22.02.06, 12:08
Dziś niestety również marny ze mnie kompan forumowy.
Nie wiem kiedy nadrobię zaległości, zjem wszystkie zaległe torty i wypiję
zaległe toasty...sad

Olenka niestety wczoraj zaskoczyła nas inwazją koszmarnego kataru. Ma gile po
pas. Koszmarna noc za nami...ech szkoda słów...
Teraz usnęła, a ja idę szybko ugotować jej rosołek.

Trzymajcie sięsmile
Obserwuj wątek
    • enja11 Re: chora:-( 22.02.06, 12:10
      rosołek dobry na przeziębienie, więc mam nadzieję, że pomoże. Trzymam kciuki za
      szybki powrót do zdrowia.
      A Fridę masz? Jak Jachu miał ostatnio katar, to zakupiłam to ustrojstwo i muszę
      przyznać, że skuteczne. Tylko młody darł się jakby go ze skóry kto obdzierał,
      ale potem na jakiś czas miał spokój i mógł przynajmniej spokojnie zjeść.
    • aga21c Re: chora:-( 22.02.06, 12:11
      Duram to my życzymy zdrówka dla Oleńki. Uściskaj ją od mas (od drugiej Oleńki
      szczególnie). Pozdrawiamy ciepło smile
    • el_sylwana Re: chora:-( 22.02.06, 12:15
      przesyłamy pozytywne fluidy dla zdrowotności
    • kangur4 Re: chora:-( 22.02.06, 12:16
      Oleńko - życzę Ci zdrówka i całuję w zaglucony nos.
      U nas katar juz na ukończeniu.
      I popieram przedmówczynię a propos Fridy - rewelacja. Matylda też oczywiście
      dostaje spazmów na jej widok, ale na widok zwykłej gruszki też, więc uznałam,
      że lepiej niech dostaje tych spazmów od czegoś, co przynajmniej jest efektwyne.
    • renatka_sz Re: chora:-( 22.02.06, 12:18
      a my laczymy sie w katarowym bolu (Szafka sie chyba aklimatyzuje, bo tez ma
      megakatar) i zdrowka zyczymy! I potwierdzam - Frida to dobry wynalazek, do tego
      woda morska Sterimar i katar znika (no, moze nie tak od razu)
      • kasiulek11 Re: chora:-( 22.02.06, 12:26
        Życzymy Olence zdrówka i szybkiego powrotu do beztroskich zabawsmile
      • duramgama Dzięki kobity kochane za pocieszenie 22.02.06, 12:35
        Rosół się gotuje, a Srajdzinka niestety po 10 minutach obudziła się cała we
        łzach. Znów zasnęła, ale obawiam się, że ten koszmarny katar będzie przerywał
        jej sen. Chyba będe musiała się obok niej położyć...

        O Fridzie już wiele dobrego słyszałam. Może Pan Mąż po powrocie z pracy
        pofatyguje się do apteki.

        Boszsz...padam na pysk.
        Wybaczcie, że nie zajrzę do nowych wątków i nie poudzielam się trochę, choć
        widziałam, że plan spotkania Warszawianek rozkwita.

        A! Gwoli wyjasnienia -taki drobiazg - Srajdzinka ma na imię OLENA czyli
        zdrabniając - Olenka , nie Oleńkasmile) Nie przeszkadza mi kiedy ją tak nazywacie,
        Boże broń, ale mam wrażenie, że mowa nie o moim dzieckuwink
        • kangur4 Re: Dzięki kobity kochane za pocieszenie 22.02.06, 12:39
          Duramgamo, nie widziałam, że Srajdzinka to Olena! Zawsze czytałam Jej imię jako
          Oleńka, nie zwracając uwagi na brak kreseczki nad "n".
          Dobrze, że napisałaś.
          To jeszcze raz: całuję Olenkę w jej zasmarkany nosek i życzę powrotu do zdrowia.
        • mmala6 Re: Dzięki kobity kochane za pocieszenie 22.02.06, 14:18
          no to mi teraz powiedzialas!! ja tez bylam pewna na milion procent, ze Olenka to
          Aleksandra!! przeciez sama mi mowilas, ze jak mi sie podoba Ola i Lena to dac
          Olena.A ja napisalam, ze nie bardzo mi podchodzi Olena bo to jak niedokonczona
          Olenka brzmi (z kreska, ktorej teraz nie moge zrobic bo cos mi sie stalo z
          klawiatura).I w zyciu nie pomyslalam, ze Twoja Srajdzinka, to Olena a nie
          Ola....Teraz to zupelne zmnienia postac rzeczy....
          Ale Duram, przyznaj,ze jest w tym troche Twojej winy, bo piszac o Olenie
          (Olence?) nie uzywasz jej imienia tylko ksywki??wink)

          Nie zmienia to jednak faktu, ze zycze Srajdzince duuuuuzo zdrowka i odetkania noska!
    • kubona Re: chora:-( 22.02.06, 13:06
      dla pocieszenia dodam że katar leczony trwa siedem dni, nieleczony zaś
      tydzieńsmile będzie dobrze. a frida jest rewelacyjna
      • mooh Re: chora:-( 22.02.06, 13:10
        Oj biedne, biedne. Na bardzo zakatarzony nosek, szczególnie przed snem, polecam
        krople z oxymetazolinem. Jest wersja dla dzieci, Nasivin bodajże. Udrażnia nos
        i pozwala trochę odpocząć.
        • anetka75 czy mogę doradzić? 22.02.06, 14:09
          pozwolę sobie doradzić:
          1. maść majerankowa pod nos,
          2. oil olbas i skrapiamy pościel do spania,
          3. kupiłam też taki jakby 'inhalator' w sklepie "1001 prezentów" tzn jest to
          taki garnuszeczek, w którym palimy świece i ten garnuszeczek ma pojemniczek na
          górze na wodę i do tej wody wlewam olejek pichtowy (przynosił mi dużą ulgę przy
          zatkanym nosie i trochę zatoki były zajęte), świeca podgrzewa wodę i w
          powietrzu czuć zapach jodły. Jak dla mnie to było super,
          4. psikadła do nosa -my używaliśmy otrivin
          • sylwiawm Re: czy mogę doradzić? 22.02.06, 14:29
            Biedactwo. Ja podkładałam pod łóżeczko od strono głowy książki aby było wyżej i
            katar nie spływał, bo wtedy łatwo o zapalenie ucha + maść majerankowa i sól
            wizjologiczna.
    • xemm1 Re: chora:-( 23.02.06, 13:57
      Duram i jak czuje się dziś Srajdzinka?
      Dużo zdrówka Jej życzymy smile
      • wiolkak Re: chora:-( 23.02.06, 14:07
        no właśnie, jak tam mega gile?
        • duramgama Re: chora:-( 23.02.06, 15:35
          Hej dziewczynki,
          jak miło, że pytacie o zasmarkańca...smile

          Dzisiejsza noc minęła trochę lepiej, ale prawdę powiedziawszy chyba wyłącznie
          dlatego, że Srajdzinka spała... na mnie. I wiecie co? Byłam tak zmęczona, że mi
          to nawet specjalnie nie przeszkadzało.

          Mega-gile (piękne Wiolkasmile ciągną się po całym domu. Ale moje dziecko jest tak
          niewiarygodnie kochane i mądre (a co!wink, że przychodzi do mnie SAMO, żebym jej
          nos wycierała.
          Na szczęście udało nam się przegnać gorączkę więc dzicinka stała się mniej marudna.
          Tyle że spacer leży odłogiem, choć słońce takie dziś piękne u nas...
          Ale Srajdzince, co najważniejsze - apetyt dopisuje więc mam jeden problem mniej...

          I mam też prośbę - nie twórzcie tylu wątków, co??? Bo kiedyż ja te cholerne
          forumowe zaległości nadrobię?
          Teraz muszę tekst mądry napisać i zbieram materiały, szukam bohaterek, dwoję się
          i troję robiąc równocześnie za kucharkę, sprzątaczkę, niańkę chorych i zdrowych
          (-A mnie też przytulisz do piersi? -dopomina się Pan Mążwink

          Wariactwo do potęgi entej.
          O własnie... śniła mi się dzisiaj lekcja matematyki, miałam pięć dwój!
          Chyba nie zdamwink

          ściskam was i uciekam w podskokach.
          • wiolkak Re: chora:-( 24.02.06, 09:20
            cześ smarkacze! no chyba, ze dzisiaj jesteście juz pociągającesmile
            jak tam szybkie tempo życia?
    • ewa_mama_jasia Re: chora:-( 23.02.06, 16:13
      Mam nadzieję, że wydobrzeje szybko i bez większych kłopotów. Ty też się trzymaj
      i spróbuj nie paść na nos.
    • pampeliszka Duram, 24.02.06, 09:23
      Olena juz zdrowa? Mam nadzieje, ze Ty sie od niej nie zarazisz...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka