Dodaj do ulubionych

zrezygnować z przedszkola (choruje) ?

18.11.05, 09:36
Mój Synek odkąd poszedł do przedszkola (01-09-2005r.) - jest ciągle chory.
Idzie na tydzień - później dwa tygodnie jest w domu. Lubi dzieci (jedynak) i
między innymi w ogóle spróbowałam z przdszkolem. Ale teraz zaczynam mieć
wątpliwości. Może on nie powinien tam chodzić? Wcześniej w zasadzie nie
chorował (trzydniówka). Obawiam się czy ten okres asymilacji w jego przypadku
nie trwa za długo i nie robię mu krzywdy? Oczywiście kuracje uodparniające
stosowałam. Proszę o pomoc doświadczone Mamy. Z góry dziękuję za
odpowiedzismile
Obserwuj wątek
    • martaglowacka Re: zrezygnować z przedszkola (choruje) ? 18.11.05, 09:43
      U nas też tak wyglądał zeszły rok. W sumie ponad 6 miesięcy spędziliśmy w domu
      (ja byłam w ciąży, więc nie było problemu). Teraz Mateusz jest w dugiej grupie
      i na razie tylko tydzień był przeziębiony. Kiedyś jedna z Pań powiedziała mi,
      że w pierwzym roku przedszkola prawie każde dziecko zalicza ponad 40%
      nieobecności - muszą się przyzwyczaić do walki z zarazkami smile
      Pozdrawiam serdecznie
      Marta
    • antonina_74 Re: zrezygnować z przedszkola (choruje) ? 18.11.05, 11:08
      To jest normalne. Mój syn w pierwszym roku chorował od 20. września do połowy
      stycznia. Tydzień w przedszkolu - dwa w domu. A w drugim roku już prawie wcale
      nie chorował. Po prostu przez ten pierwszy rok musi złapać wszystkie
      przedszkolne infekcje i uodpornić się.
      • mamaolimai Re: zrezygnować z przedszkola (choruje) ? 18.11.05, 20:21
        po za tym, że dziecko musi się uodpornić na infekcję dowiedziałam się od
        znajomej przedszkolanki, że dzieci, które żle czują się w przedszkolu często
        uciekają w chorobę. Sprawdź jak twoje dziecko czuje się w przedszkolu, może to
        o to chodzi. Czasem wystarczy zrobić przerwę i później wszystko będzie ok.
    • mruwa9 Re: zrezygnować z przedszkola (choruje) ? 18.11.05, 21:44
      zalezy jak choruje. jesli tylko katar, niech sobie chodzi. Jesli jednak
      kazdorazowo konczy sie zapaleniem oskrzeli czy- co gorsza- antybiotykiem, to
      gra nie jest warta swieczki, wowczas bym zrezygnowala. I zrezygnowalam w
      przypadku mojego dziecka, od pazdziernika-listopadado marca.kwietnia siedzial z
      niania. Dopoki dzieci nie zaczely wychodzic czesto na dwor.
      • sunflower Re: zrezygnować z przedszkola (choruje) ? 19.11.05, 07:36
        Choruje na choroby zakazne (typowe w przedszkolu) czy dokuczaja mu
        przeziebienia ? Jesli przeziebienia, to poszukac przyczyny. Radze tez
        sprawdzic, czy jest prawidlowo leczony przez pediatre.

        Na pewno nie rezygnowac z przedszkola. Rozwoj dziecka to nie tylko rozwoj
        fizyczny, ale tez jego dojrzalosc spoleczna czy emocjonalna.

        • mruwa9 Re: zrezygnować z przedszkola (choruje) ? 19.11.05, 11:24
          Co to znaczy poszukac przyczyny? Przyczyna jest kontakt z siedliskiem
          wirusow:przedszkolem. 6-8 infekcji w roku to norma dla przedszkolakow i zaden
          pediatra tego nie zmieni. To jakas obsesja, to szukanie deficytu odpornosci u
          standardowo chorujacego przedszkolaka. W tym wieku to poniekad norma, wiec
          trzeba przeczekac, o ile nie ko´nczy sie to np. zapaleniem pluc czy uszu. Jesli
          dziecko w ciagu 3 miesiecy ma dostac np. antybiotyk 3 razy z powodu zapalenia
          ucha czy pluc, to ja wole mu tego oszczedzic i zabrac z przedszkola w sezonie
          jesienno-zimowym.
          • mruwa9 aha, 19.11.05, 11:29
            w sasiednim miescie jest przedszkole, w ktorym dzieci przebywaja glownie na
            powietrzy: tylko przy silnych deszczach czy 20-stopniowym mrozie wchodza do
            budynku. Te dzieci zdecydowanie rzadziej zapadaja na infekcje wirusowe, niz
            te "skoszarowane". Polskie przedszkola sa wylegarnia zarazkow, dzieci w
            pazdzierniku za doslownie zamykane w budynku i wypuszczane dopiero na wiosne. A
            sale to wylegarnia zarazkow. Rodzice mogliby wyegzekwowac od personelu
            systematyczne i intensywne wietrzenie sal przedszkolnych i czestsze wychodzenie
            dzieci na dwor, to na pewno by pomoglo. Ale w polsce generalnie panuje histeria
            przeciwprzeciagowa, wiec szanse na szerokie otwarcie okien w przedszkolach sa
            marne.
            • betty_julcia To tak jak u mnie 19.11.05, 22:47
              Cały czas choruje, ale większość chorób zaczyna się od kataru. Zrobiłam wymaz z
              gardła i okazało się że ma gronkowca i zobaczymy czy jak się tego cholerstwa
              pozbędzie to nadal będzie chorowała. Moze dlatego była bardziej podatna?
              ------------------------------------------------------
              Betty to mama a to jestem ja:
              GWIAZDECZKA
          • sunflower Re: ? mruwa9 19.11.05, 23:52
            mruwa9 napisała:

            > Co to znaczy poszukac przyczyny? Przyczyna jest kontakt z siedliskiem
            > wirusow:przedszkolem.

            Podziwiam (?), ze stawiasz diagnozy przez Internet po przeczytaniu jednego
            enigmatycznego posta.

            Nie zauwazylam tez, aby autorka postu snula opowiesci o np.zapaleniach pluc ?
            Nie zauwazylam tez, aby pisala, ze dziecko jest przewlekle i nieuleczalnie
            chore i wymaga szczegolnej opieki.
            Rozumiem, ze doradzasz autorce:
            - izolacje od problemu czyli od demonicznego przedszkola w ktorym zapyziale i
            zacofane wychowawczynie nigdy nie otwieraja okien
            - brak podejmowania dzialan majacych na celu chociazby zrobienie glupiego
            wymazu z gardla czy wizyte u innego pediaty (zakladasz, ze ten do ktorego
            chodzi jest nieomylny i prawidlowo prowadzi leczenie).

            Gratuluje. Szczegolnie tej lokalizacji zrodla zarazy przez Internet
            (przedszkole).

            Jesli chodzi o mnie, to napisalam to, co podyktowalo mi doswiadczenie. To, ze
            sie z tym nie zgadzasz to Twoje prawo, ktorego nie neguje.
            • mruwa9 Re: ? mruwa9 20.11.05, 00:18
              Nie stawiam rozpoznan przez internet, natomiast co chwile na forum widze watki
              zdolowanych mam, ktore maja wielka ochote na podniesienie rzekomo uposledzonej
              odpornosci czesto chorujacego przedszkolaka. Nie kwestionuje, ze dzieci z
              deficytem immunologicznym sie zdarzaja, natomiast najczesciej dzieci jednak
              choruja, bo maja staly kontakt ze zrodlem infekcji i te 6-8 przeziebien to jest
              norma, a nie patologia. Ja rozumiem, jak dolujaca moze byc ciagla opieka nad
              chorym dzieckiem, i skad sie bierze ta wielka determinacja i parcie na np.
              homeopatie, bo moje dzieci zaliczaja sie do tej pechowej grupy wiecznie
              przeziebionych, ale czasem warto wziac sobie to na zdrowy rozsadek i na
              spokojnie.
              Wymaz z gardla? U 80% klinicznie zdrowych ludzi wyjdzie gronkowiec. Albo
              haemophilus influenzae. I co wtedy? Czy wymaz zrobilas rowniez sobie i
              wszystkim domownikom? Jesli tylko dziecku, ktore zostalo przeleczone
              antybiotykiem, to pewnie przy pierwszej okazji, gdy np. pocalujesz dziecko,
              zarazisz je od nowa. I jaki bedzie efekt kliniczny? W gardle zasiedli sie na
              nowo gronkowiec, tym razem odporny na antybiotyk, ktorym dziecko zostalo
              przeleczone. I tak mozna probowac dalej, az sie wyczerpie pule istniejacych
              antybiotykow. A dziecko pewnie przestanie chorowac samo z siebie okolo 6- 7
              roku zycia bez wzgledu na te wszystkie wymazy i homeopatie.
              • sunflower Re: ? mruwa9 20.11.05, 01:20
                Zwracam Ci tylko uwage, mruwa9, ze w moich dwoch poprzednich postach nie ma ani
                slowa na temat podnoszenia odpornosci czy homeopatii. W zwiazku z tym nie ma
                tam slow zachety, ani tez jakichkolwiek informacji na ten temat.

                Masz jakas dziwne tendencje do generalizowania ("co chwila widze na forum
                watki")badz do przedziwnego dla mnie "gdybania". "A co jesli wyjdzie to albo
                tamto..". Jak wyjdzie, to sie wtedy niech dziewczyna zastanawia ze swoim
                pediatra, a nie na forum.

                No wybacz, ale jakos nie moge dyskutowac w tym tonie, bo lubie konkrety.

                Bez urazy. Pozdrawiam.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka