
                                takie buszmenki cudzowątkowe jesteśmy, Barbi nie łam sie ja mam jeszcze kozelka
                                jednego i cały likierek to sie podzielę
                              • pampeliszka Re: Pampeliszka 17.11.05, 22:08
                                no przecie sie kazalas odrobaczac kawalek wyzej, z racji swej profesji...
                                a mnie sie robi wesolo i sie boje, ze jak sie tu przy Was rozchichotam, to sie
                                mlodziez obudzi
                                • xemm1 Re: Pampeliszka 17.11.05, 22:09
                                  kto pijr i pali ten nie ma robali wink))
                                  • barbi1 Re: Pampeliszka 17.11.05, 22:10
                                    Kurcze, to ja chyba mam...
                                  • wiolkak Re: Pampeliszka 17.11.05, 22:11
                                    święte słowa, a Małgol wate w uszy po kłopocie, a kto wie co my tu na dopingu
                                    mozemy powypisywać? to tylko Barbi będzie nam jutro wypominaćsmile)
                                    • pampeliszka Re: Pampeliszka 17.11.05, 22:16
                                      Wata nie, bo nie wiem, jak z ta wata bedzie spala.Wole ni e ryzykowac, bo jest
                                      dobrze.Zasnela o 20.30 i jeszcze ani raz mnie nie wolala, a zwykle do 22 to juz
                                      ze dwa razy do niej musialam biegac.
                                      • wiolkak Re: Pampeliszka 17.11.05, 22:18
                                        Kaśka za nia nadrabia, daje czadu właśnie
                                        • pampeliszka Re: Pampeliszka 17.11.05, 22:19
                                          A, to sie znowu dziewczyny bawią, myslisz?
                                • pampeliszka Re: Pampeliszka 17.11.05, 22:10
                                  ja tez moge sie z Barbi winkiem czerwonym podzielic, a co bedzie herbate piła
                                  • pampeliszka Re: Pampeliszka 17.11.05, 22:10
                                    i miala robale...
                                    • pampeliszka a gdzie jest Mmala? 17.11.05, 22:11
                                      skoro juz mowimy o robalach?
                                      • xemm1 Re: a gdzie jest Mmala? 17.11.05, 22:13
                                        miałam nadzieję, ze na chwilkę się pojawi i opisze wrażenia po wizycie...
                                        • wiolkak Re: a gdzie jest Mmala? 17.11.05, 22:15
                                          może ją w gips załadował?
                                          • pampeliszka Re: a gdzie jest Mmala? 17.11.05, 22:20
                                            dlaczego w gips?
                                            moze szuka czegos mocnego do picia? po nocnym sklepie buszuje, zamiast po
                                            cudzych watkach, jak my
                                            • wiolkak Re: a gdzie jest Mmala? 17.11.05, 22:22
                                              to może sobie jakiś swój załóżmy,będzie bardziej spójnie i alkoholowowink a co do
                                              Kaśki to na całego idzie
                                              • pampeliszka Re: a gdzie jest Mmala? 17.11.05, 22:25
                                                musimy zalozyc watek alkoholowy
                                    • barbi1 Re: Pampeliszka 17.11.05, 22:11
                                      Dzięki kobitki!
                                      Nie ukrywam, że na to liczyłam!
                                      Mówcie mi sęp!!
                                  • xemm1 Re: Barbi 17.11.05, 22:11
                                    to chociaż sobie tą herbatkę z prądem zrób...
                                    • pampeliszka Re: Barbi 17.11.05, 22:12
                                      chyba Barbi poszla cos z tego barku wyciagnac do herbatki
                                      • wiolkak Re: Barbi 17.11.05, 22:14
                                        kazała sobie mówić sęp miłości, wiecie ze ona sie kocha w Michale!!!
                                        normalnie się zgubiłam jak wszystkie na raz zaczęłyśmy pisać, a Kaśka sie drze -
                                        Pampeliszka wykrakałaś ze sie jakieś dziecko obudzi!
                                        • xemm1 Re: Barbi 17.11.05, 22:15
                                          a mąż dalej w twardym śnie...?
                                          • wiolkak Re: Barbi 17.11.05, 22:16
                                            chyba tak bo krzyczy tylko Kaśka
                                            • xemm1 Re: Barbi 17.11.05, 22:18
                                              może to i lepiej, zawsze to łatwiej jedno dziecko uspokoić wink)
                                              • wiolkak Re: Barbi 17.11.05, 22:20
                                                gorzej bedzie jak to młodsze obudzi to wieksze, prawie jak z bliźniakami!
                                        • pampeliszka Re: Barbi 17.11.05, 22:22
                                          poloz ja na brzuch, to bedziesz miala spokoj, meza tez...
                                          • wiolkak Re: Barbi 17.11.05, 22:24
                                            nie uda sie, ani jedno ani drugie nie lubi - tyle tylko że to wieksze nie ryczy
                                            jak leży na brzuchu
                                          • xemm1 Re: Barbi 17.11.05, 22:24
                                            wystaw im rączki za szczebelki łóżeczka to działa wink)
                                            • pampeliszka Re: Barbi 17.11.05, 22:27
                                              albo nóżki...u mnie to ostatnio podstawa swietego spokoju
                                      • kubona Re: Barbi 17.11.05, 22:17
                                        to ja wam jutro przypomne bo wlasnie sobie przyszlam a wy beze mnie pijecie,
                                        ale ja to inke sobie dzisiaj piję. a moj potwór juz spi.
    • sylwiawm Re: 30 min grozy... przecztajcie jak uwięziłam có 17.11.05, 22:15
      Aż mi decha zaparło. To miałaś dzisiaj atrakcje. Dobrze, że wszystko się tak
      skończyło.
      • kubona czy któraś z Was wie gdzie sie Mmala podziała? 17.11.05, 22:21
        bo juz mnie sen morzy po ciężkim dniu a jeszcze chciałm się dowiedzieć co u
        matka? mieli byc dzis u ortopedy
        • barbi1 Re: czy któraś z Was wie gdzie sie Mmala podziała 17.11.05, 22:22
          Mmala pewnie siedzi i pisze do nas...
          • pampeliszka Re: czy któraś z Was wie gdzie sie Mmala podziała 17.11.05, 22:23
            moze ktoras szybko sprawdzi, czy nie ma nowego watku? bo zanim Mmala nas tu
            znajdzie, to bedzie polnoc
            • pampeliszka Re: czy któraś z Was wie gdzie sie Mmala podziała 17.11.05, 22:24
              nie wiedzialam, ze Barbi jest sep milosci...
          • kubona Re: czy któraś z Was wie gdzie sie Mmala podziała 17.11.05, 22:23
            ale nie odezwala sie jeszcze w swoim wątku.
            • pampeliszka Re: czy któraś z Was wie gdzie sie Mmala podziała 17.11.05, 22:24
              no to pewnie jej nie ma...
            • kubona Re: czy któraś z Was wie gdzie sie Mmala podziała 17.11.05, 22:24
              cisza na forum tylko ten watek jeszcze żyje.......
              • xemm1 Re: czy któraś z Was wie gdzie sie Mmala podziała 17.11.05, 22:25
                na pewno u ortopedy było wsio OK i Mmala tera też opija tylko że z mężem wink)
              • barbi1 Re: czy któraś z Was wie gdzie sie Mmala podziała 17.11.05, 22:25
                Pewnie już niedługo...
                • wiolkak Re: czy któraś z Was wie gdzie sie Mmala podziała 17.11.05, 22:27
                  oby tylko z mężem, żeby Matka w nałóg nie wciągneli
                  • pampeliszka Re: czy któraś z Was wie gdzie sie Mmala podziała 17.11.05, 22:30
                    Matka nie trzeba, bo sypia sam z siebie
                    to juz lepiej Malgola i Kaske winkiem poczestowac
                    oczywiscie jak sie ta pierwsza obudzi, teraz nie
              • pampeliszka Re: czy któraś z Was wie gdzie sie Mmala podziała 17.11.05, 22:29
                nie tylko żyje, ale nabiera tempa- czy Kaska zasnie, czy nie, czy maz Wiolki sie
                obudzi, czy nie z niecierpliwoscia czekamy na rozwoj akcji
                • wiolkak Re: czy któraś z Was wie gdzie sie Mmala podziała 17.11.05, 22:30
                  akcja zmarła - nastała cisza, a ja wolę nie sprawdzać
                  • pampeliszka Re: czy któraś z Was wie gdzie sie Mmala podziała 17.11.05, 22:31
                    a pewnie, delektuj sie ciszą
                    • pampeliszka Re: czy któraś z Was wie gdzie sie Mmala podziała 17.11.05, 22:32
                      dobijamy juz do setki w tym wątku o zatrzasnietych drzwiach, wiecie?
                      • pampeliszka Re: czy któraś z Was wie gdzie sie Mmala podziała 17.11.05, 22:33
                        to chyba jednak pojde sie wreszcie wymyc, zwlaszcza, ze juz wszystko wypilam...
                        spijcie dobrze i badzcie jutro chociaz PRAWIE wyspane
                  • wiolkak Re: czy któraś z Was wie gdzie sie Mmala podziała 17.11.05, 22:32
                    przepraszam, zagalopowałam się - mała stęka, starsze wzdycha, a co do alkoholu
                    to Kaśka piwko lubi - chyba odżałuję tego ostatniego kozelka
                    • pampeliszka Re: czy któraś z Was wie gdzie sie Mmala podziała 17.11.05, 22:34
                      to byly pobożne zyczenia...
                      • xemm1 Re: czy któraś z Was wie gdzie sie Mmala podziała 17.11.05, 22:35
                        kurcze Malunio też się przebudza...
                        • pampeliszka Re: czy któraś z Was wie gdzie sie Mmala podziała 17.11.05, 22:36
                          oj, przestancie, bo bedzie jak z ptasia grypa...to jest zarazliwe, ja znikam,
                          zeby sie do mnie nie przenioslo
                          • wiolkak Re: czy któraś z Was wie gdzie sie Mmala podziała 17.11.05, 22:37
                            nic z tego epidemia, a raczej pandemia ruszyła z kopyta, pa, do jutra, bo jutro
                            ja jadę z małą na przegląd do neurologa to muszę być w formie
                            • xemm1 Re: czy któraś z Was wie gdzie sie Mmala podziała 17.11.05, 22:38
                              miłej spokojnej, długiej nocki smile papa
                      • wiolkak Re: czy któraś z Was wie gdzie sie Mmala podziała 17.11.05, 22:36
                        idę wprowadzic w życie plan B, stary i niezawodny - Kaśka do łózka, ja do
                        łózka, Kaśka śpi, mi wszystko drętwieje i rano Kaśka jest CAŁKIEM WYSPANA ja
                        WCALE
                        • bemark76 Re: czy któraś z Was wie gdzie sie Mmala podziała 17.11.05, 23:48
                          widze ze moj "post grozy" przerodzil sie w mila pogawedke... smile bardzo sie
                          ciesze. Ja tez sie juz smieje..... ziewajac.... dobranoc.
                          • pampeliszka Bemark 18.11.05, 08:15
                            bo jak stwiedzila Wiolka, my jestesmy takie buszmenki cudzowątkowe...
                            mam nadzieje, ze nam nie masz za zle
                            ps.a ja sie wyspalam PRAWIE CAŁKIEM, Malgol sie troche budzil, ale cyca chcial
                            tylko raz.kocham Was za ten pomysl ze spaniem na brzuchu!!!
                            a Wy jak tam dziewczyny po nocce?
                            • agagaby Re: Bemark 18.11.05, 08:48

                              --Jaki pomysl ze spaniem na brzuchu? Przegapilam cos?
                              pa
                              Najnowsze fotki Gabriela
                              Gabriel
                              • pampeliszka Aga 18.11.05, 09:48
                                Odkad wyczytalam, ze niektore maluchy spia na brzuchu, przestalam z uporem
                                maniaka Malgola odwracac na plecki i ukladac na poduszce. I zasypia jak chce,
                                czyli na brzuchu z nogami poza łózeczkiem i strasznie jej z tym dobrze. Mnie tez.
                                • barbi1 Pampeliszka! 18.11.05, 09:54
                                  Moje dziecię od trzeciego tygodnia życia śpi wyłącznie na brzuchu!
                                  Czasem nawet w wózku smile
                                  I nie mamy monitora oddechu.
                                  • pampeliszka Re: Pampeliszka! 18.11.05, 10:16
                                    Cos takiego...Ale Malgol do tej pory starsznie sie wkurzal i nie bylo mowy, zeby
                                    zasnal na brzuchu.A tu prosze, sam sie przestawił.Juz jest jak widac dorosły.
                            • bemark76 pampeliszka 18.11.05, 15:07
                              absolutnie nie mam nic za zle smile ja tez mam Malgosie w domu - ale mlodsza ur.
                              17.07.05 - no i wczoraj wlasnie konczyla 4 mce smile
                              • mmala6 Re: pampeliszka 18.11.05, 15:14
                                o tu mnie szukano??oh dziewczeta jestescie niesamoiwtewink
                                Pampeliszka, Matek tez pozno dojrzal do spania na brzuszku,teraz tez tak bardzo
                                czesto spismile
                                • pampeliszka Bemark, Mmala 18.11.05, 15:38
                                  Malgosie sa fajne, no nie?
                                  Mmala, szukalysmy Cie doslownie wszedzie, zeby Cie poczestowac jakas pysznoscia,
                                  ale Cie nigdzie nie bylo.
                                  • mmala6 ale cos zostalo?:( 18.11.05, 15:43

                                    • mmala6 bo wczoraj wieczorem 18.11.05, 15:44
                                      jak juz wrocilismy z tych wojazy to mialam tak okropny bol glowy ze myslalam ze
                                      zejde! pol paczki apapu nie pomoglo, ledwo widzialam na oczy i na dodatek mnie
                                      mdlilo.Nie mialam naprawde mocy aby wlaczyc kompa...
                                      Podejrzewam ze do od moich tabletek anty, wlasnie je odstawiam...
                                      • pampeliszka no jakby Ci to powiedziec 18.11.05, 17:07
                                        im bardziej Puchatek zagladal do srodka, tym bardziej Prosiaczka tam nie bylo
                                        widac dno...
                                        • mmala6 Re: no jakby Ci to powiedziec 18.11.05, 18:02
                                          Pampeliszka, blagam...pozostal mi jeszcze szczatkowy bol glowy z wczoraj i mam
                                          spozniony zaplon...
    • kw12 Re: 30 min grozy... przecztajcie jak uwięziłam có 27.11.05, 00:42
      Ja niestety niedawno zrobiłąm coś podobnego. Jechałąm z moją małą 4 m-ce na
      basen po drodze postanowiłam zatankowac samochód. Wysiadłąm z niego na stacji
      i trzasnęłąm drzwiami żeby małęj nie wiało, tylko nie pomyślałąm, że wcześniej
      zablpkowałam centr zamek od środka - no a kluczyki zostały w stacyjce. Koszmar.
      Facet ze stacji od razu zadzwoniła po "włamywacz" - miał przyjechać za 5 min,
      ale trwało to ponad pół godziny. Ona tam wyła i nie reagowała na moje głupie
      miny za szybą, już miałąm wybić szybę, ale bałąm się ze ją pokaleczę z kolei.
      To było straszne - teraz bardzo pilnuję, żeby zawsze wziąć kluczyki przy
      wysiadaniu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka