Właśnie wróciłam ze spaceru i małych zakupów spod Hali Banacha- kto zna ten
wie jak tam jest

; na dodatek mój podwójny wózek jest "ciut" szerszy niz
normalny; no więc jadę sobie chodnikiem i chcę bezkolizyjne wyminąć jakiegoś
dziadka z laską ( kulą w sensie

), Dziadek w tym momencie machnął ta kulą
i przyblokował mi kółka- no i się zaczęło- chłopczyku (!!!) uważaj z tym
wózkiem itp- potem zauważł mą płeć i powtórzył to samoz dziewczynką

;
westchnęłam nie chcą c się wdawać z panem w dyskusję i zostawiłam całą ulicę
zbulwersowaną "smarkaterią, niewychowana młodzieżą" itp- było wesoło