Dodaj do ulubionych

Mamusie - poradzcie - kłopot z 10 miesięczniakiem

30.11.05, 12:49
Witam serdecznie

Zwaracam sie do Was doświadczone mamy z prosba o radę. Mój synek 6 grudnia
skonczy 10 miesiecy i obawiam sie ze ma opóznienia w rozwoju Siedzi sam ale
nie raczkuje Pełza od 5 miesiaca obecnie połozony na kocu przemieszcza sie do
zabawki turlajac sie z boku na bok lub pełzajac Siedzac stara sie chwycic
czegokolwiek i stanac na nogi kiedy podam mu raczki staje i na prosych
nózkach maszeruje jak mały zołnierzyksmile nie wiem czy dobrze robie ze pozwalam
mu chodzic ale on od jakiegos czasu chce robic tylko to wiecznie buczy a
kiedy tylko jestem w zasiegu jego reki łapie sie mnie podciaga potem szuka
moich dłoni aby mnie złapac i maszeruje na całego mógły spacereowac tak non
stop a ja sie zamartwiam ze nie raczkuje A zamartwiam sie jeszcze bardziej po
przegladzie postów na tym forum - wczoraj sobie poczytałam o raczkowaniu i
jestem załamana ze dziecko zle sie rozwijasad namawiam go do tego co dziwne on
potrafi lezec na brzuszku i stanac tak jak do raczkwoania na czworaka ale to
trwa tylko chwilke od razu prosuje nózki i stara sie wstac niema mowy o
raczkowaniu płacze wyje i histeryzuje czy jest szanas ze zacznie wogle
raczkowac moze to mój bład ze pozwalam mu poruszac sie na nózkach i
spacerowac za raczki? Dodam ze nie umie jeszcze sam usiac chciaz bliski tego
jest bardzo jak sie czegos chwyci siada pieknie z tzw boku. Psychicznie
rozwija sie niezle chciaz tez kolejne zmartwienie nie robi kosi kosi pap tez
niebardzo chce robic podoba mu sie kiedy robie to ja ale sam nie chce woli
złapac moje dłonie i ja mam klaskacsad Kiedyc co chce lub płacze mówi mama ,
mamu potrafi powiedziec daj i nie i rozumie te słowa a na babcie woła idźi smile
Wogle ciagle cos nawija.Rozumie bardzo duza potrafi pokazac gdzie wisi obraz
gdzie sa misie pokazuje oczkami a raz zrobił paluszkiem, wiec chyba
psychicznie nie jest bardzo opozniony chciaz jak czytam co niektóre dzieci
potrafia w tym wieku to mój wyłazi na tłuka jakiegossadwazne ze widze ze
rozumie duzo.Ale martwi mnie to raczkowanie czy ten etap pominie całkowicie?
czy nadal zmuszac go do tego ( szkoda mi go kiedy płacze a ja mecze go ) łaze
na czwaoraka pokazuje a on sie tylko smieje i pokazuje ze chce spacerowacsad
drogie mamy poradzcie czy mam powód do zmartwienia? czy jakos interweniowac?
Zamartwiam sie max i nie wiem jak działac aby nie wyrzadzic mu krzywdy ani
fizycznej lecewazac to ze nie chce raczkowac i psychicznej stresujac dziecko
przymusowym raczkowaniem. Bede wdzieczna za kazde sugestie i rady no i nie
wiem tez czy powinnam zgadzac sie na to jego spaceroanie za raczki moze jak
to ogranicze zacznie raczkowac? chciaz nie wiem sama wymusza bardzo to
chodzenie a ile mozna pozwolic aby dziecko płakałosad Pozdrawiam z góry
dziekuje za rady
Obserwuj wątek
    • marghe_72 Re: Mamusie - poradzcie - kłopot z 10 miesięcznia 30.11.05, 12:52
      pytanie zasadnicze..czy lekarz widział Twojego syna? Skro sie martwisz to
      konsultuj ze specjalistą

      Poza tym nie każde dziecko raczkuje.
      Nie zmuszaj , bo efekt będzie odwrotny
      I nie prowadzaj na razie za rączki..
    • anucha57 Re: Mamusie - poradzcie - kłopot z 10 miesięcznia 30.11.05, 12:52
      nie obraz sie ale torszke nie rozumiem.Przecez nie kazde dziecko musi sie
      rozwijac ksiazkowo etap po etapie.Najwidoczniej twoj pominie raczkowanie i
      odrazu zacznie chodzic.Duzo jest takich dzieci.Moim zdaniem nie ma pwodu do
      zamartwiania sie i pisania ze dziecko jes opoznione w rozwoju.
    • wesolek11 Re: Mamusie - poradzcie - kłopot z 10 miesięcznia 30.11.05, 12:54
      Kobieto to Ty idź do lekarza!!! Sama sobie wynajdujesz problemy, a już na pewno
      takie,że dziecko nie robi kosi kosi...
    • bea-ta Re: Mamusie - poradzcie - kłopot z 10 miesięcznia 30.11.05, 13:00
      Luz kobietosmilePoczytaj w wolnej chwili jakąs ciekawą książke, a malucha zostaw w
      spokoju, to co opisujesz jest NORMALNE. Nie każde dziecko raczkuje, nie każde
      najpierw siada potem wstaje, nie wszystkim wychodza jednakowo ząbki, nie każde
      jednakowo mówi, bo dzieci to nie śrubki nr5, żeby były wszystkie jednakowe, a
      rozwój malucha to nie wyścig zbrojeńsmileNie zmusza się dziecka do niczego, kładź
      na podloge i niech sam się pomęczy w myśl zasady - potrzeba matką wynalazków.
      Naprawde tylko spokój, masz normalnego, zdrowego maluszka i nie ma o co kruszyc
      kopii. Pisze Ci to mama 18m Igora który najpierw raczkował, a potem dopiero
      usiadł - zupełnie inaczej niz w ksiązkach. Zas raczkowanie może byc zupełnie
      pominięte i sporo jest takich dzieci i nie jest to tragedia, ciagnie malucha do
      stawania to dobrze, zostaw rozwoj naturze i tez na siłe mu nie pomagaj. Ma sam
      stanac na nogi. POza tym nie uczyłam nigdy niczego dziecka na siłe, bawie sie po
      prostu z nim i jesli cos załapie to świetnie, nie dzieje się to tez od razu -
      mam na mysli - kosi-kosi, papa. Nie wymagam na siłe. Zobaczysz sam Cie zaskoczy
      nawet nie bedziesz wiedziec kiedy, baw się z nim, mów do niego, kochaj i daj
      żyćsmilePozdr., Beata
      • mumisia Re: Mamusie - poradzcie - kłopot z 10 miesięcznia 30.11.05, 13:32
        No tak wiedziałam ze lepij nie pisac tak czułam nie oruzmiem tyl;ko o co sa
        takie fora po co i dla kogo? czemu matkktóra ma watpliwosc nawet głupia od razu
        jest trakjtowana jak pomiotło? Przykromi dl amnie top duzy problem mozliwe ze
        przesadzam ze zbytnio analizuje rozwoj synk mozliwe ze jestem gupia i wiesz co
        wesolek pojde do lekarza i moze pisze bzdury ale tonie zmienia faktu ze jestes
        wtrestna i niesymaptyczna ja nigdby bym nikomunieodpisala takjak ty trzeba
        szanowac ludzi nawet jak pisza niemadre rzeczy co wcal enie oznacza ze
        uwazam ze jestem idiotka ze zadałam wam takie pytania mam watpliwosci myslałam
        zena forum mozna pytac owszytsko rozmwiac chciałam rady od innych moz emniej
        pankujacych mam a tu prosze idz do lekarza dziekuje za wszytskie "normalne"
        odpowiedzi uspokoajam sie inie panikuje dzieki wam skzoda tylko ze tomoja
        pierwsza i ostania wizyta na forum niestety niektórzy sympatiai kultura nie
        grzesza Pozdrawiam i dziekuje za naucze lepij gryzc sie sama ze soba z
        problemami nz dzielic publicznie bo tylko ( jak to ze wszytskim w naszym kraju)
        zostanie sie oplutym
        • martens8 Re: Mamusie - poradzcie - kłopot z 10 miesięcznia 30.11.05, 14:04
          Moja coreczka zaczęła raczkować, gdy miała 11 m-cy (teraz ma roczek) i
          zamartwiałam się tak jak ty. Gdy miała 9 m-cy poszłam do neurologa, ktory
          orzekł opoźniony rozwoj ruchowy i wysłał na rehabilitację. Czekaliśmy na nią 2
          miesiące, a gdy się tam pojawiliśmy kolejny lekarz stwierdził, że mała ma
          osłabione napięcie mięśniowe okolicy barkow. 3 dni poźniej mała zaczęła
          raczkować, a tydzień potem wstawać i rehabilitacja okazała się niepotrzebna.
          Myślę, że błąd popełniłam ja, jako nadopiekuńcza matka, ktora nie kładła
          dziecka na dywanie tylko w fotelu wiklinowym, nosiła na rączkach i sadzała na
          poduchach. Jak tylko się opamiętałam i zaczęłam kłaść małą na podłodze, corka
          poszła przed siebie. Jak jeszcze nie raczkowała to też ciągle łapała mnie za
          ręce i chciała chodzić. Lekarz odradził i kazał czekać aż sama zacznie to
          robić. Ale się rozpisałam. Reasumując głowa do gory i jak najczęściej kładź
          maluszka na dywanie, a zobaczysz, że sam "poraczkuje" do upragnionej zabawki. A
          może od razu "podrepcze". Powodzenia i głowa do gory.
        • marghe_72 Re: Mumisiu, 30.11.05, 14:08
          a na inne odpowiedzi rzuciłas okiem?
          • mumisia Re: Mumisiu, 30.11.05, 14:50
            Tak widziałam i dziekuje bardzo tym mamom które podeszły do problemu ze
            zrozumieniemsmileCo do specjalisty to byłam zkubusiem u nerologa w celu
            sprawdzenia napiecia i rozwoju dziecka jak miał 3 a potem 6 miesiecy Nic sie
            nie działo zlego tylkoja oczywscie naczytałam sie za duzo wnecie i panikowałam
            przed pediatra która jak to okreslila zeby roizwiac moje watpliwosci dała mi
            skierowanie neurlog powiedzial ze wszytsko jest super i zeby byc za 3 miesiace
            i jak byłam w mieku 6 miesiecy powiedział zebym sie wiecej niepokazywała no
            chyba ze dziecko przestanie sie rozwijac wybiore sie wiec chyba ponownie wcelu
            supokojenia pewnie zastanwiacie sie skad ta panika a ja jus wiem to przez net
            przez fora przez to ze czytam za duzo niby dobrze bo mzona zapobiec wczesniej
            ale zbyt duza ilosc informacji powoduje chyba głupawke która ja z pewnosci amam
            W ciazy było to samo wiecznie czytałam i bałam sie ze bedzie u mnie tak samo
            jak u innych Musze wiec chyba wyluzowac i przestac czytac i cieszyc sie takj
            oczekiwanym macierzynstwem nic ciagle zamartwiacsmile Pozdrawiam i dzikeuje i
            licze ze z moim synusiem bedzie wszytsko dobrze poczekam jeszcze troszke dam mu
            czas a niebawem wybuore sie do neurloga Pewnie macie mnie za wariatke hihihi
            jestem poprostu panikara no i chyba za bardzo zalezy mina moim synku a i wply
            wmial atez ciezka ciaza i wieczny strach o dziecko takze przepraszam raz
            jeszcze ze zajmuje czas i mijesce na foruym głupimy moimi obawami Pozdrawiam
            • bea-ta Re: Mumisiu, 30.11.05, 14:59
              Z forum nalezy korzystac i sie nie przejmowac uwagami niekiedy niezbyt
              przemyslanymi. Czasem zapominamy, że tez kiedys się człowiek przejmował bardziej
              a teraz jak obył juz z macierzyństwem to ma sie większy luz i dystans do siebie
              i pociechy. Nie zniechęcaj się i mniej czytaj tych mądrości po netach i
              poradnikach, bo szkoda czasu, który możesz przeznaczyc dla synka. Zrozumiałe, że
              każda mama sie martwi, ale warto czasem przystopowac. Z doświadczenia wiem, że
              co by sie nie czytało, jakie objawy by nie wymieniano to zawsze mozna cos do
              siebie dopasować, dlatego nie warto marnowac czasu. Chodzisz na wizyty do
              pediatry, widzi malucha, syn robi stałe postepy wiec glowa do góry i wybacz
              koleżanką, że takie wyrywnewink))))Beata
              • mumisia Re: Mumisiu, 30.11.05, 17:16
                Bea-tko bardzo ci dziekuje za cieple słowa Wiem ze przesadzam ale tak ajus
                jestem panikara siedze całe dnie sama z synkiem maz wraca pozno brak kolezanek
                które własnie sa n atym etapie wychowania dziecka - albo dzieci sa jus w szkole
                albo w planach i głupieje moze i wymyslam a pozatym tak jak wspominałam miałam
                koszmarna ciaze połowa w szpitalu przelezana do tego schizma ze cos bedzie nie
                tak i tak mi chyba zostało smile pozdrawiam serdecznie dziekuje za wszytsko

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka