Dodaj do ulubionych

Szukam pocieszenia! :(

25.11.05, 17:15
muszę się Wam przyznać, że łapię doła (co można wywnioskować z moich
wypowiedzi w innych wątkach), a co tam chyba megadoła!!!
jak Amelka złapała to przeziębienie to pisałam, że zmian w apetycie nie ma...
no i wykrakałam! nie chce mi wcale jeść obiadów (zaciska usta albo język na
sztorc) pluje wszystkim... mam nadzieję, że to z powodu kataru (problemy z
oddychaniem) albo kaszlu (czyli pewnie też bolące gardło), a nie jakiś
początek "niejadkowania"?... jak się zbliża pora posiłku to płakać mi się
chce! sad
mała zjada dwa razy dziennie kaszkę, mały serek (petit filous), owocami
pluje, warzywami pluje, o mięsie nawet nie piszę!
wcześniej jadła wszystko, bez wybrzydzania, w kawałkach, sama gryzła i żuła...
a teraz tylko papki?...
na dodatek z piersią też ostatnio nie jest najlepiej, no bo wiadomo nos
zapchany, to pić się nie da, i po paru łykach sobie odpuszcza i traci
zainteresowanie piersią...
a mi już nerwy puszczają i jeszcze na dodatek i wczoraj, i dzisiaj dałam jej
klapsa, więc teraz mam dodatkowo wyrzuty sumienia, że jestem złą matką i
wyładowuję na bezbronnym dziecku swoje frustracje - więc ryczę! sad((
a mój małżonek w pracy, a jak nie w pracy to mówi, że przesadzam i że mam się
martwić o siebie, a nie o dziecko, bo dziecko ma się dobrze i tryska energią,
a to ja, podobno, wygladam jak kupa nieszczęścia... i że dziecko pewnie
zacznie jeść, bo to i ząbki, i przeziębienie...
a ja mam dosyć!
pociszcie!!!
Obserwuj wątek
    • pampeliszka Re: Szukam pocieszenia! :( 25.11.05, 17:23
      Myszka,
      czy masz możliwosc zostawienia malej choc na pol godzinki i wyjscie BEZ niej
      dokądkolwiek? podejrzewam, ze po powrocie zupelnie inaczej popatrzysz na wszystko
      masz w domu magnez? moze mam obsesje magnezową, ale on naprawde pomaga na
      depresje i stresy, jak nie masz, to zostaw meza z Amelką i zrob sobie
      samodzielną wyprawe do apteki, potem zjedz 2 tabletki i powinno byc troche lepiej
      • duramgama Re: Szukam pocieszenia! :( 25.11.05, 17:37
        Myszko, znajdź sobie mój stary wątek na tym forum, jak Srajdzinka założyła
        strajk głodowy. Ta sama historia z happy endemsmile
        Pocieszy Cię z pewnościąsmile))
        • myszka785 duramgamo! 25.11.05, 17:55
          lektura wątku o strajku głodowym Srajdzinki zakończona (wykorzystałam to, że
          Amelcia ucina sobie drzemkę i zaraz szukałam), oby i u nas się wszystko tak
          dobrze skończyło!...
          bo ja to zaraz mam wizje anemii i innych takich chorób... i gdybym 10 lat miała
          czekać, aż Amel zdecyduje się jeść to prędzej sama nabawiłabym się nerwicy
          żołądka!
          spróbuję wyluzować, ale ze mnie straszny nerwus!...
          dziękuję!
      • myszka785 pampeliszko! 25.11.05, 17:38
        wyjść mogę - jeśli mąż zostanie z małą, wspólne wyjście z małżonkiem, np. na
        tańce - odpada, nie mamy nikogo kto mógłby się zająć Amelcią (minus mieszkania
        za granicą z dala od wszystkich)...
        biorę witaminy dla karmiących piersią i tam jest magnez (150mg czyli wg nich 50%
        RDA), myślisz, że dodatkowa tabletka magnezu poprawiłaby mi humor?
        czy mi się wydaje czy czekolada też jest bogata w magnez? smile
        pewnie tak!, ale nie po to kręcę przeszło miesiąc hula hop, żeby się teraz
        czekoladą objadać! sad
        • pampeliszka Re: pampeliszko! 25.11.05, 19:41
          ja tez biore tabletki dla karmiacych, ale dodatkowo łykam magnez (mam obsesje,
          juz kiedys pisalam) i pomaga, zwlaszcza, kiedy za oknem tak szaro i smetnie
    • renatka_sz Re: Szukam pocieszenia! :( 25.11.05, 17:52
      hej, Myszko, glowa do gory! Za pare tygodni bedziesz w Polsce to sobie
      odsapniesz. Ja tez czasem mam ochote przylac Szafce, bo to nerwus jakich malo
      (pewno po mnie niestety, bo Szafa to oaza spokoju). No i jestem w podobnej
      sytuacji, tez nie mam ani chwili wytchnienia od dziecka, Szafa w domu pojawia
      sie okolo 19, wiec calutki dzien sama znosze humorki Szymona, nikogo do pomocy i
      do pogadania (po polsku). Mamowanie to moja najfajniejsza i jednoczesnie
      najtrudniejsza misja zyciowa...
      A co do nie-jedzenia Amelki - mysle ze to dlatego, ze jest przeziebiona. Jak
      wyzdrowieje, to jej apetyt wroci.
      Uszy do gory! Spotkamy sie w Polsce na piwku - to juz naprawde niedlugosmile))
      • myszka785 Re: Szukam pocieszenia! :( 25.11.05, 17:59
        już nie mogę się doczekać tego piwka! smile))
        i Polski, oczywiście...
        jeszcze 4 tygodnie - jakoś to będzie!
        a mówiłam mojemu jak żeśmy wyjeżdżali, że ja nie jestem stworzona do życia na
        wygnaniu... a on to też oaza spokoju i wiecznie się mu przygody i obce kraje
        marzą (mi też ale tylko na wakacje!)...
        pozdro!
      • xemm1 Re: Szukam pocieszenia! :( 25.11.05, 18:01
        Myszko to niejedzenie Amelki wynika z przeziębienia, pomyśl sobie, jak Ty
        reagujesz na jedzonko kiedy masz katar...
        A poza tym jesteś już przemęczona, ciągle z córeczką i stąd wynika Twoje
        CHWILOWE załamanie formy psychofizycznej... ale już niedługo będziesz u
        rodzinki, do Amelki to będziesz musiała się ustawiać w kolejce, ...ale to
        dobrze trochę odsapniesz, może gdzieś z mężem wyskoczycie do znajomych, z
        Renatką umówisz się na pyfko.... będzie dobrze!!!
    • wiolkak Re: Szukam pocieszenia! :( 25.11.05, 18:02
      czekoladka nie zaszkodzi, a sama myśl o jej zjedzeniu poprawia humoreksmile poza
      tym jak krecisz hula-hop, to tym bardziej możesz sobie pozwolić na odrobine
      szaleństwa!smile))
      dla pocieszenie dodam, że to chyba jakiś sezon na chandry, mi też coś wczoraj
      smutno było jak mój mąż stwierdził, że czas by sie zwinąć, może właśnie do
      Irlandiiwink
      • myszka785 Re: Szukam pocieszenia! :( 25.11.05, 18:06
        jak już do Irlandii to koniecznie gdzieś blisko Coalisland, Co Tyrone, wtedy
        będziemy te chandry łapać razem! RAZEM RAŻNIEJ!
        chyba zjem chociaż batona!
        • wiolkak Re: Szukam pocieszenia! :( 25.11.05, 18:07
          zdecydowanie zjedz!
        • renatka_sz Re: Szukam pocieszenia! :( 25.11.05, 18:17
          batona, albo ciasteczka maslane Walkers, szkockie, pyyyycha. Sa u Was? Jesli
          tak, to kupuj w ciemno, bo sa na chandre swietnesmile))
    • myszka785 Zjadłam! :) 25.11.05, 20:09
      Zjadłam sobie batonika kokosowego w czekoladzie... smile))
      a dziecko jak jedliśmy kolację patrzyło na nasze parówki i zjadło jedną, ale to
      takie mini-parówki, i trochę chlebka z masełkiem! huraaa! smile
      chyba wszczęłam niepotrzebny alarm?!... to niejedzenie to pewnie przez katar i
      chore gardło?... jak wieczorem do poduszki będzie spokojnie ssała pierś to
      pewnie się już całkiem uspokoję!
      dziękuję wszystkim!
      już mi trochę lepiej!
      • pampeliszka Re: Zjadłam! :) 25.11.05, 20:19
        No i widzisz, od razu Ci lepiej. Mowie Ci, zaopatrz sie jutro w ten magnez na
        kryzysy.
        A tak z ciekawosci pytam, jakie jestescie znaki zodiaku? Bo ja mam tak, jak Twoj
        mąz, kocham przeprowadzki, moglabym sie co 2 lata przeprowadzac do nowego
        miejsca, moj maz natomiast wolalby miec swoj dom i sie z niego nie ruszac za
        czesto.
        Ja jestem strzelec, a on byk.
        • myszka785 Znaki zodiaku! 25.11.05, 20:41
          Ja jestem Strzelec, a mąż - Waga!...
          a jutro zaraz po ten magnez skoczę - a Ty bierzesz?
          bo ja się zastanawiam jak często to można brać, biorąc pod uwagę, że karmię
          piersią!
          dzięki! smile
          • pampeliszka Re: Znaki zodiaku! 25.11.05, 20:44
            Jestes strzelec i nie lubisz zmian? A z ktorego jestes?
            To niesamowite, bo wszystkie strzelce, jakie ja znam, tez by ciagle jezdziły po
            świecie.
            Ja tez karmie i jem przynajmniej 1 tabletke dziennie, pani gin i lekarka Malgosi
            mi nie zabroniły...
            • myszka785 Re: Znaki zodiaku! 25.11.05, 20:47
              z 14 grudnia! lubię jeżdzić ale na wakacje i wracać do domu!
              najpiękniejsze są te powroty!
              • pampeliszka Re: Znaki zodiaku! 25.11.05, 20:51
                Hmmm, zepsułaś moją definicję strzelca, hehe.
                • myszka785 Re: Znaki zodiaku! 25.11.05, 20:58
                  przykro mi, że Cię zawiodłam!
                  ale wiesz co? ja byłam podobno wcześniakiem, więc może duchowo jakoś jestem
                  Koziorożcem? (chyba to jest po Strzelcu?) smile
                  • pampeliszka Re: Znaki zodiaku! 25.11.05, 21:00
                    mowi sie trudno...
                    moze faktycznie jestes koziorozec?
    • pampeliszka hej, Myszka 26.11.05, 09:14
      i jak samopoczucie dzis? lepiej? obudzilas sie wyspana i zadowolona z zycia?
      wiesz, tak mi sie przypomnialo, wcozraj Malgol nie chcial za cholere spac w
      domu-od 10 do 13 nic, mimo iz zwykle spi najpozniej kolo 11, wiec ubralysmy sie
      bardzo cieplo i wyszlysmy na spacer-ona zasnela od razu. I tak sobie szlam przez
      pusty i zasniezony park i bylo mi tak dobrze, tak cicho i spokojnie i sie bardzo
      cieszylam z tej przechadzki i z tego, ze nie musze byc w pracy, ze moge tak isc
      i myslec sobie o roznosciach.
      Widzisz, co daje magnez???
      • myszka785 Re: hej, Myszka 26.11.05, 12:03
        dziękuję! dzisiaj dużo lepiej! smile
        obudziłam się chyba wyspana, bo przed moim dzieckiem, a nie odwrotnie (zwykle
        to ona mnie budzi)... mała zjadła dziś trochę chlebka z twarożkiem i szyneczką
        oraz porcję kaszki, więc narazie odbyło się bez wybrzydzania... zobaczymy co
        będzie przy obiedzie!... katarek już jej trochę przechodzi i kaszle też coraz
        mniej!
        poza tym dziś w Irlandii Północnej zaświeciło słońce! także w domu zaraz
        weselej, na spacer jeszcze się boję wyjść z małą - poczekam, aż całkiem
        wyzdrowieje!...
        oprócz tego chyba wreszcie będę miała spotkanie z fryzjerem smile, a nic tak nie
        poprawia kobiecie humoru jak nowy ciuch czy fryzura... no chyba, że będę
        wyglądała fatalnie to wtedy już pomoże tylko magnez, po który zamierzam się
        udać do apteki zaraz po powrocie męża z pracy!...
        pozdrawiam!
        muszę się teraz zabrać za porządki i gotowaie obiadku!
        papa smile
    • myszka785 Jest na + :) 26.11.05, 14:45
      U mnie tendencja zwyżkowa!...
      pora obiadu za nami dziecko zjadło trochę ziemniaków, marchewki, kalafiorka i
      brokuła + 2 szczypty (na koniuszku widelca) mięska!
      mięsko jej jeszcze nie podchodzi, bo to dosyć suche w porównaniu z warzywami i
      pewnie ciężko jej przełknąć przez to chore gardełko?...
      ale jest dobrze, oby tak dalej!
      a mój humor, jak widać, jest zależny od apetytu mojego szkraba!
      jeszcze raz Dziękuję wszystkim za słowa wsparcia!
      nawet nie macie pojęcia jak ważne są dla mnie te kontakty z Wami, kiedy wszyscy
      moi bliscy daleko!!! smile))
      • pampeliszka Re: Jest na + :) 26.11.05, 18:37
        no to super, tak trzymaj
        ciekawe, jaka masz fryzure...
        • myszka785 Re: Jest na + :) 26.11.05, 18:44
          fryzura jeszcze nie zmieniona! czekam, aż pani fryzjerce dorabiającej w domu, z
          6 dzieci (norma w Irlandii), znajdzie się dla mnie wolny termin!
          ale już marzę o tym jaka będę piękna smile he,he!
          może w przyszłym tygodniu już będzie ta fryzura?...
          • pampeliszka Re: Jest na + :) 26.11.05, 21:26
            kurcze, tez powinnam pojsc
            ale ci czescy fryzjerzy dziwnie czeszą, jakos nie mam odwagi...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka