carlos.lamela 12.12.05, 16:46 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mathyy [...] 12.12.05, 16:57 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
kayakto choinka dla nieogarnietych 13.12.05, 05:00 dla mnie zawsze najwieksze zmartwienie... nie moge jej ubrac, nie moge jej kupic, potem opadaja igly = trzeba sprzatac... potem wyrzucic.. to co dla wiekszosci ludzi nie jest zadnym klopotem dla mnie i innych nieogarnietych staje sie MEGA PROBLEMEM... i hate chrsitmas trees - Odpowiedz Link Zgłoś
szuwarek75 Re: Świąteczna szkoła przetrwania 12.12.05, 17:06 Jak zwykle ciężar obowiązków przedświątecznych złożony na kręgosłupie kobiety... Wszak mąż ogląda mecz, jest nierobem i pewnie jeszcze wrzeszczy żeby mu przynieść butelkę browaru z lodówki. bogowie uchowajcie mnie i innych przed banialukami !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
katmoso Re: Świąteczna szkoła przetrwania 12.12.05, 18:26 co za bzdety! święta dla kobiety w tym kraju oznaczaja tylko zakupy, sprzątanie przed i sprzątanie po i przygotowywanie potraw. i jeszcze w międzyczasie muszą one chodzić do pracy i zabawiać czymś dzieci. i nagle w dzień świateczny pojawia sie desant z księżyca - mąż, dzieci, rodzice, teściowie, goście. po świętach znikaja, a kobieta znowu sprząta, gotuje, pierze itp. itd. wszystko jasne, po co takie durne artykuły pisać? lepiej by Agora zatrudniła korektorów do portalu zamiast opłacać te pożal się Boże wypociny... Odpowiedz Link Zgłoś
paesemio Re: Świąteczna szkoła przetrwania 12.12.05, 21:09 Masz rację , niestety od rodziny nie ma urlopu. Mnie męczą święta i te niedobrane prezenty i ten szał kupowania. Przy stole już każdy jest tak zmęczony,że już nie ma sił na rozmowę. W tym roku spędzam święta sama i nie idę nigdzie , po śmierci taty już nie mam z kim pogadać. pa. Odpowiedz Link Zgłoś
kfffiatek Re: Świąteczna szkoła przetrwania 12.12.05, 22:35 ale beznadziejny artykuł... czy z tego wynika że jak wyjdę za mąż i urodzę dzieci to już tylko sprzątanie i gotowanie mi zostanie? bo mąż będzie meczyk przecież oglądał... błe ale syfnie stereotypowe Odpowiedz Link Zgłoś
leliwina Re: Świąteczna szkoła przetrwania 12.12.05, 23:59 jednym słowem - dziećmi trzeba się porządnie zająć (i wymyślać ciągle nowe zabawy) tylko przed świętami, wtedy, kiedy akurat nie ma na to czasu.... śmiem twierdzić, że osoba, która to pisała, nie ma niestety dzieci... to tak jak ksiądz, który mówi z ambony o pożyciu małżeńskim! porażka... i pomyśleć, że na tej gazecie zrobiłam magisterkę... Odpowiedz Link Zgłoś
duzo Re: Świąteczna szkoła przetrwania 13.12.05, 10:05 Ludzie, o co Wam chodzi? Przecież w tym artykule jest dużo sensu i pomocnych sugestii, jak się "wyrobić" z przygotowaniami świątecznymi. W każdym razie ja na pewno skorzystam, ot choćby z pomysłu przywiązania zabawek do krzesełka. A poza tym z doświadczenia wiem, że nie trzeba się tak przejmować, bo dzieci i tak nie chca jeść tych smakołyków, dorośli wręcz powinni się ograniczać w jedzeniu, upranych zasłon nikt nie zauważy... itd Ważniejsze, żebym ja była pogodna i nie narzekała, i nie padała z przepracowania. Aha, i żeby od małego utrwalać w dzieciach pamięć szczegółu: że biały obrus, że np trzy takie same potrawy, że mama w białej bluzce, że ten sam porcelanowy aniołek na stole itp. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lucerka niewolnica z miotla 13.12.05, 10:21 tak sie zastanawiam, dlaczego autor tego artykulu kieruje go tylko do kobiet? ja nie czuje sie w obowiazku sama organizowac rozrywki swiatecznej dzieciom, nie zamierzam rowniez sama sprzatac i gotowac. wyszlam za maz min. po to by dzielic z mezem i przyjemnosci i obowiazki. mam wrazenie, ze autor artykulu lansuje model kobiety-niewolnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
zolza73 Re: kto to napisal??? jakas menczennica???? 13.12.05, 10:56 Glupi artykul wpedzajacy kobiety w wyrzuty sumienia czy poczucie winy, dzieciaki szaleja, swieta za pasem, zakupy do zrobienia, maz z facjata w TV a ty kobieto??? mysl jak nie zwariowac i urzadzic wszystkim fajne swieta??? Jasne, moze trzeba dzieciakom urzadzic teatrzyk kuchenny, podac mezusiowi obiadek do meczu i jeszcze zrobic sie na bostwo zeby nie mial kontrporownania z "wypasionymi" kolezankami z pracy??? A ja mam to w glebokim powazaniu, zamiast radzic kobietom j/w moze kilka rad w stylu: dzieciaki do babci, meza do zlewu a ty maseczka na twarz i paznokcie w gabinecie kosmetycznym, bo w swieta nie tylko choinka powinna byc piekna Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: Świąteczna szkoła przetrwania 13.12.05, 22:19 Mam wrażenie, że ten artykuł już był kilka lat temu... Odpowiedz Link Zgłoś