Mam problem z moim maluszkiem - nie chce spać w nocy. Wieczorem grzecznie zasypia ok. 20.30 i budzi się między 23-24 i koniec. Próbowałam go przetrzymaći nie reagować ale strasznie krzyczy. Więc zaczełam dawać mu cucusia. Uspokaja się zasypia ale kiedy kładę go do łóżeczka budzi się po 10-15 min. i wszystko zaczyna się od początku - i tak całą noc. Najchętniej spałby razem z nami z cycem w buzi ale mój kręgosłup tego nie wytrzymuje: spanie w pozycji doskonale powykręcanej mu nie służy

)).Błagam może macie jakieś pomysły jak reagować i co mogłoby pomóc.Franuś ma 10 mies.Czekam na pomoc!!!!Angelika