Co potrafią trzylatki

IP: *.* 11.01.02, 10:44
Jestem mamą prawie trzyletniej dziewczynki (25.04.2002). Ostatnio na edziecku mamy pisały o swoich dwulatkach, może teraz o trzylatkach. Co potrafią trzylatki? Moja Bianka rysuje od dawna ale dopiero teraz jej rysunki można rozpoznać. Ostatnio uwielbia rysować bałwanki (składa się z trzech kółeczek, ma oczy, buzię długi nos, guziki no i oczywiścię miotłę). Straszna z niej gaduła (nie wiem po kim, oboje z mężem jesteśmy raczej małomówni). Kiedy leży wieczorem w łóżeczku i nie chce jej się spać woła: mamusia chodź ze mną pogadać. Opowiada wtedy z przejęciem co się zdarzyło danego dnia w żłobku. Uwielbia książki. Albo przegląda je sama albo ja jej czytam. Zna kilka literek.
    • Gość edziecko: DorotaL Re: Co potrafią trzylatki IP: *.* 11.01.02, 12:51
      Uff, ale ona dużo potrafi. MÓj trzylatek (26.02.1999r.) chodzi jeszcze w pampersie. Opowiada wszem i wobec co go spotkało, ale tylko nieliczni potrafią go zrozumieć. Sam je. Uwielbia malować teletubisiowy krem (chyba mamy domyślą się co to znaczy). Nie śpi juz w południe (chyba, że sporadycznie). Spiewa kilka piosenek, kilka wierszyków (analogicznie do mowy przekręcając słowa). Wchodzi po schodach nóżka za nóżką. Siedzi w domciu z mamusią i UWIELBIA samochody. Moze godzinami bawić się resorakami i garażem, albo większymi modelami i ulicami na wykładzinie.Nic mi się więcej nie przypomina. Pozdrowienia. DorotaL.P.S. No i mi się przypomniało liczy do ośmiu (tyle mamy schodów) i rozpoznaje piątkę na bluzce i gdzie się da)
    • Gość edziecko: guest Re: Co potrafią trzylatki IP: *.* 11.01.02, 13:22
      Łukasz (9.04.1999, więc 2 lata 9 m-cy)) pampersy zakłada tylko na "wyjścia" i na "noc" (ale budzi się w nocy i woła na nocnik, a na spacerach informuje "Idzie siusiu!"). Nie lubi budować z klocków, rysowanie też nie jest jego pasją. Dopowiada recytowane przeze mnie jego ulubione wierszyki, piosenki śpiewa w ograniczonym zakresie (np. "Kolenda, Kolendaaa", "UUha, nasza zima złaaa"). Ostatnio zaczyna nawet pozwalać mi na przeczytwanie trochę dłuższych, kilkuakapitowych rymowanek (jeszcze niedawno szybko się nudził). Mówi sporo, opowiada, ale czasami trzeba się naprawdę skupić, żeby go zrozumieć. UWIELBIA SAMOCHODY i KOMPUTER we wszystkich postaciach. Zna literki i cyferki, liczy w pamięci do 10 (po polsku i po angielsku), no i uwielbia grać w piłkę, a w domu odbijać balony.Pozdrowienia,Marzena B.
    • Gość edziecko: guest Re: Co potrafią trzylatki IP: *.* 11.01.02, 13:32
      To ja też się pochwalę moim Wojtaszkiem (12.12.1998), który naperawdę dużo już potrafi. To co teraz pamiętam:- liczyc do 9- zna połowę alfabetu (nauczył się w wieku 2 lat ciągle pytajać: co to za literka?) - aktualnie nie ma zapału do nauki czegokolwiek- zna piosenki, ale nie chce śpiewać, to samo z wierszykami (ale bardzo ładnie kończy wątki wierszyków czy piosenek zaczętych przez mamę lub tatę)- rysowanie.... woli kolorować, czasami bardzo łądnie- potrafi posmarować chleb masłem - opanował do perfekcji przykręcanie i odkręcanie śróbek (wyćwiczył się przy tacie na "ćwiczebnym" komputerze)- zna prawie wszytkie marki samochodów ( wszak jest "Panem mechanikiem"), no i są to najlepsze zabawki po wkrętaku- potrafi wyjąć i włożyć dyskietkę do stacji FDD, klawiatura to jego żywioł- potrafi pięknie "ubrać" pizze- pomaga gnieść ciasto, wałkuje je i wykrawa ciasteczka- przeszedł próby prania ręcznego- uwielbia bawić się klejem - przykleja co się da i gdzie się da- jak chce potrafi sam skorzystać z toalety, to samo z myciem- od września nie używa pieluch- ubieranie - jak chce to potrafi sam się ubrać z niewielką pomocą, lepiej wychodzi rozbieranie- potrafi przez godzinę bez przerwy skakać i krzyczeć- sam robi sobie kakao ( do wody dodaje proszek mleczny i czekoladowy)- kopanie w ogródku też mu nieźle wychodzi - praktyka w piaskownicy- podczas słuchania znanej bajki potrafi mnie poprawić, gdy zamiast któż przeczytam kto (zasadnicza różnica)Potrafi jeszcze dużo różnych rzeczy, ale nie będę przynudzać. Najważniejsze dla mnie jest to, że jest bardzo ciekawy otaczającego go świata i potrafi długo skupić uwagę na czymś co go interesuje. pozdrowienia dla wszystkich mama 3-latków oraz dla samych 3-latkóweDorka
      • Gość edziecko: guest Re: Co potrafią trzylatki IP: *.* 11.01.02, 16:19
        No i po obiedzie dodam, że potrafi posługiwać się nie tylko widelcem, ale jeszcze nożem! (dla mnie to szczyt wszystkiego)
    • Gość edziecko: guest Re: Co potrafią trzylatki IP: *.* 11.01.02, 13:53
      Hej!to ja też się pochwalę, a co mi tam!Krzysio (1999.01.14), potrafi:- czytać ze mną książki-ja jeden wyraz, a on resztę lini do końca (a jaki z siebie zadowolony)- woła siusiu, w nocy przyuważywszy że jest w pampersie natychmiast każe się rozebrać, bo "nie jest oseskiem" i od wtedy sika też do nocnika- rozbiera się do bokserek albo i z nich też, kładzie się plackiem na łóżku, nie daje się ubrać i oswiadcza, że "się wietrzy i wentyluje"- zbiera i kolekcjonuje wszelkie paski, linki, kable, skakanki i są to jego "pętacze" służą do pętania złodziejaszków (rola spada na mnie-niestety) a on z tatą jest policjantem i strażakiem, pilnują porządku- do rysowania się nie garnie, no chyba że po scianach, jak urwie kawałek tapety i ma "wolne wreszcie miejsce"- urządza sobie plażę na korytarzu, sciągając wszystkie kołdry, poduszki i przescieradła, przymusowe opalanie, nawet do 20 minut!- gra na komputerze, potrafi rozkręcić i skręcić kompa (to znaczy wkręcić i wykręcić srubki, odłączyć kabelki w srodku - tata pęka z dumy!- lepić wspólnie bałwana na podwórku, a potem drugiego małego przyniesć "na zapas do lodówki"]- tańczyć usłyszawszy piosenki "Arki"- wymądrzac się z każdym dniem coraz bardziej!- i wiele innych rzeczy, ale nie zanudzam!Marta
      • Gość edziecko: guest Re: Co potrafią trzylatki IP: *.* 11.01.02, 17:21
        No to i ja sie dolacze.Co prawda Lily jutro bedzie miala 2 latka i 5 miesiecy(12.7.97) ale moze pozwole sobie ja dokoptowac do 3latkow bo dzieki zbawiennemu wplywowi starszego rodzenstwa poczynila duze(a moze tylko tak mi sie wydaje-jak to dumnej mamie)postepy.Otoz Lily od jest okropna gadula,zreszta zaczela bardzo wczesnie.Ma swietna pamiec.Zna z 50 piosenek(bez przesady).Nawet kilka po polsku.Gdy sie skonczy repertuar zaczyna improwizowac-ukladac swoje teksty i melodie. Ladnie zreszta jej wychodzi to spiewanie z dodatkami choreograficznymi)-sluch po tatusiu.Wierszyki.Wogole uwielbia rymy i ma np taki zwyczaj,ze jesli cos zamierza spsocic(np dobrac sie do komputera)to z pewnoscia uslyszymy spiewne `Anything can happen` a psa podczas ataku radosci nazywa:`jelly on the plate`-same przyznacie ze troche pies w stanie euforii przypomina galaretke na talerzyku.opowiada wlasnej produkcji historyjki typu: pewnego razu byly sobie trzy swinki (trzy kotki,trzy zabki) i zyly dlugo i szczesliwie ew cos im sie stalo i taki byl koniec bajki. Z czasem te hostoryjki zaczynaja sie rozrastac.;)Moze kiedys dojdziemy do wersji godnej wydrukowania.;)Alfabet na pamiec(spiewajaco-doslownie.;) i rozpoznaje wizualnie literki.Ostatnio w domu na fali jest pisanie wiec tez sobie tam gryzmoli literki w kaciku.Liczy do 20tu i rozpoznaje cyferki do 5,a to dlatego ze ostatnio cala brygada powtarzala sumiennie ile ktore ma latek(1,2,3,4 a piec to ma pies.;)A i liczy do 10 w jezyku swahilly(to z ulicy sezamkowej).;)Zna troche slowek po polsku (np.:buzi,ciocia,wujo,babcia,mleko i pare tekstow i piosenki z Misia Uszatka....)Rozpoznaje niektore gatunki ptakow i zwierzaki,kwiatki i gatunki drzew w okolicyLubi rysowac-najchetniej glowo-nogi i wrozki czyli glowonogi ze smiglami.;)Malowac farbkami-najchetniej abstrakcjeKolorowac-calkiem niezle na papierze ale najlepiej to wychodzi w komputerze.;)Uruchomi komputer,obsluzy video.Je samodzielnie od dawien dawna.Nawet zrobi herbatke i kanapeczke-w dzieciecej kuchni.;)Pomaga mi w kuchni jako jeden z kuchcikow-zmywa naczynia,miesza ciasto,salatke itp-calkiem calkiemUbierze sie oczywiscie i obsluzy w toalecie-z pampersami pozegnala sie pon rok temu-tez z inspiracji siostr (a 2 miesiace temu nastapilo pozegnanie z nocnymi)-to zaczyna byc zarazliwe bo od 2 tyg i Ollie(15mies)uroczyscie pozegnala dzienne pampersy-tez z wlasnej i nieprzymuszonej woli.HurrrrraaaaaaaaaaaaaSama myje zabki(wymaga inspekcji).Rwie sie do pomocy przy odkurzaniu i innych tego typu rozrywkach.Dzwoni na policje hehehe.;) jakos ma umilowanie do tego jednego numeru.Odbiera telefony:o zgrozo!!!!Przygotowuje psa do spaceru(smycz i ogolne przygotowanie moralne)Karmi kota(az za bardzo)-juz jest z niego taki baleron,ze lepiej nie mowicOpiekuje sie mlodsza siostrzyczka-potrafi ja przytulic gdy zaplacze,poglaskac czy zaalarmowac mnie gdy malenstwo pcha sie w tarapatyWiecej grzechow nie pamietamPowtarzam,ze to w duzej mierze edukacja siostrzana-najprawdopodobniej normalne w przypadku rodzenstwa.
        • Gość edziecko: guest Re: Co potrafią trzylatki IP: *.* 11.01.02, 20:01
          Przy starszym rodzeństwie dzieci się rzeczywiście lepiej rozwijają (wiem to z autopsji ;) ). Ale Lily jest super! Ollie też nieźle sobie radzi!Tak trzymać!
        • Gość edziecko: guest Re: Co potrafią trzylatki IP: *.* 12.01.02, 10:41
          He he ale mam siano w glowie.Nawet data urodzenia dziecka mi sie myli.Oczywiscie Lily jest z 12 lipca 1999 roku Uffffff
      • Gość edziecko: guest Re: Co potrafią trzylatki IP: *.* 11.01.02, 17:24
        marta napisała/ł:> > - rozbiera się do bokserek albo i z nich też, kładzie się plackiem na łóżku, nie daje się ubrać i oswiadcza, że "się wietrzy i wentyluje".:lol:
        • Gość edziecko: guest Re: Co potrafią trzylatki IP: *.* 11.01.02, 20:42
          Tak, to prawda, że z rodzeństwem dzieciaczki rozwijają sie szybciutko. Ja miałam 3 młodsze siostry. Siostra Magda młodsza o 4 lata bawiła sie ze mną i moją koleżanką w szkołe. Oczywiscie była uczniem - zawsze :))Jak poszła do zerówki potrafiła pisać, czytać (płynnie), dodawać i odejmować do 100. Równań z X i mnożenia zawsze dostawała od nas najgorsze oceny więc tego dobrze nie opanowała ale i tak robiła wrażenie. Nudizła sie jeszcze z dwa lata w szkole. Do teraz ma fenomenalną pamięć. W grę Memory zawsze wygrywa - zreszta teraz już nikt z nia nie chce grać :))Ja mam tylko jedna córeczkę ale ma kontakt z innymi dziećmi oraz z moimi siostrami, które czasem też sa jak dzieci i widzę że też rozwija się wspaniale. Nie będe tu się rozpisywać bo ona ma już prawie 4 lata ale musze powiedzieć żę potrafi mnie już zaskoczyć swoimi przemyśleniami np. "świat jest taki piękny, nawet jak pada deszcz a ty taka smutna tylko przez to że skacze po tapczanie" Pozdrawiam wszystkie 3 latki - to wspaniały wiek
    • Gość edziecko: guest Re: Co potrafią trzylatki IP: *.* 11.01.02, 23:00
      Moja córeczka Justynka (15.9.98) na stronie eDziecka potrafi najechać myszą na Pana Kuleczkę i kliknąć aby go powiększyć. A jak się przy tym cieszy.Pozdrowienia dla mam i ich 3-latków.:hello:
      • Gość edziecko: Gosiafka Re: Co potrafią trzylatki IP: *.* 11.01.02, 23:34
        Moja Ada ma 3 latka i 5 miesięcy i potrafi::) napisać Ada ,Ola,mama,tata,ja,babcia:) rysować urocze głowonogi,dom obowiązkowo z kominem ,koloruje obrazki:) opowiada bajki ,bardzo szczegółowo,zna mnóstwo wierszyków na pamięć:) przy akompaniamencie starszej siostry grającej na cymbałkach śpiewa kolędy :) liczy do 30tu po polsku i 20 po angielsku:) potrafi się przedstawić w tymże języku i zna podstawowe słowka angJeżeli chodzi o oprawę kosmetyczną jest samowystarczalna ,no prawie ;) ząbki sama,łapki sama toaleta sama.sama je ,ostatnio uwielbia smarować masłem kanapki :)Ale się nachwaliłam :bounce:Gosia :hello:
    • Gość edziecko: guest Re: Co potrafią trzylatki IP: *.* 13.01.02, 18:37
      A ja muszę napisać, że moja córeczka ( ur. 27.02.1999)rozwija się podobnie jak inne trzylatki, ale w jednym się trochę wyróżnia (tak mi się przynajmniej wydaje). Zaczęła bardzo szybko rysować. W wieku 22 miesięcy potrafiła narysować człowieka, rozpoznawalnego bez najmniejszego problemu (głowa, oczka, buzia, brzuszek, rączki, nóżki), w tym wieku rysowała też autko. Potem stopniowo doskonaliła swoje umiejętności. Nigdy nie było etapu np. głowonogów, no chyba że słoneczko można uznać za głowonoga (oczywiście też ma oczka, nosek, uśmiech). Rysuje domki, kwiatki, itp. ostatnio uwielbia rysować grzybki w trawce (zapalona grzybiara). No i pochwalę się jeszcze, że wysłałam jej rysunek na konkurs plastyczny (oczywiście samiutka go rysowała -rysunek pt. "księżniczka"), w którym wygrała zabawkę.Uważam też że ładnie mówi jak na trzylatkę. Baaaardzo dużo. Wymawia wszystko bardzo wyraźnie, łącznie z ż, sz, cz itd, wszystko oprócz "r". Ale czytałam gdzieś, że jedna z dziewczynek (nie pamiętam czyja to córeczka), wymawia w tym wieku również "r" - to chyba rzadko się spotyka.I jeszcze dorzucę, że samiutka się ubiera od stób do głowy, łącznie z rajtuzami itd. Nie potrafi tylko sznurować i zapinać małych guziczków.Pozdrawiam wszystkie trzylatki :)))
    • Gość edziecko: KARINA2 Re: Co potrafią trzylatki - co nowego IP: *.* 08.02.02, 15:46
      Wczoraj moja prawie trzylatka znów mnie zaskoczyła. Nie miałam czasu jej poczytać, więc zaczęła czytać sobie sama tzn. mówić tekst książeczki z pamięci. Recytowała tylko fragmenty bajki ale książeczka jest bardzo długa. Najbardziej zaskoczyło mnie to, że pamięta nawet te bardzo trudne słowa. pozdrowienia dla mam trzylatków i ich pociechKarina
    • Gość edziecko: Anias Re: Co potrafią trzylatki IP: *.* 09.02.02, 01:03
      Marek (26.05.1999) niestety z uporem wciąż "wali w pieluchę".Nie potrafi narysować nic rozpoznawalnego, choć dziś prawie przekonał mnie, że to co namalował to banan.Przez ostatnie 4 miesiące nauczył się mówić. Przedtem tylko mama, tata itp + trochę słów w jego własnym języku. Może dlatego tak bardzo nas zaskoczył, gdy się nagle okazało, że zna prawie na pamięć (kończy wersy przez nas zaczęte) całą "Lokomotywę", "Pawła i Gawła" i "Pana Hilarego". Przedtem tylko słuchał może ze 100 razy i mogłoby się wydawać, że nic nie kapuje(?!).Teraz mówi pełnymi zdaniami, opowiada co zdarzyło się w bajeczce, podkabluje dziadków (kto powiedział "Cholera!", a kto "Kurczę pieczone!"). No, może nie wszyscy go rozumieją, ale "r" wymawia tak, że aż chrobocze: "Trrrochę porrrysiuję!".Podśpiewuje to co mu wpadnie w ucho: "Jesienne rózie" i "Ach, to była noć!!(o cholera nie powinnam się przyznawać!?) i recytuje krótkie wierszyki np. "Myju, myju Staś się myje.."A w ogóle to komputerowiec. Ostatnio zaczął operować myszą "jak stary" Jego ulubiony program "Moje pierwsze ABC" już prawie nie ma dla niego tajemnic. Oczywiście w związku z tym rozpoznaje prawie wszystkie literki. Za to stał się niebezpieczny, bo swobodnie wychodzi z programu i włącza inny, którym może nieźle nabroić. Kiedy chcę go odstawić od komputera upiera się: "poćta idzie do mnie". O obsłudze magnetowidu nie wspomnę - jak mu tylko dać pilota wymieni kasetę włączy, przewinie ("Babcia, daj pilot, ja Cię naucię!).Garnie się do prac domowych: wyjmuje z pralki i roztrzepuje pranie, wyjmuje i podaje mi naczynia, wkłada sztućce do szuflady, lubi odkurzać, choć ostatnio przesadził, gdy chciał wycierać telewizor ociekającą wodą ścierą od podłogi.Niby umie jeść sam (próbuje nawet używać noża i widelca), ale niechętnie. Ubieranie idzie mu gorzej, ale rozbiera się ekspresowo, trzy razy dziennie, do golasa. Robi fikołki choć nikt go nie uczył. Umie pięknie prosić o coś i przepraszać, gdy przeskrobie, częstować i dzielić się nawet ostatnim ptasim mleczkiem. Pięknie okazuje uczucia słowem, przytuleniem, buziakiem ("Mamusia kocham Ciebie bardzio! Nie płać, nie będę tego więciej rrrobił!").A to co zauważyliśmy ostatnio - potrafi się "doroślej" denerwować - bez płaczu i histerii. To takie zabawne, że nawet nie wiemy jak zareagować, żeby nie parsknąć śmiechem, kiedy nasz syn w bojowej pozycji ze śmiertelnie poważną miną oświadcza: "Gniewam się na Ciebie! Ja nie ziarrrtuję! Jeśtem barrrdzio źdenerrrwowany!".To chyba na razie na tyleA.
Pełna wersja