Pleć dziecka

IP: *.* 06.06.02, 11:44
W rodzinie mojego męż od trzech pokoleń rodzą się sami chłopcy, tzn. jego dziadek miał samych synów, oni też mają samych synów i tak dalej. Czy to znaczy, że my też nie mamy sznsy na córkę, któtej obydwoje bardzo chcemy?
    • Gość edziecko: AniaSK Re: Pleć dziecka IP: *.* 06.06.02, 11:57
      No, niekoniecznie... ale u mnie od strony męża też tak jest i choć robiłam wszystko, żeby była dziewczynka urodziłam ślicznego chłopczyka (i absolutnie tego nie żałuję!!!). Podobno jest takie badanie męskich "robaczków", które potwierdza, iż nie masz generalnie szans na dziewczynkę - tylko o tym czytałam, więc czy to do końca prawda, nie wiem... Ania
      • Gość edziecko: ruda Re: Pleć dziecka IP: *.* 07.06.02, 11:06
        Niby nieprawda, ale... u nas w rodzinie rodzi się facet najwyżej raz na pokolenie i jak już to nie ma dzieci. Same baby więc. Ja też urodziłam córkę, dodam, że w rodzinie męża sami faceci, ale moje komórki jajowe były żarłoczne jak to on określił i musiała być zresztą upragniona dziewczynka.
    • Gość edziecko: guest Re: Pleć dziecka IP: *.* 07.06.02, 12:34
      Hej! U mnie w rodzinie od lat panował totalny babiniec. Moja siostra ma córę, moja kuzynka- dwie córki, kuzyn- dwie córki itd.itd. Za to u mojego męża w rodzinie panują mężczyżni, no i prawdę powiedziawszy bardzo na to w ciąży liczyłam. Udało się! Mam syna! Myślę, że o płci dziecka bardziej decyduje "zaplecze genowe" męża, ale z pewnością nie jest to tak, że na córkę w ogóle nie macie szansy. Trzeba zastosować wszystkie znane "przepisy" na dziewczynkę (odpowiednia dieta, dzień cyklu itp.), no i ...pozostaje czekać na efekty. Niektórym się udaje, niektórym nie. W każdym razie życzę powodzenia!
    • Gość edziecko: guest Re: Pleć dziecka IP: *.* 07.06.02, 13:15
      czescsmile)wyobraz sobie ze u mnie w rodzinie rodza sie same dziewczynki a u meza chlopcysmile)to chyba nie jest sprawa dziedziczenia(?) w kazdym badz razie my mamy coreczkepozdrawiamsmile
    • Gość edziecko: guest Re: Pleć dziecka IP: *.* 07.06.02, 17:19
      U mojego męża też przeważają faceci, ja mam siostrę i dwie córy... Ale ja myślę, że u mnie decydujący był moment zapłodnienia, obie dokładnie w piątym dniu cyklu, zaraz po okresie. To podobno też ma znaczenie (chyba że facet ma super-plemniki :-))Życzę powodzenia, życzę tego, czego pragniesz, ale przede wszystkim zdrowego dzidziusia :-)Monika z Darią i Sarą.
Pełna wersja