Dodaj do ulubionych

Dziewczyny, co z Wami?!

25.05.06, 08:39
Tylko dzielna Tropkikalna od rana na posterunku.
Proszę nie spać do południa!
Pewnie, jak wy zaczniecie się zbierać na kawę, my będziemy na spacerze, a jak
my wrócimy, to Was już nie będzie sad
Obserwuj wątek
    • wenus.z.willendorfu Re: Dziewczyny, co z Wami?! 25.05.06, 08:53
      to ja idę na ten spacer
    • ezrapound Re: Dziewczyny, co z Wami?! 25.05.06, 08:54
      Cześć Wenus! Strzelmy sobie po kawce. My już na nogach od 6.30 (standard),
      kaszka ugotowana, kuchnia ogarnięta, dziecko wynudziło się za wszystkie czasy i
      wyjęczało w kojcu (który, swoją drogą, kupiłam trzy dni temu i bardzo sobie
      chwalę), teraz łazi przy poręczy łóżeczka (mniej więcej metr ode mnie) i
      pokrzykuje: mama! mama! A ja udaję, że nie słyszę, ale pewnie długo mi się nie
      uda udawać.
      • tropikalna Re: Dziewczyny, co z Wami?! 25.05.06, 08:59
        Ezra, też chciałam kiedys kupić kojec ale metraż mieszkania niestety na to nie
        pozwolił.
        A co Ty za kaszke gotowałaś?
        Wenus chyba poszła, ale żaden to wyczyn, że tu z rana zawsze jestem.
        Sie pracuje, nie?smile
    • wiolkak Re: Dziewczyny, co z Wami?! 25.05.06, 09:00
      heloł, ja już zdążyłam ogarnąć kuchnię i pokój, bo mało cholery nie dostałam
      jak zobaczyłam ten bajzel (swoja drogą codziennie jest to samo, tyle że dzisiaj
      nie zdzierżyłam), a za chwilke idziemy na spacerek bo straszą deszczem po
      południu
      • ezrapound Tropikalna 25.05.06, 09:01
        Ugotowałam kaszkę Duram z suszoną śliwką i owocami (bo Królewna ostatnio ma
        problem z zaparciami, jak widać arystokracji też się zdarza...) to jest narazie
        szczyt moich kulinarnych ekscesów jeśli chodzi o gotowanie dla dziecka. Znasz
        kaszkę Duram?
        • tropikalna Re: Tropikalna 25.05.06, 09:18
          Kurna, nie znam.
          Co to za specjał?
          Może lordi by zjadła? Bo ona na kaszki ma długie zęby.
          Ech, wczoraj nie dostała obiadu o 13 bo pluła zupką, w końcu zgłodniała i co
          prawda po małych ekscesach zdecydowała się zaległy obiad skonsumować.
          Napisz może i ja ugotuję.
          • ezrapound Re: Tropikalna 25.05.06, 09:41
            Tu masz link do kaszki Duram. Bardzo pożywna i zdrowa kaszka, jeśli dodasz
            suszoną śliwkę, dobrze podziała na pasaż jelitowy. Królewna chętnie je
            zmieszaną z owocami.
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32911&w=32004282&a=32004282
            • tropikalna Re: Tropikalna 25.05.06, 09:50
              Jezu, ja jestem leń.
              Ile Ci zapłacić za przesłanie zakupionej, zmielonej i wsadzonej do słoika???smile
              Zebym tylko wiedziala ze lordi bedzie jadła to na pewno bym sie zebrała w garsc
              i zrobiła.
              • ezrapound Re: Tropikalna 25.05.06, 12:55
                Faktycznie, w pierwszcj chwili jest troche roboty z tym całym prażeniem i
                mieleniem. Ale to jest jednorazowy wysiłek, potem już idzie błyskawicznie!
      • pampeliszka Re: Dziewczyny, co z Wami?! 25.05.06, 09:02
        czesc, holki
        ja tylko na moment, bo moja cora juz chodzi za mną z butami i pokazuje, ze
        jeszcze czapki brak, pojdziemy zaraz obczajac ogrod botaniczny, bo z tego, co
        pamietam, to bylo tam kilka fajnych placykow zabaw dla takich maluchow
        • ezrapound Re: Dziewczyny, co z Wami?! 25.05.06, 09:05
          A my chyba narazie nie idziemy na spacer - zaraz przyjdzie Babcia, jeśli będzie
          miała ochotę, to wyjdą z Królewną, a jeśli nie - pobawią sie tutaj. W tym
          czasie mama będzie ĆWICZYĆ JOGĘ i inne wygibasy. A potem zrobię sobie maseczkę
          i dłuuuugą kąpiel. I co Wy na to???
          • mooh Re: Dziewczyny, co z Wami?! 25.05.06, 09:07
            Ezra, nie pisz takich rzeczy matkom ząbkujących dzieci. To nie humanitarne.
          • tropikalna Re: Dziewczyny, co z Wami?! 25.05.06, 09:20
            Ezra, to niedopuszczalne wprost!!!!!!!!
    • mooh Już nie mogę 25.05.06, 09:07
      Zosi wychodzą kolejne zęby. Już się nie łapię które tym razem, ale chyba
      trójki. Pocięłam dzisiaj tetrową pieluchę, zmoczyłam w lodowatej wodzie i dałam
      jej do żucia i teraz jest chwila ciszy, ale obie ciężko to znosimy. Na
      szczęście w nocy spałyśmy (do samej 6:00)
      • wiolkak Mooh 25.05.06, 09:10
        ile Kluska ma już tych zebów? ona jakiś rekord chyba bije?!
        niedługo jej wypadną mleczaki i zaczną wychodzić stałe jak dalej w takim tempie
        bedzie ząbkowac!
        • mooh Re: Mooh 25.05.06, 09:17
          Kluska ma osiem już zupełnie dużych zębów, dwa na etapie wyrzynania i teraz coś
          rośnie w dziąśle (chyba trójki), ale jeszcze nie widać. Kompletuje Kluska
          mleczne uzębienie na roczek, więc się musi sprężać.
          • wiolkak Re: Mooh 25.05.06, 09:20
            czas ją gonismile
      • ezrapound Mooh, 25.05.06, 09:11
        Strasznie Ci współczuję. Królewna ząbkowała prawie bezustanku od skończenia 3
        miesiąca (i to boleśnie, często płakała również w nocy), wyrosło nam 8 zębów,
        ale teraz CHYBA jest przerwa. Trzymajcie się. Żele nie pomagają?
        • mooh Re: Mooh, 25.05.06, 09:14
          Smaruję jej dziąsła Dentinoxem dla spokoju własnego sumienia, bo efektów nie
          widzę. Paracetamol też nie pomaga, jedynie Nurofen łagodzi ból, ale z kolei
          ibuprofenu nie mozna używać zbyt długo. NIech już jej wyjdą wszystkie, to sobie
          trochę odpoczniemy.
          • tropikalna Re: Mooh, 25.05.06, 09:22
            No, a zaraz potem zaczną wypadaćsmile
            Ale chyba przedszkolaki dzielnie znoszą drugie zęby?
            Moja mama ma jeden trzeci i też dzielnie zniosłasmile
            A poważnie-u nas dentinox pomaga.
            Biedna Zosia i jeszcze niedniejsza mooh...
            • z1mka tropikalna 25.05.06, 09:50
              Jeśli chodzi o kaszkę Duram, to ja szczerze polecam każdemu niejadkowi. Marysia
              na kasze wszelkie ma wzdrgawki na sam widok łyżki. Jedynie kaszka Duram wchodzi!
              Kaszka Duram jest jak magiczny eliksir który odmienił moje życie i apetyt mojego
              dziecka.
              Naprawdę warto spróbować. Polecam.
              Odkąd stosuję kaszkę Duram, moje kłopoty są znacznie mniejsze, życie jest
              piękniejsze i dziecko zadowolonewink)) big_grinDD
              • tropikalna Re: tropikalna 25.05.06, 09:53
                Niech zyje Duram!!!!
              • wiolkak Re: tropikalna 25.05.06, 09:53
                Zimka, zaczynam Cie podejrzewac o prace w tele-sprzedażywink
                • tropikalna Re: tropikalna 25.05.06, 09:56
                  Albo w nowej sekcie Alveosmile
                  • wiolkak Re: tropikalna 25.05.06, 09:57
                    a to ja przepraszam, ale nie jestem zorientowana, cóż to takiego?
                    • tropikalna Re: tropikalna 25.05.06, 10:02
                      własnie nawiedziła nas koleżanka ktora zaczęła się zajmować sprzedaża tego
                      specyfiku...
                      brr
                      to jest wyciag z 29 ziół i kosztuje bagatela 170 zł za niecały litr
                      ponoc cudowny środek, któy pomaga na wszystko-na raka, na grzybice, na gościec,
                      cukrzyce, stres, osteoporozę
                      nazywa się ALVEO i ponoc jest cudowny
                      a ja jak jej sluchalam mialam nieodparta chec zapytac "co oni z tobą zrobili?"
                      gadala jak nakrecona
                      grupa alveo kocha alveo
                      wielbi
                      wierzy
                      i zarabia na naiwnosci ludzkiej
                      boszzzzzzzz
                      ale z1mka nie moze byc z alveo bo ona zamiast kaszki duram podawałaby dziecku
                      alveosmile
                      • z1mka Re: tropikalna 25.05.06, 10:13
                        E tam ja w ogóle zamiast kaszki i alveo to bym najlepiej dawała dziecku actimel!
                        Po co się karmi piersią, przecież jest actimelwink

                        A ten alveo to ja znam, jedna taka pani się u nas leczyła i wylądowała w
                        szpitalu z ostrym zapaleniem czegośtam i ostrą niewydolnością czegośtam i
                        wysokim ciśnieniem!
                        Więc jedyny pewnik jeśkli chodzi o alveo że cena i skład, jak również
                        sprzedający - podnoszą ciśnieniewink))
    • wenus.z.willendorfu I zgadłam, niestety 25.05.06, 12:44
      my po spacerze, a Wy gdzie?
      • mooh Re: I zgadłam, niestety 25.05.06, 12:46
        W domu. Dopóki mały potwór czegoś nie zje, to nie wyjdziemy. A może wezmę
        prowiant do torby? Chyba tak zrobię, bo mnie już cholera bierze.
        • tropikalna Re: I zgadłam, niestety 25.05.06, 12:49
          Mooh, byleby nie zaczęła klaskać (jak jej koleżanka)na spacerze w Twoją stronęsmile
          Albo ubierz się w foliowy płaszcz.
      • wiolkak Re: I zgadłam, niestety 25.05.06, 13:05
        My już dawno po spacerku, po spaniu i na niby po obiedzie (Figa znaczy glodna
        nie będzie), a teraz trochę marudzimy, a troche się same bawimy.
        Na dworze padasad
        • mmala6 melduje sie! 25.05.06, 13:25
          u nas byl bardzo ciekawy ranek.Mateusz obudzil sie o 4.50 (sic!!!) wyjal jeden
          szczebelek z lozeczka i sie tlukl bo nie mogl wyjac drugiego.Jak zaczal sie
          wkurzac i glosno irytowac laskawie wstalam do niego.Ten siedzi w lozeczku z tym
          jednym szczebelkiem niczym Luke Skywalker ze swietlnym mieczem, oczy jak 5zl i
          sie cieszy.Popuklalam sie w glowe, wlozylam ten szczebelek na miejsce i poszlam
          spac.
          On chyba zasnal, bo obudzil mnie ok 6,30 gadaniem do misiow i stekaniem.Znowu
          sie zwleklam, zrobilam mu mleko, podalam, polozylam i poszlam spac.
          No i wstalismy o 10tej.
          Chcialam zobaczyc Papieza ale Mateusz nie wyczul powagi sytuacji i stal z butami
          pod drzwiami i jeczal.Zobaczylam wiec tylko jak wychodzi z samolotu (Papiez nie
          Mateusz) i poszlismy na dwor.Zimno u nas i wstretnie ale mojemu dziecku do nie
          przeszkadza,wiec bylismy 2h na dworze.
          Teraz Mlody walczy ze snem a ja sobie zaraz zrobie kawe.
          smile
          • mmala6 aha 25.05.06, 13:27
            i moj dzisiejszy plan na 3h drzemke Matuesza, to:
            -poprasowac, bo sie juz niezla sterta uzbierala
            -poczytac nt ocen pracowniczych i procesow rekrutacji
            • izka_74 wrrrr.... 25.05.06, 13:46
              Jak ja nie nawidzę czytać "spaliśmy do 10-tej" i "3-godzinna drzemka"... Od
              razu jakieś złe duchy we mnie się budzą i robię się jędzowata, jakem spokojny
              człek zazwyczaj...
              • mmala6 Re: wrrrr.... 25.05.06, 13:50
                Izka, to nie bylo przeciw Tobie,zapomnij o tym, ze to czytalaswink
                • wiolkak Re: wrrrr.... 25.05.06, 13:53
                  za późno, metamorfoza już zaszła i teraz Izka jest ta złasmile
                  na drugi raz sie zastanów co piszesz, nie każdy jest tak wytrzymały jak np. ja
                  i nie musi zmieniac charakteru po takiej lekturzesmile
                  • mmala6 Re: wrrrr.... 25.05.06, 13:54
                    Izuniu mila, ja klamalam z tym spanie i drzemka!to poniosla mnie fantazja i tylewink
                    dobra ide prasowac, moze jeszcze Papiez bedzie w tv albo jakas telenowelawink
                    • izka_74 Re: wrrrr.... 25.05.06, 14:00
                      Wybaczam Ci wspaniałomyślnie, bo mam w planie dzisiaj zakupy popołudniu z
                      szanownym małżonkiem - i planuję rzecz nimożliwą, tzn. zakup butów, które
                      byłyby:
                      - i wizytowe (do kreacji na nadchodzący ślub koleżanki)
                      - i do noszenia na codzień do letnich sukienek
                      - i wygodne.
                      - i dosyć trwałe, tzn. z dającej się pastować skóry na lata smile
                      Pierwszy rekonesans sklepowy wskazuje, że spełnienie wszytskich tych warunków
                      jest niemożliwe, ale łatwo się nie poddam wink
                      • wiolkak Re: wrrrr.... 25.05.06, 14:02
                        co jak co, ale wymagania to masz niemałesmile
                        mimo wszystko życzę powodzenia
                      • wenus.z.willendorfu Re: wrrrr.... 25.05.06, 14:08
                        Izka, takie rzeczy to tylko w Erze wink
                        • izka_74 Re: wrrrr.... 25.05.06, 14:10
                          Ale telefon to ja mam w oranżu wink
                          • mmala6 Re: wrrrr.... 25.05.06, 15:49
                            cholerka, i tym postem uzmyslowilas mi ze powinnam kupic jakies buty do pracy, i
                            jakies bluzki i ciuchy w ogole.Na szczescie mozna u nas w dzinach chodzic i z
                            bez rajstop (hehehe) ale garderobe mam typowo do piaskownicywink
                • izka_74 Re: wrrrr.... 25.05.06, 13:54
                  Aż takim egocentrykiem nie jestem, żeby sądzić, że cokolwiek się pisze to ma ze
                  mną związek wink Ale marzę o tej chwili, kiedy obudzę się kiedyś o 10-tej z
                  poczuciem, że jestem obrzydliwie wyspana smile
          • wiolkak Re: melduje sie! 25.05.06, 13:27
            chyba, ze Ci Mateusz "Gwiezdne Wojny" zrobi
            • mmala6 Re: melduje sie! 25.05.06, 13:43
              juz spiwink
              • wiolkak Re: melduje sie! 25.05.06, 13:45
                to od kiedy idziesz do pracy?
                • mmala6 Re: melduje sie! 25.05.06, 13:51
                  prawdopodobnie od 05 czerwca.
            • pampeliszka jestem! 25.05.06, 13:46
              mala spi, obiad sie gotuje, a ja mam kawusie.
              bylysmy z mloda w ogrodzie botanicznym, na dwoch placach zabaw dla dzieci,
              chcialam sprawdzic jak zareaguje na piaskownice- a ona mi tylko pokazywala, ze
              ma brudne rece i chce wyjsc, hehe, nie przyjela sie
              za to swietny byl kawalek drogi, bo mial kamyczki, siedziala i wydlubywala takie
              male okruszki z asfaltu i za nic nie chciala sie od tego oderwac, to nic, ze tam
              bylo brudno...widocznie jej przeszkadza piasek, ziemia nie
              tam jest bardzo fajnie, bo nikt nie jezdzi ani na rolkach ani no rowerze i mala
              moze isc na zywioł calkiem
              w ogole prawie nikogo nie ma, troche dzieci z mamami, ale to na jednym placu tylko
              • wiolkak Re: jestem! 25.05.06, 13:49
                kamyczki są the best of the best, Kaśka też moze godzinami wydłubywać kamyczki
                z ziemismile
                • wenus.z.willendorfu Re: jestem! 25.05.06, 13:52
                  he, he, nasze dziewczynki mają widocznie zamiłowania geologiczne
                  • wiolkak Re: jestem! 25.05.06, 13:54
                    ano, piasek u nas też jest ok, można dac mamie do ręki, grabkami pomieszać,
                    generalnie jast fajnie
                    • pampeliszka Re: jestem! 25.05.06, 13:59
                      piasek nie jest potrzebny do szczescia, wlasciwie to jest raczej zbedny
                      bylam wlasnie u Wenus

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka