Dodaj do ulubionych

moja niania

11.01.06, 23:22
od stycznia wrocilam do pracy a dzidzia opiekuje sie obca pani,

moja niania:
- nie chce wchodzic nam do sypialni, bo uwaza ze to nasza prywatnosc
- nie chce niczego u nas pic oprocz jednej herbaty dziennie
- nie oglada wogole telewizji, gdyz uwaza ze jest w pracy a w pracy tv sie
nie oglada tylko zajmuje dzieckiem
- przynosi swoje cukierki, naszych slodyczy nie chce tknac
- ma doswiadczenie, bo sama ma 3 dzieci i troje innych miala pod opieka
- przynosi swoje warzywa, gdy widzi, ze akurat mi braklo
- dziecko chyba swietnie sie przy niej czule, bo co wracam to ma super
zadowolona mine i wiecznie sie smieje
- nie madrzy sie, gdy cos sama sugeruje w diecie dziecka czy wychowaniu
- gotuje zupki i spaceruje z maluchem
- nie marudzi, gdy zostaje ok. pol godz dluzej w pracy
- jej maz wlasnie odnawia lozeczko, ktore ma i bedzie czasami zabierala
malucha do siebie ( 2 bloki dalej), uwazam ze dobrze, bo bedzie mialo kontakt
z innymi i nie bedzie dzikie wink
- ustalila dziecku rytm dnia, gdyz kiedy byl ze mna to pór jedzenia ani
spania nie bylo

czy nianie standardowe takie sa? czy to tylko ja mam takie szczescie ?
Obserwuj wątek
    • mama_helenki Re: moja niania 12.01.06, 08:42
      gratuluję smile
      • ade1 Re: moja niania 12.01.06, 09:15
        no to masz szczescie ale mysle ze ja tez, moja babka tez jest w porzadku,
        dodatkowo gotuje mi zupe codziennie, chodzi z mala do lekarza jak trzeba,
        kupuje jej sloiczki, ostatnio dzwonie i pytam co robicie a ona mi na to:
        natalka sie bawi a ja zobaczylam ze kotow od cholery lata po podlodze to myje
        podloge, tak wiec jest ok
    • missuszatek Re: moja niania 13.01.06, 10:41
      Nasza kochana Pani Henia, gdy nie wiemy co zrobić konsultuje sie z innymi
      matkami na spacerze i dzwoni do swojej córki pielęgniarki. Chociaż sama
      wychowała 3-kę własnych dzieci i była dwa razy nianią jest otwarta na nowe
      trendy. Przeczytała wszystkie ksiażki o pielęgnacji i żywieniu z naszej szafki.
      Uczy dziecko mówić "mama" i gdy wracam z pracy stara się nie afiszować z tym
      jak Michał ją lubi, wręcz organizuje mi dobre przyjęcie. Jest ciepla,
      serdeczna, bardzo rozmowna i co dla mnie wazne mówi poprawną polszczyzną.
      W dotatku nie potrafi wysiedzieć ani chwili bezczynnie, gdy Michal śpi sprząta
      i prasuje calkiem z wlasnej inicjatywy.
      Jest po prostu dobrym czlowiekiem. Okazujemy jej jak bardzo ją doceniamy.
      • anndula Re: moja niania 13.01.06, 11:49
        Dziewczyny, tylko gratulwać takich niańwink) Niektóre oddałyby wszystko, żeby
        znaleźć takie opiekunki.

        Jak czytam Wasze posty to staje mi przed oczami nasza p. Gosia. Opiekuje sie
        moją córeczką odkąd wróciłam po macierzyńskim do pracy.

        Pani Gosia to Anioł, mała ją uwielbia. Nie ogląda telewizji bo nie lubi,jak
        malutka śpi to powiesi pranie, poprasuje i to z własnej inicjatywywink) Jak
        wracam do domku to córeczka jest czysta pachnąca, nakarmionawink Nigdy nie jest
        tak, że ja wchodzę do domu a ona w odrazu wychodzi. Rozmawiamy jeszcze o
        malutkiej, co robiła co jadła, gdzie były na spacerku, że widziały kaczki itd.

        Tesciów i rodziców mam daleko więc tak naprawdę traktuję ją jak babcię dla
        mojej córeczki. Jest członkiem naszej Rodziny. Dostaje prezenty na Urodziny,
        imieniny, święta.

        Pozdrawiam wszystkie mamusie, zwłaszcza pracującewink

        anka
    • maretina Re: moja niania 13.01.06, 10:58
      fajna ta niania!smile
      ja czekam na telefony, dzis podalam tresc ogloszenia do gazety. od jutra sie
      zacznie. boje sie jak cholera. jak ja mam wybrac?
      • missuszatek Re: moja niania 13.01.06, 12:27
        Już samo ogłoszenie powinno zawierać kryteria: u mnie było zaznaczone tylko
        Pani ok. 50-ki, z doświadczeniem w opiece z małym dzieckiem (mój miał 3
        miesiące). Młode dziewczyny często porzucają tą pracę - wolą się umalować i iść
        do ludzi. Oczywiście można znależć pasjonatkę po wychowaniu przedszkolnym, lub
        inny wyjątek od tej reguły.
        Postaraj się zrobić ostrą selekcję telefoniczną. Z 12-tu dzwoniących umówiłam
        się tylko z 3-ma. Starłam się prowadzic dłuższą rozmowę telefoniczna : kim się
        opiekowała i kiedy (robilam notatki i porownywałam z rozmową juz w domu). Po
        samym stylu i tempie mówienia można wyciągnąć pewne wnioski.
        Potem to juz tylko instynkt. Moja Pani na rozmowie była bardzo naturalna, nie
        czuło się w niej grania pod nasze oczekiwania. I jako jedyna z trzech przed
        zobaczeniem Michała umyła ręce. Wiedzieliśmy od razu "to jest to".
        • maretina Re: moja niania 13.01.06, 12:32
          wiek i doswiadczenie zaznaczylam.
    • maniolka05 Re: moja niania 13.01.06, 12:41
      Zazdroszczę!!! Ja tez tak chcę!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka