Dodaj do ulubionych

no i mamy antybiotyk.....

03.12.05, 19:33
bo zajrzeliśmy dzis do uszka i lekarz zobaczył czerwień, mam tylko nadzieję
że szybko mu przejdzie, to już drugi raz, choć drugie ucho. przynajmniej juz
wiem dlaczego nie che jeść, humor ma juz dziś lepszy, nawet sam się bawi, no
i gorączka tylko 38,5. a jutro miałam jechac do Olsztyna w gości....jechać?
Obserwuj wątek
    • magdalena_dem Re: no i mamy antybiotyk..... 03.12.05, 19:37
      gdyby nie ta gorączka... ale chyba nie ma co narażać chłopaka. A daleko masz do
      Olsztyna, bo ja 100km wink
      • xemm1 Re: no i mamy antybiotyk..... 03.12.05, 19:40
        zdrowiej Kubusiu...smile)
        Kubona ja bym sobie ten Olsztyn odpuściła...
        • kubona Re: no i mamy antybiotyk..... 03.12.05, 19:44
          do Olsztyna mam niecałe 5o km, eśli jutro będzie bez gorączki to chyba jednak
          pojadę, juz dwa miesiące w każdą niedzielę sobie obiecujemy spotkanie.......
          może babcia popilnuje Kubusia?
          • xemm1 Re: no i mamy antybiotyk..... 03.12.05, 19:54
            aaa ten wyjazd to bez Kubusia???
            • kubona Re: no i mamy antybiotyk..... 03.12.05, 20:37
              miał byc z kubusiem. ale z niego taki diabeł się zrobił, że do jutra rozniesie
              mi cały dom. jeśli jutro będzie miał taki humor i temperament to zabieram go ze
              sobą.....
              • wiolkak Re: no i mamy antybiotyk..... 03.12.05, 21:03
                jak to tylko 50 kilosów to jedź śmiało, zwłaszcza że Kubek się w miare dobrze
                już czuje, poza tym antybiotyk bardzo szybko działa i jutro może go już wcale
                nie bolec
    • pampeliszka Re: no i mamy antybiotyk..... 03.12.05, 21:30
      Kubona, ja bym na Waszym miejscu zmienila lekarza. Jak bylam mala (podstawowka),
      to moja mama tez chodzila ze mna do lekarki antybiotykowej i ja ciagle i ciagle
      chorowalam, a ona ciagle i ciagle pchala we mnie antybiotyk za antybiotykiem.
      Dopiero kiedy znalezli mi jakiegos normalniejszego lekarza(a w tamtych czasach
      nie bylo to proste), on kazal odstawic te antybiotyki i powoli moja odpornosc
      sie odbudowala, a ja przestalam łapac wszystkie mozliwe wirusy. Przeciez to juz
      Kubusiowy piąty, a on ma dopiero 8 miesiecy...
      • agagaby Re: no i mamy antybiotyk..... 03.12.05, 21:39

        • kubona moje kochane koleżanki 03.12.05, 23:19
          przy każdym zapaleniu ucha konieczny jest antybiotyk, inaczej się tego nie
          wyleczy, uwierzcie mi sama przechodziłam bardzo ciężkie zapalenia ucha w
          dzieciństwie. do mojego pediatry mam zaufanie jak do siebie samej, nigdy! nie
          dał antybiotyku bez przyczyny, zawsze robione były przynajmniej badania krwi i
          moczu, on sam twierdzi że antybiotyk to ostatnia rzecz jaką należy podawać
          dziecku, jednak czasem jest konieczny. badania wykazały że Kuba nie ma
          obniżonej odporności, jednak jest mniej odporny niz inne dzieci. badania
          odpornościowe i w kierunku alergii będziemy robic jeszcze kilka razy,
          to zapalenie ucha jest powikłaniem po katarze który był niedawno. co jeszcze
          mogę wam napisać? pierwsze zapalenie ucha leczył laryngolog, specjalista
          otolaryngologii. mariusz czasem się śmieje że powinnam iść na medycynę bo każdą
          decyzję lekarza sprawdzam w podręcznikach medycznych a na wizytę idę
          przygotowana jak na egzamin. pytajcie o co chcecie. ale do jednego nie dam się
          przekonać - do zmiany lekarza. mogę go polecic każdej z was
      • kangur4 Re: no i mamy antybiotyk..... 03.12.05, 23:33
        No, jak leczyli zakażenia wirusowe antybiotykiem, to się wcale nie dziwię...
        • pampeliszka Re: no i mamy antybiotyk..... 04.12.05, 07:59
          Kubona, to choc nie do zmiany lekarza, ale do konsultacji tego antybiotyku z
          innym...
          • kubona Re: no i mamy antybiotyk..... 04.12.05, 23:00
            kochana pampeliszko - każde , powtarzam kazde zapalenie ucha leczy się
            antybiotykiem ze względu na powiklania w postaci np głuchoty.... leczy się
            dwutorowo - antybiotyk doustnie lub dożylnie i w kropelkach bezpośrednio do
            ucha... każdy laryngolog z którym miałam do czynienia - a kuba już był badany
            laryngologicznie mówi to samo
            • kubona Re: no i mamy antybiotyk..... 04.12.05, 23:33
              a zapomniałam napisać, ze mariusz miał niespodzewaną służbę i nigdzie nie
              pojechaliśmy.....buuu, a kuba mi dał popalić zwłaszcza wieczorem - zasnął z
              wielkim płaczem ok godz. 23. już nie wiem czy go ucho bolało, czy ząb, czy może
              chcial spać....
            • kura17 Re: no i mamy antybiotyk..... 05.12.05, 09:32
              kubona napisała:

              > kochana pampeliszko - każde , powtarzam kazde zapalenie ucha leczy się
              > antybiotykiem ze względu na powiklania w postaci np głuchoty.... leczy się
              > dwutorowo - antybiotyk doustnie lub dożylnie i w kropelkach bezpośrednio do
              > ucha... każdy laryngolog z którym miałam do czynienia - a kuba już był badany
              > laryngologicznie mówi to samo

              Kubona, w "mojej" ksiazce dla dzieci pisze cos innego... zapalenie ucha
              srodkowego (lagodna postac) MOZE "wyleczyc" sie nawet SAMO! a co dopiero bez
              antybiotyku... oczywiscie czasem antybiotyk jest potrzebny, czasem nieleczone
              poprawnie moze spowodowac i gluchote, ale to jest do decyzji specjalisty...
              ... ALE tam nigdzie nie bylo napisane, ze ZAWSZE trzeba antybiotyk... to ksiazka
              amerykanska, mozliwe, ze tam inaczej do tego podchodza, ale dziwi mnie az taki
              rozdzwiek...

              pamietaj, nie pisze, ze Twoj lekarz podjal zla decyzje - on jest specjalista i
              jesli mu ufasz, to szczesciara z Ciebie, te dobrze trafilas smile chodzi mi tylko o
              "generalne" zasady, ktore, jak widzisz, potrafia byc inne od tych przytoczonych
              przez Cibie...

              zycze Kubusiowi lagodnej choroby i szybkiego (i na glugo!) powrotu do zdrowia, a
              Tobie spokoju, cierpliwosci i malo nerwowki smile
              • pampeliszka Kubona 05.12.05, 11:38
                ja Cie tak nudze, bo sama mam zle doswiadczenia z antybiotykami i wspomnienie
                jednej zimy, gdzie lezalam i lezalam w lozku i ani raz nie poszlam na sanki, bo
                co sie wyleczylam z jednego gowna, to poszlam do szkoly i natychmiast lapalam
                nastepne
                no i Kuba jest w wieku Malgosi wiec oczywiscie wszystko odnosze do niej
                Obiecaj mi jedno- jesli (odpukac, odpukac tfu tfu)Kubusiowi Wasz lekarz bedzie
                chcial wcisnac szosty antybiotyk, to poszukacie innego lekarza, ok?
                • kubona Re: Kubona 05.12.05, 12:26
                  jesli,nie bede przekonana ze jest konieczny to nawet mu go nie dam
                  zreszta jak mowilam kochan lekarz niechetnie daje antybiotyk. lae kuba sam nie
                  potrafi sie obronic przed chorobą.......

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka