marlenamartynka
12.04.06, 22:00
Jestem z moja córcią (17 m-cy) w domu odkąd się urodziła. Dość często zdarza
mi się zostawiać pod opieką babci jednej albo drugiej lub pod opieką męża.
Kiedy jestem z nią w domu sama to jest wszystko ok, bawi się jest wesoła
specjalnie nie marudzi a jeżeli już to łatwo jestem w stanie ją zająć czymś
innym. Natomiast kiedy mąż wraca z pracy to jest tragedia. Cały czas jest
marudna nie odstępuje mnie na krok i w kółko tylko mama i mama. Nie możemy
nawet porozmawiać, już nie mówię o przytuleniu bo dostaje prawie histerii.
Dodam, że mąż ma z nią dosyć dobry kontakt i kiedy jest z nim sama to podobno
nie marudzi. Doszło nawet do tego, że musiałam męża wyprowadzić z sypialni bo
mała nie może znieść tego jak obok siebie leżymy. Nie wiem co mam dalej
robić, czy ona jest zazdrosna?