Dziś niestety również marny ze mnie kompan forumowy.
Nie wiem kiedy nadrobię zaległości, zjem wszystkie zaległe torty i wypiję
zaległe toasty...
Olenka niestety wczoraj zaskoczyła nas inwazją koszmarnego kataru. Ma gile po
pas. Koszmarna noc za nami...ech szkoda słów...
Teraz usnęła, a ja idę szybko ugotować jej rosołek.
Trzymajcie się