Dodaj do ulubionych

moje dziecko chodzi....

03.12.05, 09:49
...narazie na chwiejnych bardzo nóżkach smile zaczęła równo w swoją 10-
miesięcznicę, 1-go grudnia. Wstała sama, postała chwilę łapiąc rączkami
równowage, potem kilka kroczków, powoli - ale z niesłychanie radosnym
grymasem twarzy - na koniec... "bęc" na pupę. Bardzo to...wzruszajacy widok,
że się tak zwierzę.
A dziś rano byłam świadkiem przysiadów - w ramach sięgania po chrupki.
Przysiad - jeden chrupek do prawej rączki i prostujemy się. Po krótkiej
chwili drugi przysiad - drugi chrupek do lewej i znów sie prostujemy smile
Obserwuj wątek
    • enja11 Re: moje dziecko chodzi.... 03.12.05, 09:52
      gratulacje! szybko zaczela pancerpannawink))
      • miodzio_k Re: moje dziecko chodzi.... 03.12.05, 10:15
        no to niedługo na piwo zacznie chodzić!
        • barbi1 Re: moje dziecko chodzi.... 03.12.05, 10:17
          No! Szybka niczym SZCZAŁA!!
          Gratulejszyn!
          Mój grzdyl już się nie pali do chodzenia na dwóch,
          odkąd odkrył, że na czterech też można całkiem błyskawicznie smile
    • kubona Re: moje dziecko chodzi.... 03.12.05, 11:29
      niezmiernie się cieszymy i bardzo mocno gratulujemy
    • kangur4 Re: moje dziecko chodzi.... 03.12.05, 12:23
      Gratulacje! Czy udokumentowałaś ten wiekopomny krok?
      A gratulacje znowu poszyte są zazdrością. Zdaje się, że moje dziecko na swoją
      studniówkę pójdzie na czworakach...
    • tata_olka Re: moje dziecko chodzi.... 03.12.05, 13:03
      A i pancerpanna przyszła do klubu? Gratulacje!
      • renatka_sz Re: moje dziecko chodzi.... 03.12.05, 13:07
        gratulujemy!
        kurcze, jak ja bym chciala zeby ten moj terrorysta zaczal sie sam przemieszczac
        w jakikolwiek sposob... Moze mnie nie beda wtedy bolec plecy i rece? Ale jeszcze
        se troche poczekam, on w mikolajki dopiero piec miesiecy skonczy...
    • mooh Re: moje dziecko chodzi.... 03.12.05, 13:16
      Gratuluję! Pięknie uczciła swoją 10-miesięcznicę. Swoją drogą, dzieci chyba
      lubią sobie robić takie prezenty. Klucha w 4-miesięcznicę zaczęła się z
      radością turlać z brzucha na plecy.
      • renatka_sz Re: moje dziecko chodzi.... 03.12.05, 13:22
        ooo, to Klusia wysportowana jest! Szafka ciut starszy od niej, ale przewrocic to
        sie potrafi jedynie z plecow na bok, no troche moze bardziej niz na bok, bo
        prawie na brzuchu jest, ale reke ma przygnieciona i nie wie co z nia zrobic. W
        druga strone to sie przewraca przez przypadek, zreszta on dopiero od niedawna
        toleruje lezenie na brzuchu.
        Ale tak naprawde to on olewa takie cwiczenia, woli probowac siadow i wstawania,
        jak tylko ma sie czego zlapac to sie od razu podciaga do siadu i prostuje nogi,
        pewno ma nadzieje ze mu sie uda wstac, marzyciel
        • mooh Re: moje dziecko chodzi.... 03.12.05, 13:27
          smile)))
          Dzieci mają swoje priorytety. Dla szafki widocznie siadanie jest z jakiegoś
          powodu ważniejsze niż zabawa w walec drogowy. I moze ma rację. Dorosły człowiek
          raczej nieczęsto turla się po podłodze. To jak Szafka nauczy się siadac, to
          może kiedyś będzie nawet ZASIADAŁ!
          • renatka_sz Re: moje dziecko chodzi.... 03.12.05, 13:42
            no, kto wie... jak sie juz rozsiadzie to moze kariere jaka zrobi...
            chociaz sadzac po jego gabarytach i umilowaniu do jedzenia to zasiadal bedzie
            raczej do stolu. I to suto zastawionego roznymi pysznymi daniami, do ktorych mu
            sie geba smieje i na ktore zbyt nieletni jest, czyli galabki, gulasz, placki
            ziemniaczane, mandarynki, jajko sadzone i wiele, wiele innych... aaa i piwo tez
            oczywiscie...
            • mooh Re: moje dziecko chodzi.... 03.12.05, 13:53
              To zasiadanie w radzie nadzorczej wilkiego koncernu spożywczego to było to!
              • renatka_sz Re: moje dziecko chodzi.... 03.12.05, 14:03
                albo browaru hihi
                • mmala6 Re: moje dziecko chodzi.... 03.12.05, 14:34
                  no no no, jestem pod wielkim wrazeniemsmile))gratulejszyn! teraz chyba Marysia
                  GPS-a na Gwiazdke dostanie, co by ja mama mogla zlokalizowacwink
                  Wiem jakie to wzruzajace, choc jestesmy pare poziomow nizej w rozwoju
                  ruchowymwinkPoki co Matek doskonali klekanie i stanie, hehe.I oczywiscie NIE
                  SIADA!!Na tej studniowce, gdzie Matylda Kangura przyjdzie na czworakach, to
                  Matek bedzie kleczal przy stole zamiasy siedziecwink)
                  • duramgama brawo!!! 03.12.05, 14:53
                    Marysiu, dawaj do Warszawy na WŁASNYCH nogach! Srajdzinka na gwałt potrzebuje
                    towarzystwa, żeby łatwiej zapomniec o cycusiu...

                    Gratulujemy serdecznie i cieszymy sie razem z Wami.
                    Pamiętam jakie to było ogromne przeżycie, kiedy Olenka ruszyła na dwóch. Nagle z
                    bobasa robi się taki mały człowieczek, homo sapiensik w pozycji wyprostowanejsmile
                    No to teraz Pancerniczku, chwała na wysokościach - czyli wszystkie przedmioty w
                    zasięgu stojaco-chodzącej Marysi muszą powędrować piętro wyżej. No, chyba że
                    Maryś ma utrwalone prawidłowe reakcje na "nu,nu"smile
    • pampeliszka Re: moje dziecko chodzi.... 03.12.05, 14:59
      brawo, brawo
      spryciara mała...
    • xemm1 Re: moje dziecko chodzi.... 03.12.05, 15:07
      ogromne gratulacje, prosimy o fotki z tej wiekopomnej chwili smile
    • pancerniczek dziękujemy! 03.12.05, 20:39
      dziekuję w imieniu Pancerpanny i swoim rzecz jasna również.
      Renata_sz: niestety, nie ma bezpośredniego związku pomiędzy ewentualnym
      mniejszym bólem pleców, a dzieckiem chodzącym smile bowiem dziecko chodzące
      wykorzystuje swoją nową umiejętność do tego by podejść, uczepić się nogawki i
      próbować wymusić wzięcie na ręce smile

      Mmala6 i Kangur4: hehehe już widzę to sitting-party Matka i Matyldy (mogę się
      podśmiechiwać bezkarnie, bo za chwilę Wasze dzieci zaczną pruć jak oszalałe po
      mieszkaniu i wtedy dopiero zaczną się zmartwienia (dzisiaj bladłam widząc jak
      Pancernik klapie na tyłek o milimetr od rogu stołu. silikonowe ochraniacze
      przedtem zmyślnie odkleiła, konsekwentnie i uporczywie dłubiąc paluszkiem)

      Duramgama: oj z przyjemnościa zobaczyłabym nasze pociechy buszujące.....eeeee,
      teges wink chciałam powiedzieć chodzące razem na spacerki.
      "No, chyba że Maryś ma utrwalone prawidłowe reakcje na "nu,nu..."
      yhy, tak, ma prawidłowe reakcje, owszem:
      a/ ignorować
      b/ buzia w żałośliwą podkówkę (krzywdzą niemowlaka)
      c/ awantura (wrzaski, bez ani jednej łezki)
      smile

      Fotki wiekopomnej chwili oczywiście będą smile)
    • sylwiawm Re: moje dziecko chodzi.... 03.12.05, 20:40
      No to gratulacje
    • wiolkak Re: moje dziecko chodzi.... 03.12.05, 21:05
      gratulujemy małemu wozikowi pancernemu (pancernikowemu), podziwiamy i
      zazdraszczamywink)
    • joanekjoanek Moje też! 04.12.05, 00:10
      Glut od paru dni po trzy kroczki dzielnie wykonujący, dziś dał ich sześć pod rząd smile

      Ja, jeśli już mam czas dla synka, przybieram taką bardzo namaszczoną pozę wychowawczą (bo poza tym, ponieważ ja się w zasadzie nie poruszam z powodów ciążowych, dziecko jest wyłącznie rozpieszczane przez babcię albo gromione przez ojca, więc go nie ma kto "kształcić i wychowywać" smile) Siedzę, przemawiam spokojnym tonem, wykładam różne mądrości, cierpliwie uczę czynności, słowa do głowy wkładam, "mądrze się bawię", jednym słowem jestem taki skapcaniały pierdziel z przemądrzałym półuśmiechem przyklejonym do pyska. Natomiast jak Glut sobie tak stanie bez trzymanki, a potem rusza przed siebie, to mi ta cała poza znika, oczy mi wyłażą, morda się śmieje jak prosię w deszcz, łzy stają w oczach i wykrzykuję tonem absolutnie debilno-histerycznym "Łojezuuu! Jak ślicznie! Łojezuuu!" Po czym, zawstydzona, przełączam się z powrotem w tryb spleśniałej guwernantki.

      Pozdrawiamy serdecznie wszystkich chodzących, siedzących, leżących i poobijanych

      Joanna Wzruszona, Glut z Przeciętym Łukiem Brwiowym (terakota w kuchni) i Felicjan Powieszony na Pępowinie w Wielkim Brzuchu
      • myszka785 Gratulacje dla chodzących i pytanie?... 04.12.05, 00:15

        • myszka785 Re: Gratulacje dla chodzących i pytanie?... 04.12.05, 00:20
          sorry smile wysłało mi się bez treści...
          Gratulujemy chodzącym maluchom i ich rodzicom...
          a że zapytam: ile trwa mniej więcej przejście do chodzenia od momentu kiedy
          dziecko stoi bez trzymanki..., bo moja Amelcia chodzi z asekuracją ładnie, od
          paru dni stoi nie trzymając się niczego, potrafi tak zrobić kosiu, czy nawet
          zatańczyć w miejscu czyli z równowagą coraz lepiej...
          w poniedziałek ma Roczek ale do tego czasu to się chyba nie nauczy
          samodzielnego chodzenia, co? smile))
          pozdro!
          • joanekjoanek Re: Gratulacje dla chodzących i pytanie?... 04.12.05, 01:18
            U nas trwało bardzo długo. Glut stoi, biedaczek, już ze cztery miesiące, i pójść nie może smile Oczywiście nie samodzielnie, samodzielnie staje - bo ja wiem? - od 3-4 tygodni może. Na moje oko, bardzo wysoki chłopina urósł i nijak nie może tej nieszczęsnej równowagi złapać na tyle, żeby ruszyć. Macha łapkami jak mały wiatrak, tchórzliwie się przymierza i na wszelki wypadek ląduje na czterech czym prędzej. Co innego, że nie był jakoś szczególnie prowadzany, bo ja cuś nie mam serca przyspieszać czegokolwiek. Stoi, no to stoi, nie idzie, to nie idzie, widocznie jeszcze nie przyszedł jego czas.

            Najlepszego awansem życzymy z okazji urodzin i czekamy na doniesienia z Frontu Pierwszych Kroczków,
            Joanna Cierpliwa i Eustachy - Pechowy Piechur
          • wenus.z.willendorfu Re: Gratulacje dla chodzących i pytanie?... 04.12.05, 09:43
            u nas od samodzielnego stania bez trzymania do chodzenia minął bardzo dłuuuugi
            czas: jakieś 3 miesiące...
            • myszka785 o bosh! :( 04.12.05, 15:48
              no to już straciłam nadzieję, że Amelcia do Świąt Bożego Narodzenia ruszy...
    • wenus.z.willendorfu Brawo Pancerpanno! 04.12.05, 09:44
      Frutka pozdrawia i pyta, kiedy PÓJDZIECIE na piwo z nią i innymi chodzącymi
      niemowlinkami i maluszkami wink
    • daghmara Hubula tez !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.12.05, 14:55
      tak tak to prawda moj syn chodzi co prawda pare kroczkow dziennie ale na
      wlasnych noziach i calkowicie samsmile)))))
      pozdrawiam
      daga i huba
      • renatka_sz Re: Hubula tez !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.12.05, 15:20
        no, no, gratulacje!
        coraz wiecej forumowych chodziarzy, ani sie obejrzycie, jak sie umowia i POJDA
        razem na pyfkosmile
    • alcia76 Re: moje dziecko chodzi.... 05.12.05, 10:10
      No 2 dni na forum mnie nie bylo a takie tu zmiany zaszlysmile)Wielkie gratulacje dla szczegolnie dla córcismile))No to zrobiony pierwszy krok w swiatsmile).Teraz to duuzo cierpliowosci zyczesmile))))

      Powodzenia
      Ala
      • pancerniczek Re: moje dziecko chodzi.... 07.12.05, 21:02
        dziękuję za wszelkie ciepłe słowa, tym bardziej dziękuję, że Marysia nadal
        chodzi: pewniej i dalej smile
        joanekjoanek: miło Cię widziec w "moim" wątku smile)
        widzę, że cierpisz na bezsenność, ja pod koniec ciąży też nie spałam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka