Dodaj do ulubionych

do mam z Siedlec i nie tylko

13.01.06, 10:37
Mam pytanie do kobiet ktore niedawno urodziły maluszka, mam dylemat w ktorym
szpitalu rodzic czy wojewodzkim czy tez miejskim, lekarza mam z wojewodzkiego
wiec przewaza szala na ten szpital ale to niekoniecznosc....jak jest w
wojewodzkim? Jak traktuja matki?
ps. co nalezy zabrac do szpitala? Czy polecacie ktoras z poloznych?
pozdrawiam

Obserwuj wątek
    • aneta_maz Re: do mam z Siedlec i nie tylko 13.01.06, 10:58
      Ja rodziłam ponad rok temu w wojewódzkim. Było ok. Niewątpliwą zaletą było to
      że sale nie są przepełnione tak jak w miejskim (byłam tam u koleżanki, leżała
      na sali razem z pięcioma innymi mamami). Ja byłam na sali sama, a potem z jedną
      dziewczyną. Co do opieki połoznych, no przy porodzie pomagały super, była taka
      pani Dorotka, która pracuje również w Centrum na Piłsudskiego. Po porodzie, już
      na sali bywało różnie. Powiem szczerze, że starałam się radzić sobie sama,
      wydawało mi się, że sama lepiej zaopiekuje się córką, pielęgniarki tylko kąpały
      małą. W tym szpitalu było czysto, ładne sale, posiłki takie sobie (byłam
      dokarmiana przez teściów smile))). Ogólnie byłam zadowolona z opieki. Pozdrawiam
      i życzę szybkiego i szczęśliwego porodu.
      Aha, co zabrać do szpitala?
      -koszulę dla siebie, szlafrok
      -biustonosz do karmienia i wkładki laktacyjne
      -przybory toaletowe, papier, ręczniki
      -ubranka dla maluszka były zapewnione, pieluchy też były, ale mało, weź swoje
      pampersy i chusteczki nawilżane, kremy do pupy i spirytus do pępka były na
      miejscu
      - własnych podkładów nie trzeba, były szpitalne.

      Zresztą jak masz pytania to napisz.
    • myfa80 Re: do mam z Siedlec i nie tylko 13.01.06, 11:19
      dziekuje slicznie wyslalam e-maila
    • magdalenkaaa78 Re: do mam z Siedlec i nie tylko 13.01.06, 11:22
      też rodzilam w Wojewodzkim. Może mam za duże wymagania, ale dla mnie to nie
      było to...
      1. Nikt nie mnie pytal o zgodę na stażystów podczas porodu
      2. standardowe nacięcie krocza
      3. porod na leżąco
      4. Mala pomoc pielegniarek - wydają się być zajete wszystkim, tylko nie
      dzieckiem, pomoc na kategoryczne życzenie
      5. Toaleta - koszmarek, weź wlasny papier
      6. Lekarzom mylily się dzieci - powiedziano mi, że syn ma szpotawą stopę a tym
      czasem chodzilo o dziecko kobiety na sąsiednim lozku

      Generalnie nie jest tragicznie o ile masz latwy poród i nie wymagasz za bardzo
      opieki, dzieckoo leży przy Tobie i w zasadzie musisz sobie radzić sama... jak
      zabrali dzieci na szczepienie to nie odwieźli - zaczęlam się niepokoić, idę do
      dyrzurki... tam jaskrawe światło, moje dziecko placze a głupia pigula wypelnia
      jakieś kwitki i pyta zdziwiona: a skąd pani wiedziala, że to pani dziecko
      placze...
      A - pościel zmienialam sobie sama, bo laska byla o prześcieradła - ale
      wypatrzylam, gdzie mają i "podkradłam"
      Co zabrać?
      - nie zabieraj koszuli, mają swoje , dosć sensowne, czyste i dogodne do
      karmienia a jak pobrudzisz nie będzie Ci zal
      - mają ubranka dla dzieci - jak dla mnie a raczej dla synka za wielkie choc jak
      się urodzil mial 56 cm
      - mają tylko pieluchy tetrowe
      - mają bardzo kiepski krem do pupy - kup sudocrem
      - koszmarne widelce - mialam swoj i swoj kubek, ogolnie jedzenie marne ale mnie
      nie chcialo się jeść, tylo pić - nie napojom gazowanym, cytrusom ( mogą
      uczulać ) jabkowym ( wzdęcia ) mialam sok z aronii, moze ktoś może przynieść
      Ci rosół, to jest to
      -weź oczywiście wszystko do mycia i koniecznie klapki pod prysznic
      -weź sobie podpaski, najlepiej duże Belli - ich wkladki trą niemilosiernie, weź
      duże, bawełniane majtki
      - skarpetki ( może być Ci zimno w nogi )

      Ktory lekarz Cię prowadzi ? ( pracuję w punkcie związanym z medycyną i znam
      prywatnie większoś lekarzy ) pozdrawiam, Magda
      • ada_zie Re: do mam z Siedlec i nie tylko 13.01.06, 11:47
        Rodziłam dosyć dawno - bo 3 lata temu - w szpitalu miejskim.
        Poród miałam ciężki - dodatkowo trafiłam na położną, która jest zagorzałą
        zwolenniczką "naturalnego do końca".
        Poza samym porodem, który wspominam niezbyt dobrze - opieka niezła. Sale
        faktycznie większe niż w wojewódzkim i stąd na sali 5-6 łóżek.
        Toalety czyste, zmiana pościeli na życzenie - nie miałam z tym problemu, w sali
        zabiegowej dostępny laktator elektryczny, który przy nawale mleka i barku
        swojego jest niezastąpiony.
        Obiady szpitalne - ale mi wystarczyły. Pampersy, ubranka, rożek dla malucha są
        szpitalne.
        Aktualnie w miejskim są wyznaczone godziny odwiedzin i dosyć rygorystycznie
        tego przestrzegają.
        • magdalenkaaa78 Re: do mam z Siedlec i nie tylko 13.01.06, 11:48
          Ada, czy Twoje dziecko chodzi do żlobka w Siedlach?
      • myfa80 Re: do mam z Siedlec i nie tylko 13.01.06, 11:48
        dr Sprawka mnie prowadzi... ech jak male mi sie nie przekreci to grozi mi cc az
        sie boje....jakto bedzie...od niedawna mieszkam tutaj...i zero pojecia i
        znajomosci o tutejszym personelu medycznym...dziekuje slicznie za odpowiedz mam
        nadzieje ze bedzie dobrze, a pielegniarki prowadza polityke widze zmuszania mam
        do zajmowania sie od samego poczatku maluszkiem ma to pplusy swoje ale jesli
        kobieta jest po cc np no to juz problem...a ze stazystami to juz przegiecie i
        ten szpital jest na liscie "rodzic po ludzku"??????
        • magdalenkaaa78 Re: do mam z Siedlec i nie tylko 13.01.06, 11:53
          Dr Sprawka jest... no co tu kryć , taki sobie ( może mnie zaskarzyć za to ,
          jeśli chce ) jak ja rodzilam to wlasnie on konczył dyrzur. Pamiętam, jak już w
          ostatniej fazie zamknęłam oczy a on : Pacjentka nie wspolpracuje... i -
          wyszedł! serio! na szczęscie przyszła dr Korniluk ( niestety, już nie pracuje
          w Wojewodzkim ) Dr Sprawka i dr Łazuka - na ich zmianach jest najwięcej cc,
          decydują się na nie bardzo często, podczas gdy inni lekarze nie koniecznie by
          już o tym zdecydowali. Nie polecam Taczalskiego, choć ostatnio już jest lepiej
          i ponoć nauczył się ładnie zszywać po nacięciu krocza, kiedyś to byla
          katastrofa. Na Hahna raczej się nie natkinesz na porodówce, może i lepiej.
          Niezła jest Wojnicka-Lach, ja osobiście tęskinie za Prusaczykiem ;-P
          • myfa80 Re: do mam z Siedlec i nie tylko 13.01.06, 12:00
            to mnie pocieszylas sad ja tez slyszalam wiele dobrego o Prusaczyku ale on juz
            nie pracuje w wojewodzkim...mnie zaskoczylo u Sprawki to ze przyjmujac
            prywatnie na pacjentke ma przeznaczone 10 min...jak maszynka...w Warszawie
            wczesnmiej mieszkalam i tam min 20 min bylo spokojnie. podoba mi sie tutaj ze
            duzo mowi i nie trzeba doktora ciagnac za jezyk jak nie ktorych
            ginekologow....a co do cc to zaczynam sie az bac....
            • ada_zie Re: do mam z Siedlec i nie tylko 13.01.06, 12:06
              Magdalenko, mój synek nie chodzi do żlobka - jest z nianią. We wrześniu będzie
              debiutował w przedszkolu.
              A co do wspomnianego wyżej Taczalskiego - to kolega mojego męża i nie omieszkam
              mu wspomnieć, ze był wymienany na forum - a co o nim mówiono to już chyba
              przemilcze wink)))

              Myfo,
              jeszcze jedno co Ci mogę zasugerować - tu panuje dziwnie pojęta lojalność -
              jeżeli chodziłaś do lekarza z wojewódzkiego to może lepiej będzie tam rodzić -
              miejski z wojewódzkim toczą cichą wojnęsmile))
              • myfa80 Re: do mam z Siedlec i nie tylko 13.01.06, 12:11
                dziekuje slicznie ada, dla dobra malenstwa wojewodzki bedzie najlepszy jednak
                nie ma co dyskutowac jesli chodzi o sprzet...boje sie cc nie wiem jakie
                znieczulenie daja.... standardowo...
                pozdrowionka
                • ada_zie Re: do mam z Siedlec i nie tylko 13.01.06, 12:22
                  Myfa, zaciągnełam języka smile))
                  Większość lekarzy, których wymieniła Magadlenka już w wojewódzkim nie pracuje.
                  Moja bratowa rodziła dwa razy w wojewódzkim i w obu przypadkach była bardzo
                  zadowolona. Jeżli obawiasz sie porodu - jest na to lekarstwo - opłacić położną -
                  niestety nic innego mi nie przychodzi do głowy. Jestem przeciwniczką "dawania
                  w łapę" ale dla swojego spokoju i dobra dziecka przy następnym porodzie chyba
                  zrezygnuję ze swoich zasad.
                  • myfa80 Re: do mam z Siedlec i nie tylko 13.01.06, 12:39
                    ada kochana jestes..tylko powiedz mi jak ja oplacic moze to glupie pytanie ale
                    kiedy i czy zdac sie na los ktora bedzie miala wlasnie dyzur czy wynajac
                    wlasna..ale kurcze chyba tego nie mozna
                    (dodam ze mam podobne zasady jak Ty, ale dla dobra malca zlamie kazde)
                    • ada_zie Re: do mam z Siedlec i nie tylko 13.01.06, 12:43
                      Słuchaj, w weekend podpytam siostrę meża - może coś podpowie. A może zapytaj
                      wprost lekarza prowadzącego ciążę...
                      I uszy do górysmile))
                      • myfa80 Re: do mam z Siedlec i nie tylko 13.01.06, 13:06
                        ada_zie napisała:

                        > Słuchaj, w weekend podpytam siostrę meża - może coś podpowie. A może zapytaj
                        > wprost lekarza prowadzącego ciążę...
                        > I uszy do górysmile))


                        tak myslalam zeby spytac lekarza czy polozna jakas moglby polecic? w sumie
                        nawet jesli cc bede miala to dobrze jak jakas polozna bedzie po porodzie
                        pomocna...czekam na wiesci co szwagierka powie...
                        pozdrowionka i z gory dzieki wielkie
                        buziaki
                    • magdalenkaaa78 Re: do mam z Siedlec i nie tylko 13.01.06, 13:12
                      Ja nie placilam a polożną trafilam super i wydaje mi się, że podejście jest
                      niezle nie zależnie od tego, czy się placi czy nie. Co do lekarzy - rodzilam
                      już dość dawno, w szpitalu nie bywam i nie bardzo interesowalam się kto odszedł
                      z niego a kto pozostał. Tyle.
              • magdalenkaaa78 Re: do mam z Siedlec i nie tylko 13.01.06, 13:10
                To także moj znajomy i dobry znajomy mojego męza. Ale jeśli chodzi o niego jako
                o ginekologa to nie wspominam go najlepiej i co do szycia - to też opinia mojej
                koleżanki, jego pacjentki i jednoczesnie jego kolezanki. nie wstydzę się tego,
                co napisalam, mogę mu to powiedzieć prosto w oczy.
                • myfa80 Re: do mam z Siedlec i nie tylko 13.01.06, 13:12
                  a dr Sprawka jak szyje?
                  • magdalenkaaa78 Re: do mam z Siedlec i nie tylko 13.01.06, 13:18
                    Tego nie wiem, nikt nie zglaszał zastzreżeń zatem sądzę, że dobrze smile Nie
                    wiedzieć czemu najlepsi się powynisoli - mnie szyla dr Klimowicz i w pewnym
                    momencie pyta męza: tak czy ciaśniej? ;-P
                    • myfa80 Re: do mam z Siedlec i nie tylko 13.01.06, 13:23
                      haha ma poczucie humoru.... no mnie mam nadzieje tez bedzie szyl na \dole a
                      nie po cc - to prawda ze przez 12h nie mozna glowy podnosic?
          • pikador69 Re: do mam z Siedlec i nie tylko 13.04.06, 14:43
            Droga magdalenko! Masz prawo do wyrażania swojej jakże subiektywnej opini.
            Zastanów się jadnak, może Twoje posty bardzo krzywdzą i psują to na co każdy z
            wymienionych przez Ciebie lekarzy pracuje latami. Trudno jest spodobać się
            wszystkim wokół, a przecież każdy z nas może mieć gorszy dzień. Czytając Twoje
            posty na tym forum mam wrażenie (subiektywne), że jesteś nastawiona kontra do
            wszystkich. Weź pod uwagę, że ludzie zmieniają się. Czasem warto napisać o kimś
            coś miłego i dobrego po to, by pomyślał, że taki właśnie jest i dążył by być
            jeszcze lepszym. Znam tych lekarzy osobiście, od wielu lat, od momentu kiedy
            zaczynali i wierzę w to, że każdy z nich dokłada wszelkich starań byśmy czuły
            się dopieszczone. Przemyśl to.
    • ada_zie Re: do mam z Siedlec i nie tylko 13.01.06, 13:17
      Magdalenko, tak sie składa, że ja tez jakoś specjalnie nie żyję newsami ze
      szpitala wojewódzkiego...
      Siedlce są małe i dlatego tu wsztscy znają wszystkich.
      • magdalenkaaa78 Re: do mam z Siedlec i nie tylko 13.01.06, 13:20
        Czy ja wiem...ja ich znam bo akurat w tym się obracam i co rusz ich "służbowo"
        goszczę. Ale ludzi generalnie tu nie znam.
        • ada_zie Re: do mam z Siedlec i nie tylko 13.01.06, 13:21
          "Ale ludzi generalnie tu nie znam."

          Pisałaś kiedyś, ze w Siedlcach mieszkasz od niedawna.
          • myfa80 Re: do mam z Siedlec i nie tylko 13.01.06, 13:25
            ja mieszkam tutaj dopiero od 3 miesiecy... i kazda informacja dla mnie jest na
            cene zlota...
            buziaki
            • magdalenkaaa78 Re: do mam z Siedlec i nie tylko 13.01.06, 13:28
              Ja tu mieszkam trochę ponad 4 lata ( zachcialo mi się wyjść za chłopaka z
              Siedlec ) i trochę żałuję, że nie sciagnęłam go do Warszawy, gdzie mieszkałam
              od urodzenia. Mimo wszystko to są dwa różne światy. No i tylko dwa szpitale do
              wyboru wink
              • myfa80 Re: do mam z Siedlec i nie tylko 13.01.06, 13:33
                magdalenkaaa78 ja tez ze stolicy przyjechlam, to prawda ze to dwa rozne
                swiaty, ale powiem szczerze ze tutaj milsi ludzie sa - powaznie, w Warszawie
                tylko rodowici sa mili...tak zauwazylam...mieszkanie tutaj ma plusy i minusy
                ale wszedzie tak jest.....
              • ada_zie Re: do mam z Siedlec i nie tylko 13.01.06, 13:35
                Ja mieszkam w Siedlcach od 12 lat i ja szczerze lubię to miasto. Mimo tego, że
                mąż parcuje w W-wie postanowilismy tu zostać. Wszedzie blisko - do pracy z
                jednego końca miasta na drugi jadę samochodem 10 minut smile))
                Wracam do domu i mam całe popołudnie dla siebie i dziecka - spacer, rower,
                zakupy - szczególnie lubię lato nad zalewem.
                Ceny mieszkań w porównaniu z W-wą to tylko 50%. Za ogromne mieszkanie tutaj w
                stolicy kupilibyśmy max. 40 metrów.
                A jak mamchy ochotę na wizytę w stolicy to zaledwie godzinka drogi.
                Mi się tu żyje bardzo dobrze.
                • magdalenkaaa78 Re: do mam z Siedlec i nie tylko 13.01.06, 13:49
                  A ja tęsknię do komunikacji mieskiej i metra ( jakie ono tam nie bylo ), do
                  dużych sklepów i wind w blokach 4-piętrowych. Brakuje mi też parku bez wron czy
                  co tam lata i widzę, że płace to są niższe niż w Warszawie.
                  Co do ludzi to wydaje mi się, że są podobno do warszawiakow - ani lepsi ani
                  gorsi.
                  a i jeszcze jeden minus - brak dobrego kina. Na plus nalezy policzyć to, ze
                  faktycznie wszędzie blisko smile
                  • ada_zie Re: do mam z Siedlec i nie tylko 13.01.06, 13:54
                    Kino będzie jeszcze w tym roku - aż 4 sale w "siedleckim multikinie" smile))
                    Z zarobkami to bywa różnie - osobiście nie narzekam i nie sądzę żebym w W-wie
                    na podobnym stanowisku zarobiła o wiele więcej.
                    Zamiast parku polecam posiedleckie lasy - krem na kleszcze i w drogę.
                    • magdalenkaaa78 Re: do mam z Siedlec i nie tylko 13.01.06, 13:57
                      Zapomnialam dodać, ze nad zalewem jest cudownie, potrafię go z synkiem obejść -
                      zajmuje mi to kilkadziesiąt minut ale jest cudownie ( latem ) a co do kina to
                      mam nadzieje, że będzie, Tesco też mialo być... i nie bedzie sad
                      • myfa80 Re: do mam z Siedlec i nie tylko 13.01.06, 14:01
                        jak powiedziano mi ze tesco kolo Łukowa jest a tutaj nie....to hmmm w sumie
                        nie dziwie sie tutaj zauwazylam ze wladze chyba trzyma kler smile i drobni
                        sprzedawcy ....
                    • myfa80 Re: do mam z Siedlec i nie tylko 13.01.06, 13:59
                      a Zalew w miesce mnie powalil wielki plus... a zarobki nie wypowiadam sie w
                      resorcie po odpowiednich studiach do pracy w tej ze branzy zaporoponowano 800
                      zeta bo po stazu tak jest.... jedynie ze znajomosciami i w prywatnej firmie
                      mozna sie dorobic.....tutaj jeszcze nie startowalam z cv.....narazie maluszek :-
                      )wazny
                      a Wy czym sie zajmujecie na codzien?
                      • ada_zie Re: do mam z Siedlec i nie tylko 13.01.06, 14:04
                        Ja mieszkam nad zalewem - latem dla dziecka jest super, zresztą teraz też.
                        Synek miał iść na wiosnę do przedszkola, ale żal mi wiosny i lata - chcę żeby
                        spędził je na spacerach i na zabawie na powietrzu.
                        Pracuję w jednej z większych siedleckich firm, zajmuję się HR.
                  • myfa80 Re: do mam z Siedlec i nie tylko 13.01.06, 13:56
                    zgadzam sie z Wami obiema, mnie doskwiera brak tych molochow prawdziwych
                    centrow handlowych...(nie podejzewalabym nigdy ze zatesknie za nimi, ale tutaj
                    kiepskie jest zaopatrzenie, jedyny plus to naprawde dobre wedliny i nie drogie)
                    plus ze blisko noi czasu wiecej dla siebie, co do cen mieszkan to naawet sie
                    nie wypowiadam bo mamy sluzbowe z wojska wiec WAM zdziera i tu i tam z
                    ludzi....... o korkach warszawsich nie wspomne...za nimi nie tesknie... za dwa
                    lata czeka mnie albo przeprowadzka spowrotem do wawy albo zycie podobne do
                    jednej z Was....
    • myfa80 Re: do mam z Siedlec i nie tylko 13.01.06, 14:02
      a to multikino to typowy multiplex? a i gdzie ma powstac?
      • ada_zie Re: do mam z Siedlec i nie tylko 13.01.06, 14:07
        Multiplex to moze za dużo powiedziane smile))
        www.rdc.pl/index.php?ID=1001900&artykul_id=1232790
        • lozanna3 błagam!!! 13.01.06, 17:49
          Nie!!1 Magdalenkaaa Zlituj się paniusiu zafajdana! Ty jakaś chora jesteś! Nic Ci
          nie odpowiada! Wynocha do tej zasr...nej Wa-wy! Tylko dwa szpitale, nie ma kina,
          nie ma metra! Jezu! Wymiękam!
          Ja rodziłam półtora roku temu w wojewódzkim i jestem zachwycona! Bardzo miło,
          fantastyczni lekarze, fantastyczny personel!
          Ty jesteś jakąś zmanierowaną paniusią i lepiej nie pisz takich głupot na forum,
          a na temat Siedlec to już zupełnie się nie wypowiadaj!!!
          Głupia jesteś i tyle!
          • olutek_m Re: błagam!!! 13.01.06, 19:59
            Rówież jestem z Siedlec. Rodze w maju i będzie to mój pierwszy poród. Rodzić w
            Siedlach nie zamierzam, bo każdy kontakt z miejscową służbą zdrowia konczy się
            dla mnie tragicznie... Nasi lekarze to rzeźnicy, uważajacy, że dokszkałacac się
            nie trzeba. Nie bede przytaczać dlaczego mam takie spostrzeżenie, ale zapewniam,
            że trafne.
            Trafiłam do szpitala Miejskiego ze skurczami w 9 tygodniu ciąży. Połozono mnie
            na oddział, faszerowano nospą. Zrobiono mi badanie moczu, krwi i na tym
            skonczyło sie zainteresowanie lekarzy moimi skurczami. Po trzech dniach wypiasno
            mnie (nadal miałam skurcze, ale nie widziałam sensu leżenia tam kompletnie bez
            sensu). Przeszłam pod opiekę szpitala na Karowej. Dopiero tam czuje się naprawde
            bezpiecznie. Wiem, że kogos interesuje to, że cos mnie boli, czy brzuch mi
            twardnieje, czy nogi mi puchną.
            Ciesze się lozanno, że masz takie dobre wspomnienia z porodu. Każdy ma jednak
            inne spojrzenie i inne doświadczenia. Dlatego zastanów się jakim tonem piszesz.
            • myfa80 Re: błagam!!! 13.01.06, 22:29
              a gdzie to jest na Karowej? (przepraszam ale ja dopiero oswajam sie z Siedlcami)
              • olutek_m Re: błagam!!! 13.01.06, 23:46
                Karowa to szpital w Warszawiesmile
    • kidimim Re: do mam z Siedlec i nie tylko 21.01.06, 14:45
      Moje obie dość zagrozone ciąże prowadził dr Sprawka. Ja jestem zadowolona.
      Córka jest wcześniakiem (komplikacje). W odpowiedniej chwili reakcja lekarza i
      cc. Dobra opieka na Intensywnej Terapii Noworodka. Po cc? Przez pierwszę dobę
      opieka wspaniała - mąż dał bombonierkę i kawę. Jak wstaniesz, to już musisz
      poprosić o pomoc. Udzielana jest raczej chętnie, ale musisz poprosić. Terror
      karmienia piersią wprowadza ordynator noworodków, więc jak są jakiekolwiek
      problemy z ilością mleka, to twierdzi, że to twoja wina. Drugie dziecko też cc
      podługiej próbie. Niestety mój lekarz był na urlopie, a ordynator nie spieszy
      się z podjęciem decyzji o cc, tylko męcz sie kobieto dalej. Na moje szczęście
      była zmiana i Hahn zadecydował, że wszystko za długo trwa i zrobił cc. Jak
      chcesz wiedzieć coś więcej, to pisz. Aha. Ja też nie pochodzę z Siedlec, ale
      lubie tu mieszkać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka