Dodaj do ulubionych

Znowu ta babcia

28.11.05, 13:23
Znowu babci poluzowały sie cugle i stwierdziła że Zuzia wygląda jak sierota
bo jej koszulka wyszła ze spodenek oj biedna ta babcia.A ja to wogóle chyba o
nią nie dbam bo nie wyszłam z nią na spacer a tyle dzieci jest na dworze.Nie
liczy sie że jestem w 34tyg.ciąży ja mam być zawsze w pełni funkcyjna ba tak
chce moja mama.Katorga!!!!!!!!!!!!Też macie takie matki?
Obserwuj wątek
    • lolinka2 Re: Znowu ta babcia 28.11.05, 13:52
      Moja jest 200 km ode mnie- może i lepiej smile)
      Ale jak przyjadę...oj, jak my ją źle wychowujemy, nie okłamujemy w ogóle (to
      brutalne), za lekko ubieramy, może chodzić bez kapci, a poza tym
      jest...tresowana smile)
      Babcię olewa doszczętnie i nie słucha się w ogóle - dla odmiany ja spojrzę lub
      powiem spokojnie jedno zdanie i działa, podobnie mąż a także...mój tata.

      Ech, zycie...
      • aw271 Re: Znowu ta babcia 28.11.05, 13:59
        Moja jest 600km ode mnie ufff! Byla na urodzinach synka tydzien temu. Jak zwykle
        miala problem ze maly za malo je. Wyrodna matka jestem, dziecko zjada tylko 3
        posilki dziennie, a powinno 6! I jak on wyglada, gile po pas, ma 2 lata i
        jeszcze nosi pieluche.....!!!Dobrze ze to tylko tydzien!
        • ibulka Re: Znowu ta babcia 30.11.05, 19:45
          Moja troszkę ponad dwuletnia Julcia ostatnio lubuje się we wszelkiego rodzaju
          bransoletkach. Ma jedną - różową, z plastikowych koralików, ale i tak preferuje
          gumku-frotki do noszenia na rączkach. Gumki nie są wąskie, nie ściskają rączki,
          wcale nie ma po nich śladów na łapkach Julki. Ale teściowa tego nie czaji. Na
          pewno małej krew nie dopływa do ręki... Tylko patrzeć, aż uschnie i odpadnie...

          Teściowa zaproponowała, żeby Julkę uświadomić już, iż Święty Mikołaj nie
          istnieje. No, bo Julka to już prawie nastolatka. Zrozumie... smile

          Mamy w domu jamnika. Ponieważ mieszkamy w domku jednorodzinnym, mamy też
          schody. Teściowa narzeka, że jak Julka będzie schodzić ze schodów, (zjeżdża na
          pupie) to na pewno nadepnie na psa i on ją ugryzie. Pragnę zaznaczyć, iż mój
          pies NIE SYPIA na schodach. Od maja na 1 piętrze był może z 5 razy. Boi się
          schodów. Zwyczajnie się boi, ale to nie wyklucza możliwości spania tam... -.-'

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka