Dodaj do ulubionych

Stawiam kawę poszpitalną

02.05.06, 08:52
Cześć Dziewczynki (i Chłopcy- jeśli są)!
Zajrzałam dziś na forum pierwszy raz od niemal 3 tygodni i nie wiem w jakiej
kolejności czytać, żeby niczego nie stracić. Ogólnie mam co nadrabiać bo
ostatnie 2 tygodnie spędziłam z Michałkiem w szpitalu. Najpierw miał
zapalenie oskrzeli a potem załapał wirusa jelitowego i nie mógł się z tego
pozbierać przez tydzień. Spędziliśmy w szpitalu święta wielkanocne.
Trzynaście dni w ciasnej izolatce z 14 miesięcznym dzieckiem, które nawet nie
miało gdzie chodzić po tej klitce. Końcowy bilans ostatnich tygodni u nas
wygląda następująco: Michu 1,5 kg. mniej, uwstecznienie w chodzeniu i ogólne
oszołomienie, mama Micha 4,5 kg. mniej i nabyta panika na każde kaszlnięcie i
kichnięcie dziecka... Teraz wracamy do normy, mam nadzieję że nie zajmie nam
to dużo czasu. Póki co zapraszam na kawkę i jakieś dobre ciacho, np. tiramisu-
co Wy na to??
Obserwuj wątek
    • pampeliszka Re: Stawiam kawę poszpitalną 02.05.06, 08:55
      o biedactwa, dobrze, ze juz jestescie w domu
      chetnie pewnie wrocisz do starych zwyczajow kawy na forum
      My tez walczymy z grypa, ktora nie chce odpuscic za nic.
      • ezrapound Re: Stawiam kawę poszpitalną 02.05.06, 09:08
        Witamy, witamy!!! Jejku, strasznie Ci współczuję takiego przeżycia. I synkowi
        też. Ogromny stres.
        Jedyne, czego Ci troszkę zazdroszczę to te -4,5 kg... Chociaż właściwie
        potrzebuję schudnąć tak z 2 kg.
        A kawkę zawsze!
      • tata_olka Re: Stawiam kawę poszpitalną 02.05.06, 09:09
        Co za nieprzyjemna historia, to było dla was jak więzienie i teraz te nerwy.
        Kiedy u nas coś sie dzieje przypominam mamie_olka co powiedział nam kiedyś
        mądry człowiek: "Obserwacja bez lęku".
        No to łyk neski za wasze zdrowie...
        • ezrapound Tato Olka, 02.05.06, 09:31
          czy możesz rozwinąć kwestię "obserwacji bez lęku?"
          • tata_olka Re: Tato Olka, 02.05.06, 10:18
            Chodzi o to, żeby nie zakładać że będzie źle, nie wpadać w panikę i nie
            dokomponowywać sobie czarnych scenariuszy przy niewinnych objawach, obserwować
            spokojnie, nie przeoczyć prawdziwego zagrożenia.
            Trochę długie, dlatego "obserwacja bez lęku" bardzo mi się spodobała.
            • kasiulek11 Re: "obserwacja bez lęku" 02.05.06, 10:31
              Cały czas powtarzam sobie to jak mantrę, ale strach i tak daje o sobie znać.
              Tłumaczę sobie, że musi upłynąć pewien czas, żeby wszystko samoistnie wróciło
              do normy. Powrót do Was na forum jest jednym z kroków w tym kierunkusmile))
    • matylda301 Re: Stawiam kawę poszpitalną 02.05.06, 10:27
      No malutki, to sie ocierpial. Nie mam litosci dla szpitalnych pobytow, nawet
      gdyby mi tam placili za pobyt, a nie odwrotnie. Z Mikim przechodzilam to pare
      razy i wcale sie nie dziwie, ze cierpniesz na jedno kichniecie. Pogoda
      zdradliwa, a odpornosc wraca po kilku tygodniach, kurujcie sie na zdrowko. Tata
      _Olka ma racje, grunt to pozytywnie sie nastawic. Ale ja sama zmadrzalam
      dopiero przy drugim dziecku i po radach....ortopedy. Nawet jak moje dziecko
      czesto miewalo problemy ze stawami, on mi powtarzal:prosze pani tak nie
      zachowuje sie chore dziecko, a ze znowu utyka...po to jestem zeby temu zaradzic.
      • sylwiawm Re: Stawiam kawę poszpitalną 02.05.06, 11:41
        Już sobie wyobrażam jak sięczułaś i bardzo Ci współczuję. Ja z Wiki jeździłam
        kilka dni w tyg. przez 3 tyg. do szpitala i wychodziłam jak wypompowana z
        życia, a co dopiero Ty jak tam siedziałaś. Dobrze, że już po wszystkim.
        Zyczę zdrówka
        • mooh Sylwia 02.05.06, 13:30
          Sylwia, a co z tymi węzłami chłonnymi u Wiki, bo jeśli dobrze pamiętam, to
          chyba był jakiś problem?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka