Dodaj do ulubionych

Mycie głowy

IP: *.* 09.09.01, 21:49
Chciałabym zapytać jak często myjecie włosy swoim dzieciom. Mój Ignaś ma ponad roczek. Do tej pory myłam głowę codziennie, a jemu to nie przeszkadzało. Ostatnio jest dużo gorzej, trudno spłukać tę głowę, nie chce się położyć, nie lubi jak mu woda na buzię spływa. A na drugi dzień ma włoski całkiem czyste. Zastanawiam sie czy nie myć mu włosów np. dwa razy na tydzień. Może macie sposoby ma spłukiwanie piany z włosów. Pozdrawiam. Asia
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Mycie głowy IP: *.* 10.09.01, 07:14
      Jak Ola miała roczek myliśmy głowę też jakoś tak dwa razy w tygodniu. Teraz ma 19 miesięcy i myjemy rzadziej, chyba że bliskie spotkania z piachem zmuszą nas do zwiększenia częstotliwości. Generalnie kąpiemy małą tylko dwa razy w tygodniu, mam na myśli kąpiel w wanience a nie prysznic bo to zdarza nam się częściej. Tylko, że nasza mała ma alergię i jej skóra jest w o wiele lepszym stanie jeśli ograniczymy jej kontakt z wodą wodociągową. Wracam jednak do tematu mycia głowy, myjemy zazwyczaj raz w tygodniu,jesteśmy wtedy przy kąpieli oboje . Szamponik używany dwa razy tzn. dwa mycia a spłukiwanie wygląda tak , że mąż trzyma jedną rękę nad czołem małej a drugą z tyłu głowy, tę drugą aby Olinka nie mogła się przechylić do tyłu i plusnąć w wodę. Ja w tym czasie biorę pojemne naczynko i szybko polewam główkę. Potem błyskawicznie wycieramy jej włosy nad czołem aby nie woda nie ściekała do oczu i problem z głowy. Czasami protestuje , czasami tylko czeka , aż skończymy zabieg i będzie mogła wrócić do wylewania wody z wanienki swoją konewką. Sprawia jej to dziką rozkaoszsmile
    • Gość: guest Re: Mycie głowy. Bez płaczu ! IP: *.* 10.09.01, 10:25
      Jestem mamą dwóch chłopaków (Radek 3,5 oraz Mateusz 1,5). Myję dzieciom włosy kiedy widzę, że potrzeba. Odkąd chłopcy nie chcieli już do tyłu pochylać główki (naturalne odejście od niemowlęctwa), pomyślałam - trzeba ich zatem zacząć traktować bardziej poważnie. Mając dwójkę i często zmuszona radzić sobie sama - robię innowacje. Jak nie do tyłu - no to do przodu! Pomyślałam, spróbowalam, zwyciężyłam (hi, hi)! Dzieci bardzo często chcą mieć zabawki w wanience, zatem naturalnie, nie przerywając im zabawy (zwłaszcza Mateuszowi bo z Radkiem to się można już dogadać) pochylam tylko delikatnie ale stanowczo główkę do przodu - tak, żeby spływało tylko po czole i prysznicem spłukuję dokładnie najwięcej jak się da. W razie czego po bokach można też spłukiwać "zamykając uszko z góry". Radek często mi w tym chętnie pomaga bo sam trzyma sobie uszka. No a reszta z tyłu to już "małe piwo" bo tam już nie ma prawa lecieć na oczy. Moje dzieci ten sposób zaakceptowały i skończyły się ryki Radka i "łapanie powietrza" zdziwionego Matiego. Muszę jeszcze dodać, że jak im myję głowę (mamy tylko prysznic) to oni stoją (nie tracąc równowagi - kwestia przyzwyczajenia) ale i w ogóle wolą stać ewentualnie kucać podczas mycia i zabawy. Mam nadzieję, że rada się przyda. Życzę powodzenia.
    • Gość: guest Re: Mycie głowy IP: *.* 10.09.01, 20:54
      Mnie czeka ten problem w przyszłości, bo moja pociecha ma 6 miesięcy, ale wiem, że bobaski przed ukończeniem roku coraz mniej lubią kąpiele a zwłaszcza mycie głowy. Ja już teraz czasami omijam codzienną kąpiel w wanience. Na razie z główką jest ok ale wiem, że czeka mnie wiele bitew i nerwów w łazience. Pomagałam siostrze z jej dwóką dzieci, więc do góry głowa. Trzymaj się i życzę powodzenia w kąpielowej kampanii. Kruszynka
    • Gość: guest Re: Mycie głowy - problem powtarzalny IP: *.* 10.09.01, 23:28
      Niedawno napisałem taki sam post na emama ale nie połączyłem się potem i nie wiem jakie wtedy były reakcje. My mamy dokłądnie to samo!!!! Marysia (13m) bardzo krzyczy jak jej polewac głowę wodą. Opcja z trzymaniem głowy z tyłu a z przodu na czole dłoń niestety odpada bo wyrywa się stanowczo.Polewam jej po prostu głowę kubkiem aż się wypłucze a ona krzyczy. Chciałbym mieć lepszy sposób. Moze jakieś okularki? :-)
      • Gość: guest Re: Mycie głowy - problem powtarzalny IP: *.* 11.09.01, 07:33
        A może "kapelusz" ? Tak nazywam specjalne rondo dla dzieci do mycia głowy. Zakłada się to dziecku na głowę i wyglada jak niedorobiony kapelusz, tzn. tylko samo rondo. Mozna dowolnie płukać i myć główkę, bo nic dziecku do oczu i na buzię nie leci. Co prawda nie wypraktykowałam, bo moje dziecię nie ma nic przeciwko, a właściwie znosi wszelkie zabiegi pielegnacyjne ze spokojem. Ale taki "kapelusz" widziałam w sklepie z art. dla dzieci.PozdrawiamATA
        • Gość: guest Re: Mycie głowy - problem powtarzalny IP: *.* 13.09.01, 13:11
          PRECZ Z RONDEM!!!!!!!!!!!!!!!Zachęcona przez którąś mamę nakazałam mężowi zakupienie specyfiku ZARAZ i NATYCHMIAST. I...Najpierw przekonywałam tydzień malucha, żeby sobie z kapelusza kołnierzyka nie robił - ściągał toto na szyję. Jak się przekonał, to sie okazało, że woda...I TAK LECI NA BUZIĘ!!!!Jestem na siebie zła, bo za kawałek ceratki obciągniętej na drucie wywaliłam 17 zł - ODRADZAM!!!!!A głowę myjemy dalej z krzykiem i nie mamy sposobu.ebe
          • Gość: guest Re: Mycie głowy - problem powtarzalny IP: *.* 13.09.01, 13:37
            No to rzeczywiście PRECZ z RONDEM !!! Juz nikomu nie będę tego doradzać.ATA
      • Gość: guest Polecam swój liścik - mycie głowy bez płaczu ! IP: *.* 12.09.01, 09:32
        Odradzałabym kupowanie rzeczy typu : okularki, kapelusiki. Dzieci i tak i tak muszą się oswoić z wodą bo stosując takie zabiegi wzmożemy w nich (chyba ?) lęk przed wodą. Traktujmy je normalnie. Odnieśmy ten problem do siebie. Ja też nie lubię jak mi cieknie po twarzy i myję głowę mając ją pochyloną do przodu. Pamiętam, że jako dziecko też łapałam powietrze jak mi mama myła głowę (wczesna podstawówka)i nie lubiłam tego. Polecam swoją metodę opisaną wcześniej (Re: Mycie głowy. Bez płaczu!), trzeba się przyłożyć delikatnie acz stanowczo a jak dziecko załapie, że już mu nie spływa woda po twarzy na pewno metoda zadziała.Cóż, jestem ciekawa czy się sprawdzi. Spróbujcie. Dajcie znać jak poszło.
    • Gość: guest Re: Mycie głowy IP: *.* 13.09.01, 13:33
      Ja tez myje dziecku wlosu wtedy gdy juz trzeba. W lecie troche czesciej. Moje dziecko nie ma nic przeciwko myciu glowy wiec ten stres mnie omija.Ale ja robie to tak: wanienka pelna wody, zabawki w srodku i gabka. Mocze wlosy gabka, szampon i pierwsze plukanie zbierajac gabka najwieksza piane(dziecko sie bawi), a potem ,,nabieram ""pelna gabke wody i wyciskam ,niestety, na cala glowe, pare razy,za kazdym razem szybko wycierajac buzie owa gabka(dziecko przerywa zabawe).Leci na buzie ale ona dzielnie to znosi. Nie uzywam prysznica poniewaz ona sie go boi. Uzywam szamponu BOBINI razem z plynem do kapieli. Jonson- po nim miala brzydkie wlosy.
    • Gość: guest Re: Mycie głowy IP: *.* 15.09.01, 21:44
      Moje dziecko w ogóle nie chce sobie dać założyć tego ronda!Tak więc 18 zł. poszło sobie na spacerek (!) Przy myciu głowy jest dziki wrzask, nie wyrywa się ale ten dźwięk rozpaczy doprowadza mnie do choroby psychicznej.
      • Gość: guest Re: Mycie głowy IP: *.* 16.09.01, 10:08
        Do maja miałam ten sam problem. Mycie - rozpacz. W lecie córka (2 lata) zaczęła jeździć nad wodę i tam szaleć z tatą. Po kilku kąpielach z moczeniem głowy (skoki do wody, zjeżdżanie ze zjeżdżalni itp.) obawy przed mokrą buzią i głową znikły. A gdy w dodatku urodził się jej braciszek i zobaczyła, jak myje się główkę dzidziusiowi - mamy nowy problem ;). Znowu płacz - tym razem żeby umyć głowę! Codziennie! Sama kładzie sie na plecach w wannie, że tylko buzia wystaje. Zgadzam się więc z Justyną, że dziecko powinno oswoić się z wodą. Ja natomiast pamiętam (więc chyba byłam troszkę starsza), jak mama myła mi głowę na stole(!!!). Leżałam na plecach, z głową wysuniętą, a pod nią - miska z wodą. Podziwiam moją mamę za tyle wyrozumiałości i cierpliwości. Na szczęście nie trwało to długo. PozdrowieniaM.
        • Gość: guest Re: Mycie głowy IP: *.* 17.09.01, 06:54
          Zeby wam dokuczyc to napisze ze w sobote SAMA SOBIE GLOWE WODA Z KUBECZKA POLEWALA!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka