Witam

Mam 2,5 letniego syna. Byliśmy dziś w Kościele, można powiedzieć, że pierwszy
raz. Tzn. chodzimy już od dawna, ale jak było ciepło staliśmy pod Kościołem.
No i było w miarę dobrze. Jest to msza dla maluchów. Prawie całą mszę
wytrzymał, tzn. wiercił się, kręcił itp. itd., ale jakoś było.
Niektóre, młodsze dzieci są dużo grzeczniejsze, nie wiem od czego to zależy.
Mam pytanie- czy WY też zabieracie dzieci do Kościoła i jak się zachowują.
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że mój synek niczym się nie wyróżnia, ale
ciekawa jestem zachowania innych dzieci.
Ot taka niedzielna refleksja.
Pozdrawiam
Asia