Dodaj do ulubionych

jest szansa na napicię się z Wami kawy

23.05.06, 10:44
dziewczyny, ostatnio nie mam nawet możliwości w spokoju wypić paliwa robo-babów.
Jesteście tu kto, czy wszystkie już dawno na spacerze?
Biorąc pod uwagę wzrastającą częstotliwość pojękiwań mojego dziecięcia na
jednym tym poście właśnie zakończę picie kawy...
Straszna się rozrabiara robi, poza tym ślini się i ma gulki na dziąsłach i w
ogóle nie chce nic jeść prócz samego mleka, kaszki Duram i naszej zupy
pomidorowej, rosołu i wszystkiego co na naszych talerzach... ratunku.
Obserwuj wątek
    • z1mka Re: jest szansa na napicię się z Wami kawy 23.05.06, 10:49
      nie ma was, takżem sobie myślała.
      dokonam drugiego podejścia do uśpienia Glusiawink Może jednak uda mi się wypić bez
      podgrzewania w zdradliwych mikrofalachwink
    • tropikalna Re: jest szansa na napicię się z Wami kawy 23.05.06, 10:49
      właśnie chciałam zapytać gdzie Wy wszystkie jesteście
      czyżby wszystkie jeszcze spały?
      u nas pogoda do dupy kolokwialnie mówiąc a że jestem w pracy to mam to gdzieś,
      szkoda tylko promyczka bo nie pójdzie na spacer
      z1mka dobrze ze je w ogole to twoje dziecię, moje znowu strajkuje
      ale jak na nia spojrzeć to na zagłodzona nie wyglądasmile
      • mooh Re: jest szansa na napicię się z Wami kawy 23.05.06, 11:00
        Ja się chętnie z Wami napiję kawy. Młodej rosną trójki i jest cyrk nie z tej
        ziemi. Po odstwieniu wit. D nabrała lepszego apetytu i coś tam je, ale za to
        nie śpi po nocach. Sama nie wiem, co lepsze.
        • be-ko Re: jest szansa na napicię się z Wami kawy 23.05.06, 11:18
          Mooh, po jakim czasie po odstawieniu wit.D Zosia odzyskała apetyt? Bo ja
          równiez kombinuje na wszystkie sposoby... Co też mojej dolega..?

          Tak wogóle to właśnie chciałam do Was dziewczyny pisać - jak z jedzeniem u
          Waszych niemowlaków? Czytam, że Z1mkowa juz lepiej. Bo mnie juz ręcę
          opadają... sad
          • mooh Be-ko 23.05.06, 11:21
            Po mniej więcej 14 dniach od momentu, kiedy znacznie ograniczyła podawanie
            Vigantolu. Ale to może być zbieg okoliczności, więc się bardzo nie sugeruj.
            • be-ko Re: Be-ko 23.05.06, 11:24
              Bo ja nie daję jej dopiero dwa dni. A sugerować będę się wszystkim, co może
              (choć nie musi) mieć wpływ na zmniejszone łaknienie. Właśnie wróciłam z
              wynikami badań na obecność pasożytów - ujemne. Niby fajnie, ale znowu wróciłam
              do punktu wyjścia... A Dominika jak nie je, tak nie je... Ciagle "zwalam" na
              zęby, no ale ile można..?
              • mooh Re: Be-ko 23.05.06, 11:29
                U Zosi teżś niby były cały czas zęby. Fakt, że ona ząbkuje bez opamiętania, bez
                przerwy między jednym a drugim zębem, ale ten brak łaknienia był już dla mnie
                bardzo frustrujący. Spadła z 10 centyla poniżej 3 i spadała dalej. W końcu się
                wkurzyłam i stwierdziłam, że jeśli nadmiar wit D może powodować brak apetytu,
                to spróbuję odstawić. Teraz dużo przebywamy na słońcu, więc nie mam poczucia,
                bym jej szkodziła.
                • be-ko Re: Mooh 23.05.06, 11:33
                  A czy Zosia faktycznie NIC nie jadła, czy strajkowała na coś konkretnego? (np.
                  zupki) - ile tego wszystkiego w ciagu dnia jadała? I jeszcze jedno - czy
                  normalnie robiła kupkę (w jakich ilościach)?
                  Przepraszam, że tak wnikam i zawracam Ci głowę, no ale kombinuję...,
                  kombinuję...
                  • mooh Re: Mooh 23.05.06, 11:52
                    Zosia jadła 3 łyżeczki jabłek z Sinlaciem na śniadanie, po 3-4 godzinach ssała
                    chwilę pierś, po kolejnych 3 godzinach jadła 1/3 słoiczka jakiejś zupki i tak
                    męczyła ten słoiczek aż do kolacji. Potem szła spać i budziła się 2 razy na
                    cyca. W przerwach między posiłkami w ciągu dnia wypijała 1,5 butelki soczku.
                    Teraz zjada słoiczek deserku owocowego z Sinlaciem na śniadanie, po 3 godzinach
                    pierś + słoiczek zupki i deser owocowy. Na kolację Sinlac. Potem budzi się 1-2
                    razy na pierś. Kaszek ani mleka modyfikowanego, cholera, nie uznaje, a jak ją
                    wkurzają zęby, to nie ma cierpliwości ssać piersi. W jej diecie ma mało mleka,
                    ale chyba niewiele na to poradzę. Jeszcze trochę i wprowadzę jogurty.
              • z1mka Re: Be-ko 23.05.06, 11:37
                Be-ko to ty też masz niejadka...

                A właśnie powiedzmy sobie ile wsuwają nasze maluchy, może nam się tylko wydaje
                że mało jedzą.

                Moja je tak:

                rano-7godz: 150 mleka

                10-11godz kaszka Duram z pół słoiczkiem owocków - razem wychodzi tak jak
                słoiczek 130 jedzonka

                koło 12,13godz jeszcze mleko jakieś 120

                15godz. - zupy kilka łyżek dosłownie więc zaraz potem mleko z kleikiem
                gryczano-ryżowym - 120

                wieczór -ok 18,19 godz znów troszkę kaszki z owocem, albo mleko z kleikiem - 120
                albo reszta obiadku

                i całkiem na noc czyli między 21-24 godz potrafi wypić ponad 200 mleka lub kleiku...

                Myślę, że za dużo mleka, powinna więcej jakichś obiadków ale nie chce, chyba że
                nasz obiad i nasza zupasmile

                A jak u was?

                Mi doktor powiedział, zebym dawała po prostu częściej, jeśli naraz nie zje dużo,
                więc tak też robię
                • be-ko Re: Menu Dominiki 23.05.06, 11:43
                  Z1mka, widze, że jesteś.

                  Imponujacy "rozkład jazdy" Dominiki:
                  7.30 - mleko (120 ml)
                  10.30 - kaszka na mleku (180 - 200 ml)
                  14.00 - PRÓBA podania zupki
                  16.00 - PRÓBA podania zupki lub deserku (tego ostatniego "zje" 2 łyżeczki
                  RYK z głodu (mimo, że głodna to nie tknie niczego oprócz...
                  17.00 - kaszka - 120 ml
                  20.00 - mleko - ok. 200 ml
                  A dzisiaj zasnęła bez pkt. 2 czyli bez zjedzenia kaszki... sad
                  • z1mka Re: Menu Dominiki 23.05.06, 12:20
                    No to widzę, że mamy podobne jazdy z zupkamisad

                    No niestety Marysia obiadków nie lubi, nie wiem, czy jest na to jakiś sposób
                    Ciąglę eksperymentuje z czym popadnie, nawet jej gotuję ostatnio i pierwsza
                    partia została pochłonięta z wielkim apetytem, a teraz znów bunt...

                    A tak z innej beczki. Mam już ten wózek i uważam, że jest świetny, wiesz,
                    sądziłam, że kółka będą fatalne, ale tu nastąpiło niezwykle miłe zaskoczenie. Bo
                    są grube i mięciutkie, po moich wertepach prowadzi się w miarę oki. nawet
                    byliśmy już raz w terenie i o dziwo - też jeździłwink i po lesie i po piachu.
                    Pozatym lekutki i wygodny - Maryś zasypia bez problemu, no i swiata kawałek
                    widzi z tego wózkasmile Jestem naprawdę zadowolonasmile Jak na tę cenę, wózek naprawdę
                    jest rewelacyjnysmile To takie przemyśleniawink
                    • be-ko Re: Z1mka 23.05.06, 17:04
                      Ty wiesz, Z1mka, że chciałam pisać posta z zapytaniem, jak tam wózek? To
                      fajnie, że Ci się widzi smile
                      W sumie sprawdziłam, i jakieś tam amorki to on ma wink. Kółka w moim są już tak
                      zjechane, że wygląda jakby wózek był po trzecim dziecku wink
              • mmala6 Be-ko, pasozyty 23.05.06, 13:49
                nie chce Cie martwic czy starszyc ale jak to ze teraz wyszlo ujemne, to wcale
                nie znaczy, ze jest ujemne.Bedziemy Matkowi tez robic do badanie (szukamy
                przyczyn zmian uczuleniowych)i czytalam sporo na ten temat na forum
                "Alergie".Czy robilas na wszystko? tj lamblie, grzyby, plesnie, robaki? bo to
                zazwczyaj kryje sie pod haslem 'pasozyty' ale roznie to labolatoria
                interpretuja.Otoz robaki (te inne cuda to nie wiem) skladaja jaja co pare dni
                (14?) wiec akurat w dniu pobierania probki moglo ich nie byc.Dlatego zaleca sie
                aby zrobic ze 3-4 posiewy co ok 4-5 dni, wtedy wynik jest bardziej wiarygodny.
                Poczytaj sobie na forum Alergie, jak bedziesz miala ochote, jest tam pare osob,
                ktore znaja sie na rzeczy.
                • be-ko Re: MMala 23.05.06, 16:26
                  Na wynikach badań stoi: badanie na obecność jaj pasożytów ("-"), badanie w
                  kierunku lambliozy- metoda mikroskopowa("-") i badanie w kierunku lambliozy
                  (metoda EIA) ("-"). To ostatnie (EIA) było jako dodatkowe, ponadstandardowe.

                  Jutro ide z Dominiką na badanie krwi - myslę, że jednak to badanie coś wykaże :-
                  /, no ale jestem na to przygotowana. Nie sądzę bowiem, że dziecko, które tak
                  mało je (a jeśli już, to nie to co powinno na swój wiek) będzie miało dobre
                  wyniki. Zakładam jakiś stan pod anemię, niksi poziom żelaza itp.
                  Jeśli jednak i to wyjdzie dobrze (ta....) to faktycznie powtórzę badanie na
                  pasożyty.
      • z1mka Re: jest szansa na napicię się z Wami kawy 23.05.06, 11:12
        Tropikalna.
        ja to już sobie z tym jedzeniem na luz totalny wrzuciłam i nawet jej nie ważę,
        żeby nie osiwiećsmile
        Je to na co ma ochotę z bułką z masłem włącznie, w końcu już stara babawink
        Jednak co muszę przyznać z całym szacunkiem kasza Duram uratowała mi wiarę w
        normalny apetyt Marysi. Bo apetyt to ona nawet ma, tylko niestety ma swoje
        fanaberie i książece podniebienie. A narazie niewiele jest rzeczy, które
        naprawdę jej smakują, ciąglę poszukuję, eksperymentuję i odkrywamwink

        Mooh. Ale Ci będę zazdrościć, jak Wam te zęby wyjdą... to wszystko dopiero przed
        nami.sad
    • kiniasek Re: jest szansa na napicię się z Wami kawy 23.05.06, 10:56
      stawiam kawkę...dodatki jakie kto chce...smile)...
      i dzieńdoberki, bo trochę mnie tu nie było smile
    • wenus.z.willendorfu Re: jest szansa na napicię się z Wami kawy 23.05.06, 11:24
      Cześć, my już po spacerze. Dopijam ostatnie trzy łyki porannej kawy, Frutka
      wcina Vasę (to ostatnio jej ulubione "ciasteczka" wink i nie tracę nadziei, że i
      Wy jesteście przed komputerami
      • mooh Re: jest szansa na napicię się z Wami kawy 23.05.06, 11:30
        Cześć Wenus. My jeszcze przed spacerem, ale za to mam już w pralce drugą turę
        prania i wyszorowane krzesełko do karmienia.
        • wenus.z.willendorfu Re: jest szansa na napicię się z Wami kawy 23.05.06, 11:35
          po spacerze to mi się zrobiła kolejna tura do prania, he he
          • z1mka Re: jest szansa na napicię się z Wami kawy 23.05.06, 11:39
            Wenus już dawno chciałam Cię pochwalić za tekst o chłopie Posejdonie jest po
            prostu genialny!!! big_grin To Twoja produkcja? Skąd takie przemyślenia?smile
            • wenus.z.willendorfu Re: jest szansa na napicię się z Wami kawy 23.05.06, 11:42
              dziękuję, ale to niestety nie jest owoc mego geniuszu- ściągnęłam ten tekst od
              mojej siostry
              • wiolkak Re: jest szansa na napicię się z Wami kawy 23.05.06, 11:58
                cześć i czołem!
                A Kaśka wstała dzisiaj o 9:15!!!!! wprawdzie była mała awaria od 5:20 do 6, ale
                potem spankosmile)))
                • enja11 Dzieńdoberek 23.05.06, 13:34
                  My już po spacerze, jachu zasnął po butli w pół słowawink)))) I też wstał o 9 (i
                  to bez awarii), ale nie będę się chwalić, bo go zepsuję.
                  Co do jedzenia, to Wiolka jak Kaśka teraz je? Dalej cycek głównie? Bo Jachu juz
                  całkiem odstawiony. Jego rokład dnia:
                  6 mleko z kleikiem ryżowym ok.200ml
                  9-10 śniadanie (parówka/kanapka z szynką/z serem)
                  12-13 mleko z kleikiem ok.240ml
                  16 obiad (koniec z zupkami specjalnie dla młodego! Po wywaleniu kolejnego gara
                  wkurzyłam się i od paru dni Jachu je nasz obiadwink)
                  18 jakiś owoc/deserek
                  20 kolacja (kaszka na mleku mod. ok.200ml)
                  Dodam, że na obiad je niewiele (kiedyś wciągał ok.200ml gęstej zupy). Jak teraz
                  na to patrzę, to chyba wcale tak mało nie je, co? Bo cały czas mi się wydawało,
                  że mało.
                  • wiolkak O Enja!!! 23.05.06, 13:37
                    gdzieś była tyle czasu?!
                    Kaśka cycuje jeszcze 4 razy na dobę, w tym raz nad ranem, a z jedzeniem różnie -
                    dzisiaj akurat dno z niej wyrwało, a czasami przez cały dzien tyle, żeby nie
                    zemdleć z głoduwink
                    ale muszę Ci powiedzieć, ze bardzo jej leży eurespal, bez problemu łyka (bo
                    przeziębiona lekuchno), głupi Jachowi, co?
                    • mmala6 Re: O Enja!!! 23.05.06, 13:43
                      Enja, jak chcesz aby jadl wiecej obiadu, to nie dawaj mu dwa razy mleka z
                      kleikiem.Moze zamiast tego drugiego mleka jakis jogurt albo serek z owocami, a
                      jak mleko, to czyste bez kleiku.Kleik jest bardzo syty i zapychajacy, poza tym w
                      tym wieku dziecko nie musi juz tego tyle jesc.Wazne aby bylo cos mlecznegowink
                      • enja11 Re: O Enja!!! 23.05.06, 13:53
                        Może masz rację, spróbuję. Trzymałam się tego mleka z kleikiem bo to było
                        jedyne, co jadł bez mrugnięcia okiemwink)
                        • mmala6 Re: O Enja!!! 23.05.06, 13:57
                          zawsze mozesz wrocic do kleiku, jak nie bedzie chcial jesc obiaduwinkale chyba
                          lepiej aby jadl wiecej mieska i warzyw niz ten kleik, bo kleik oprcz kalorii to
                          w zasadzie nie ma nic szczegolnego dla takiego Malucha jak Jachuwink
                      • mmala6 Re: O Enja!!! 23.05.06, 13:55
                        to jak o jedzeniu i spaniu, to ja tez cos napisze.
                        Z jedzeniem u nas bz, czyli nie ma sie co rozwodzic, je i juz.
                        A ze spaniem.....ostatnio pisalam Renatce ze Matkowi spokojnie wychodza
                        trojki.Otoz, KLAMALAM!! od nocy z pt na sob mamy jazdy, Matek sie budzi, placze,
                        histeryzuje, wygina sie, kopie....mielismy juz raz dzwonic po karetke, bo sie
                        nie mogl uspokoic przez 40 min.W koncu czopek laskawie zadzialal i sie
                        uspokoil.Ale budzi sie w nocy i bardzo marudzi.Zal mi go straszniesadDzis sie
                        zbudzil o 4 tej !! i siedzial sobie w lozeczku i sie bawil do 6 tej....na
                        szczescie nie bylam mu potrzebna, ale przebudzalam sie co chwile i slyszalam go
                        jak sobie rozmawia z misiami.O 6tej zaczal marudzic, dalam mu kasze, syropek i
                        zasnal do 9tej.
                        • wiolkak Re: O Enja!!! 23.05.06, 14:00
                          biedny Matuś!
                          ale dzielny bardzo, 2 godziny sam w łózeczku! powinien zgarnać wszystkie
                          odznaki sprawnosciowewink Kaska nawet 2 sekund nie wytrzyma sama
                          • mmala6 Re: O Enja!!! 23.05.06, 14:03
                            on tak ma od kilku dni,to chyba dojrzewaniewinkslysze go npok 7mej ze sie budzi
                            ale nie domaga sie abym przyszla wiec nie przychodze.PO ok 30min gadania i
                            bawienia sie (zawsze mu cos wieczorem wkladam do lozeczka) zasypia.A ja tylko
                            wstaje i go przykrywam.
                            • wiolkak Re: O Enja!!! 23.05.06, 14:05
                              o kurczaki! zaimponował mi, nawet ja nie bawie sie sama tyle czasu, a mowy nie
                              ma żebym potem jeszcze zasnęławink
                              • mmala6 Re: O Enja!!! 23.05.06, 14:10
                                hehehesmile)tez bylam zaskoczonawink))ale skoro robi tak codziennie od chyba juz
                                ponad tygodnia to jednak to nie przypadek.
                                No i potem spi do 9-10.
                                I jeszcze zasypia tak samo w dzien.Wkladam go do lozeczka a on sie bawi 30-40
                                min NAPRAWDE!! i zasypia.Dzis troche krocej, bo z 10min sie bawil.
                                • wiolkak Re: O Enja!!! 23.05.06, 14:16
                                  o matko!
                                  ja nie moge zasnać jak mnie Piotrek nie przytuliwink
                    • enja11 Re: O Enja!!! 23.05.06, 13:52
                      Wcale nie głupio, widać inne smaki mają, ot cowink)))
                      • wiolkak Re: O Enja!!! 23.05.06, 13:56
                        inaczej będziesz śpiwać jak Jachu bedzie musiał łykać ulubiony syropek polskich
                        pediatrów!tongue_out
                        • enja11 Re: O Enja!!! 23.05.06, 14:15
                          juz nigdy nie pozwolę mu go zapisaćsmile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka