Dodaj do ulubionych

prawie15mies nie robi kosi kosi

10.05.06, 20:57
moj synek nigdy nie robil kosi kosi ani papa, w zaden sposob nie chcial sie
tego nauczyc, nie wykazywal zainteresowania. za to przybija piatke czy tez
robi czesc, wykonuje polecenia tzn na pewno je rozumie, a wykonuje kiedy
chce. powiedzialabym nawet,ze on rozumie wiecej niz dzieci w wjego wieku,ale
z kolei to kosi kosi mnie martwi...

jesli chodzi o mowe to oczywiscie cos tam mowi,ale nie ma to znaczenia, nie
chce powtorzyc zadnego slowa, nawet mama. najpredzej powtorzy babcia,ale w
formie babć...za to probowal powiedziec pawelek... czy to normalne?? czy
powinnam sie martwic?
dodam,ze ma on ogromne problemy z zasypianiem...praktycznie od urodzenia. nie
ma mowy o samodzielnym zasypianiu. i zawsze jest ryk przed spaniem.

jesli chodzi o rozwoj ruchowy, to byl on bardzo szybki- samodzielne chodzenie
juz w 9mies,a raczkowac zaczal jak mial 5,5, wczesniej o2tygodnie niz
siedzial.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: prawie15mies nie robi kosi kosi 10.05.06, 21:04
      streszczając się: na twoim miejscu dałabym sobie na wstrzymanie. Dziecko ma czas.
      • justyna9926 Re: prawie15mies nie robi kosi kosi 12.05.06, 07:41
        Krotko mowiac daj sobie i dziecku spokojnie sie rozwijac.
        To nie jest robot ktory musi robic pewne rzeczy w pewnym wieku.
        • iwpal Re: prawie15mies nie robi kosi kosi 12.05.06, 08:06
          >justyna9926 napisała:
          Krotko mowiac daj sobie i dziecku spokojnie sie rozwijac.To nie jest robot
          ktory musi robic pewne rzeczy w pewnym wieku.<
          Bardzo mi pzrykro, ale człowiek pewne rzeczy w pewnym wieku MUSI robić, bo to
          oznacza, ze rozwija sie prawidłowo. A bezsensowne uspokajanie swiadczy tylko i
          wyłącznie o braku wiedzy na temat tego, co i dlaczego w rozwoju psychoruchowym
          sie odbywa. To jak dyskusje o raczkowaniu "nie wszystkie dzieci musza, bo każde
          rozwija sie inaczej"; otóż nie każde inaczej, tylko w rozwoju mózgu człowieka
          sa zakodowane schematy rozwoju i 90% wg tych schematów sie rozwija (oczywiście
          z pewną tolerancja, ze miesiąc wcześniej czy później), 10% to osoby, które
          miały pecha, albo coś spowodowało,ze ominęły pewne etapy i nalezy je
          obserwować, jeżeli chodzi o dalszy rozwój - pewne rzeczy wychodzą dopiero w
          szkole: a to, ze wolniej czyta albo pisze, a to ze łamaga na wf, a to, ze sie
          rozprasza, a to ze nadwrazliwe.
          • iwoonach2 Re: prawie15mies nie robi kosi kosi 12.05.06, 15:01
            iwpal, widze,ze troche sie na tym znasz. wobec tego mam pyatanie- czego moge
            sie spodziewac po dziecku,ktore tego kosi w odpowiednim czasie nierobi?
            dodam,ze Pawelek ma bardzo zwinne łapki poza tym- od bardzo dawna łaopie dwoma
            paluszkami paproszki i malutkie cukierki,zamykanie i otwieranie pudelek kremow
            itp jest bardzo w tych sprawach bystry

            drugie pytanie- czy to prawda,ze dzieci nie musza raczkowac? ja zawswze
            myslalam,ze musza
            • iwpal Re: prawie15mies nie robi kosi kosi 12.05.06, 17:09
              Problem moze byc we współpracy obu rąk, tego nie widzać, gdy ma 2 latka, ale
              później to moze być wyraźne.
              Zdrowe dziecko musi raczkować, bo tak sie rozwija mózg; wiele starszych
              podręczników mówi jeszcze: "nie musi, bo niektóre omijają tena etap"; teraz,
              wraz z rozwojem nauki o mózgu i rozwoju mózgu coraz więcej wiemy dlaczego
              niektóre omiajją ten etap i dlaczego nie ma sie z czego cieszyć; jezeli
              przychodzi do mnie na terapię (jestem psychologiem i terapeutą integracji
              sensorycznej) dziecko z problemami, które ominęło etap pełzania czy
              raczkowania, to robimy wiele ćwiczeń wracających do tych wczesnych etapów
              rozwojowych.
              Jeżeli Twój mały jest sprawny i bystry, to inteligencja i wygadaniem moze
              trochę maskowac problemy z koordynacją czy zgrabnością ruchową. Nie wpadaj w
              panikę, ale poobserwuj go jeszcze trochę i w razie dalszych wątpliwości
              skonsultuj sie z rehabilitantem lub terapeutą integracji sensorycznej, aby
              ocenić czy rozwój ruchowy przebiega prawidłowo pod względem ilościowym i
              jakościowym.
              • iwoonach2 iwpal 14.05.06, 15:56
                dziekuje za odpowiedz.co do rozwoju motorycznego, to moje dziecko zaczelo
                raczkowanie w wielku 5,5mies, 2tygodnie przed tym,jak zaczelo zupelnie samo
                siedziec. w wieku 6,5mies chodzil juz, trzymajac sie kanapy,a 7i8miesiac to bylo
                chodzenie z trzymaniem za łapki. 9mies samodzielne chodzenie.
                jak wiec widzisz, jego rozwoj motoryczny byl wyjatkowo szybki. tym bardziej
                dziwi mnie to kosi i chyba musze udac sie z tym do lekarza. podobnie z mowa-on
                nie chce mowic nawet mama, tata, a ma juz rok i 3mies. nie chce nic powtarzac.
                jesli chodzi o papa, to kiedys umial, teraz nie chce tego robic. boje sie,zeby
                nie byl łamaga, ktora nie umie zlapac pilki.
    • antonina_74 Re: prawie15mies nie robi kosi kosi 10.05.06, 21:08
      a to kosi-kosi to jakiś obowiązek?
      spokojnie, jedno dziecko robi to, inne co innego, 15-miesięczniak może mowić
      wiele słów a może milczeć jak zaklęty, jak rozumie i wykonuje polecenia to nie
      ma się co martwić.
      • iwoonach2 Re: prawie15mies nie robi kosi kosi 10.05.06, 21:21
        juz mowie skad moj niepokoj. otoz nie zwrocilabym na to uwagi gdyby nie fakt,ze
        lekarka wysylala dziecko mojej kolezanki na rechabilitacje, bo w wieku 10mies
        nie robila tego kosi nieszczesnego (juz robi)
        • mamaliv Re: prawie15mies nie robi kosi kosi 10.05.06, 21:33
          Moj synek w ogole nie robi kosi kosi i nie uwazam tego za jakis problem Za to
          pieknie robi papa, przybija piatke, podaje czesc Nie ma co panikowac Niektore
          lekarki sa naprawde przewrazliwione Znam dziecko ktore w ogole nie raczkowalo,
          lekarz chcial wysylac na rehabilitacje, matka sie nie zgodzila a dziecko jakos
          rozwija sie prawidlowo i nawet powiedzialabym jest bardzo uzdolnione
          I naprawde nie zawracaj sobie tym glowy smile Najgorzej popasc w przesade
          • iwoonach2 Re: prawie15mies nie robi kosi kosi 10.05.06, 21:40
            zastanawiam sie tez skad ten brak zainteresowania tym kosi u niektorych dzieci.
            podobnie za nic w swiecie nie chce zrobic "amen", o papa nie wspomne. za to
            czesc i przybijanie piatki to taka frajda.
            z tego co sie zorientowalam niektorzy lekarze uwazaja,ze to cos nie tak...
    • matkamichala Re: prawie15mies nie robi kosi kosi 10.05.06, 22:06
      to zdaję się chodzi o koordynację, następny etap po raczkowaniu, coś tam prawa
      półkula-lewa połowa ciała itd, tak jak z tym testem trzeźwości zakręć młynka
      palcami wskazującymi i spróbuj je zetknąć, wiem że mętnie piszę, ale costam mi
      się tylko obiło o uszy, jak chodziliśmy na rehabilitację (WNM), ale nas to
      wtedy nie dityczyło, bo Młody miał 3 mies, a myslę, że to jest tak jak z
      raczkowaniem- niktóre dzieci po prostu tego nie robią smile
      • w-ella Re: prawie15mies nie robi kosi kosi 10.05.06, 23:02
        też się kiedyś tym martwiłam, dokładnie to samo - synek nie mówił mama, nie
        robił kosi kosi, teraz ma 21m-cy i wszystko w porządku. a nadrobił te
        zaległości jak miał około 18m-cy, acha a kosi kosi bardziej mu się spodobało w
        wersji brawo, gdy czymś sobie zasłużył ja biłam mu brawo z głośnym okrzykiem,
        bardzo mu się to spodobało i zaskoczył jak się klaszcze. pozdrawiam.ela
        • iwoonach2 Re: prawie15mies nie robi kosi kosi 11.05.06, 06:49
          probowalam z brawo, ale nic z tego...
          do roku synek rozwijal sie w bardzo szybkim tempie, szybszym niz inne dzieci.
          teraz same klopoty..zmienil mu sie charakter z pogodnego ziecka na ciaglego
          placzka, ktory musi byc ciagle w centrum
          • iwpal Re: prawie15mies nie robi kosi kosi 11.05.06, 08:07
            Jeżeli dziecko robi kosi-kosi czy brawo albo amen - to oznacza,ze potrafi
            łączyc rece w lini środkowej ciała, co jest bardzo ważne w prawidłowym rozwoju
            człowieka, bo linia środkowa wyznacza orientację w schemacie ciała i jest
            wstępem do budowania współpracy obu stron ciała.
            Jeżeli dziecko było jakies a jest teraz zupełnie inne, czym wzbudza niepokój,
            to wg mnie wskazana jest diagnoza, zarówno psychologiczna (żeby okreslic czy
            wszystkei sfery rozwoju psychoruchowego rozwinięte sa prawidłowo) i u
            rehabilitanta, aby sprawdzic, co z tą linią środkowa ciała i ogólnie rozwojem
            ruchowym; to, ze dziecko było "szybkie", to nie oznacza, ze za tą szybkością
            szła prawidłowosć ruchów.
          • koralik12 Re: prawie15mies nie robi kosi kosi 11.05.06, 10:51
            Mój synek w podobnym wieku też przeszedł taką "zmianę charakteru". Jak się
            okazało było to spowodowane ciąłym wyżynaniem się zębów: czwórek a potem trójek.
            Pierwsze ząbki wyszły prawie niepostrzeżenie ale te trzonowe -koszmar. Za to jak
            tylko te czwórki i trójki się przebiły, dziecko znowu zamieniło się w pogodnego
            aniołka. Może u was ta zmiana zachowania to też przez zęby??
            A jeśli chodzi o kosi kosi, to szczerze mówiąc trochę by mnie to niepokoiło
            gdyby synek nie robił...
            Ale ja jestem z tych przewrażliwionych.
            -Ala
    • 100krotka9 Re: prawie15mies nie robi kosi kosi 11.05.06, 13:00
      Myślę, że nie masz się co martwić. Oczywiście na najbliższej wizycie u lekarz
      wspomnij o swoich obawach.
      Mój 1,5 miesięczny syn również ma ograniczone słownictwo w przeciwieństwie do
      swojej koleżanki o miesiąc starszej, która pięknie mówi i powtarza wszystkie
      słowa.
      Najlepiej wychodzą mu mama, tata, baba, dzidzia, ania, niuniu, no, to, tu lubi
      trudne słowa ogórek, koperek, dżdżownica oczywiście ich nie wypowiada tylko
      próbuje po swojemu ale zawsze tak samo. Nie chce też powtarzac słów, o które
      się go prosi za wyjatkiem tych co zna. Naśladuje za to dźwięki brum, brum,
      miał, i inne wydaje mi sie że wszystko przyjdzie z czasem. Pytalam lekarki
      powiedziała że rozwija się prawidłowo i nie ma się co martwić.
      Staram się mu dużo czytać i dużo do niego mówić. Opowiadać mu co sie dookoła
      dzieje.
      Jeśli chodzio o rozwój ruchowy to byklo tak jak u Ciebie.
      A co do zasypiania to tez nie zasypia sam. Czasami w południe daję mu
      ksiązeczkę i proszę aby czytał, czasami czyta po swojemu na głos po jakimś
      czasie zasypia ale nie zawsze się to udaje. Natomiast wieczorem zawsze go
      usypiam. Ostatnio wygląda to tak, że się przez pól godziny łaskotamy i śmiejemy
      a później już zmęczony zasypia. Bardzo lubi te laskotki a ja bardzo lubię go
      usypiać.

      100krotka
    • magda505 Re: prawie15mies nie robi kosi kosi 11.05.06, 13:41
      poprostu jego to nie interesuje!!!
      • iwoonach2 Re: prawie15mies nie robi kosi kosi 11.05.06, 14:53
        przeczytalam wszystkie rady i bardzo dziekuje. na podstwie Waszych postow mozna
        wyciagnac 2 wnioski:1. nie robi kosi, bo go to nie interesuje
        2.bo ma problem z ruchem i potrzebna jest rehabilitacja

        pojawil sie jeszcze watek zebow. otoz u synka pierwsze 2 zabki pojawily sie w
        wieku 4miesiecy(u niego wszystko bylo tak szybko). obecnie ma tych zebow
        okolo16,ale dokladnie nie wiem. wiem,ze wyrastaja mu ciagle-mysle,ze teraz
        kilka naraz

        co do kosi to ja naprawe nie wiem,ale czuje sie glupio,bo inne dzieci to
        robia...a jesli chodzi o powtarzanie slow,to wiem,ze jego to nie interesuje.
        wydaje rozne dzwieki,ale z mowa zrozumiala niewele ma to wspolnego. musze
        natomiast uwazac,co mowie,bo rozumie wszystko
    • weronikarb Re: prawie15mies nie robi kosi kosi 12.05.06, 13:02
      Mój ze spaniem zawsze miałroblemy (od urodzenia) poprostu nie lubiał spać do 2
      lat usypialam go bujając w wózku - inny sposób nie przechodził smile

      Motorycznie zaczął sie rozwijać bardzo późno - od 10/11 m-ca dopiero zaczal
      wstawać,raczkować, siadać samodzielnie i chodzić (przy meblach chodził jak miał
      12 m-cy). Natomiast jeśli chodzi o rączki i palce to miał bardzo zwinne, szybko
      chwytał, poźnie odkręcał, umiał łyżeczką się najeść ok 6 m-ca. Umysłowo też
      szybciutko mówił: dziadzia, baba, amen i kilka innych i naśladować zwierzęta w
      okolicach roku. Wtedy też umiał się przeżegnać, klaskać, dawać cześć ale: za
      nic nei chciał zrobić kosi-kosi i papa. Papa zrobił jak miał coś koło 1,5 roku
      z oporami smile
    • laminja Re: prawie15mies nie robi kosi kosi 12.05.06, 17:18
      a może nie lubi tej głupiej zabawy... Mój ma 2,5 roku i tez tego nie robi.
      • iwpal Re: prawie15mies nie robi kosi kosi 12.05.06, 19:03
        Nie chodzi o głupie kosi-kosi, tylko o łaczenie rączek w linii środkowej ciała -
        a to jest tez brawo, amen i inne takie pierdoły.
        • kabaty3 co to jest kosi kosi!!!! 15.05.06, 14:53
          ???
          przeczytalam caly watek
          poplakalam sie ze smiechusmile)
          wychowalam dwoch synow
          ale za Boga nie wiem co to jest KOSI KOSI!!!
          i sie nie dowiedzialam, z tego watku...
          powiecie????
          • edytkus Re: co to jest kosi kosi!!!! 15.05.06, 16:58
            kabaty3 napisała:

            > ale za Boga nie wiem co to jest KOSI KOSI!!!
            > i sie nie dowiedzialam, z tego watku...

            ja tez nie wiem, kto wie, moze nie potrafie tego zrobic i powinnam sie udac na rehabilitacje? jakby cos,
            chcesz wybrac sie razem ze mna, w towarzystwie zawsze razniej wink)
            • kabaty3 Re: co to jest kosi kosi!!!! 15.05.06, 17:20
              jakos intuicja mi mowi ze tu nam nie powiedza co to jest kosi kosi... ale
              fajnie sie to wymawiasmile)

              jedna taka wyrodna matkasmile)
              • dwasinska Re: co to jest kosi kosi!!!! 15.05.06, 19:23
                To jest klaskanie w rączki w rytm wierszyka: kosi, kosi łapki, pojedziem do
                babki, etc (treści wierszyka są rózne, zaleznie od rodziny, regionu kraju,
                tradycji itd.). Na polecenie "zrób kosi, kosi " czy też "koci, koci" dziecko
                powinno klaskac w rączki.
                Teraz chyba jasne.
                Moja córeczka robiła tak w wieku 7 miesięcy, po czym zapomniała. Obecnie ma 16
                mies. i klaszcze w rączki sprawnie, ale nie na hasło "kosi, kosi".
                • iwoonach2 Re: co to jest kosi kosi!!!! 15.05.06, 20:53
                  smiejcie sie baby smiejcie...

                  zaobserwowalam,ze jednak synek umie skladac łapki,ale nie wtedy,kiedy go sie
                  prosi o amen lub kosi łapki..moze rzeczywiscie on tego nie chce robic. a co do
                  papa to zapomnial,bo kiedys robil
                  • blekitny.zamek Re: co to jest kosi kosi!!!! 15.05.06, 21:58
                    a mój synek nie raczkował,tylko od razu zaczął chodzić.
                    To przepraszam coś nie tak jest z nim?
                    Pierwszy raz coś takiego słyszę.
                    • matkamichala Re: co to jest kosi kosi!!!! 15.05.06, 22:16
                      są dwie szkoły smile
                      jedna mówi że nie każde dziecko raczkuje i nie musi tego robić, bo, zamiast,
                      pełza np. albo przesuwa się na pupie, a druga do tego dodaje, że jak dziecko
                      nie raczkowało to może być dyslektykiem
                      tyle wiem z gazety
                      • iwpal Re: co to jest kosi kosi!!!! 16.05.06, 07:58
                        O raczkowaniu było kilka wątków, wiec nie bede sie powtarzać.
                        Pełzanie rozwojowo jest przez raczkowaniem, nie zamiast, pzresuwanie na pupie
                        to wzorzec zastępczy "zamiast" raczkowania, aczkolwiek daleki od prawidłowości.
                        Nie można jednoznacznie powiedzieć "Twoje dziecko nie raczkowało, wiec coś jest
                        nie tak", ale u dzieci, które nie raczkowały, więcej jest tych "nietaków" w
                        późniejszym życiu, np. dysleksja, problemy z obuoczna konwergencja
                        (zbieżnością, widzeniem obuocznym), problemy z płynnością ruchów itp. Wsród
                        dzieci z problemami szkolnym jest sporo nieraczkujących (nie wiem jak to
                        wychodzi w %), zdecydowanie więcej niż tych, co raczkowały.
                        • blekitny.zamek do Iwpal 16.05.06, 10:24
                          Iwpal!
                          Możesz mi dokładniej wytłumaczyć,o co chodzi z tą obuoczna konwergencją.
                          Jestem bardzo ciekawa.
                          pozdrawiam
                      • amneris Re: co to jest kosi kosi!!!! 16.05.06, 10:33
                        Ha- jako dziecko nie raczkowałam, a właśnie przesuwałam się na pupie... Jeśli
                        mam dysleksję, to chyba jakąś dziwną, bo język polski nigdy, w żadnej z jego
                        dziedzin, nie sprawiał mi problemu smile.
                        • iwpal Re: co to jest kosi kosi!!!! 16.05.06, 12:06
                          >amneris napisała:
                          Ha- jako dziecko nie raczkowałam, a właśnie przesuwałam się na pupie... Jeśli
                          mam dysleksję, to chyba jakąś dziwną, bo język polski nigdy, w żadnej z jego
                          dziedzin, nie sprawiał mi problemu smile< Porównywanie do siebie samych to średni
                          pomysł, bvo niektórym sie po prostu "fuksnęło", albo wielu swoich problemów nie
                          potrafią powiazać z czymś co robili lub nie robili w niemowlectwie; ja też
                          gwoli ścisłości nie raczkowałam, a dysleksji nie mam i nawet studia skończyłam,
                          ale o problemach związanych z nieraczkowanie troche bym mogła poopowiadać.
                          Generalnie - bezpieczniej jest pzrejsc prawidłowo wszystkie etapy rozwojowe,
                          niż ich nie przechodzić.
                          Z obuoczną konwergencją zaś chodzi o to, że każde oko powinno mieć jednakowe
                          poczucie głebi; prosty tes - jeżeli patrzymy na coś, co zbliża sie powoli do
                          naszego nosa, to aby nie stracić tego z pola widzenia powinniśmy zrobić zeza
                          zbieżnego - i to jest parwidłowe; jezeli tego zeza nie bedze lub jedno oko
                          zrobi a drugie nie, to znaczy, ze nie konwergują one pawidłowo. Gdy oba oczy
                          nie maja jednakowej konwergencji, to moze być problem ze zbiegnieciem sie obu
                          pól widzenia, co utrudnia przepisywanie z tablicy, z książki, w późniejszym
                          życiu utrudnia np.jazde samochodem (zachowanie odpowiedniego odstępu czy
                          parkowanie). Konwergencja ćwiczy sie natruralnie w niskich pozycjach, takich
                          jak pełzanie i raczkowanie, gdy wzrok ma szansę zblizać sie i oddalac od
                          obiektu, ćwicząc przy okazji i narząd równowagi (układ przedsionkowy w uchu
                          wewnętrznym) i mieśnie okoruchowe (współpracujęce z układem przedsionkowym).
                          • kabaty3 Re: co to jest kosi kosi!!!! 16.05.06, 13:35
                            aha to juz wiem co to kosi kosi smile)
                            mam tylko jescze jedno pytanie...
                            skad ONO ma wiedziec ze "w tak wierszyka i na haslo kosi kosi " ma zlozyc
                            raczki i klaskac? czy to mozna za darmo sciagac z internetu on line... czy musi
                            ten program zainstalowac serwis w ktorym kupilismy dziecko.. tfu.. chcialam
                            powiedziec instrukcje???

                            mama cudownych 9 i 3 latkow, ktora do wczoraj nie wiedziala co to kosi kosi, bo
                            zapomniala odebrac instrukcji po porodziesmile)))

                            dziewczyny, poczytajcie sie jeszce raz, po kolej od poczatku watku, z
                            dystansem... ja sie poplakalam ze smiechusmile))

                            • iwpal Re: co to jest kosi kosi!!!! 16.05.06, 14:34
                              >kabaty3 napisała:
                              aha to juz wiem co to kosi kosi smile)
                              > mam tylko jescze jedno pytanie...
                              > skad ONO ma wiedziec ze "w tak wierszyka i na haslo kosi kosi " ma zlozyc
                              > raczki i klaskac? czy to mozna za darmo sciagac z internetu on line... czy
                              musi
                              > ten program zainstalowac serwis w ktorym kupilismy dziecko.. tfu.. chcialam
                              > powiedziec instrukcje???
                              > mama cudownych 9 i 3 latkow, ktora do wczoraj nie wiedziala co to kosi kosi,
                              bo zapomniala odebrac instrukcji po porodziesmile)))<
                              Matko do ciebie!!! jakby był znaczek pukania w głowę, to bym go wkleiła. Skąd
                              dziecko ma wiedzieć?? Jak sie rodzic z nim bawi w jakąś zabawę i dziecko ciągle
                              tego nie podchwytuje, to sie ten rodzic martwi. Nikt tu nie twierdzi,ze dziecko
                              ma zaprogramowane "kosi-kosi" czy inne amen, tylko uczy sie tego od rodziców.
                              I przeczytaj jeszcze raz uwaznie cały wątek - nie chodzi o to, ze nie lubi tej
                              zabawy (ja też nie lubie), tylko ze nie łączy rączek w linii środkowej ciała.
                              A jak zapytasz skąd ma wiedzieć, ze te rączki ma łączyc, to Ci odpowiem, że
                              taki generalnie człowiek ma program rozwojowy, że w którymś momencie te rączki
                              łączy, bo tak przebiega rozwój obustronnej koordynacji ruchowej.
                              • kabaty3 Re: co to jest kosi kosi!!!! 16.05.06, 14:51
                                o jej a jak rodzic sie nie bawi w kosi kosi, to tez na rehabilitacje?
                                O matko!

                                A na powaznie, to moze ty poczytaj jeszcze raz, od poczatku... bo nigdzie w
                                ptaniu nie bylo o laczeniu raczek w jakichkolwiek liniach... tylko o
                                przybijajcym piatki, i rozwinietym ponad inne 15 miesiecznym maluchu,
                                tylko "kosi kosi " martwilo mamusiesmile)chociaz to i tak nic w porownaniu do
                                dziecka ktore martwi bo na "amen" nie sklada raczek... to dopiero powinno
                                martwic, w dzisiejszych czasch....szzcegolnie jezeli wynika z tego ze rodzice
                                nie ucza smile)))

                                To rozbawia- troche przez lzy tak naprawde - jak pomyslec jaka wode z mozgu
                                sobie daja robic niektore matki...Bo jak sie ma watpliwosci co do rozwoju
                                swojego dziecka to do specjalistow, a nie do szamanek na forum, uwazam...



                                • pulcheria2 kabaty3! 16.05.06, 19:57
                                  A nie przyszło Ci do głowy, ze "szamanki", jak twierdzisz, mogą opierać swoje "bzdurne", jak twierdzisz, opinie na rzetelnej wiedzy i doświadczeniu zawodowym?!?
                                  I nadal twierdzę, ze nie doczytałąś wątku, bo odpowiedź iwpal była jak najbardziej na temat i została przyjęta przez zadającą pytanie.
                                  Uh, jak mnie drażnią takie wypowiedzi...
                                  Życzę więcej wyobraźni.
                                  Przedstawicielka szamańskiej profesji
                                  psycholog-praktyk
                                • iwpal Re: co to jest kosi kosi!!!! 16.05.06, 20:20
                                  Szamanka, nie szamanka, piszę na forum, bo mam ochotę podzielić sie wiedzą, a
                                  nie bawić sie w kołko w opowiastki "nie martw sie, dzieci rozwijają sie róznie,
                                  twojemu na pewno nic nie jest" . Na pewno, to można powiedzieć cokolwiek
                                  dopiero po zobaczeniu dziecka i zrobieniu retelnej diagnozy. Mam sporo dzieci
                                  po opieką i u wielu z nich rodzice zbyt długo wierzyli w to, ze
                                  dziecko "dojdzie, dogoni, bo dzieci rozwijają sie różnie".
                                  Zwracam uwage młodym rodzicom (też byłąm kiedyś młodym niedoświadczonym
                                  rodzicem, dopiero przy drugim dziecku byłąm bardziej doświadczona i osobiście i
                                  zawodowo) na pewne sprawy, by obserwowały swoje dziecko i nie poszły po pomoc
                                  zbyt późno. Czasem wystarczy kilka podpowiedzi co z dzieckiem robić w domu,
                                  czase, spotykamy sie przez 6 m-cy i mówimy sobie do widzenia, bo wszystko jest
                                  już OK, ale jak sie przychodzi z dzieckiem szkolnym, to terapia trwa znacznie
                                  dłużej.
                                  I tyle.
                                  • iwoonach2 Re: co to jest kosi kosi!!!! 16.05.06, 20:51
                                    iwpal, czy moglabym uzyskac od Ciebie te podpowiedzi? co powinnam robic w tej
                                    sprawie z dzieckiem?
                                    • iwpal Re: co to jest kosi kosi!!!! 16.05.06, 21:30
                                      >iwoonach2 napisała:
                                      > iwpal, czy moglabym uzyskac od Ciebie te podpowiedzi? co powinnam robic w tej
                                      > sprawie z dzieckiem?<
                                      Pokazać komuś kto sie zna na rozwoju małych dzieci - rehabilitantowi,
                                      terapeucie SI; moze sie okazać, ze skończy sie na jednej wizycie, bo rozwieją
                                      sie Twoje wątpliwości,a moze potrzebny bedzie jakiś rodzaj stymulacji.
    • sol_bianca Re: prawie15mies nie robi kosi kosi 16.05.06, 13:43
      to zart? podpucha?
      iwoonach2 napisała:

      > moj synek nigdy nie robil kosi kosi ani papa, w zaden sposob nie chcial sie
      > tego nauczyc, nie wykazywal zainteresowania. za to przybija piatke czy tez
      > robi czesc, wykonuje polecenia tzn na pewno je rozumie, a wykonuje kiedy
      > chce. powiedzialabym nawet,ze on rozumie wiecej niz dzieci w wjego wieku,ale
      > z kolei to kosi kosi mnie martwi...

      a dlaczego MUSI robic kosi?
      • airebea Re: prawie15mies nie robi kosi kosi-do iwpal 16.05.06, 20:58
        iwpal- gratuluję wytrwałości i konsekwencji w objaśnianiu tematu ja bym już
        wymiękła,część mamuś na tym forum chyba naprawdę zaimpregnowana na wiedzę,częst
        niestety ze szkodą dla dzeci.
        • blekitny.zamek Re: prawie15mies nie robi kosi kosi-do iwpal 17.05.06, 10:21
          Iwpal! Dzięki za wytłumaczenie.
          Sprawdze moje dziecko jak przyjdzie z przedszkola.
          Zdziwiłam się troche tą opinią,że dziecko nieraczkujące może mieć w pózniejszym
          wieku problemy,a to głównie dlatego,że mój mały prześcigał rowieśników w
          rozwoju(i to dosyc sporosmile)
          No ale to jeszcze o niczym nie świadczy,prawda? Nie jest to gwarancja,że nie
          będzie np.dyslektykiem.Nie jestem znawcą,więc nie bede się kłócić.
          pozdrawiam
          • iwpal Re: prawie15mies nie robi kosi kosi-do iwpal 17.05.06, 10:58
            Gwarancji na dziecko niestety nie dostajemy przy porodzie wink
            Szybkość rozwoju ruchowego nie jest wyznacznikiem dobrej jego jakosci; dzieci
            nadpobudliwe na ogól rozwijają sie szybciej, ale częściej jakosc tego ruchu i
            koordynacja pozostawia wiele do życzenia.
            Dzieci uprawiające sport czy taniec mają szanse na uzupełnienie
            niektórych "niedoborów", nie zawsze konieczna jest jakaś wyszukana forma
            terapii; sa jednakze dzieci, którym ten sport nie załatwi wszystkiego i wtedy
            zasadna jest np.terapia integracji sensoryczne albo wygaszania odruchów
            pierwotnych po to, aby im dostarczyć tego, czego na pewno potrzebują, do
            konkretnej części mózgu czy konkretnego narządu zmysłu. a wtedy inne
            dziedzinyżycia staja sie dla nich łatwiejsze do ogarnięcia.
            • hadrjana Re: -do iwpal 17.05.06, 11:55
              iwpal, po przeczytaniu całego watku nasuwa mi sie tylko jedno pytanie: dlaczego
              nie odeślesz od razu do specjalisty albo nie wskażesz literatury
              (róznorodnej!), tylko straszysz wszystkimi możliwymi następstwami? A gdzie
              miejsce na skokowy rozwój dziecka? Na to, ze jednak nie wszystkie dzieci robia
              wszystko co powinny? To, że dziecko czegoś nie robi, a potem ma takie czy inne
              problemy jako dorosły, to przecież opiera sie na badaniach, statystykach i tak
              dalej. Gdzie masz odnośniki do tych badań? Ja np. chciałabym wiedzieć
              procentowo, ile osób nie robiacych czegoś ma jakis określony problem, i w skali
              jakiej grupy badawczej...
              Co do obuocznej konwergencji - czy ja mam teraz obwiniać moja matkę, że cierpię
              na taka przypadłość? I szukać związku z pomijaniem jakiegokolwiek etapu
              rozwoju? Bo akurat u mnie jest to uwarunkowane genetycznie w jakiś sposób,
              znaczna część rodziny w kilku pokoleniach "to ma". Czyli co, wszyscy byli
              zaniedbywani rozwojowo?
              Ech...
              Jako dobry psycholog i terapeuta powinnaś wiedzieć, że często problemy
              zaczynaja się od czyjejś sugestii...
              • blekitny.zamek Re: -do iwpal 17.05.06, 12:06
                Małe sprostowanie,odnośnie szybszego rozwoju.
                Nie chodziło mi o rozwój ruchowy,bo ten był zgodny z planem(no nie licząc tego
                nieszczęsnego raczkowania)
                Ale o rozwój umysłowy smile młody w wieku 1,5 roku mówił już całymi zdaniami,na
                dodatek pięknie i wyrażnie.
                To tyle wyjasnienia.
                pozdrawiam
                • iwpal Re: -do iwpal 17.05.06, 12:16
                  >blekitny.zamek napisała:
                  > Małe sprostowanie,odnośnie szybszego rozwoju.
                  > Nie chodziło mi o rozwój ruchowy,bo ten był zgodny z planem(no nie licząc tego
                  > nieszczęsnego raczkowania)
                  > Ale o rozwój umysłowy smile młody w wieku 1,5 roku mówił już całymi zdaniami,na
                  > dodatek pięknie i wyrażnie< Zdarza sie czasami, ze szybszy rozwój mowy i
                  wysoka inteligencja maskują problemy z koordynacją ruchową czy inne w zakresie
                  SI; sa to potem np.naukowcy, tacy troche zakręceni, którzy np. potykają sie o
                  własne nogi, ciągle coś gubią, nie czują sie dobzre w grupie, nie wiedza kto do
                  nich mówi, gdy w tle jest więcej dźwięków, mają problemy z orientacja w
                  przestrzeni itp.
                  Od tego sie nie umiera,ale gdy wyłapiemy coś wcześniej, to sie potem łatwiej
                  żyje.
                  • iwpal do hadrjana 17.05.06, 12:21
                    >Co do obuocznej konwergencji - czy ja mam teraz obwiniać moja matkę, że
                    cierpię na taka przypadłość? I szukać związku z pomijaniem jakiegokolwiek etapu
                    rozwoju? Bo akurat u mnie jest to uwarunkowane genetycznie w jakiś sposób,
                    znaczna część rodziny w kilku pokoleniach "to ma". Czyli co, wszyscy byli
                    zaniedbywani rozwojowo? <
                    Nie wciskaj mi czegoś, czego nie napisałam, bo akurat znalazłaś coś u siebie i
                    poczułaś sie urażona, ze ktoś na to zwraca uwagę. Nie pisałam o zaniedbywaniu
                    rozwojowym, odpowiadałam tylko matce, która niepokoi sie rozwojem swojego
                    dziecka i ma prawo do rzeczowej odpowiedzi. Nie bedziemy sie pzrecież
                    licytować, kto co ma i w czym mu to pzreszkadza lub nie, bo nie tego dotyczył
                    wątek.
                    Jeżeli macie jakis problem "genetycznie", to po pierwsze przy następnym dziecku
                    w rodzinie byłabym uważna i robiła ćwiczenia, które temu problemowi
                    zapobiegają, albo zmniejszają jego natężenie. Wybacz, ale nasi dziadkowie miali
                    znacznie mniejsza wiedzę medyczna niż my teraz i wiele chorób dziedzicznych
                    kiedyś było niewyleczalnych, a teraz myk myk mała operacyjka i wszystko OK (tak
                    jest np. z wadami serca)
                    • hadrjana Re: do hadrjana 17.05.06, 14:08
                      Cóż, z każdym kolejnym postem czuję się coraz bardziej rozbawiona! Do siebie i
                      do swoich wad, w tym do wady wzroku, mam duży dystans i niczym urażona się nie
                      czuję. Bawi mnie po prostu Twoje zbytnie zaangażowanie akurat w tym miejscu.
                      Jesteś specjalistką, znasz sie na tym, bardzo Cię szanuję za to, ale ciut za
                      dużo profesjonalizmu na niekoniecznie profesjonalnym forum. Pozdrawiam raz
                      jeszcze.
                      • iwpal Re: do hadrjana 17.05.06, 18:39
                        OK, postaram sie wyluzować wink)))
              • iwpal Re: -do iwpal 17.05.06, 12:12
                >hadrjana napisała:
                > iwpal, po przeczytaniu całego watku nasuwa mi sie tylko jedno pytanie:
                dlaczego
                > > nie odeślesz od razu do specjalisty albo nie wskażesz literatury
                > (róznorodnej!)< No pzreciez odsyłam do specjalisty od samego początku wątku.
                Nie jest to wątek reklamowy ani ogłoszeniowy, nikt mnie nie pytał czy znam
                kogoś w mieście X, wiec chyba logiczne, ze nie rzucam nazwiskami.
                Sorry, jeżeli burzę czyjsc błogi spokój czy dobre samopoczucie.
                >To, że dziecko czegoś nie robi, a potem ma takie czy inne
                > problemy jako dorosły, to przecież opiera sie na badaniach, statystykach i
                tak > dalej. Gdzie masz odnośniki do tych badań? Ja np. chciałabym wiedzieć
                > procentowo, ile osób nie robiacych czegoś ma jakis określony problem, i w
                skali> > jakiej grupy badawczej... < No to już mi przykro, tych oczekiwań nie
                spełnie, poszperaj w bibliotece czy necie.
                I w języku ang wszelkie pozycje A.J.Ayres na temat integracji sensorycznej -
                tony badań klinicznych. A takze Sally Goddard pozycje nieprzetłumaczone na
                język polski - robiła badania w GB i Niemczech.

                Literaturę prosze bardzo:
                "Co się dzieje z moim dzieckiem. Zaburzenia rozwoju ruchowego i postrzegania"
                Pauli Sabine, Kisch Andrea
                "Co tam sie dzieje.Jak rozwija się mózg i umysł dziecka w pierwszych pięciu
                latach życia" Lise Eliot
                "Uczenie sie przez zmysły" VioletF.Maas
                "Wczesne uszkodzenia dojrzewającego mózgu" Zofia Kułakowska
                "Zmyślne ruchy, które doskonalą umysł" Carla Hannaford
                "Odruchy, uczenie i zachowanie - klucz do umysłu dziecka" Sally Goddard Blythe
                • hadrjana Re: -do iwpal 17.05.06, 12:20
                  dziękuję bardzo.
                  jednak chyba nie do końca się zrozumiałyśmy... ja akurat po lekturze takiego
                  wątku nie zamierzam wyszukiwac w swoim dziecku jakichs odchyleń. ale
                  zastanowiłaś sie, ile matek może to zrobić? a nie zawsze to jest konieczne, bo
                  chyba czym innym jest zauważenie nieprawidłowości, a czym innym szukanie jej na
                  siłę...
                  pozdrawiam
                  • blekitny.zamek Re: -do iwpal 17.05.06, 18:22
                    smile)))))))
                    Będe obserwowała,czy moj mały nie staje się szalonym naukowcemsmile
                    pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka