Gość edziecko: marta.n
IP: *.*
25.08.02, 13:02
Witam wszystkich, chciałabym podzielić się jedna refleksją. Wczoraj wybrałam się do muzeum techniki wojskowej z dwojgiem dzieci (jedno 3 lata, drugie 6,5 miesiąca). Niestety nie dane mi było zwiedzić sal wystawowych bo Pani pilnująca kategorycznie zakazała wstępu z wózkiem (co definitywnie uniemożliwiło starszamu bąblowi pokazanie eksponatów

). W związku z tym wydarzeniem naszła mnie taka myśl, że chyba coś jest nie tak skoro matka z dzieckiem w wózku nie może gdzieś wejść. Druga refleksja to to, że nie ma w tym muzeum toalety (dla dziecka 3-letniego to problem, a gdzie przewinąć niemowlaka jak jest potrzeba?). I jeszcze jeden aspekt wszędzie napisanie nie dotykać, czy nie można przygotować takich eksponatów aby dzieci mogły wziąść do ręki i obejrzeć, albo czołgu do którego można wejść? A może stworzymy ranking miejsc przyjaznych dzieciom, w których można coś pokazać i czegoś je nauczyć. A może ktoś zna takie miejsca w okolicy Warszawy i chciałby mi je polecić?Pozdrowienia Marta