Dodaj do ulubionych

od kiedy soczki typu "Kubus"...

17.01.06, 07:41
Od kiedy dziecko moze pic soczki np. Kubusie itp.
Moj syn w styczniu skonczyl 1 rok i na razie jesli podaje mu soki to te dla
niemowlakow lub od 1 roku.
Od kiedy bede mogla mu podawca inne soki.
Obserwuj wątek
    • twin2003 Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 17.01.06, 14:03
      Ja swoim maluchom zaczęłam podawac jak skończyły półtora roku. Bardzo im
      zasmakowały (wcześnije w ogromych ilościach wypijały Gerbery). Czasami kupuje
      im też dla odmiany Smakusie czy soki z Hortexu. Moje bąble mają 27 miesięcy.
    • figrut Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 17.01.06, 21:26
      Gdzies tak przed roczkiem. Uwielbiaja zielonego Pysia.
    • mama_kotula Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 18.01.06, 00:34
      Teoretycznie od trzeciego roku życia.
      Praktycznie moja młodsza piła od ok. 8 miesiąca, zamieniła się ze starszym
      bratem na butelki wink)))))) Ale chętniej piją Karotkę, bo mniej słodka.
    • marciochaa Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 18.01.06, 17:21
      Ja mojemu synkowi dałam jak skończył roczek.Uwielbia je.
    • marghe_72 Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 18.01.06, 17:42
      dopiero teraz Jej daję (Czasami)
      ma 5 lat

      nie przepada za nimi
      wczesniej nie dawałam, bo sama nie byłam w stanie tego przełknąc
    • marta406 Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 18.01.06, 23:17
      Gdy skończy 3 lata, nie wcześniej!!! Te soczki nie nadają się dla młodszych
      dzieci bo zawierają różne świństwa i są bardzo słodzone. Lepiej już kupić
      sokowirówkę lub wyciskarkę do cytrusów. Moja 20 miesięczna córka uwielbia taki
      soczek z pomarańczy domowej roboty wink)
      • figrut Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 19.01.06, 00:34
        marta406 napisała:

        > Gdy skończy 3 lata, nie wcześniej!!! Te soczki nie nadają się dla młodszych
        > dzieci bo zawierają różne świństwa i są bardzo słodzone. Lepiej już kupić
        > sokowirówkę lub wyciskarkę do cytrusów. Moja 20 miesięczna córka uwielbia taki
        > soczek z pomarańczy domowej roboty wink)
        Czy mozesz precyzyjniej okreslic jakie "swinstwa" zawieraja i co
        zlego stanie sie dziecku gdy takowy soczek przed ukonczeniem trzech lat wypije ?
        Przedstawiam Tobie akurat [bo ten akurat mam pod reka] sklad zielonego pysia :
        zageszczone soki owocowe i przeciery {45%} z bananow, jablek, kiwi i dyni, woda,
        cukier, syrop fruktozowo - glukozowy, substancja wzbogacajaca - witamina C,
        naturalny aromat. Produkt nie zawiera srodkow konserwujacych. Pasteryzowany. Po
        otwarciu przechowywac w lodowce.
        Czy Kubusie maja w swoim skladzie :alkochol, nikotyne,
        benzoesan sodu, arszenik lub cos podobnego ?
        • mama_kotula Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 19.01.06, 09:06
          figrut napisała:

          > marta406 napisała:
          >
          > > Gdy skończy 3 lata, nie wcześniej!!! Te soczki nie nadają się dla młodszy
          > ch
          > > dzieci bo zawierają różne świństwa i są bardzo słodzone. Lepiej już kupić
          > > sokowirówkę lub wyciskarkę do cytrusów. Moja 20 miesięczna córka uwielbia
          > taki
          > > soczek z pomarańczy domowej roboty wink)
          >
          > Czy mozesz precyzyjniej okreslic jakie "swinstwa" zawieraja i
          c
          > o
          > zlego stanie sie dziecku gdy takowy soczek przed ukonczeniem trzech lat
          wypije
          > ?
          > Przedstawiam Tobie akurat [bo ten akurat mam pod reka] sklad zielonego pysia :
          > zageszczone soki owocowe i przeciery {45%} z bananow, jablek, kiwi i dyni,
          woda
          > ,
          > cukier, syrop fruktozowo - glukozowy, substancja wzbogacajaca - witamina C,
          > naturalny aromat. Produkt nie zawiera srodkow konserwujacych. Pasteryzowany.
          Po
          > otwarciu przechowywac w
          lodowce.
          > Czy Kubusie maja w swoim skladzie :alkochol, nikotyne,
          > benzoesan sodu, arszenik lub cos podobnego ?

          <LOL>
          A - ja mam jeszcze jedno pytanie: od jakiego wieku można dziecku podawać te
          świństwa? Czy w dniu trzecich urodzin automatycznie włącza się program w
          żołądku pt."od dziś mi świństwa nie szkodzą"?
      • misia311 Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 20.01.06, 14:06
        marta406 napisała:

        > Gdy skończy 3 lata, nie wcześniej!!! Te soczki nie nadają się dla młodszych
        > dzieci bo zawierają różne świństwa i są bardzo słodzone. Lepiej już kupić
        > sokowirówkę lub wyciskarkę do cytrusów. Moja 20 miesięczna córka uwielbia
        taki
        > soczek z pomarańczy domowej roboty wink)

        taaa..., to wejdź na fora experckie, tam expert odpowiada, że już od roku mozna
        dawać
        a co do soków domowej roboty: a i owszem ale nie koniecznie pomarańcza - to
        bardzo silny alergen
        • annasza33 Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 21.01.06, 20:41
          nono, pomarańcze domowej roboty??? tego jeszcze nie grali ;-DDDDDDDDDDD
    • woksik Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 19.01.06, 09:38
      Mój synek zaczął pić jak skończył rok, są dość słodkie więc trochę rozcieńczam
      je wodą, bo nie jest przyzwyczajony do bardzo słodkich napojów. Wcześniej pił
      dużo wody, oczywiście niesłodzonej, teraz różnie to bywa i częściej wybiera
      soczek.
      • aw271 Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 19.01.06, 10:09
        A moj jak mial 1,5 roku wypil od brata Kubusia i calego go wysypalosad(Pediatra
        powiedzial ze mozna mu dac Kubusia dopiero jak skonczy 3 lata.I rzeczywiscie tak
        jest ze do 3 lat powinno sie dawac soczki z atestem. Powod taki sam jak w
        przypadku podawania glutenu, miodu,mleka krowiego....Na wszelki wypadek, bo moze
        uczulic.
        Kazda z nas zna swoje dziecko najlepiej. Jednemu mozna wczesniej, a innego wysypie.
        • figrut Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 19.01.06, 12:33
          aw271, wszystko ma prawo uczulac. To, ze Twojego synka wysypalo po danym soczku,
          wcale nie oznacza ze ten sok ma cos szkodliwego w swoim skladzie. Oznacza to
          tylko, ze Twoj synek jest uczulony na jakis skladnik tego soku, a nie ze sok
          jest szkodliwy. To samo moglo by go spotkac po zjedzeniu gruszki jesli bedzie na
          nia uczulony, a przeciez gruszki podaje sie jako jedne z pierwszych owocow. A
          tak jeszcze dodam - czy nie spotkalas sie z grzechotkami z ulotka "OD TRZECIEGO
          ROKU ZYCIA" - bo ja takowe zabawki widze bardzo czesto. Niedaleko mnie jest maly
          zaklad, ktory produkuje takie piramidki z nakladanymi kolkami dla dzieci -
          najmniejsze kolko jest wielkosci nakretki od sredniego sloika, a na opakowaniu
          napis " ZABAWKA NIE NADAJE SIE DLA DZIECI PONIZEJ TRZECIEGO ROKU ZYCIA. PRODUKT
          ZAWIERA MALE ELEMENTY KTORE MOGA ULEC POLKNIECIU " . Pytam sie kiedys syna
          wlasciciela tej fabryczki po co ten bzdurny napis, a on mi mowi, ze zabawka jest
          calkowicie bezpieczna, wykonana z nietoksycznego materialu. Chcac ja jednak
          sprzedawac jako produkt dla dzieci ponizej 3 roku zycia, musieli by miec atest,
          a za atest, regularne kontrole itd. musieli by bardzo slono zaplacic co mialo by
          ogromny wplyw na cene zabawki. A wiadomo - wysoka cena to kiepski zbyt.
          • aw271 Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 19.01.06, 18:07
            Kochana, nie napisalam ze sok jest szkodliwy!!! Ale faktem jest ze pediatra
            stwierdzil, ze do 3 roku zycia dzieci powinny pic soki atestowane i nie jest to
            moj wymysl!
            • marghe_72 Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 19.01.06, 18:16
              aw27

              to walka z wiatrakami smile
              vide setki postów o danonkach i vegeciesmile
              • aw271 Do Marghe_72 19.01.06, 18:24
                O, widze ze tez jestes matka "wariatka", ktora jak twierdzi wiekszosc mojej
                rodziny ma fiola na punkcie odzywianiasmile)
                U mnie dzisiaj na obiad zupa z soczewicy i kasza jaglana zapiekana z jablkamismile)
                Ja jeszcze nie uznaje tradycyjnych slodyczy i jogurtow slodzonych. Sama pieke
                ciasteczka owsiane, a jako cukierki podaje suszona papaje i rodzynki, oczywiscie
                suszone na sloncu.Herbate tylko owocowa dosladzana melasa.
                No ale dzieciaki nie narzekaja, chociaz one!!!
                • figrut Re: Do Marghe_72 20.01.06, 10:42
                  aw271 napisała:
                  .Herbate tylko owocowa dosladzana melasa.
                  Przepraszam, a o jakiej melasie Ty piszesz ? Bardzo mnie to
                  ciekawi.
                  • aw271 Re: Do figrut 20.01.06, 11:20
                    Melasa z trzciny cukrowej, jest tez z burakow cukrowych. Slodziutka bardzo,
                    zawiera kupe witamin, a przede wszystkim zelazo, polecana przy anemii. Ma
                    specyficzny smak, ale poniewaz moje dzieciaki nie znaja smaku cukru to im smakuje.
                    Herbaty czarnej nie pijemy bo nie lubimy, a poza tym utrudnia wchlanianie zelaza.
                    • figrut Do aw271 20.01.06, 12:58
                      Slodziutka bardzo,
                      > zawiera kupe witamin, a przede wszystkim zelazo, polecana przy anemii. Ma
                      > specyficzny smak, ale poniewaz moje dzieciaki nie znaja smaku cukru to im smaku
                      > je.
                      Aha, nie znaja smaku cukru ? A co wedlug Ciebie jest w
                      melasie jak nie cukier ? Zawiera KUPE witamin ?! - skoro tak, to z jakiego
                      zrodla czerpiesz informacje nie z tej ziemi. Owszem, zawiera roznego rodzaju
                      zwiazki : azot, fosfor, potas, molibden, magnez, sód, chlor itd. - nie zawsze w
                      ilosciach korzystnych dla zdrowia. Melasa jako polprodukt przechodzi w
                      wczesniejszym etapie produkcji neutralizacje ph. - obnizanie kwasowosci - to nic
                      innego jak dosypanie sody kaustycznej [stosuje sie tez w tym celu wapno gaszone,
                      ale niezwykle rzadko]. Do stabilizacji piany podczas gotowania soku dodaje sie
                      łój przemyslowy [sadze ze domyslasz sie z czego sie go uzyskuje]. A tak zeby juz
                      bylo wszystko i na temat - melasa, to inaczej odciek z cukrzycy trzeciej -
                      zawiera 50% cukru w suchej masie, wiec aby poslodzic herbate do poziomu
                      "slodkosci" jednej lyzeczki cukru, musisz nalac ilosc melasy zawierajaca tyle
                      samo cukru [ a wiec objetosciowo duzo wiecej]. No a co do tych witamin - melasa
                      jest poddawana takiej obrobce termicznej, ze tych witamin z buraka czy trzciny
                      jest tak niewielka ilosc, ze nie warto ich nawet brac pod uwage.
                      • aw271 Re: Do aw271 20.01.06, 13:41
                        www.melasa.cz/index_pl.php?center=about_pl
                        • figrut Re: Do aw271 20.01.06, 14:40
                          Produkcje cukru [lacznie z melasa] mam w malutkim palcu. O wielu rzeczach przy
                          podawaniu roznych informacji sie nie pisze - szkodzi reklamie. Wychowywalam sie
                          niemal ze w cukrowni - ojciec przez trzydziesci cztery lata byl w niej
                          kierownikiem produkcji, matka pracowala w laboratorium cukrowniczym. W moim domu
                          rodzinnym ksiazek na tematy produkcji cukru i ogolnego cukrownictwa jest
                          kilkadziesiat. Nikt nie wcisnie mi kitu na temat produkcji, skladu cukru i
                          polproduktow. Jest to temat, ktory znam od podszewki. Dlatego smieszy mnie takie
                          wychwalanie cudownych wlasciwosci melasy. Fakt, czysty cukier posiada tylko
                          sladowe ilosci innych skladnikow w przeciwienstwie do melasy [choc ta posiada
                          nie tylko te "dobre" skladniki.
                          • aw271 Do figrut 20.01.06, 17:44
                            Swietnie ze masz taka wiedze. Ja kupuje melase z trzciny cukrowej z certyfikatem
                            bio produktu.Produkt rolnictwa ekologicznego!!!
                            • figrut Re: Do figrut 20.01.06, 18:28
                              Produkcja cukru [a co za tym idzie i melasy] miedzy burakiem cukrowym a trzcina
                              c. rozni sie tylko jednym etapem produkcji - oczyszczania z masy odpadowej -
                              trzcina zawiera wiecej cukru niz burak i dla tego tez, przy jej przerobie pomija
                              sie jeden [dosc kosztowny] etap. Pominiecie tego etapu nie ma nic wspolnego z
                              iloscia zachowanych mikroelementow, czy jak to nazwalas "mnostwa witamin" - ale
                              ma duzo wspolnego z cena produktu koncowego. Od kilku juz lat niektore polskie
                              cukrownie[w tym Fabryka Cukru w Tucznie] przygotowywaly sie do przerobu trzciny
                              cukrowej - stad tez wiadomosci na ten temat.
                              • aw271 Re: Do figrut 20.01.06, 18:47
                                Kupuje melase z firmy Biofuturo, produkt ekologiczny. Myslisz ze produkcja tego
                                produktu wyglada tak samo jak opisalas wyzej?Jesli masz sprawdzone informacje,
                                podaj,przemysle.
                                • figrut Re: Do figrut 20.01.06, 22:44
                                  Jesli masz sprawdzone informacje,
                                  > podaj,przemysle.
                                  Takich prawdziwych do konca informacji na pismie, nie przeczytasz
                                  nigdzie. Aby wiedziec jak przebiega produkcja, musisz po prostu w tym "robic".
                                  Zadna firma nie napisze iz przy produkcji ich artykulu spozywczego uzywana jest
                                  np. soda kaustyczna. Zadna przetwornia owocowo-warzywna nie napisze, iz owoce
                                  ktore sa przeznaczone do produkcji dzemu polewane byly jakims roztworem siarki
                                  [tak sie dowiedzialam od pracownika przetworni, w ktorej zarabialam sobie 17 lat
                                  temu na wakacje] aby zapobiec ich psuciu. Nikt tez na etykietce tego dzemu nie
                                  napisal, ze w jego sklad wchodza rowniez robaki [takie biale gasieniczki]. A
                                  zapewniam Cie, ze [bynajmniej 17 lat temu]na dzem szly te owoce, ktore nie
                                  zdazyly spelznac z tasmy. Kupnych dzemow nie jadam do tej pory, choc mysle ze
                                  przez tyle lat, cos moglo sie zmienic na lepsze. Opowiadan mojego kumpla
                                  pracujacego w rzezni, nawet nie chce sluchac, bo chyba niewiele zostalo by mi do
                                  jedzenia. Ech, masowa produkcja nigdy tak do konca nie jest ekologiczna, ale nie
                                  da sie byc niestety samowystarczalnym. To, co masz w swoim domu naprawde czyste
                                  i ekologiczne, to Twoje wlasne przetwory.
                                  • aw271 Re: Do figrut 21.01.06, 09:13
                                    Moj maz tez pracowal w wakacje przy produkcji dzemu, nie jemy do dzisiaj
                                    kupnychsmile) Kuzynka natomiast 5 lat temu pracowala przy produkcji parowek, tez
                                    nie jemy, a tym bardziej dzieci. Jak bylam mala mieszkalam na wsi, matka
                                    kielbasy, robila sama, smak salcesonu pamietam do dzis i dlatego kupowane
                                    wedliny nie przechodza mi przez gardlo, po prostu za slone. Mam tylko nadzieje,
                                    ze kupujac dzieciakom ekologiczne produkty, choc w czesci ich nie podtruwam.
                • marghe_72 Re: Do Marghe_72 20.01.06, 12:46
                  o tak
                  zdecydowanie jestem szurnietasmile
            • prunio4 Re: od kiedy chemia w żywieniu?. 20.01.06, 12:29
              A mnie pani pediatra powiedziała, że Kubusie nie nadają się w ogóle dla
              dzieci.Oczywiście nic nie stanie się, kiedy spróbuje raz na jakiś czas -to nie
              arszenik jak wcześniej pisano.
              Ale jak mogę podać coś co mnie kompletnie odrzuca-cukrowy napój zabarwiony
              przecierem z mąką ziemniaczaną?
              • mama_kotula Re: od kiedy chemia w żywieniu?. 20.01.06, 14:48
                prunio4 napisała:

                > Ale jak mogę podać coś co mnie kompletnie odrzuca-cukrowy napój zabarwiony
                > przecierem z mąką ziemniaczaną?

                Mogłabyś podać źródło, z którego zaczerpnęłaś informację o dodawaniu mąki
                ziemniaczanej do przecierów w Kubusiach?
                • prunio4 Re: od kiedy chemia w żywieniu?. 22.01.06, 20:26
                  To źródło to moja pani pediatra, która miała pod opieką kilkoro dzieci(nie
                  chciała mówić o szczegółach)pijących owe soczki.I kategorycznie kazała mi je
                  odstawić(choć rzadko kiedy karmię syna podobnymi gotowcami).Bo rzeczywiście,
                  jeśli juz chcę wyręczyć się chemią w sklepach, wolę tę z atestami dla
                  maluchów.I nie atestami z telewizyjnych reklam.

                  A co do Danonków :uległam namowom syna i kupiłam to coś "dla zdrowych
                  kości".Spróbował dwa razy i zostawił.Stało otwarte w lodówce ok. 2 tygodni.I nic
                  się z tym nie stało!Ale mamy zdrowe wnętrzności, jeśli tyle chemii nas nie
                  zabija na miejscu surprised!
                  • mama_kotula Re: od kiedy chemia w żywieniu?. 22.01.06, 20:36
                    To ciekawe, jak ja zostawiłam resztki Danonka w lodówce i zapomniałam o nich,
                    po 4 dniach były do wywalenia... może mamy jakieś inne lodówki smile

                    Ponowię pytanie: skąd pani pediatra (nie umniejszając jej kompetencji, rzecz
                    jasna) posiada informacje o mące ziemniaczanej w Kubusiach? Czyżby
                    przeprowadzała analizę składu?
                    • prunio4 Re: od kiedy chemia w żywieniu?. 22.01.06, 21:32
                      nie pytałam jej skąd.Jak również nie pytam skąd wie o innych wskazówkach dot.
                      prawidłowej diety, profilaktyki i leczenia.Ale pewnie nie dostała od firmy kasy
                      za kryptoreklamę smile.
    • onika27 Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 19.01.06, 23:53
      A ty to jesz ?Czy normalne slodycze? jak ja nie cierpie takiego gadania!!!
      • babsee Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 20.01.06, 10:28
        "Kubusie" mam sprawdzone- sa robione na bazie wody żródlanej i przecierów-
        dokladnie takich jak Bobofruty.Reszta-nie wiem.dzownilam do Inspekcji Zywienia
        we Wrocku i powiedzieli wlasnie ze uzyskanie atesto jest niesety drogie co
        pewnie zawyzyloby cene soczków.Sklad identyczny jak Bobofrut- same
        sprawdzcie.Moja Jagusia ma 19 mies i zaczne jej chyba tez dawac ale
        rozcienczone.
      • aw271 Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 20.01.06, 11:23
        Oczywiscie, ze TO jem, maz tez. Moja matka tak zywila mnie od malego. Problem ma
        tylko tesciowa i jej rodzina, no ale ona autorytetem dla mnie nie jest, sama ma
        miazdzyce, a tesc nabyta cukrzycesmile)
        Twoje dziecko i dawaj mu co uwazasz,a ja daje co mi sumienie dyktuje.
        • mara_76 Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 20.01.06, 13:49
          Nasza córka je wszystko to co my. Ma 20 miesięcy i zjada z nami i bigos i
          fasolkę po brtońsku i pomarańcze i czekolade. I nie ma uczuleń i nie ma
          kolek,zatwardzeń itp. Soki "kubus", tymbark itp pije od dawna. Miała ok 10
          miesięcy gdy zaczęła.
    • anieszka76 Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 20.01.06, 15:19
      Mój synuś też pije takie soczki od kiedy skończył roczek, nic mu nie jest, jest
      zdrowym, kochanym dwulatkiem (prawie dwulatkiem smile). Nie lubi za to herbaty,
      pija wode z sokiem malinowym lub soczki, czasami robimy mu sami.
      Pozdrawiam
      • ewarainko Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 20.01.06, 16:51
        To super,ze dzieci pija takie wspanialosci!!Wrecz zajebiscie(przepraszam jesli
        kogos urazilam tym cenzuralnym wyrazem,ale musialam)!!Tak mnie strasznie
        korci,zeby odpowiedziec na te posty,ze robie literowki.Ktos wypowiadal sie, ze
        jego to najbardziej denerwuje jak czyta jakies tam wypowiedzi tzw matek
        wariatek.To ja tez napisze co mnie denerwuje,jak matki pisza, ze moje kochane,
        super zdrowe malenstwo to pije takie i takie smakolyki juz od roczku,czy jeszce
        za niemowlaka i nic mu nie jest.Niech mi ktos wytlumaczy a po co wy wogole
        dajecie te kubusie czy tymbarki do picia dzieciom.Zeby wam ulatwic zycie,bo
        kupisz ,,gotowca'' w sklepie i to jeszcze niedrogiego ,,gotowca''.
        Wypowiedzi typu: mnie tez tak karmili i nic mi nie jest sa tak kretynskie,ze
        komentowac tego nie bede.
        Same brzydkie wyrazy przychodza mi na mysl matki, ktora karmi dziecko
        (malutkie,czyli np roczne)danonkami i daje popic kubusiem czy czarna herbata
        (lista menu moze oczywiscie byc duzo dluzsza).
        Zycze powodzenia i sukcesow!!!
        • mama_kotula Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 20.01.06, 19:28
          ewarainko napisała:
          > Same brzydkie wyrazy przychodza mi na mysl matki, ktora karmi dziecko
          > (malutkie,czyli np roczne)danonkami i daje popic kubusiem czy czarna herbata
          > (lista menu moze oczywiscie byc duzo dluzsza).
          > Zycze powodzenia i sukcesow!!!

          To sobie pobluzgaj, może ci ulży.
          Tak, jestem wygodna, bo daję moim dzieciom gotowce. Tak, jestem leniwa, bo nie
          chce mi się obierać kilograma jabłek i szorować sokowirówki po zrobieniu z tego
          szklanki soku.

          Tak, jesteś idealna. Również życzę ci powodzenia.
          • ewarainko Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 20.01.06, 22:11
            Idealna... no dzieki za komplement.Chcialabym byc.Jak juz nie masz czasu na
            obieranie jablek to maluchowi chociaz kup cos zdrowego,odpowiedniego do jego
            wieku,a nie dziecko pije soki,ktore niekoniecznie sa najzdrowsze i najlepsze
            dla doroslych.
            Zawsze mi sie wydawalo,ze mama jest po to by dziecko chronic przed zlem tego
            swiata(na ile tylko moze).
            • mama_kotula Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 20.01.06, 23:43
              ewarainko napisała:

              > Idealna... no dzieki za komplement.
              To nie miał być komplement. To miała być ironia.

              > Jak juz nie masz czasu na
              > obieranie jablek to maluchowi chociaz kup cos zdrowego,odpowiedniego do jego
              > wieku,a nie dziecko pije soki,ktore niekoniecznie sa najzdrowsze i najlepsze
              > dla doroslych.

              Który składnik w Kubusiach powoduje, że są one niezdrowe?

              > Zawsze mi sie wydawalo,ze mama jest po to by dziecko chronic przed zlem tego
              > swiata(na ile tylko moze).

              Proponuję nowe hasło anty-reklamowe: KUBUSIE - ZŁO TEGO ŚWIATA.
              Ratunku.
              • ewarainko Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 21.01.06, 10:57
                To faktycznie jak walka z wiatrakami...To to samo co te dyskusje wczesniej o
                danonkach itp.Pewnie jeszcze nie jedna taka wyjdzie w przyszlosci.Wiesz
                co,szkoda mi czasu na Ciebie i ten temat,ktory byl juz walkowany nie raz(moze
                nie konkretnie o kubusiach,ale na to samo zawsze wychodzi).Zycze Ci smacznego i
                Twoim dzieciom(chociaz szkoda maluchow).
                • mama_kotula Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 21.01.06, 13:17
                  ewarainko napisała:

                  > To faktycznie jak walka z wiatrakami...To to samo co te dyskusje wczesniej o
                  > danonkach itp.Pewnie jeszcze nie jedna taka wyjdzie w przyszlosci.Wiesz
                  > co,szkoda mi czasu na Ciebie i ten temat,ktory byl juz walkowany nie raz(moze
                  > nie konkretnie o kubusiach,ale na to samo zawsze wychodzi).Zycze Ci smacznego
                  i Twoim dzieciom(chociaz szkoda maluchow).

                  No, wreszcie! Piszesz, że współczujesz moim dzieciom! Dodaj jeszcze, że jestem
                  żałosna smile

                  Nie chodzi mi o meritum sprawy, chodzi o nabranie odrobiny dystansu do tego, co
                  się pisze.
                  Cytuję: "zawsze uważałam, że matka jest po to, aby uchronić dziecko przed złem
                  tego świata". Gdzie Rzym, gdzie Krym, a gdzie Zielone Świątki? Czy ty serio
                  uważasz, że "zło tego świata" tworzą producenci soków marchewkowych i Danonków?

                  Doskonale zdaję sobie sprawę, że soki typu Kubuś nie mają na etykietce
                  napisu "produkt specjalnego przeznaczenia żywieniowego", przez co nie powinny
                  być podawane niemowlętom. Zastanawia mnie jednak magiczna granica wieku, czyli
                  3 lata - jutro mój synek kończy 3 lata, więc dzisiaj jeszcze nie mogę podać mu
                  Kubusia (bo muszę go przecież chronić przed złem tego świata), a jutro nastąpi
                  tajemniczy "pstryk" - żołądek przeprogramowuje się na
                  program "Od.dziś.mogę.pić.Kubusia.ver.1.0.0" i nagle Kubusie przestają być złem
                  tego świata (uch, spodobało mi się to sformułowanie).
                  Powtarzam: odrobinę dystansu i mniej fanatyzmu.
                  I ponawiam pytanie, bo chyba nie doczytałaś: który składnik w Kubusiu sprawia,
                  że jest on niezdrowy?

          • marghe_72 Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 22.01.06, 23:17
            mama_kotula napisała:

            > ewarainko napisała:
            > > Same brzydkie wyrazy przychodza mi na mysl matki, ktora karmi dziecko
            > > (malutkie,czyli np roczne)danonkami i daje popic kubusiem czy czarna herb
            > ata
            > > (lista menu moze oczywiscie byc duzo dluzsza).
            > > Zycze powodzenia i sukcesow!!!
            >
            > To sobie pobluzgaj, może ci ulży.
            > Tak, jestem wygodna, bo daję moim dzieciom gotowce. Tak, jestem leniwa, bo
            nie
            > chce mi się obierać kilograma jabłek i szorować sokowirówki po zrobieniu z
            tego
            >
            > szklanki soku.
            >
            > Tak, jesteś idealna. Również życzę ci powodzenia.

            wystarczy dac jabłko do podgryzania a do picia wodę proste , nie?
            • mama_kotula Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 22.01.06, 23:29
              marghe_72 napisała:
              > wystarczy dac jabłko do podgryzania a do picia wodę proste , nie?

              Oczywiście. Zwłaszcza roczniakowi, który posiada jedynie dolne dwójki, zapewne
              dokładnie jabłuszko przeżuje.
              Marghe_72, ja się nie upieram, że Kubusie są najzdrowszym pożywieniem dla
              dziecka, bo wiem, że tak nie jest. Poczytaj jednak, w jakim tonie pisane są
              posty ewarainko i będziesz wiedziała, co mam na myśli.
              • mika_p Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 22.01.06, 23:46
                Za mało danonków Ance dałaś i jej gorne zęby nie wyrosły tongue_outP

                Moje dziecko ma już 5 zębów i jabłko gryzie, bardzo ładnie gryzie, a ma niecałe
                10 miesięcy. Ha! Wreszcie i aj sie pochwalę.
                • mama_kotula Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 23.01.06, 00:11
                  O przepraszam, Anka ma już całe 11 zębów i jabłko również gryzie smile))) tak
                  sobie teoretyzowałam.
                  Aczkolwiek czasem nie mam możliwości jej przypilnować (a samej z jabłkiem nie
                  zostawię), i daję przecier ze słoika albo jakieś zło tego świata smile)))
                  Z tego co wiem, większość roczniaków, niestety, je głównie papki, a owoce -
                  miękkie, typu banan, i stąd mój post smile
                  Poza tym wkurza mnie fanatyczny ton wypowiedzi pani ewarainko.
              • marghe_72 Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 23.01.06, 16:37
                roczniakowi mozna zetrzeć.

                zwolennicay danbobków i reszty też czasami wypowiadają sie w b. iewybredny
                sposób..
              • ewarainko Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 24.01.06, 18:41
                mama_kotula napisała: > Oczywiście. Zwłaszcza roczniakowi, który posiada
                jedynie dolne dwójki, zapewne
                > dokładnie jabłuszko przeżuje.
                > Marghe_72, ja się nie upieram, że Kubusie są najzdrowszym pożywieniem dla
                > dziecka, bo wiem, że tak nie jest. Poczytaj jednak, w jakim tonie pisane są
                > posty ewarainko i będziesz wiedziała, co mam na myśli.

                Moje post pisane sa w tonie odpowiednim do nastroju jaki mnie nachodzi czytajac
                Twoje post mama_kotula!
                • figrut Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 24.01.06, 19:06
                  Ewarinko, Twoje posty "brzmia" jak przekonywanie nawiedzonego do swoich
                  wylacznych i jedynie slusznych racji. Mama_kotula podchodzi do wszystkiego ze
                  zdrowa rezerwa, wcale nie daje wszystkim do zrozumienia ze jest wszechwiedzaca,
                  przeciwnie, potrafi przyznac, ze Kubusie i inne nie sa najzdrowszym pozywieniem
                  dla malutkich dzieci i poniekad przyznala Tobie racje co do walorow zdrowotnych.
                  Ty natomiast swoim postem bardzo wyraznie dalas nam [matkom nietabelkowym], ze
                  jestesmy nieodpowiedzialnymi idiotkami.
                  • mama_kotula Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 24.01.06, 19:38
                    Figrut mnie uprzedziła, ale miałam napisać dokładnie to samo smile))
                    Ale - Ewarainko - dzięki tobie mam fajną sygnaturkę. Dziękuję.
                  • ewarainko Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 24.01.06, 19:59
                    Drogie Matki Nietabelkowe,wiec wytlumaczcie mi jak to jest,bo ja nawiedzona
                    tego nie rozumiem,ze sa zdrowe i niezdrowe rzeczy.Ja staram sie by moje dziecko
                    jadlo te zdrowe,bo zapewne dla niego tak lepiej bedzie.A Mamy nietabelkowe
                    karmia ... moze nie bede pisala,bo znowu zostane o cos posadzonasmile
                    • figrut Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 24.01.06, 20:05
                      .A Mamy nietabelkowe
                      > karmia ... piersia i wafelkami na przyklad.
                    • mama_kotula Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 24.01.06, 20:40
                      ewarainko napisała:

                      > Drogie Matki Nietabelkowe,wiec wytlumaczcie mi jak to jest,bo ja nawiedzona
                      > tego nie rozumiem,ze sa zdrowe i niezdrowe rzeczy.Ja staram sie by moje
                      dziecko jadlo te zdrowe,bo zapewne dla niego tak lepiej bedzie.A Mamy
                      nietabelkowe
                      > karmia ... moze nie bede pisala,bo znowu zostane o cos posadzonasmile

                      A mamy nietabelkowe karmią dziecko złem tego świata, przez co niektórym same
                      brzydkie wyrazy się na usta cisną.
                      Amen.

                      Widzisz, gdyby poprzednie twoje posty były pisane tak jak ten... zupełnie inna
                      dyskusja.
                      • ewarainko Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 24.01.06, 21:03
                        mama_kotula napisała:
                        Widzisz, gdyby poprzednie twoje posty były pisane tak jak ten... zupełnie inna
                        dyskusja.


                        Jaka dyskusja jak nie otrzymalam odpowiedzi na pytanie.
                        • figrut Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 24.01.06, 21:08
                          .A Mamy nietabelkowe
                          > karmia ... piersia i wafelkami na przyklad.

                          No przeciez dostalas.
                        • mama_kotula Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 24.01.06, 21:42
                          ewarainko napisała:
                          > Jaka dyskusja jak nie otrzymalam odpowiedzi na pytanie.

                          OK. Napiszę ci więc, czym karmią mamy "nietabelkowe" (bardzo ładna nazwa
                          zresztą, to Figrut wymyśliła?) na podstawie tego, co wczoraj zjadła moja 16-
                          miesięczna córka:
                          - po przebudzeniu - kasza manna Bobovita + 2 łyżeczki kakao Nesquick, podawane
                          z butelki, bo nie chce mi się karmić jej łyżeczką, zresztą nie mam na to czasu
                          - śniadanie - kanapka z Masmixem, pasztetem Prochowickim, pomidorem, koperkiem
                          i musztardą, herbata malinowa z cukrem, ćwierć szklanki kawy Frappe podebrane
                          mamie
                          - II śniadanie - banan, serek Danio waniliowy
                          - obiad - filiżanka pomidorówki (kostka rosołowa + puszka pomidorów + śmietana
                          + lane kluski, zwykle robię na skrzydełkach i warzywach, ale akurat mi się nie
                          chciało, jakiś taki leniwy dzień miałam), ziemniaki, żeberka, surówka z
                          kiszonej kapusty, do popicia - sok Pysio żółty
                          - podwieczorek - pół jabłka, kilkanaście gotowanych marcheweczek z mrożonki
                          Hortexu
                          - kolacja - jajko na miękko, kanapka z masłem i serkiem topionym Hochland, do
                          popicia - butelka Bebiko 2R z kakao.
                          - w nocy - wyjątkowo nic, przeważnie wypija ok. pół butelki herbaty (jestem w
                          trakcie odstawiania od piersi).

                          Może być?
                          • haganna Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 14.05.06, 20:31
                            Kostka rosołowa to trucizna. Nie podałabym jej mężowi, nie mówiąc o dziecku. Z
                            resztą wszystko, co ma w składzie glutaminian sodu nie nadaje się dla dzieci
                            (dla dorosłych też nie jest wskazane).
                            Masmix to też chemia.
                            Owszem, dziecko może wydawać się zdrowe, ale karmiąc je w ten sposób robisz mu
                            krzywdę na przyszłość.
                            Te wszystkie soczki z "tonami" cukru inside, szybkie żarcie z konserwantami,
                            glutaminianem sodu, produkowane na skalę przemysłową to jedzenie-trucizna.
                            Udowodniono naukowo, że dzieci jedzące taką "chemiczną" żywność gorzej się uczą
                            i są w narażone w przyszłości na otyłość, cukrzycę, choroby układu krążenia i
                            układu pokarmowego, a także mają większą skłonność do alergii.
                            Z wprowadzaniem takiej żywności wolę poczekać, aż dziecko nabierze właściwych
                            nawyków żywieniowych - wtedy takie jedzenie nie będzie mu po prostu smakować.
                            Ja nie jestem w stanie przełknąć większości batoników, soczków, margaryn, zupek
                            w proszku i innych "śmieci". Smakuje jak plastik.
        • anieszka76 do ewarainko 28.01.06, 17:10
          Ja nikogo nie potępiam za jego przekonania, i Ty też nie masz do tego prawa, a
          nic Ci do tego jak wychowuje i czym karmie moje dziecko, pytanie jest proste ( a
          przynajmniej mi sie tak wydaje ) od kiedy soczki... itd.. odpowiedziałam...
          i osobiscie gratuluje tobie ze jestes taka idealna i dajesz dziecku tylko
          zrobione przez siebie produkty...
    • karina1974 Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 23.01.06, 10:35
      Ja daję małej i danonki i kubusie i parówki (bobaski) jak skończyła
      rok...strasznie jestem niezdrowa wink, ale co poradzę jak mała sie dopomina i
      lubi.
      • marghe_72 Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 23.01.06, 16:37
        karina1974 napisała:

        > Ja daję małej i danonki i kubusie i parówki (bobaski) jak skończyła
        > rok...strasznie jestem niezdrowa wink, ale co poradzę jak mała sie dopomina i
        > lubi.


        dopomina sie bo Jej dałaś spróbować. Logiczne ,ze mała upomina sie o coś co
        zna.. i co jest b. słodkie..
      • mika_p Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 23.01.06, 23:40
        Moja córka dopomina sie mojego telefonu komórkowego... dawac jej w całości,
        żeby sobie gryzła, czy moze jednak pokroić w kawałeczki?
        • malinka255 Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 24.01.06, 19:17
          Dziewczyny, zlitujcie się, Wy przesadzacie, nudzi wam się az tak, aby pisac
          takie bzdury?
          Dziewczyna się najnormalniej w świecie spytała, a Wy tak ironizujecie i po
          drugie nie możecie przyją co niektóre do wiadomości, że ktos inny może miec
          odmienne zdanie ??
          Ja nie dam napewno Kubusia do 3 latek, tak samo Danonka, ale to moja sprawa,
          moje dziecko, a Wy dajcie noworodkowi jak uważacie to za słuszne, Wasze
          dziecko. Ale nikogo potępiac nie mozna.
          malinka
    • aleksandras01 Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 25.01.06, 11:37
      Nie jemy wołowiny, bo choroba wściekłych krów.
      Nie jemy drobiu, bo ptasia grypa.
      Nie jemy parówek, bo ktoś nam powiedział jak je produkują itp, itp.

      Jak tak dalej pójdzie to okaże się że w zasadzie wszystko jest szkodliwe i
      wszystkie matki dają swoim dzieciom truciznę jaką jest żywność
      • lena100 Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 25.01.06, 12:57
        jednak sie postanowilam dopisac- choc pewnie wiekszosc pozostanie przy swoim
        zdaniu
        My mieszkamy w Austrii: i przysiegam tu matki nie daja takich
        syfnych/przeslodzonych/doprywionych soczkow!!! Ja mysle ze w Polsce jeszcze
        panuje pewien kompleks "dobrobytu": wiekszosc obecnych matek wychowala sie
        jednak bez soczkow itp - i teraz mysla ze to taki luxus jak podadza dziecku
        taki "super-zdrowy-soczek-owocowy --> co jest oczywiscie bzdura.
        U nas w Austrii najczesciej podaje sie dziecku wode alebo wode z niewielka
        iloscia naturalnego soku - najczesciej malinowego. Dziecko pijace te wstretne
        Kubusie i inne mikstury nigdy nie bedzie chcialo pic samej wody - jest po
        prostu przyzwyczajowe do gaszenia pragnienia czyms slodkim.
        Przekonacie sie same za pare lat: dzieci, ktorym codzinnie podaje sie takie
        slodkie napoje beda mialy prochnice juz w mlecznych zebach!! A w Austrii tego
        nie ma.
        pozdrawiam serdecznie i naprawde zycze chwili refleksji
        • dazzle bo w Austrii ffffogle jest najlepiej, łoł n/t 25.01.06, 13:15

        • fitap Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 25.01.06, 13:34
          Mam taki same zdanie jak lena100, chociaż nie mieszkam w Austrii. I tak
          posępowałam od urodzenia córeczki,przez długi czas piła tylko wodę jako napój,
          nie jadła słodyczy i żadnych sztucznych świństw itp....... ale cóż "kochane"
          babcie mają inne zdanie. Gdy musiałam wrócić na uczelnię i zostawiać dziecko
          pod opieką babci, jej nawyki żywieniowe radykalnie się zmieniły i nie pomogły
          prośby, groźby nie chciałam się kłócić, więc dałam spokój. Tak było przez
          półtora roku, teraz jestem z córką w domu już pół roku i ciężko jest mi jej
          wytłumaczyć, że pewne produkty są nie zdrowe. O powrocie do picia wody nie ma
          mowy (jedynie w nocy pije). Co jakiś czas jakiś soczek muszę jej kupić, bo
          kiedyś spróbowała i bardzo lubi- nie zmienię tego. A szkoda!!!

        • mama_kotula Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 25.01.06, 13:42
          Argument o próchnicy mnie nie przekonuje. Pilnuję, aby dzieci po słodkich
          posiłkach myły zębiska (a przynajmniej - jak nie ma możliwości umycia -
          dokładnie płukały), w nocy Kubusiów nie podaję.
          A - wodę piją, nawet chętnie.
          • oneway9 Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 25.01.06, 14:11
            dorzuce wam kilka faktow soki dla niemowlat i malych dzieci do 3 roku zycia i
            cale dla nich jedzenie poza posiadaniem certyfikatu, ktory sadzicie ze mozna
            kupic (tak nie jest) jest badane tak jak i skaldniki do niego wchodzace bardzo
            dokladnie. te skladniki spelniajace normy sa niezwykle trudno dostepne i nie
            zawsze zelezy to od ilosci nawozu podsypanego marchewce ale gleby opryskow itd.
            ubojnie ktore dostarczaja mieso takim zakladom produkujacym zywnosc dla tej
            grupy czyli dzieci do lat 3 chwala sie tym na lewo i prawo bo to niezwykla
            sztuka. bo wszedzie kroluje chemia a tu trzeba inaczej a przez to i drozej i
            upiedliwe to jest niezwykle bo trzeba badac, badac i badac. kubusie spelniaja
            narmy dla doroslych, a nie dla dzieci i trzeba dzis, tego sie od nas matek
            wymaga, duzej wprawy w robieniu zakupow bo tymbark pomaranczowy nie jest sokiem
            (musi byc slowo sok100%)tylko napojem lub nektarem itd, dzis (takie sa wymogi)
            etykieta zawiera prawde i trzeba ja dokladnie czytac choc np zakazano
            umieszczac inf na etykietach ze te produkty sa bez konserwanow bo to niby
            wszyscy wiedza ze ta zywnosc tak ma, ale w cale tak nie jest i stad te gwiazki
            zeby ominac przepis i to jednak napisac na etykiecie bo matki maja wciaz
            watpliwosci. cos co nazywa sie po dziecinnemu, ma kolorowe obrazki itd wcale
            nie znaczy ze jest dla dzieci; skad magiczna 3 okreslajaca wiek? - chodzi
            ogolnie o poziom rozwoju organow wew, przyswajania, akumulacji itd, koncze bo
            za dlugie wyszlo
            • mama_kotula Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 25.01.06, 14:13
              Ok, przyswojone, ale następnym razem - proszę - używaj znaków przestankowych i
              wielkich liter... smile fatalnie się czyta smile
              • malinka255 mama_kotula 25.01.06, 15:21
                Wiesz co? Jak tylko widze, ze Ty się udzielasz, to wiem, ze napewno masz coś do
                powiedzenia "przeciw"; teraz czytam Twój ostatni post, a że nie miałas już do
                czego się przyczepic, to się uczepiłaś znaków, dużych liter? Kim Ty jesteś aby
                ją upominac, każdy pisze jak chce. Bez przesady.
                malinka
                • peggy_s Re: mama_kotula 25.01.06, 15:48
                  Ale to rzeczywiście nie da się przeczytać w takiej postaci... Przecież to nie
                  jest żadne pouczanie, bez przesady.
                  • oneway9 Re: mama_kotula 25.01.06, 16:06
                    nie gniewam sie za takie uwagi bo mam swiadomosc jak pisze... sorry, ale jestem
                    w pracy i pisze jednoczesnie mnowstwo innych rzeczy a tu czesto zagladam bo was
                    lubie i sama dowiaduje sie wiele - czlowiek stale sie uczy tylko czasmi za
                    pozno...
                • mama_kotula Malinko... 25.01.06, 16:11
                  Widzisz, droga Malinko. Nie jest tak, że programowo jestem "przeciw",
                  aczkolwiek w wielu kwestiach mam - że tak powiem odmienne zdanie, niż ogół.
                  Poza tym nie lubię, jak ktoś - jak Ty - bawi się w adwokata. Osoba, której
                  zwróciłam uwagę na czytelność wypowiedzi, jest osobą mądrą i moją radę nie
                  przyjęła jako "czepianie się".
                  Jak nie chcesz czytać moich postów - wygaś.
                  • boni-blue Re: Malinko... 25.01.06, 18:18
                    Nerwy mnie biorą jak czytam takie brednie, ludzie opanujcie się, co trującego
                    jest w Kubusiach czy innych tego typu soczkach? A pomyslałyscie ze Gerbery tez
                    mogą byc trujące, a moze powietrze ktorym Wasze dzieci oddychają jest trujące?
                    Wszystko co jemy i pijemy nawet sama woda jest juz w tych czasach niezdrowe,
                    moze przestanmy jesc i pic, to najlepsze wyjscie z sytuacji, mam trojkę dzieci,
                    dwoch starszych chłopcow piło i Kubusie i jadło danonki i zyją i są okazami
                    zdrowia, posmakowały Kubusiow ale uwielbiają pic tez samą wodę, nie przeszkadza
                    im picie Kubusiow w piciu wody, jedno nie ma nic do drugiego. Trzeci synek tez
                    bedzie pił kubusie i juz je danonki mimo ze ma 8 miesiecy!Nie zabraniam jesc
                    moim chłopcom czekolad i innych słodyczy, jedzą kiedy i chcą i ile chcą,
                    słodycze i soki stoją u mnie nie chowane przed nimi, ale jak przyjdą dzieci
                    znajomych ktore maja zabraniane jedzenie i picie takich rzeczy chyba tylko w
                    domu im sie tego zabrania, bo u mnie rzucają się jakby nigdy nic nie widziały i
                    nie jadły w zyciu, zjadają wszystko i tu rodzice tego nie zabraniają, czyli
                    jedzmy nie ze swojego. Moje dzieci w goscinie poczestują się i dziękują,
                    wystarczy im posmakować. W domu czasami czekolady leżą miesiącami a moje dzieci
                    nie chcą jesc, tak samo jest z danonkami czy sokami!Kobiety nie przesadzajmy,
                    pozwolmy dzieciom jesc na co mają ochotę!!!
                    • oneway9 Re: Malinko... 26.01.06, 08:52
                      nie sadze zeby przychodzily do ciebie 12 miesieczne dzieci, i nie mowie ze
                      kubusie sa trujace, ale sa dla starszych dzieci; gerbery i inne tego typu
                      jedzonka sa dla maluchow; oczywiscie jak taki 9 miesieczny gosc wciagnie
                      kawalek mielonego czy lyknie cocacoli to przezyje, ale ...McD tez wlasciwie nie
                      jest trujacy, chodzi tylko o umiar; jesli natomiast twoi chlopcy beda w wieku
                      od 13 do 20 lat i beda wciagac duzo czekolady to zobaczysz jak bedzie wygladac
                      ich cera. zywnosc dla starszych zawiera: konserwanty, sztuczne barwniki, i
                      aromaty bo to jest tanie w przeciwienstwie do naturalnych skladnikow (wystarczy
                      przeczytac etykiete i zobaczysz ile jest skladnika owocowego w truskawkowym
                      danonku..), naturalny atromat (odciagniety w trakcie obrobki surowca) jest
                      kilkadziesiat razy drozszy (a czasmi iwiecej)od tzw identycznego z naturalnym;
                      sposob odzywiania najlepiej widac patrzac na ludzi doroslych, w krajach ubogich
                      czy nawet tzw warstwy nizsze (biedniejsze)np w Stanch wygladaja zupelnie
                      inaczej;
                    • marghe_72 Re: Malinko... 26.01.06, 09:01
                      między pojęciami "niezdrowe" i "bezwartosciowe" a "trujące" jest chyba pewna
                      róznica..
                      • boni-blue Re: Malinko... 26.01.06, 11:47
                        Niestety z większości postów wynika, ze Kubusie itp. są "trujące".....a w domu
                        mam 14-latka i cerę ma jak pupcia niemowlaczka, mimo tych szkodliwych produktow
                        ktore zjada, a tak wogole to wygląd cery nie jest zalezny od tego co się
                        je....,jesli od tego by zalezał to ja powinnam wyglądać jak potwor, a nawet
                        pudru nie muszę uzywać, mam zdrowy i młody wygląd, a przez wiele lat jem tyle
                        niedozwolonych rzeczy.....
                        • marghe_72 Re: Malinko... 26.01.06, 12:55
                          ale w dziecinstwie nie jedliscewink

                          tu nie chodzi o to,zeby tego nie jadac NIGDY
                          tylko o to ,zeby wprowadzac rozsądnie i zgodnie z zaleceniami "wiekowymi"
                          chodzi o to,zeby nie podowac bezwartosciowych produktów niemowlakom
                          • aldik77 do mika_p!!! 27.01.06, 00:02
                            Dorzuc coś proszę!!!Ale się uśmiałam!!!Naprawdę masz super teksty!!!I
                            dziewczyny WYLUZUJCIE!!!Ja parówy daję, danonków nie bo ma skaze a Kubusia też
                            nie dam bo takie mam prawo!!!


                            Nasze dzieci-nasze decyzje!!!
                            • mika_p Re: do mika_p!!! 28.01.06, 00:41
                              Prosze uprzejmie.
                              Odpuść dawanie dziecku parówek, bo ich składnikiem jest kazeina, jedno z białek
                              mleka krowiego. Więcej się produkowac nie bede, kilka dni temu na F.Niemowlę
                              był post o parowkach, mozesz tam wiecej poczytac.

                              Dieta dziecka alergicznego to coś więcej niz niedawanie danonków.
                              • aldik77 Re: do mika_p!!! 14.05.06, 11:17
                                Nie daje juz parówek-przerzucilismy sie na zwykle kielbaski, ktore i tak zadko
                                zjada.A danonkow to nawet powachac moje dziecko nie chce. Woli zwykle
                                jogurty.AAA skaza juz jej prawie minelasmile)))))Jestem pelna radoscismile))))
      • anilewel Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 27.01.06, 11:59
        eh...bo tak chyba jest z tą przemysłową żywnością...
    • lidma UWAGA!!!! NA KUBUSIE!!!! 27.01.06, 16:33
      Ojciec mojej kumpeli wymieniał rury na lini produkcyjnej kubusia i....były
      przeżarte jak po kwasie- wszyscy byli w szoku!!
      • mama_kotula Re: UWAGA!!!! NA KUBUSIE!!!! 27.01.06, 19:59
        W szoku? Dziwne. O kwasach owocowych nie słyszeli?
        • boni-blue Re: UWAGA!!!! NA KUBUSIE!!!! 27.01.06, 20:20
          O rany, słyszałyście o najnowszych wynikach badań amerykanskich naukowców?
          Sudokrem w połączeniu z pieluchą jednorazową jest bardzo szkodliwy dla dziecka,
          wywołuje raka....mają wycofywać z aptek sudokrem i wszelkiego rodzaju pieluchy
          jednorazowe, czyli czeka nas zdrowa tetra.....nareszcie natura i zdrowie dla
          naszych dzieci...
          • mama_kotula Re: UWAGA!!!! NA KUBUSIE!!!! 27.01.06, 23:51
            No coś ty, jaka tetra?
            Ja słyszałam o najnowszych wynikach badań, że zakończono pracę nad dzieckiem
            nie sikającym, wydala mocz przez skórę i drogi oddechowe. Nie masz się czym
            martwić, może i twojemu da się ten moduł zamontować tongue_outPP
    • aaniagdynia Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 29.01.06, 13:38
      Ale kobitki przesadzacie znowu, ja dawałam kubusia po roku i pewnie niczym on się nie różni od bobofrutów, no chyba że ceną, jakby Kubusie miały opinie IMiDZ to by kosztowały tyle co te dla niemowląt.
      A to słowa dr Piotra Albrechta z Kliniki Gastroenterologii i Żywienia Dzieci Akademii Medycznej w Warszawie :"Sok ten nie zawiera konserwantów, barwników itp. i jest dopuszczony przez
      Instytut Żywności i Żywienia, pochodzi z kontrolowanych plantacji. Niestety nie
      wiem dokladnie czy jest dopuszczony dla niemowląt niemniej wydaje mi się
      całkowicie bezpieczny."
      • marghe_72 Re: od kiedy soczki typu "Kubus"... 29.01.06, 19:15
        aaniagdynia napisała:

        :"Sok ten nie zawiera konserwantów, barwników itp.
        > i jest dopuszczony przez
        > Instytut Żywności i Żywienia, pochodzi z kontrolowanych plantacji. Niestety
        nie
        > wiem dokladnie czy jest dopuszczony dla niemowląt niemniej wydaje mi się
        > całkowicie bezpieczny."

        NIE WIEM czy jest dopuszczony dla niemowląt.. WYDAJE mi sie całkowiecie
        bezpieczny
        hmmm

        >
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka