Gość: rudka
IP: *.*
11.04.02, 23:34
Stara to prawda, że dzieci uczą sie naśladując dorosłych (rodziców zwłaszcza). No właśnie, jak więc wasze dzieci się złoszczą, czyli jak wy wyrażacie złość, w jaki sposób uczycie swoje dzieci wyrażać negatywne emocje?Zauważyłam, że wielu ludzi zaprzecza istnieniu, a przynajmniej nie pozwala na wyrażanie emocji, zwłaszcza tych złych. Mój mąż często mówi do synka "nie płacz już", albo "przestań się złościć". I choć synek przebywa przez większość czasu ze mną, złości się jak mój mąż (naburmusza, "nie to nie") albo "po swojemu" krzycząc, każąc nam się wynosić i rzucając przedmiotami. Ja staram się trzymać nerwy na wodzy, jestem raczej typem zrzędy (gadam po prostu i tego nie znoszę), a gdy mnie ponosi - tupię. W skrajnych przypadkach wychodzę z pokoju (jeśli rzecz ma miejsce w domu). Chciałabym nauczyć synka kontrolowanego wyrażania złych emocji (tak pięknie piszą w książkach: "wyrażać złość słowami tak, by nie ranić nikogo", albo narysować swoje uczucia _ u mnie w takich chwilach za nic nie znajdzie się kartki i kredek,a poza tym obawiam sie ataku kredkowego z powietrza). Czy to możliwe?Rudka