Dodaj do ulubionych

Kąpiel - ratunku!!

03.01.06, 15:05
Moja córa (16 m-cy) paniecznie boi się myć, jedynie przechodzi moczenie się w
zlewie i bez mycia głowy oczywiście. Nie wejdzie ani do miski, ani do
brodzika ani do wanny. Na sam widok baterii od natrusku zaczyna krzyczeć i
nie chce się mnie puścić. Krzyczy tylko "mama ne, mama ne" i włazi na mnie.
Koszmar, ma długie włoski od urodzenia i myje je średnio raz na tydzień bo
zawsze jest potworna awantura. Dodam, że w pustej misce lubi się bawić, ale
do wody nie chce wejść, choć w lato lubiłą się pluskać w baseniku. Co jej się
przestawiło nie mam pojecia? Może wy coś poradzicie, mnie już ręce opadają.
Obserwuj wątek
    • anka1 Re: Kąpiel - ratunku!! 03.01.06, 15:56
      u nas tez tak bylo. synek lubil kapiel, ale sie przestraszyl ( mea culpa )
      pewnego dnia przy myciu glowki. potem byl krzyk, kurczowe trzymanie sie drzwi
      kabiny i za nic nie chcial do brodzika wejsc. przeszlo odkad zaczelam wchodzic
      do brodzika razem z nim a glowke splukiwac woda z kubeczka. moze jesli Ty
      bedziesz razem z corcia to jej przejdzie ten strach ? u nas pomoglo.
    • mal.go.sia Re: Kąpiel - ratunku!! 03.01.06, 16:07
      U nas tez byly bunty w kapieli, choc nigdy nie doszlo do histerii ze strachu.
      Paradoksalnie pomogl wyjazd na swieta - u tesciow bylo jeszcze "normalnie", to
      znaczy z wielka dyskusja, ale po przyjezdzie do znajomych w gory Olo sam
      pobiegl do lazienki wolajac "myju, Olo myju !". Na razie mu przeszlo. Anka1 ma
      racje, ze moze pomoc wspolna kapiel z mama - czasami tak robilam i dzialalo. A
      moze niech w kapieli jeszcze cos sie dzieje ? Kiedy Olo nie chce wejsc do
      wanny, wrzucam mu do wody rozne rzeczy (zabawki, butelki z szamponami) i wtedy
      on sam usiluje wejsc, zeby je powyrzucac...
      powodzenia smile
    • magda505 Re: Kąpiel - ratunku!! 03.01.06, 18:03
      U nas od początku nie było źle zawsze córci wrzucam gumowe kaczuszki,żabki
      teraz nawet sama zęby próbuje myć w wannie.Od samego początku dużo mówiłam jej
      że mama też robi kąpu kąpu i tak zostało że sama biegnie do łazienki jak
      usłyszy że będziemy sie kąpać.ma 1,5roku.
      • ibulka Re: Kąpiel - ratunku!! 03.01.06, 22:22
        U nas niby problemów jako takich nie ma, ale Julce odbija i nie chce czasami
        włazić do wanny... Mamy dosć dużą kwadratową wannę z bąbelkami, bierzemy wtedy
        kolorowe kostiumy kąpielowe, rodzeństwo i tatusia i chlapiemy się wodą. Potem
        kąpiel bez problemu... tongue_out
        Może pokaż córci że wodą fajnie można się pobawić? ;>
        • vioziel1 Re: Kąpiel - ratunku!! 04.01.06, 10:16
          Dziękuję za wszystkie porady, chyba została mi jeszcze ta kapiel z mamą, (albo
          tatą). Mamy prysznic zamiat wanny, zawsze Patrysi wrzucam do brodzika jakieś
          zabawki, koło ratunkowe z pianki i mydło, lubi bawić się mydłem, ale ona nawet
          teraz nie chce wejść. Nie znosi jak jej się moczy włosy i to chyba o to chodzi,
          włosy zawsze moczę jej gąbką albo polewam po troszeczku wodą z kubka. Ale jak
          tylko poczuje że moczę jej włosy to zaczyna płakać, krzyczeć "mama ne", i włazi
          na mnie żebym ją tylko wyciągnęła z wody, Tak było wczesniej a teraz to nawet
          nie chce wejść do wody, za Chiny! Jak sie zmieszczę do brodzika to skorzystam z
          waszych rad! Pozdrawiam Wiolka.
    • aga729 Re: Kąpiel - ratunku!! 04.01.06, 18:51
      Może spróbowałabyś dać jej do wanienki zabawki. Może rozproszyłoby to jej uwagę
      od wody. Moja córeczka bardzo lubi bawić się w wannie gumowymi zabawkami.
      Dodam, że mycie głowy też jest u nas stresem, i dla niej i dla mnie.
      • vioziel1 Re: Kąpiel - ratunku!! 05.01.06, 13:56
        Skorzystałam wczoraj z pomysły "wspólne kąpanko" i porażka na całęj linii. Sama
        weszłam do brodzika, wrzuciłam zabawki, konewkę, wiaderko, foremki, gąbki
        itd... i udawałam że się fajnie tym bawię (he he he), no i córa weszła ale
        tylko na pół minutki i zaraz wrzask nie z tej ziemi. Właziła na mnie, za nic
        nie chciałą usiąść a jak zaczęłam ją delikatnie wodą polewać to prawie że mi
        chciała wyskoczyć z tego brodzika. Ostatecznie mycie skończyła obok w zlewie sad
        Zastanawiam się tylko co będzie jak już sie nie zmieści do zlewu, może znów
        wyciagnę wanienkę z piwnicy, ale w misce też nie chce się myć. Macie jeszcze
        jakieś pomysły, bo ja już nie sad
        • aniutek Re: Kąpiel - ratunku!! 06.01.06, 03:38
          mam podobny problem i juz chyba wszystkiego probowalam a zaczelo sie tydzien temu po powrocie do
          domu z wakacji... placz w wannie straszny, kapiel na stojaco w potoku lez, zabawki nie pomagaja, ja tez
          nie... juz nie wiem co robic sad
          • vioziel1 Re: Kąpiel - ratunku!! 06.01.06, 09:33
            Może coś w tym jest moja też tak ma od powrotu z wakacji we wrześniu, ale teraz
            jest corac gorzej. Na kwaterze była łazienka z prysznicem, nie było żadnej
            miski, tylko ta rura og natrysku i od tamtej pory nie chce wejść mi do
            brodzika, mimo że wcześniej kąpała się jak jej wody napuściłam.
            • ibulka Re: Kąpiel - ratunku!! 06.01.06, 15:00
              A może Niunia się czegoś przestraszyła i dlatego teraz tak reaguje na kąpiel?
              Może pokaż jej, że wszystko jest ok? Pozwól jej wykąpać lalkę?
              Już sama nie wiem co jeszcze można wypróbować... sad
              • aniutek Re: Kąpiel - ratunku!! 06.01.06, 23:29
                moja lalke kapie jedna reka druga kurcczowo sie mnie trzymajac, nie usiadzie za nic.....
                i beczy caly czas, no czasem przestaje jak te lalke kapie. nie wiem co z nia zrobic... chyba oddam wink
                • aniutek Re: Kąpiel - ratunku!! 08.01.06, 05:41
                  wykapalysmy sie dzis razem, spokojnie bez pospiechu, chlapalysmy woda, ryby plywaly w wannie ale
                  najlepsza okazala sie pusta butelka po szmponie robiaca bable z powietrza gdy napelniana woda smile
                  Zazul usiadl najpierw na moim kolanie, pozniej juz normalnie w wannie smile nie byla to jeszcze w pelni
                  rozluzniona i wesola kapiel ale juz jestesmy blizej,
                  mam nadzieje ,ze i Wam sie uda pamietaj tylko - pospiech precz!!!
                  pozdr
                  anka
    • tunia30 Re: Kąpiel - ratunku!! 08.01.06, 13:53
      My przerabialiśmy to samo z synkiem. Z tym że on nie lubił się kąpać od
      początku. Jak był malutki (ok. 7 mies.) przekonałam go do kąpieli miską z
      zabawkami. Potem był przez jakiś czas spokój. Gdy miał ok. 16 mies. mąż spłukał
      mu główkę wodą z zabawkowej konewki i histeria. Nawet do wanny nie chciał się
      zbliżyć, darł się jak mu się nawet ciut nóżkę zmoczyło. Nie pomagała wspólna
      kąpiel z mamusią, tatusiem, zabawkami, wszystko na nic. Więc dałam mu spokój, w
      ogóle go nie kąpałam przez 2 tygodnie, żeby zapomniał. Myłam go myjką, a włoski
      też mydełkiem i myjką, raczej przecierałam niż myłam. Po 2 tyg. spróbowałam
      włożyć go do wanny, kupiłam matę antypoślizgową i nowe zabawki do wody
      (piłeczki). Pozwoliłam mu wcześniej patrzeć jak ja się kąpię. Jakby
      zaprotestował to bym go wyjęła z wanny. Po prostu nic na siłę. I się super
      udało. Pierwsze kąpiele były spokojne, on sam "dyktował", co chce robić i kiedy
      wyjść i oczywiście bez mycia włosków. Obcięłam mu włosy na jeżyka i potem w
      wannie przecierałam tylko myjką, troszkę szamponu i spłukiwałam też myjką, żeby
      nie czuł jak leje mu się woda po głowie. Twarz cały czas pilnowałam, by była
      sucha. Teraz synek ma 20 mies. i chętnie się kąpie, chlapie wodą i daje sobie
      bez problemu umyć włosy. Polecam metodę!
      Tunia
      • kol.3 Re: Kąpiel - ratunku!! 10.01.06, 11:09
        Mój syn od maleńkości kąpał się z moim mężem, była to okazja do zabawy,
        niekończącego się pluskania, zacieśnienia więzów syna z tatą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka