mmu
26.11.06, 15:53
Mieszkamy w domku jednorodzinnym i na górze mamy do zagospodarowania dwa
pokoje. Jeden, mniejszy (ok.7,5 m kw.)jest teoretycznie pokoikiem córki, ale
w zasadzie ona tam mało przebywa, bo śpi w naszej sypialni a w dzień bawi się
na dole. Chciałabym to zmienić i urządzić jej porządny pokój, z dużym
łóżkiem, półkami na zabawki itd, tym bardziej, że właśnie zdjęliśmy barierkę
zabezpieczającą schody (córa ma 2,5 roku) i teraz można się przemieszczać po
schodach bez problemu. I teraz się zastanawiam, czy nie zamienić jej pokoika
z pokojem teoretycznie gościnnym (stoi tylko kanapa), który ma aż 15 m kw.
Jak myślicie, czy małemu dziecku przytulniej jest w małym pokoiku a potem np.
w wieku szkolnym przenieść ją do większego, czy też od razu urządzić jej ten
większy pokój?pokoje są do zmiany bez żadnego problemu, w zasadzie nie mamy
mebli, więc to nie stanowi problemu. Z większego pokoju jest wyjście na
balkon.Co o tym myślicie?zależy mi, żeby pokoik był fajny i żeby córa zaczęła
w nim sama spać...