Dodaj do ulubionych

Bijmy synów. Córki zostawmy w spokoju.

24.05.06, 13:35
Często jest poruszany temat czy należy karać cieleśnie dzieci czy też nie. No
właśnie, dzieci. A co sądzicie o zdaniu, że dziewczynki nie należy bić,
natomiast chłopca wręcz trzeba?
Znam taką rodzinę, która jest tego zdania. Teraz dzieci już są dorosłe, ale
kiedy były małe córka była rozpieszczana, nigdy nie dostała choćby klapsa,
syn natomiast za byle przewinienie dostawał porządne lanie pasem od ojca.
Ojciec tłumaczył to w ten sposób: "ja byłem bity, mój syn też będzie".
Obserwuj wątek
    • marghe_72 Re: Bijmy synów. Córki zostawmy w spokoju. 24.05.06, 13:40
      heraldyczna_roza napisała:

      > Często jest poruszany temat czy należy karać cieleśnie dzieci czy też nie. No
      > właśnie, dzieci. A co sądzicie o zdaniu, że dziewczynki nie należy bić,
      > natomiast chłopca wręcz trzeba?
      > Znam taką rodzinę, która jest tego zdania. Teraz dzieci już są dorosłe, ale
      > kiedy były małe córka była rozpieszczana, nigdy nie dostała choćby klapsa,
      > syn natomiast za byle przewinienie dostawał porządne lanie pasem od ojca.
      > Ojciec tłumaczył to w ten sposób: "ja byłem bity, mój syn też będzie".


      ręce opadają.
      • kaleta76 Re: Bijmy synów. Córki zostawmy w spokoju. 24.05.06, 13:56
        nie bije sie dzieci - WCALE
        • heraldyczna_roza Re: Bijmy synów. Córki zostawmy w spokoju. 24.05.06, 13:58
          > nie bije sie dzieci - WCALE

          Pewnie, że nie.
          Ale nie o to chodzi, tylko o różne traktowanie dzieci w zależności od płci.
          • lola211 Re: Bijmy synów. Córki zostawmy w spokoju. 24.05.06, 14:08
            Pewnie dlatego, ze uderzenie kobiety(takze przyszlej kobiety) to dyshonor,
            przynajmniej kiedys.
    • begonia4 Re: Bijmy synów. Córki zostawmy w spokoju. 24.05.06, 14:39
      A w dorosłym życiu ten syn będzie nienawidził kobiet ( bo był gorzej od nich
      traktowany w dzieciństwie- siostra może odzwierciedlać w jego umysle inne
      kobiety) i wyrosnie na jakiegoś sadystę lub gwałciciela, który mści się za
      swoje smutne i krzywdzące dzieciństwo.
      Straszne - dzieci się nie bije, a jesli trzeba ukarać, to kryteria i sposób
      kary musi być w miarę sprawiedliwy dla rodzeństwa.
      • roksi23 Re: Bijmy synów. Córki zostawmy w spokoju. 24.05.06, 15:05
        begonia4 napisała:

        > A w dorosłym życiu ten syn będzie nienawidził kobiet ( bo był gorzej od nich
        > traktowany w dzieciństwie- siostra może odzwierciedlać w jego umysle inne
        > kobiety) i wyrosnie na jakiegoś sadystę lub gwałciciela, który mści się za
        > swoje smutne i krzywdzące dzieciństwo.
        > Straszne - dzieci się nie bije, a jesli trzeba ukarać, to kryteria i sposób
        > kary musi być w miarę sprawiedliwy dla rodzeństwa.

        Jestem tego samego zdania,należę do przeciwniczek bicia(klapsów też)
        • verdana Re: Bijmy synów. Córki zostawmy w spokoju. 24.05.06, 16:26
          Poczytajcie sobie dyskusję na "Wychowaniu w wierze".
          Dowiecie się, ze dzieci nie tylko można, ale trzeba bić - płeć obojętna. Bo tak
          każe Bóg - inaczej wyrosną na egoistów.
          "Rózeczką dziateczki Duch Świety bić radzi, rózeczka dziateczkom nigdy nie
          zawadzi".
          Rece opadają...
          • triss_merigold6 Re: Bijmy synów. Córki zostawmy w spokoju. 24.05.06, 16:30
            Czytałam uważnie. Bardzo się cieszę, że jestem ateistką i mogę kierować się
            liberalnym, humanistycznym światopoglądem zamiast być dumnym z dosłownego
            traktowania Starego Testamentu.
          • aleksandrynka Re: Bijmy synów. Córki zostawmy w spokoju. 25.05.06, 01:07
            wiesz, verdana, mam w domu książkę "jak uchronić dziecko przed przemocą". Nie
            jestem katoliczką, a autorka jak najbardziej. Powołuje się tam na Boga itp ALE
            przedstawia niesamowitą interpretację fragmentów pisma traktujących o biciu -
            chociażby ten o nieżałowaniu rózgi. Pisze ona, że rózga/kij służyły kiedyś
            pasterzom do ratowania owiec, jakoś tak. I że nie należy dosłownie rozumieć
            tego fragmentu ale w ten sposób, że kij to pomoc, wyciągnięta ręka, a nie
            lanie, jak powszechnie się to interpretuje. Mimo iż nie bardzo mi pasuje, jak w
            podobnej literaturze autor nawiązuje do religii, tak tutaj jest to ciekawie
            zaprezentowany punkt widzenia i rozumienia niektórych kontrowersyjnych
            fragmentów pisma/testamentu. Polecam. W razie co zacytuję smile
            • nchyb Re: Bijmy synów. Córki zostawmy w spokoju. 25.05.06, 08:19
              > fragmentów pisma/testamentu. Polecam. W razie co zacytuję smile
              Aleksandrynko, nie mam tej książki, ani dostepu. Czy możesz zacytować?...
              Proszę...
              • aleksandrynka ok, cytat 25.05.06, 15:21
                to chyba nie będzie zbrodnia smile
                Poniższy fragment pochodzi z książki Grace Ketterman "Jak uchronić dziecko
                przed przemocą" - poradnik dla rodziców (rozdz 4, str 66):

                "Wiele osób wypowiada się za karami fizycznymi, uważając, że Biblia daje
                rodzicom prawo do ich stosowania. Powołują się na werset z Księgi
                Przysłów: "Nie kocha syna, kto rózgi żałuje, kocha go ten, kto w porę go karci"
                (Prz 13, 24). Tragiczne jest to, że niektórzy chrześcijańscy rodzice posługują
                się tym cytatem żeby usprawiedliwić bicie swoich dzieci. (...)

                Stanowczo nie zgadzam się z wszelkimi dosłownymi interpretacjami powyższego
                wersetu, któe dają rodzicom przyzwolenie na znęcanie się nad dzieckiem pod
                pretekstem utrzymania dyscypliny. Inne wersety biblijne, w których jest mowa
                o "rózdze", rzucają światło na tę kwestię i mówią rodzicom wprost, jak mają
                uczyć - to znaczy dyscyplinować - swoje dzieci:

                "Rózga i karcenie udzielają mądrości" (Prz 29, 15)
                "W sercu chłopca głupota się mieści,
                rózga karcąca ją stamtąd wypędzi" (Prz 22,15)
                "Twój kij i Twoja laska dodają mi otuchy" (Ps 23,4).

                Czy nasz mądry i kochający Ojciec niebieski na prawdę zaleca rodzicom bicie
                dzieci? Nie sądzę. W rzeczywistości uważam, że w tych wersetach uczy nas,
                abyśmy prowadzili nasze dzieci, "popychali" je do dobrego zachowania i ratowali
                przed niebezpiecznymi i niezdrowymi sytuacjami.

                Po pierwsze, określenie "rózga" (bądź też "kij") w tych wersetach nie odnosi
                się do narzędzia kary, ale do kija pasterskiego, który był używany do zupełnie
                innych celów.
                (...)
                Laska pasterska używana w okresie, w którym powstały te wersety, była to
                zakrzywiona na końcu długa tyka. Jeśli owca wpadła w szczelinę i nie mogła się
                z niej wydostać, pasterz zahaczał zakrzywionym końcem laski o jej nogę i
                wyciągał ją. Nic dziwnego, że kij i laska były symbolem pocieszenia dla Dawida,
                pasterza-poety, który napisał psalm 23.

                Ponieważ sfrustrowanemu, zestresowanemu lub rozgniewanemu rodzicowi łatwo może
                zdarzyć się, że uderzy dziecko zbyt mocno w trakcie wymierzania mu kary
                fizycznej, ogólnie rzecz biorąc, stanowczo odradzam rodzicom stosowanie kar
                fizycznych wobec dzieci, czy to przy użyciu "rózgi", czy też dłoni. Polecam
                natomiast wyciaganie odpowiednich konsekwencji w razie złego zachowania. Kary
                fizyczne mogą zostawić ślady na ciele lub co gorsze w psychice dziecka."
                • aleksandrynka Re: ok, cytat 25.05.06, 15:23
                  dodam jeszcze, że ten cytat:
                  "W sercu chłopca głupota się mieści,
                  rózga karcąca ją stamtąd wypędzi" (Prz 22,15)
                  bezpośrednio odnosi się do tematu tej dyskusji... Może coś jest na rzeczy, tzn
                  w powszechnym pojmowaniu powyższych słów?
                  • triss_merigold6 Re: ok, cytat 25.05.06, 15:40
                    Ja Ci wierzę w taką interpretację ale powiedz to fanatykom religijnym.
    • malgoska13 Re: Bijmy synów. Córki zostawmy w spokoju. 24.05.06, 20:34
      Chore. Ten ojciec był i jest idiotą. Reprezentuje przypadek: przemoc rodzi
      przemoc, co za zacofanie i prostota w ypowiedzi: ja byłem bity to mój syn
      również, jakby chciał się zemścić na swoim ojcu bijąc własne dziecko. Brak słów.
      Prostak do potęgi.
      • ata0904 Re: Bijmy synów. Córki zostawmy w spokoju. 24.05.06, 21:49
        paranojasad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka