Dodaj do ulubionych

Stracone zęby

24.01.06, 13:56
Moje dzieciątko straciło po połowie z trzech pierwszych zębów. Pośliznęło się
i rąbnęło o regał. O pójściu do dentysty raczej nie ma co marzyc, bo owszem
pójdziemy, ale i tak nie ma szans na badanie, bo problem jest nawet z
obejrzeniem przez chwilkę gardła. Gdyby trzeba było coś zrobic nie ma na to
szans. Nie ma problemów z jedzeniem (na szczęście), ale nie wiem co w ogóle
powinnam zrobic. Czy któraś z Was miała podobny problem?
Obserwuj wątek
    • schaapje o matko! 24.01.06, 14:13
      nie wiem, co Ci poradzic, ale ja bym pewnie jednak poleciala do dentysty...
      nawet gdybym miala dziecko do badania zwiazac.

      ale ja mam swira na punkcie zebow, bo moje sa bardzo slabe...
      • xemm1 Re: o matko! 24.01.06, 14:30
        też bym się przebiegła do dentysty...
    • ania2906 Re: Chyba nie mam innego wyjścia 24.01.06, 14:56
      Strasznie mnie to męczy i mimo, że moje dziecko normalnie je, i wygląda jakby
      wszystko było w porządku, to polecę, dla własnego spokoju. Dziękuję
    • myszka785 Re: Stracone zęby - inna bajka... 24.01.06, 16:58
      wybierz się lepiej do stomatologa...
      a przy okazji opowiem co się przytrafio synowi mojej siostry:
      nie wiem ile miał wtedy 2, może niecałe 3 lata... przyjechali z weekendu, był
      zmęczony, jak to dziecko, wchodził po schodach w starej kamienicy, kamiennych
      schodach, o zgrozo! i miał ręce w kieszeniach... nagle się poślinął czy kopnął
      w coś i poleciał do przodu, a że ręce miał w kieszeniach to nie mógł się
      podeprzeć, no i walnął zębami w ten kamienny schód i wbiły mu się wszystkie w
      podniebienie, spuchnięty był tak, że nie można go było poznać... pojechali na
      pogotowie, potem do kliniki stomatologicznej, nawet nie pamiętam dokładnie, ale
      chyba za dużo nie dało się zrobić bo mały nie dał sobie do buzi zajrzeć...
      ale lekarz powiedział, że dziecko jest małe i że te zęby mu się z powrotem
      ustawią i wiecie co? ustawiły się, bo podobno u dziecka wszystko jest miękkie w
      buzi i cały czas pracuje...
      ma teraz 13 lat i nikt nie uwierzyłby, że mu się kiedyś coś takiego
      przytrafiło... ani śladu po tym upadku...
      pozdro!
      • schaapje az mnie zeby rozbolaly.... 24.01.06, 17:17

        • ania2906 U nas było tragicznie 24.01.06, 17:51
          Uspokoił się szybko, nie miał nic spuchniętego, ale ogólnie sytuacja wyglądała
          tragicznie. Na początku krew się tak lała, że byłam w szoku, on zresztą też.
          Rozciął dziąsło. Dwa zęby poszły do połowy, jeden odrobinkę. Na szczęście nie
          byłam sama w domu, bo bym chyba zawału dostała. Po pół godziny dziecko zaczęło
          się bawic i śmiac, a ja jakoś nie mogę się otrząsnąc. Mam psychozę, cały czas
          za nim chodzę, zajmuje się czymś dopiero jak ktoś inny mnie zastąpi. Zresztą
          dziwicie się? Mam też telefon do dentystki, która podobno ma podejście do
          dzieci. Nie tak daleko ode mnie, bo w Piasecznie. Zapisuję go.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka