Dodaj do ulubionych

pytanie do mam pracujących

21.07.06, 11:07
w październiku wracam do pracy i nurtuje mnie wiele spraw z tym związanych, a
przede wszystkim to, jak rano wszystko zorganizować, by Julka najlepiej na tym
wszystkim wyszła. Chodzi o to, że Julka wstaje zwykle o godz. 7, 7.30 lub
nawet 8 rano, a ja do pracy muszę wyjść z domu już o 7. Myślałam o tym, żeby
poprzestawiać Julce trochę godziny spania, tak by wstawała rano gdzies o 6.30
(na siłę nie ma co jej budzic bo jest potem strasznie marudna i trudno ją
później położyć z powrotem spać), ja bym miała czas by ja przed wyjściem do
pracy nakarmić, poczytac książeczkę i potem przyjdzie niania, zrobimy sobie
"papa", pewnie troche popłacze ale bedzie wiedziała że wrócę i wszystko
pięknie. Czy tez może nic nie zmieniać w jej rytmie dnia, jak się obudzi to
zobaczy nianię, a mnie dopiero po powrocie z pracy.
Powiem szczerze, że pierwsza wersja mi bardziej odpowiada, nie chciałabym tak
wychodzić z domu bez zobaczenia Julki rano, myślę, że ona tez mogłaby byc
nieco zdezorientowana nie wiedząc gdzie ja właściwie jestem. Sama nie wiem.
Jak to jest u was zorganizowane? Podpowiedźcie coś, please
Obserwuj wątek
    • ewa_mama_jasia Re: pytanie do mam pracujących 21.07.06, 11:21
      Do października rytm Julki może się jeszcze kilkakrotnie zmienić, będzie
      starsza, będzie potrzebowała mniej snu, może będzie się wcześniej budzić.
      Zobaczysz, jak będzie.
      Z pewnością pierwszy pomysł jest bardziej komfortowy dla Ciebie, sympatycznie
      jest mieć taki obrazek - Ty wychodzisz, mała daje Ci buziaka i robi pa pa.
      U mnie wychodzi to bardzo różnie. Wychodzę sukcesywnie od dawna (od 3 tygodnia
      życia małego) i rano bywa często, że śpi - jeśli jest w domu (np. w weekendy).
      Jeśli prowadzę go do żłobka, to albo oddaję go śpiącego (jeśli w drodze do
      żłobka uśnie) albo "przekazuję" w ręce opiekunki źłobkowej, daję buzi i idę.
      Małemu krzywda nie dzieje się w żadnym z tych przypadków smile.
      A reakcja Julki pewnie zależeć będzie od kilku czynników: jak duża będzie,
      kiedy wrócisz do pracy, ile będzie rozumiała z powodów Twojej nieobecności, czy
      przywykła do tego, że Cię nie ma, jakie ma usposobienie, czy i na ile
      zaakceptuje opiekunkę......
      Na razie trzymaj się myśli, że będzie dobrze.
      • ewa_mama_jasia Re: pytanie do mam pracujących 21.07.06, 11:22
        Dopiero teraz zerknęłam na wiek Twojej małej. Będzie już sporo rozumiała.
        Zacznij ją przygotowywać na swoją nieobecność.
        • agga_27 Re: pytanie do mam pracujących 21.07.06, 11:56
          dzieki Ewa za odpowiedź. Niestety Julka jest praktycznie non stop ze mną, bardzo
          rzadko wychodzę i to góra na 2-3 godz., zostaje wtedy z tatą. Wiem że muszę ją
          do tego przyzwyczajać. Mam zamiar zatrudnić opiekunke parę tygodni wczesniej i
          zostawiać z nią Julkę a sama w tym czasie wychodzić, żeby się przyzwyczajała, bo
          ona dość długo przyzwyczaja się do nowych osób. Wiem, że ona już dużo rozumie,
          więc mam nadzieję że dobrze zniesie mój powrót do pracy. Niestety jest ze mną
          bardzo związana, więc dlatego ta opiekunka tak z wyprzedzeniem.
          • ewa_mama_jasia Re: pytanie do mam pracujących 21.07.06, 22:41
            Nie znam Twojej Julki, ale możesz mieć problem, skoro do tej pory była z Tobą
            praktycznie non - stop. Ja mojego małego od początku przyzwyczajałam do mojej
            nieobecności. Tuż przed jego urodzeniem zaczęłam magisterkę uzupełniającą i od
            momentu kiedy skończył 3 tygodnie, cyklicznie co drugi weekend jestem poza
            domem przez 12 godzin dziennie.
            Zostawal najpierw z mężem, potem z dziadkami, moim bratem i jego żoną..... a
            jak nie miał jeszcze skończonych 6 miesięcy, wróciłam do pracy a małego oddałam
            do żłobka.
            Więc miał gdzie nabyć praktykę w zostawaniu z innymi osobami smile.
            Ponadto był mały, więc łatwiej się przyzwyczaił do mojej nieobecności. Podobno
            im starsze dieci, tym trudniej im się przyzwyczaić. Ale to też zależy od
            dziecka, może Twoja Julka łatwo to zniesie i szybko zaakceptuje? W końcu sama
            piszesz, że dużo rozumie smile.
            • agga_27 Re: pytanie do mam pracujących 21.07.06, 23:08
              teraz widzę, że im starsze dziecko tym gorzej chyba do pracy wrócić. Dla mnie
              zresztą też. Niestety Julka nie jest typem dziecka, które do obcej osoby pójdzie
              na ręce, nie mówiąc już o zostaniu z taką osobą na dłużej. Ciotki, które widuje
              rzadziej, nie mają szans na wzięcie jej na ręce. Choć zdarzyło się dosłownie ze
              dwa razy, że poszła na ręce do obcej osoby, np. do pani, która była z wizytą u
              mojej cioci, ale to była kobieta z fenomenalnym podejściem do dzieci! Od razu
              Julkę zaczarowała! Bosze, do października jezcze dwa miesiące a ja mam same
              dylematy.
              • wiolkak Re: pytanie do mam pracujących 22.07.06, 20:37
                będzie dobrzesmile
                ja też bardzi sie bałam jak to będzie, a Kaśka radzi sobie doskonale, rano już
                czeka az przyjdzie po nią babcia (wcześniej nie były zżyte wcale, babcia była
                raczej rzadkim gościem i Kaska też spędzała cały czas ze mną), idą na spacer i
                do domu babci.
                Co do spania, to niestety po tygodniu od pójścia do pracy rytm dnia mojego
                dziecka uległ bardzo znacznej modyfikacji, mianowicie teraz Kaska budzi sie o 5
                rano, dzisiaj nawet o 4 i za nic nie zasnie!sad(((
                u babci odsypia - potrafi spać 3 godziny, co jak na nia jest kosmiczne, za to w
                domu, w weekendy śpi max 1,5 godziny.
                Pomysł z wcześniejszym przyzwyczajeniem do niani jest bardzo dobry, będziesz
                mogła zobaczyć jak sie Julka zachowuje i sprawdzić czy ją akceptuje, głowa do
                góry, bedzie okismile
                • agga_27 Re: pytanie do mam pracujących 22.07.06, 21:47
                  Dzięki Wiola, pocieszyłaś mnie trochę, z tym spaniem to może zobaczymy na próbę
                  we wrześniu jak to lepiej wyjdzie.
                  • izka_74 Re: pytanie do mam pracujących 24.07.06, 11:27
                    agga z mojego doświadczenia wynika, że nie ma co się zbyt dużo przygotowywać i
                    przede wszystkim stresować - mała i tak będzie miała stres jak pójdziesz do
                    pracy więc warto, aby wasze wspólne miesiące razem były jak najbardziej
                    radosne. Oczywiście warto przyzwyczaić ją do opiekunki, ale jakies
                    przestawianie godzin snu to nie ma sensu, bo pewnie małej i tak się samo
                    poprzestawia. Tak już jest smile
    • elkusia Re: pytanie do mam pracujących 24.07.06, 15:22
      Ja uważam, że koniecznie powinnaś przyzwyczaić małą do opiekunki i koniecznie
      zacznić szukać opiekunki z dużym zapasem czasu, tak abyś mogła ją zmienić jeśli
      się nie sprawdzi. Na pewno wszystko pójdzie dobrze, ale moim zdaniem i ty i
      Julcia musicie się nauczyć spędzać czas oddzielnie. Ja poszłam do pracy, gdy
      moja córcia miała roczek. Ja płakałem przez 3 dni codziennie rano, przez
      pierwszy dzień nie mogłam pracować, czułam prawie fizyczny brak mojej córci
      obok. Później z każdym dniem było lepiej. Dosieńka przez cały miesiąc wcześniej
      była przyzwyczajana, że przychodzi babcia a mama wychodzi, ale za chwilę wraca.
      Ponieważ jeszcze była maleńka łatwo się przyzwyczaiła. Robiła mi codziennnie
      buziaka i pa, pa i biegła bawić się z babcią. Teraz też jest ok, chociaż mała
      bardziej już rozumie i gdy ma zły dzień (np. ząbki) bardzo rano się tuli i nie
      chce, żebym wychodziła. Godziny snu sama sobie ustawiła, zauważyłam, że jeżeli
      rano wstanie wcześniej i się bawimy, wtedy gorzej jest jej się rozstać ze mną.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka